(Wrestlepalooza
CXXIX zakończyła się w sposób iście dramatyczny. Wygląda na to, że rządy Felipe
Castro upadły, a on sam zrezygnowany albo wrócił na Kubę lub udał się
do Jemenu gdzie zostanie bojownikiem o przyszłość islamu. Natomiast sama federacja i jej nowe/stare władze musiały zmierzyć
się z nadchodzącą burzą. Zaginięcie Vaclava i śledztwo prokuratury w
sprawie jego domniemanej śmierci przyśpieszyły decyzję o opuszczeniu
Republiki Południowej Afryki przez port w Durbanie. Kierownictwo EWF
udało się prywatnym jachtem w stronę Argentyny, a w tym samym kierunku
na pokładzie kontenerowca wyruszyła większość innych pracowników EWF.
Tych ostatnich skuszono darmowym urlopem w Argentynie. Jeszcze niedawno
wszystko wyglądało jak początek wycieczkowego rejsu. Kontenerowiec sunął
pewnie przez wody, oddalając się od Durbanu i kierując się ku Krainie
Srebra. Teraz jednak coś się zmieniło. Najpierw niemal niezauważalnie,
drobne wahanie kursu, inne brzmienie silników, zbyt długie milczenie
radia. Potem nagle wszystko zaczęło się układać w jeden niepokojący
obraz. Jest pochmurno, wieje wiatr, zbiera się chyba na burzę, a po pokładzie przechadza się SR-Crazy z
parasolem w ręku. Towarzyszy mu Yoshihito Nabeshima.) Yoshihito Nabeshima – Na pewno dobrze się czujesz? Pogoda kiepska, przewieje cię.
SR-Crazy– Czy ja mam sto lat?
Yoshihito Nabeshima – Jak
ktoś występuje w EWF od 2001 roku, to nie jest już najmłodszy... i
nigdy nie będzie. Chcesz usiąść sobie na leżaku? Przynieść ci kocyk?
SR-Crazy– Szkoda, że nie pamiętałeś, żeby EWF World title przynieść po walce z Vaclavem. No... ale, co było. Minęło. (Bierze głęboki wdech.) Zaczyna się nowa epoka.
Na mostku kapitańskim światła
są przygaszone, a kontrolki pulsują nierównym rytmem. Kapitan stoi
sztywno przy konsoli, jego ręce przesuwają się nerwowo po panelach,
które przestały odpowiadać tak, jak powinny. Przed nim stoją Ponury
Grabarz i Yamato Konoe, tym razem już nie na dziobie jak to widzieliśmy
zakończeniu Wrestlepaloozy, lecz jak się okazuje w samym centrum
problemu.
Kapitan– Chyba straciliśmy sterowność. Układ sterowy nie reaguje... jakby ktoś
go odciął albo zablokował. Próbujemy przejść na system awaryjny, ale na
razie bez skutku.
Ponury Grabarz nie mówi nic, tylko patrzy przez przednią szybę. Ciemność oceanu wydaje się nagle głębsza niż wcześniej.
Kapitan– To nie wszystko. Łączność radiowa padła całkowicie. Nie
odbieramy, nie nadajemy. Sprawdziliśmy anteny... fizycznie są całe, ale
system nie odpowiada.
Yamato Konoe(marszcząc brwi) – A telefon satelitarny?
Kapitan zawaha się na sekundę, jakby sam nie wierzył w to, co zaraz powie.
Kapitan– Został... zniszczony. Podobno przez przypadek.
Na chwilę zapada cisza.
Kapitan– Jeden z waszych ludzi.... Fat Boy.. usiadł na nim. Urządzenie nie nadaje się do użytku.
Ponury Grabarz– Przypadek?
Kapitan– Nie mamy też zasięgu żadnej innej sieci. Jesteśmy całkowicie odcięci od świata.
Alarm na jednym z paneli zaczyna pulsować czerwonym światłem.
Kapitan– I jeszcze jedno... kurs. Nie jesteśmy już na trasie do Argentyny.
Yamato Konoe – Więc dokąd płyniemy?
Kapitan wskazuje na ekran nawigacyjny, a linia kursu przecina ocean w
zupełnie innym kierunku, prowadząc coraz dalej na południe.
Kapitan–Jeśli tego nie zatrzymamy, to nie wiem, co się stanie... bo zmierzamy w stronę Antarktydy.
