I To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
(Końcowe sceny Kwietniowej
Anarchii VII. Ciemna noc, głucha noc. Słychać odgłosy kobiecych butów.
Podobno nie jest przyjemnie w nich chodzić, ale wypada, ot kobieca
logika. To dwie panie związane z Extreme Wrestling Federation próbują
wydostać się z terrorystycznej pułapki. Są to Dagmara Zielińska i Agnieszka Sorel.)
Agnieszka Sorel– Dobra nasza, nie dopadli nas.. Tylko jak my się stąd wydostaniemy?
Dagmara
Zielińska– Za mną. (Z pełną powagą.) Jestem w
EWF od 2001 roku i wiem jak wychodzić z wrestlingowych tarapatów.
Petruella jest na przedzie, a
panie z gracją próbują opuścić piekielną halę. Wpadają na grupę
murzynów z Boko Haram.
Agnieszka
Sorel– Faktycznie, znasz się na rzeczy.
Terroryści są rozochoceni i
zaczynają oceniać w swoim narzeczu walory pań. Nawet niemłoda już
przecież Dagmara Zielińska ich zainteresowała. Nie ma co się dziwić,
jest wielokroć lepsza od kóz i wielbłądów.
Tamara Ostrowska– Co teraz?
Teraz jeden z terrorystów
próbuje rzucić się lubieżnie na Alienor... ale nagle spada na niego
cios w głowę! Cios z łopaty! Następnie kolejny islamista zostaje
powalony... Jak to się dzieje? Czy to możliwe? Tak! To Ponury Grabarz!
Były szef GRU napierdala łopatą w murzyńskich bojowników. Po chwili
wszyscy mają już zmasakrowane czaszki inne elementy kostne, a po
podłodze sączy się krew. Dobrze, że panie są w szpilkach.
Dagmara
Zielińska– Grabarzu! To ty!
Ponury Grabarz(z całkowitym spokojem) – Wyprowadzę was stąd bezpiecznie. Nie
bójcie się, wszystko będzie dobrze.
Agnieszka Sorel– Wróciłeś? Dlaczego? Po tym
wszystkim, co Kraven zrobił?
Ponury Grabarz– Nie mogłem zostawić EWF w potrzebie.
(Panie ruszają za Grabarzem,
prawdziwym obrońcą wolności. Koniec materiału filmowego.)
II mieliśmy odrobinę
koniecznej odwagi lecz w gruncie rzeczy
była to sprawa smaku
(Późne godziny nocne, a może w
sumie nawet poranne. Jeden z luksusowych krakowskich hoteli. Jesteśmy
na
korytarzu, a zza drzwi jednego z pomieszczeń słychać kłótnie,
podniesione głosy, a w zasadzie to jeden głos i kobiecy pisk. Drzwi z
hukiem otwierają się i wypada stamtąd jakiś przestraszony murzyn. Ten
potrafi nawet po polsku.) Murzyn–
To demon!
W plecy trafia go but na
obcasie. Napastnikiem okazuje się Weronika Anna Miley Passent.
Weronika Passent– Wy
dranie! Porwaliście mnie? Ja za tydzień muszę być w Los Angeles, bo
gram z Dustinem Hoffmanem, tzn. niedaleko niego, ale będę go widziała!
Wypućcie mnie natychmiast! Murzyn–
Szejk Jasin zabronił.
Drzwi zostają zamknięte, a
WAMP pozostaje uwięziona w pokoju hotelowym. Przenosimy się do wnętrza
pomieszczenia. WAMP próbuje kombinować coś przy oknie, ale nie da się
go otworzyć.
Weronika Passent– Załatwili mnie. Co teraz będzie? Co
będzie jak Nas się dowie? Dlaczego nie nauczył obsługiwać mnie rakiety?
Słychać pukanie do drzwi. Ktoś
musi być wyjątkowo grzeczny, ale nie aż tak by czekać na odpowiedź.
Weronika Anna Miley jest wyraźnie oburzona tym brakiem kultury. Na
pewno nie będzie grać w afrykańskich filmach i serialach, a już
nigeryjskich to bankowo nie! To jednak nie żaden terrorystyczny murzyn
postanowił ją odwiedzić, bo w
pokoju pojawia się Nas Jazzowski. Oczy WAMP napełniają się łzami.
