
Z historii Babola, wstęp do epokowego dzieła:
„Był wyjebiście ciepły poranek, nawet jak na babolowe warunki było to coś nieziemskiego. Ludzie topili się we własnym pocie, co i tak było postępem bo zwykli byli topić się we własnej urynie. Nie warunki sanitarne w północnym Iranie wszak będą głównym problemem tej historii, choć autor zastrzega sobie możliwość wprowadzenia kilku barwnych opisów - gawiedzi ku uciesze, czy coś w tym stylu. Naszą historię zaczynamy w tym właśnie upalnym Babolu. Pewnie zadaliście już sobie to zajebiście ważne pytanie „Co to do kurwy nędzy jest Babol?". Śpiesząc z wyjaśnieniami, Babol to właśnie taka zapadła dziura w północnym Iranie, lub jak kto woli na południowym brzegu zjebanego jeziora, które nie wiem jaki pajac nazwał Morzem Kaspijskim. Ale Ahmedów nigdy nikt nie rozumiał, oni są od ahmedowania, a ja od pisania, więc piszę. Do Babola sprowadziła mnie ciekawość, jako że niektórzy twierdzą, że zdarzyła się tam schizma. Sam, z łaski Allaha, naczelny lizodup wielkiego Iranu ajatollah Ali Cham-al-total wyklął miasto, a listy z prośbą o chrześcijańską klątwę poszły do stolca Piotrowego, ale jako że papa rzymski żywo sympatyzuje z separatystami babolskimi na niewiele się to zdało."
Sandman
dedykowane wydarzeniom lata roku 2003 i ich bohaterom
pierwsza publikacja (prapremiera) – dawne forum EWF