(Za szybą rozciąga się
tylko ciemność i zimne fale. Statek płynie dalej, bez kontroli, bez
łączności, jakby ktoś lub coś już wyznaczyło jego
nowy kierunek.)
11.11.2015
(W
jednym z dawnych pałacyków z czasów świetności Argentyny, ukrytym w
zieleni Buenos Aires, trwa pilne posiedzenie kryzysowe. Wysokie sufity,
ciężkie drewniane boazerie i przygaszone żyrandole kontrastują z
nerwową atmosferą współczesnej korporacyjnej katastrofy. W długim
salonie, przy masywnym stole konferencyjnym, zebrało się nieformalne
kierownictwo EWF, jakie wyłoniło się po odsunięciu od władzy Felipe
Castro. Widzimy tu więc Esmeraldę Martinez, Kravena, senatora-ambasadora Szakala,
Berenikę Martinez, Tony'ego Hogańskiego, a także Game'a, który niedawno
ugiął się wobec woli Esmeraldy i każe na siebie już formalnie mówić
Facundo Martinez. Wzdłuż ścian siedzą także prawnicy korporacyjni i
specjaliści od PR, z laptopami otwartymi na slajdach pełnych wykresów,
strat i prognoz.)
Szakal (przegląda jakiś folder turystyczny na temat Iranu) – Wiecie,
że w Iranie produkują drony? Do tego rakiety balistyczne? Są
samowystarczalni pod tym względem. Dawno tam nie byłem z gospodarską
wizytą, więc z chęcią zapoznam się kurwa z perskimi nowościami.
Berenika Martinez – Więc jednak będzie pan ambasadorem w Teheranie?
Szakal –
Będę kurwa. Wszystko już załatwione. Potwierdziłem z „dużym pałacem",
że mnie chcą. Myślę, że jedna ambasadorska kadencja mi starczy, a
później kurwa w świat. Może prezydentem bym nawet został. (Drapie się po łysinie.) Kto wie, kto
wie. Silny kurwa człowiek w pałacu prezydenckim, to jest coś czego nam w Polsce brakuje.
Esmeralda Martinez –Czy możemy wrócić do tematu?
Facundo Martinez / Game (do Szakala) – Drony mówisz?
Szakal – Rakiety balistyczne też.
Facundo Martinez / Game – To ciekawy pomysł na biznes. Porozmawiamy o tym później.
Esmeralda Martinez –Czy ja wam przeszkadzam? Mamy kryzys w EWF! Musimy
natychmiast zamrozić komunikację publiczną i przejść na strategię
„kontrolowanego milczenia”. Jednocześnie dział PR przygotowuje nową narrację:
EWF jako „rozproszona struktura operacyjna w reorganizacji”.
Facundo Martinez / Game (ziewając) –
Nie przejmuj się tym tak. Nawet nie rozumiem języka, w którym do mnie
rozmawiasz. Jakie kontrolowane milczenie? Jaka rozproszona struktura?
Jedyny kryzys w EWF to fakt, że może trochę przeholowaliśmy z
zawinięciem Franciszka Rokossowskiego z Warszawy i przetransportowaniem
go do RPA. No i ten Vaclav i jego zaginięcie narobiło trochę smrodu w
RPA, ale mam nadzieję, że gościu się znajdzie.
Kraven (pewnym głosem) –Rokossowski nie wniesie żadnych zarzutów. Jest człowiekiem złamanym, tak jak Felipe. Nie zobaczymy go już więcej.
Esmeralda Martinez –No dobrze, a cała ta sprawa z E-W-VitaCore to niby nic? Eksperymenty na dzieciach i starcach? Wizerunkowo to katastrofa.
Facundo Martinez / Game – To jest sprawa EWF Group, a nie EWF Corporation. Używanie tej samej nazwy dla różnych podmiotów robi się kłopotliwe. (Odwraca się i zwraca do siedzących pod ścianą korporacyjnych specjalistów.) Prawda?
Specjalista –W tym przypadku najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest pełny rebranding
operacyjny dla EWF Group i dla E-W-VitaCore. Nowa marka, albo nowe marki, które nie powinny być w powiązane nazwą z EWF Corporation.