Podbiega do niego i rzuca mu się na szyje i zaczyna go całować.
Weronika Passent– Nas! Nas! Gdzie byłeś? Co się stało?
Nas Jazzowski– Wróciłem.
Weronika Passent(przejęta i wzruszona) – Żeby mnie uratować?
Nas Jazzowski – Tak.
Weronika Passent– Och Nas. Nigdy mnie już nie
zostawiaj.
(Koniec materiału filmowego.)
III Tak smaku w którym są włókna duszy
i chrząstki sumienia (Straty osobowe i ofiary
wydarzeń Kwietniowej Anarchii VII. Statystyki.)
1. W niewoli: a) u Felipe Castro: Esmeralda Martinez, Jan
Kowalski, cała rada nadzorcza, Lech Grudziński, Mariusz Max Kolanko,
Shaman, Dark Sędzia, Angelika Kucharska, Tamara Ostrowska, Mexicano, Starrcade, Dark Sędzia
b) u Boko Haram: Franko, The Chickasaw, Żubr,
Artur Grot, Mia, Robert Forlani, Won Wei, MaxiMasterMistrz, Alberto
Garcia, Francesco Guly, Pasierb, Michel Caviour
2. Los nieznany: Yamato Konoe, Don Pedro, Pan
Wojtek, czwórka syryjskich wrestlerów i każdy inny, niewymieniony na
tej liście
I Kto wie gdyby nas lepiej i
piękniej kuszono słano kobiety różowe
płaskie jak opłatek (Konferencja
prasowa w tymczasowej siedzibie EWF Corporation w Warszawie. Na stojąco
z dziennikarzami rozmawiać będzie Felipe Castro, od niedawna prezydent,
komisarz i przewodniczący rady nadzorczej EWF Corporation. Dziennikarze
to rzecz jasna przedstawiciele mediów tzw. głównego nurtu.)
Dziennikarz
WSI24 – Przede wszystkim gratulujemy objęcia
nowych stanowisk.
Felipe
Castro – Dziękuję.
Rada Nadzorcza EWF Corporation zadecydowała, że federacja potrzebowała
całkowitej odnowy i przebudowy. Poproszono mnie bym stanął na czele
EWF. Po długich wahaniach zgodziłem się. To wielka odpowiedzialność,
ale także olbrzymi obowiązek. Ze wzruszeniem obejmę stanowiska, które
zajmował kiedyś mój ojciec. Będę kontynuował jego dzieło i razem
zbudujemy nowe, lepsze EWF.
Dziennikarz
Lisweeka – Kiedy możemy spodziewać się
najbliższej Wrestlepaloozy?
Felipe
Castro – To
kwestia kilku tygodni. Dokonujemy pewnej reorganizacji, m.in.
przenosimy siedzibę spółki ze Szczecina do Warszawy, by być blisko
rodaków i serca kraju. Zapewniam też, że mimo pohukiwań niektórych
zwolenników dawnej władzy, to moja ekipa sprawuje całkowitą kontrolę
nad EWF Corporation, co zostało potwierdzone sądownie. To także my mamy
dostęp do wszystkich polskich kont federacji. Tylko frustraci i
przeciwnicy zgody mogą twierdzić, że rządzimy EWF nielegalnie.
Dziennikarz
Tygodnika Rakowskiego – Jacy zawodnicy będą brać udział w
odnowionym EWF?
Felipe
Castro – Vaclav. On będzie twarzą Extreme
Wrestling Federation.
Dziennikarz
WSI24 – A SR-Crazy? Szakal? Franko? Bidam?
Nas Jazzowski?
Felipe
Castro – Jestem
dobrej myśli. Wszyscy wyżej wymienieni mają podpisane długoterminowe
kontrakty z EWF, wieloletnie wręcz, więc jeśli chcą gdzieś walczyć, to
tylko u nas, tylko w EWF. Dziękuję to wszystko. (Koniec konferencji prasowej. A
może był to briefing?)
II lub fantastyczne twory z
obrazów Hieronima Boscha
(Studio WSI24. Program prowadzi
Jarosław Walmart. Jego gościem jest Vaclav.)
Jarosław
Walmart – Panie Vaclavie. Wszyscy czekamy na
powrót EWF. Czy ma pan dla nas dobre informacje? Stoi pan blisko
obecnego kierownictwa.