Berenika Martinez – Mamy śledztwo w RPA w sprawie Vaclava. Śledztwo w Polsce w sprawie E-W-VitaCore
- tu akurat nie powinno zdarzyć się nic złego, bo spółka nie działała
na terenie Polski. Natomiast prokuratora weszła do siedziby EWF i
zajęła wszystkie dokumenty. Standardowy zestaw oskarżeń: oszustwa
sportowe, korupcja, jakieś machloje przy podatkach, kontraktach
zawodników. Może nie jest to już osobista zemsta Felipe Castro, on
tylko odpalił tę bombę, ale kół politycznych stojących za jego osobą.
Popsuliśmy im trochę biznes, który mieli nadzieję przejąć.
Szakal – To trochę kurwa tak jakbyśmy w Warszawie wyrwali Gronkiewiczowej z rąk prawie zreprywatyzowaną kamienicę.
Tony Hogański (obracając w ręku kieliszek z jakimś alkoholem) –Wizerunkowo jesteśmy spaleni.
Facundo Martinez / Game – Nie pierwszy, nie ostatni raz. EWF Group to moja sprawa, ja się tym zajmę. Odbudowa EWF Corporation to wasza działka.
Esmeralda Martinez –Nie
wydaję mi się, żebyśmy w obecnym klimacie politycznym mogli wrócić do
Polski. Przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy.
Facundo Martinez / Game –
Jak Sandman wydostanie się z muzeum w Kairze, to wyślemy go do Polski
na negocjacje z rządem. Zresztą, wszyscy wiemy, że ten rząd schodzi ze
sceny, to może wystarczy przetrwać na wygnaniu kilka, maksymalnie
kilkanaście miesięcy. Nie wiem czy ja się chcę tym zajmować. (Ciężko wzdycha.) Cała ta sprawa z Felipe wyssała ze mnie całą energię. (Do siebie.) Może czas odpocząć?
Esmeralda Martinez –W międzyczasie gala na uchodźstwie! Narracja będzie taka: reorganizacja po kryzysie, nowy
początek, przeniesienie operacji do Ameryki Południowej.Gala
inauguracyjna w jednym z miast w Argentynie, skoro już tutaj jesteśmy.
Transmisja globalna. Brzmi nieźle, co? Pokazujemy, że federacja żyje,
tylko zmieniła formę.Restrukturyzacja, nowi inwestorzy, nowy duch.
Szakal – A kto będzie kurwa walczył?
Esmeralda Martinez –O jejku jej. Zapomnieliśmy o czymś?
Kraven –Część personelu i
zawodników... nie opuściła jeszcze poprzedniej lokalizacji. Ze względu na
problemy logistyczne i zakłócenia operacyjne. Esmeralda Martinez –Berenika, to zadanie dla ciebie. Musimy wysłać misję ratunkową. Udasz się na Antarktydę i uratujesz naszych zawodników. (Za oknami pałacyku noc nad
Buenos Aires jest spokojna, niemal elegancka. W środku jednak rodzi się
nowa przyszłość i nowy porządek.)
12.11.2015
(Komunikat prasowy.)
Prokuratura
Okręgowa w Warszawie informuje o wszczęciu szeroko zakrojonego śledztwa
dotyczącego działalności EWF Corporation z siedzibą w Warszawie.
Postępowanie obejmuje podejrzenia związane z unikaniem opodatkowania
VAT, praniem środków finansowych, wyłudzeniami podatkowymi na dużą
skalę oraz fałszowaniem dokumentacji księgowej w ramach
międzynarodowych przepływów kapitałowych powiązanych ze spółką.
W toku czynności operacyjnych funkcjonariusze zabezpieczyli obszerną
dokumentację finansową i elektroniczną w siedzibie spółki oraz w
wybranych podmiotach powiązanych. Materiał dowodowy obejmuje m.in.
księgi rachunkowe, nośniki danych oraz korespondencję korporacyjną.
Analiza zgromadzonych materiałów trwa, a prokuratura nie wyklucza
dalszych zatrzymań oraz rozszerzenia zarzutów na kolejne osoby pełniące
funkcje kierownicze w strukturach grupy kapitałowej. (Koniec komunikatu.)
16.11.2015
(Doniesienia prasowe.)
Dziś rano Franciszek Rokossowski złożył rezygnację z zajmowanego przez
siebie stanowiska prezesa Polskiego Związku Wrestlingu. Jednocześnie
ogłosił, że wbrew spekulacjom medialnym nie został w żaden sposób
uprowadzony w zeszłym miesiącu przez zorganizowaną grupę przestępczą
związaną z nowymi władzami EWF Corporation, a udał się do RPA
dobrowolnie. W związku z tym oświadczeniem nie będzie prowadzone
śledztwo w tej sprawie. Jednocześnie Ministerstwo Sportu i Turystyki
informuje, że w związku z dynamiczną sytuacją wokół działalności
Extreme Wrestling Federation, decyzją administracyjną powołano
neutralnego komisarza związku. Funkcję tę obejmie były zawodnik
wrestlingowy znany jako Bubba, którego zadaniem będzie przeprowadzenie
pełnego audytu organizacyjnego oraz finansowego, a także opracowanie
nowych standardów nadzoru i ścieżki rozwoju dla polskiego wrestlingu.
Resort podkreśla, że celem działań jest przywrócenie przejrzystości,
stabilności oraz zaufania do struktur sportu zawodowego w Polsce. Była
to ostatnia decyzja ustępującego ministra sportu. Bubba podziękował
ministrowi za okazane zaufanie, a także oświadczył, że będzie
współpracował z nowym rządem w planie naprawy polskiego wrestlingu.
Wiele wskazuje jednak na to, że nowy rząd, w przeciwieństwie do
poprzedniego, nie jest wcale zainteresowany polskim wrestlingiem. Bubba
oświadczył też, że aby uniknąć sporu z Polskim Związkiem Wędkarskim, co
do używania skrótu PSW, będzie rozważał zmianę nazwy związku na PSWR.)
(Koniec materiału prasowego.)
01.12.2015
(Świat
był już od dawna martwy w kolorach, bo było biało i zimno, ale tutaj,
na krańcu mapy, stał się martwy dosłownie. Kontenerowiec EWF, ten sam
który jeszcze niedawno przecinał wody ku Argentynie, teraz leżał wbity
w lodowy brzeg Antarktydy jak złamana i ranna orka albo inny arktyczny wieloryb. Metal skrzypiał w rytmie
wiatru, który nie brzmiał jak wiatr, bardziej jak oddech czegoś
ogromnego, ukrytego pod lodem. Nad wszystkim wisiała antarktyczna,
mroczna, zimna cisza. Ciężka i nienaturalna, jakby dźwięk sam tu
zamarzał. Lód otoczył kadłub z każdej strony, wciskając się w
szczeliny, miażdżąc farbę i stal. Światła na statku migotały ostatnimi
impulsami energii, a potem gasły jedno po drugim, zostawiając ludzi w
półmroku przerywanym tylko blaskiem zorzy i refleksami śniegu. To
właśnie tutaj zaginęła część załogi. Nie było krzyków, a tylko ślady.
Drzwi otwarte od środka. Puste korytarze. Porzucone radio, z którego
słychać było jedynie trzaski przypominające ludzkie głosy, które już
dawno przestały być głosami. W tej ciszy pojawiła się Berenika
Martinez. Wyszła z lodowego transportera jako pierwsza. Za nią
funkcjonariusze GRU. Berenika zatrzymała się na chwilę, patrząc
na kontenerowiec.)
Berenika Martinez –Zaczynamy od mostka. Cokolwiek tam zobaczycie, nie okazujcie żadnych emocji. Musimy odnaleźć ich wszystkich.
Nie trwało to długo, gdy znaleźli pierwszą grupę ocalałych - wychłodzonych, jakby ktoś
wyciągnął ich z rzeczywistości i zostawił między światami. Nekrophage
trząsł się w milczeniu, nie reagując na światło latarek. Kevin Korn
siedział pod ścianą, powtarzając coś, czego nikt nie rozumiał. Jigme
Dadrag patrzył w sufit, jakby widział coś przez stal. Czy pamiętał, że
był bhutańskim szwagrem Ponurego Grabarza? Jean-Pierre Azincourt
trzymał się poręczy, nie wiedząc, czy statek wciąż się porusza. Esespe
tylko wskazywał w głąb korytarza, gdzie światło nie docierało. Alvaro Morena
mówił, że „lód oddycha”. Tamara Ostrowska nie mówiła już nic. Podobnie
jak Vesna Obrenowić, Antoni Bryndza, Lech Grudziński, Angelika
Kucharska, Shaman, Dark Sędzia i inni mniej lub bardziej znani
pracownicy techniczni. Josh
Brennan próbował liczyć ludzi, ale zawsze wychodziło mu mniej niż
powinno. Gumowy przebieraniec Doomtrooper został znaleziony w ładowni,
siedzący nieruchomo jak pusty kostium po czymś, co już z niego wyszło.