Vaclav – Uspokajam wszystkich. EWF było, jest
i będzie. Filip pracuje ostro by przywrócić naszej wspaniałej federacji
dawny blask.
Jarosław
Walmart – Ale jak długo można czekać? Minął
już prawie miesiąc od Kwietniowej Anarchii VII, a my nie wiemy jeszcze
niczego.
Vaclav – Wiemy
wiele, co też pan mówi? Jest nowy prezydent, trzeba mu więc dać te co
najmniej sto dni spokoju. Mamy nową silną ekipę, zbiera
się nowy, młody roster. Przyszłość maluje się w optymistycznych barwach.
Jarosław
Walmart – Wczoraj
zmarł wielki Polak, prawdziwy patriota, pan prezydent generał Wojciech
Jaruzelski. Wiemy, że prywatnie był on wielkim fanem EWF.
Vaclav – To wielka strata dla polskiego
wrestlingu. On był popularyzatorem wrestlingu na froncie wschodnim.
Jarosław
Walmart – Podobno nie mógł doczekać się
kolejnej Wrestlepaloozy.
Vaclav – No
niestety. Felipe Castro będzie na Powązkach by towarzyszyć mu w
ostatniej drodze. Ja natomiast złożę wieniec od Związku Wrestlerów
Polskich.
(Koniec fascynującej rozmowy.)
czerwiec 2014 roku
I
lecz
piekło w tym czasie było jakie mokry dół zaułek
morderców barak
(Pod siedzibą EWF Corporation w Warszawie Felipe Castro zostaje zdybany
przez jakiegoś dziennikarza.)
Dziennikarz
– Panie Castro, co z EWF?
Felipe
Castro – Jest dobrze, sytuacja pod kontrolą.
Dziennikarz
– Podobno nie ma pan wrestlerów.
Felipe
Castro (podirytowany) – Co? To bzdury.
Dziennikarz
– Czy to prawda, że oprócz Vaclava
nikt nie chce walczyć w pańskim EWF?
Felipe
Castro – Zapewniam pana, że EWF jak zawsze
będzie prezentować wrestling na najwyższym poziomie.
Dziennikarz
– Jak na razie to wydaje pan pieniądze
na luksusowe biura w centrum Warszawy. Tak się kieruje federacją? Felipe
Castro – Pan chyba z prawicowych mediów.
Żegnam pana.
(Prezydent EWF miał już dość
rozmowy i na tym ją zakończył.)
II nazwany pałacem
sprawiedliwości (Popularny
program tzw. telewizji śniadaniowej. Dziś gościem jest SR-Crazy, który
najpierw uczył jak przyrządzać śledzie po mandżursku, a na koniec
został zapytany, przez dziennikarza z redakcji sportowej, o Extreme
Wrestling Federation.)
Dariusz Krukowiecki – Muszę zadać pytanie, które elektryzuje wszystkich.
SR-Crazy – Tak,
śledzie są też dobre do wódki. Myślałem, że wszyscy to wiedzą. Chociaż
z drugiej strony mówią, że poziom dziennikarstwa w Polsce nie jest
wysoki, więc żadne pytanie mnie już nie zdziwi.
Dariusz Krukowiecki – Chodziło mi o EWF.
SR-Crazy – Wypowiem
się w imieniu swoim i Związku Wrestlerów Polskich, kierowanemu przez
Don Pedra. Do EWF pod wodzą Felipe Castro nie ma powrotu. Razem z moimi
kolegami, którzy uratowali się z Kwietniowej Anarchii VII, nie mamy
zamiaru wracać do federacji.
Dariusz Krukowiecki – Macie jakieś żądania?
SR-Crazy – Plan
maksimum to powrót Kravena i starego zarządu. Plan minimum to gwarancje
pracownicze i usunięcie Vaclava ze Związku Wrestlerów Polskich.
Dariusz Krukowiecki – ... i wszyscy jesteście co do tego zgodni?
EWF World Champion wyciąga z
kieszeni telefon, ustawia go w tryb głośnomówiący. Na ekranie pojawia
się twarz Yoshihito Nabeshimy.
SR-Crazy – Yoshi, co sądzisz o zmianach jakie nastąpiły w EWF w czasie Kwietniowej Anarchii VII?