Kabelo Letsie i Dobry Czech Honza zostali znalezieni razem, zamarznięci
w próbie otwarcia drzwi ewakuacyjnych. Don Camillo modlił się, ale nie
było jasne, czy do Boga, czy do radia. Ghul podobno twierdził, że jakby
został nietoperzem i wisiał przy suficie, to ryzyko zamarznięcia było
niższe. Nie jest pewne czy to prawda. John Christman i PepsiBosman
powtarzali, że „statek zmienił kurs zanim kurs został ustawiony”.
Niektórzy wspominali dawną operację terrorystyczną Boko Haram i
podejrzewając Nasa Jazzowskiego przeklinali jego imię. SR-Crazy, w
towarzystwie Smeli i Miszki, był w maszynowni. Silniki już
nie działały, ale wciąż wydawało się, że coś tam pracuje. Yoshihito
Nabeshima został znaleziony najbliżej dziobu, patrzący na lód, jakby z
nim rozmawiał. Potem był już tylko tzw. nowy narybek Felipe Castro i
Ghula. Casimiro Pereyra, Lautaro Medina, Damián Ruiz, João Andrade,
Rafael Vieira, Esteban Zuluaga, Diego Navarro, Mateo Quesada, Bruno
Figueroa, Thabo Khiba, Sibongile Bongani, Thiago Moretti - nie ludzie,
nie wrestlerzy, w klasycznym sensie, raczej projekty na przyszłość
Felipe Castro i Ghula, które okazały się niewypałem. Niektórzy
stali nieruchomo jak manekiny, inni reagowali na światło jakby pierwszy
raz je widzieli. Berenika patrzyła na nich wszystkich bez emocji, tylko
z kalkulacją.
Berenika Martinez (spoglądając w dokumentację) –Liczba nie zgadza się z manifestem.
Funkcjonariusz GRU –
Nadal szukamy. Nie wiemy ostatecznie czy Bidam i Franko weszli na
pokład. Są oznaczeni na manifeście, że niby tak... ale kto ich tam wie.
Zawsze byli nieprzewidywalni. Do tego SeBa i jego ekipa. Mówili coś o
łodzi podwodnej, ale, co ostatecznie z tego wyszło, to nie wiemy. No i
jest jeszcze Ponury Grabarz...
Berenika Martinez –Tak? Co z nim?
Funkcjonariusz GRU –Nie
znaleziono go na żadnym pokładzie. Żadnego śladu. Tylko otwarte włazy i
ślady, które urywały się tam, gdzie już zaczynał się lód Antarktydy.
Berenika Martinez –A nie lądolód?
Funkcjonariusz GRU –Słucham?
Berenika Martinez –Fat Boy, taki nasz wrestler, zawsze twierdził, że lądolód to brzmi smacznie. Jeden z funkcjonariuszy spojrzał na Berenikę.
Funkcjonariusz GRU – Jeśli on nadal tam jest... razem z innymi... to... nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich.
Berenika Martinez – Co z Yamato Konoe? Musimy go odnaleźć...
Funkcjonariusz GRU (kręcąc głową) – Nie wiem, naprawdę nie wiem... Berenika nie odpowiedziała od
razu. Spojrzała na statek, który skrzypiał w lodzie jak coś, co jeszcze
nie zdecydowało, czy ostatecznie umarło. Tak jak dawne EWF?
Berenika Martinez –Nie zostawiamy nikogo. (Zrobiła krok w stronę kadłuba.) Przyszliśmy po ludzi. Uratujemy wszystkich żywych, bo inaczej kto będzie walczył w odnowionym EWF? Macie 24 godziny.
Funkcjonariusz GRU – Tak jest. (Koniec materiału filmowego.)
14.12.2015
(W sali konferencyjnej
centrali EWF Group w Tokio panuje spokojna, korporacyjna atmosfera. Za
plecami zarządu widnieje logo grupy, a przed kamerami i dziennikarzami
staje Game, występujący od jakiegoś czasu oficjalnie jako Facundo
Martinez.)
Facundo Martinez – Po
wielu latach pracy dla EWF Group podjąłem decyzję o rezygnacji ze
stanowiska prezesa oraz przewodniczącego rady nadzorczej. To był
niezwykły etap mojego życia, ale nadszedł czas, aby przekazać
odpowiedzialność nowemu pokoleniu menedżerów i poświęcić się życiu
prywatnemu.
Na sali rozlega się seria błysków aparatów.
Facundo Martinez – Zamierzam
przejść na emeryturę i skupić się na działalności rolniczej, przede
wszystkim hodowli bydła w Argentynie. Planuję również rozwijać
projekty związane z hodowlą bydła rasy wagyu w Japonii. Na Hokkaido
natomiast zamierzam poświęcić chowem jaków. To bardzo czasochłonne
przedsięwzięcie, dlatego nie mogę już dużej pełnić roli prezesa EWF
Group. Chciałbym przy tym zaznaczyć, że obecne skandale o jakich mówią
media związane z jedną z naszych spółek, tzn. E-W-VitaCore są wyssane z
palca. Oskarża się nas o jakieś eksperymenty i wynaturzenia, a nikt nie
wie, że ta spółka od początku swojej działalności realizowała projekty
o charakterze humanitarnym i non-profit w regionach świata, które przez
lata pozostawały poza realnym zainteresowaniem globalnych systemów
ochrony zdrowia. Prowadziliśmy mobilne programy diagnostyczne i
szczepienne m.in. w Mongolii, Nepalu oraz na Madagaskarze, gdzie
lokalne
społeczności często nie miały dostępu do podstawowej opieki medycznej.
W Boliwii finansowaliśmy działania związane z opieką geriatryczną i
profilaktyką chorób zakaźnych na terenach oddalonych od dużych miast.
Nasza działalność obejmowała również szkolenia personelu medycznego
oraz tworzenie tymczasowych laboratoriów terenowych w Kazachstanie,
Etiopii i Laosie. Wspieraliśmy badania nad szybką diagnostyką
wirusologiczną, odpornością populacyjną oraz systemami reagowania na
lokalne zagrożenia epidemiologiczne. Współpracujemy też z innymi
firmami badawczymi nad nowatorskimi szczepionkami mRNA. Stanowczo
podkreślam, że działalność E-W-VitaCore zawsze miała na celu pomoc
społecznościom wykluczonym zdrowotnie oraz rozwój nowoczesnych metod
ochrony zdrowia w regionach wymagających wsparcia międzynarodowego.
Oczywiście zlecimy zewnętrzny audyt, a jeżeli zostały popełnione jakieś
błędy, to wynikały one z mojego braku nadzoru. Stąd też decyzja o moim
odejściu. Oddaję EWF Group w godne ręce osób, z którymi współpracuję od
lat i do których mam zaufanie.
Obok niego siedzą już nowi liderzy grupy.
Facundo Martinez –
Funkcję prezesa EWF Group obejmie Silvio Carairro, dotychczasowy
prezydent działu Supply Chain oraz członek zarządu. To doświadczony
menedżer, który od lat odpowiadał za strategiczne operacje grupy i
gwarantuje pełną ciągłość działania organizacji.
Silvio Carairo jedynie kiwa głową w stronę kamer.
Facundo Martinez –
Funkcję CFO nadal pełnić będzie August Frederic de Murat, co zapewnia
grupie pełną stabilność finansową i operacyjną w okresie transformacji.
Do zarządu grupy dołączy również moja asystentka Naoko Katsura.
Zaproponowałem także by do zarządu weszła Berenika Martinez, moja
adoptowana
córka, która od dłuższego czasu uczestniczyła w strategicznych
projektach reorganizacyjnych i procesach restrukturyzacyjnych grupy.
Silvio Carairo –
W najbliższych miesiącach EWF Group poinformuje o kolejnych zmianach
organizacyjnych oraz nowej długoterminowej strategii rozwoju.
Dziękujemy wszystkim partnerom, pracownikom i inwestorom za zaufanie.
Ja osobiście również dziękuję za zaufanie.
(Konferencja kończy się krótkimi oklaskami i serią pytań, na które zarząd odpowiada już poza oficjalnym przekazem medialnym.)
04.01.2016
(Komunikat prasowy.)
EWF Group ogłasza rebranding na Aetherath Group.
EWF Group z przyjemnością informuje o rozpoczęciu nowego etapu rozwoju
pod nazwą Aetherath Group. Rebranding odzwierciedla ewolucję
organizacji, jej rosnące ambicje technologiczne oraz długoterminową
wizję innowacji. Nowa nazwa nawiązuje do greckiego słowa „Aether”, oznaczającego czyste,
górne niebo - symbolicznie rozumiane jako esencja innowacji,
zaawansowanych technologii i nowych horyzontów rozwoju. W najbliższym czasie wszystkie dywizje oraz spółki zależne Grupy
przejdą podobny proces rebrandingu, aby wzmocnić spójność marki i
podkreślić wspólny kierunek strategiczny.