Yoshihito Nabeshima (telefonicznie) – Zmiany które nastąpiły as zgniłe, my mamy racje, ale to oni maja karabiny. To przykre. Koniec rozmowy.
Dariusz Krukowiecki – Rozumiem, tak... to wiele wyjaśnia.
SR-Crazy – Felipe
Castro musi usiąść z nami do stołu negocjacyjnego i rozmawiać. Nie
będziemy pracować dla człowieka, który przejął władzę siłą przy użyciu
organizacji terrorystycznej, a do tego wysłał część naszych kolegów do
Afryki.
Dariusz Krukowiecki – Dziękuję, nie mam więcej pytań.
(Koniec programu.)
lipiec 2014 roku
samogonny Mefisto w
leninowskiej kurtce posyłał w teren wnuczęta
Aurory
(Gdzieś
w Afryce. Znajdujemy się w obozie pracy, który przywodzi na myśl wiek
XIX i wszystkie wynaturzenia jakie oferował tamten, skądinąd ciekawy,
okres. Najprawdopodobniej jest to teren kontrolowany przez Boko Haram.
Nie wiadomo tylko czy w Nigerii, Czadzie, Kamerunie, Nigrze czy
Beninie, bo wszędzie tam ta terrorystyczna organizacja operuje. Trwa
wycinka jakiegoś lasu. Robotnicy, najprawdopodobniej uprowadzeni i
zmuszeni do tego ludzie, ciężko pracują. Ich nadzorcy poganiają ich
batami. W jednej grupie pracują Franko, Żubr i The Chickasaw. Cali
posiniaczeni, w obdartych ubraniach, zakrwawieni od smagań batów,
zajmują się, jak już wymieniono powyżej, wycinką lasu.) The
Chickasaw – Nie wiem jak długo to wytrzymam. Franko –
Nie
narzekaj. Nie prowokuj ich, nie zwracaj na siebie uwagi. Musimy stać
się dla nich niewidzialni, a wtedy wykorzystamy nadarzającą się
sytuację i uciekniemy. The
Chickasaw – Łatwo tak mówić. Franko – Łatwo.
Ty robisz cały czas przy wycince lasu. Ja jutro wracam do kopalni. Ta
praca to koszmar. Wiesz jaka tam jest śmiertelność? Ja wiem... ja
dobrze to wiem... The
Chickasaw –
Mia pracuje w kuchni. Mówiła, że
podobno mają przenieść obóz. Żubr – Rozmawiałem z Michałem i Andrzejem.
Też to potwierdzają. The
Chickasaw –
Co u nich? Żubr – Pracują teraz z kozami i
wielbłądami. Za tydzień będzie gorzej, bo mają ich rzucić do kopania
rowów melioracyjnych.
Franko
– Jakieś wieści od innych?
Żubr (kręcąc głową) – Od tygodni żadnych....
The
Chickasaw –
Myślisz, że...?
Żubr – Już po ptokach.
The
Chickasaw –
Co to znaczy? Moja polszczyzna nie
jest perfekcyjna. Żubr – It's after the birds.
The
Chickasaw –
Aha. Franko – My wytrzymamy. Musimy. (Życzmy uprowadzonym do Afryki
zawodnikom szczęścia.)
wrzesień 2014 roku
chłopców o twarzach
ziemniaczanych bardzo brzydkie
dziewczyny o czerwonych rękach
(EWF
Corporation miało siedzibę w Szczecinie. Już nie ma, teraz jest to
Warszawa. Nie zapominamy jednak, że teoretycznie kwatera główna
znajdowała się w rosyjskim Petersburgu. Mieści się ona w zabytkowej
części miasta, przy Nabrzeżu Angielskim. To raczej kameralne miejsce,
które spełniało jedynie funkcje polityczno-reprezentacyjne, a
zatrudniało może z pięć osób. Znajdują się tu gabinety prezesa, gabinet
komisarza, piękna sala narad rady nadzorczej W bogato zdobionym
gabinecie komisarza, urządzonym jeszcze w czasach Imperium Rosyjskiego,
rezyduje Kraven, który stoi na czele Stawki EWF Corporation. Dziś gości
u siebie Szakala.)