Jedną z pierwszych zmian będzie rebranding spółki E-W-VitaCore, która
przyjmie nazwę Mithraeon Vita lub, w pełnym wariancie branżowym,
Mithraeon Vita Biosciences. Nazwa łączy rdzeń Mithraeon z łacińskim
słowem „Vita”, oznaczającym życie i siłę witalną. Podkreśla to rolę
spółki jako żywego, regeneracyjnego centrum innowacji Grupy,
szczególnie w obszarach nauk biomedycznych, medycyny regeneracyjnej,
terapii precyzyjnych, biologii syntetycznej oraz odkrywania leków
wspieranego przez sztuczną inteligencję. Rebranding stanowi ważny krok
w budowie nowoczesnej, spójnej i globalnie rozpoznawalnej tożsamości
Grupy.
(Koniec komunikatu prasowego.)
01.02.2016
(W znanej nam z posiadłości
pod Buenos Aires trwa spokojna, niemal rodzinna rozmowa. Większość
zawodników i pracowników EWF została już uratowana z lodów Antarktydy,
a atmosfera wokół federacji zaczyna powoli przechodzić od chaosu do
planowania przyszłości. Esmeralda Martinez oraz Berenika Martinez
próbują przekonać Game'a, aby zaangażował się w odbudowę federacji na
emigracji.)
Esmeralda Martinez –
EWF nie może zakończyć się w taki sposób. Ludzie nadal chcą wrestlingu,
a zawodnicy potrzebują miejsca, od którego zaczną od nowa. Musimy
zbudować dla nich bezpieczną przystań. Wyrwaliśmy władzę Felipe Castro,
a więc wzięliśmy na siebie ten obowiązek by federacja nadal trwała.
Facundo Martinez – To miłe.
Berenika Martinez – Misja na Antarktydzie zakończyła się prawie sukcesem.
Facundo Martinez – Nie znalazłaś Yamato Konoe i Ponurego Grabarza. Pewnie jeszcze ktoś tam się zawieruszył.
Berenika Martinez – Przepraszam.
Zapada niezręczna cisza. Facundo Martinez –
Po co wam to EWF? Szakal jest już jedną nogą w Teheranie. Crazy podobno
nie może walczyć. Vaclav nadal nie daje znaku życia. Ten jakiś Żubr nadal siedzi w więzieniu w RPA. Yoshihito
Nabeshima przeszedł kryzys. Nie wiadomo, gdzie się podziewają Bidam i
Franko, a Nas Jazzowski uruchamia jakieś biznesy w Polsce z dawnymi
komuchami. Po co wam to EWF?
Berenika Martinez – Chodzi
o symbol. Jeśli przetrwaliśmy to wszystko, możemy stworzyć coś nowego
tutaj, w Argentynie. Jak sytuacja w Polsce się poprawi, to możemy tam
wrócić. Ważne, żeby zachować ciągłość. Jeżeli teraz to wszystko
upadnie, to może to być już śmierć na wieki.
Game siedzi spokojnie na fotelu, patrząc na obraz przedstawiający rozległe pastwiska. Widać, że
myślami jest już daleko od świata gal, polityki i korporacyjnych
kryzysów.
Facundo Martinez – Ja swoje zrobiłem. Teraz interesuje mnie bydło, spokój i hodowla zwierzątek. Nie zamierzam wracać do zarządzania federacją.(Zapada chwila ciszy, po której jednak lekko się uśmiecha.)Ale
nie będę wam przeszkadzał. Macie wolną rękę. Formalnie EWF Corporation
należy teraz w stu procentach do Esme. Papiery podpisane, udziały
przekazane.
Esmeralda Martinez –
W takim razie oficjalnie przekazuję funkcję komisarza EWF Berenice. Od
tej chwili wspólnie poprowadzimy federację i odbudujemy ją tutaj, na
uchodźstwie.
Berenika Martinez –
A skoro zaczynamy od nowa... zrobimy to po swojemu. Mamy rok
przestępny, więc nie ma lepszej okazji niż organizacja gali 29 lutego. ÆWF HD - „Virreinato del Río de la Plata”, La Plata, 29 lutego 2016 roku.