Kraven – Jak sytuacja w kraju?
Szakal – Nijak.
Felipe Castro bardzo chce, ale nie daje rady. Uwierzysz kurwa? Oprócz
Vaclava i kilku miernot, nikt nie chce u niego walczyć.
Kraven – Mogłem zastrzelić swołocz.
Szakal – Mogłeś, nie mogłeś... co to za
różnica teraz? Castro ma EWF, ale nie ma wrestlerów. My mamy
wrestlerów, ale nie mamy EWF.
Kraven – Z
chęcią zorganizowałbym EWF na wygnaniu, ale... kontrakty są
skonstruowane w taki sposób, że nasi zawodnicy nie mogą występować
nigdzie poza EWF. Nie sądzę też by chcieli na stałe przenieść się do
Rosji.
Szakal – Trzeba szukać kurwa nowych rozwiązań.
Kraven – Tylko jakich?
(Koniec wizyty w złowrogiej Rosji,
która chce rządzić całym światem.)
grudzień 2014 roku
I Zaiste ich retoryka była aż
nazbyt parciana (Marek Tulliusz obracał
się w grobie)
(W jednej z popularnych telewizji
pojawił się wywiad ze Scytherem.
Rozmawiano o wszystkim, o jego karierze, sukcesach, przygodach, o
dawnym EWF, o AWF, temat zszedł w końcu na obecne poczynania Felipe
Castro i wielomiesięczną absencję federacji.)
Scyther – Nie mogę narzekać na Felipe Castro.
Mam kontrakt ważny jeszcze kilka lat, pensja wpływa co miesiąc. Bardzo
mu za to dziękuję.
Dziennikarz
–
Tak,
jakby nie płacił, to taki kontrakt można by chyba teoretycznie zerwać,
prawda? Wtedy droga do otwarcia nowej federacji przez Kravena stałaby
otworem.
Scyther –Uważam
Kravena za legalnego przedstawiciela władz EWF, który jest tymczasowo
odsunięty od władzy. Castro okupuje EWF jedynie przejściowo, kiedyś
wszystko wróci do normy. Jak na razie, tak jak mówię, dostaję pensję na
czas, choć udziały z zysków z reklam coraz mniejsze.
Dziennikarz
–To zrozumiałe, skoro federacja nie
jest aktywna.
Scyther –Tak...
jeśli będę kiedyś wolnym zawodnikiem, a to kwestia dopiero kilku lat,
wtedy pójdę za Kravenem. Na razie zarówno ja jak i większość zawodników
mamy związane ręce. EWF płaci, ale my odmawiamy walki. Nazwijmy to
strajkiem. Tak jest i koniec. Niech Kraven z Castro się dogadają.
Dziennikarz
–Wojciech
Jaruzelski był wielkim fanem EWF i kibicował Felipe Castro w jego
drodze po władzę. Nie doczekał pierwszej Wrestlepaloozy pod
kierownictwem Castro.
Scyther –W międzyczasie zdążyli jeszcze
umrzeć Joe Cocker i Anna Przybylska, a gali jak nie było, tak nie ma.
(Koniec wywiadu.)
II łańcuchy tautologii parę pojęć
jak cepy dialektyka oprawców
żadnej dystynkcji w rozumowaniu składnia pozbawiona urody
koniunktiwu (Komunikat nadzwyczajny Stawki
EWF Corporation.)
(Koniec komunikatu.)
styczeń 2015 roku
I Tak więc estetyka może być
pomocna w życiu nie należy zaniedbywać
nauki o pięknie
(Pod
siedzibą EWF Corporation odbywa się protest pracowników federacji.
Teoretycznie są na kontrakcie, ale od kwietnia ubiegłego roku znajdują
się w stanie strajku. Widzimy tu takie persony jak Pan Wojtek, który
jednak się uratował, Smela, Miszka, Antoni Bryndza,
Cassandra Tisserant, Agnieszka Sorel, Dagmara Zielińska, Helenka, Ghul,
a także SeBa. Mają ze sobą transparenty, plakaty oraz wsparcie związków
zawodowych. Związek Wrestlerów Polskich obediencji vaclavowskiej ich
nie popiera, ale odnoga kierowana przez Don Pedra już tak. Zimowa aura
nie sprzyja, ale serca strajkujących są gorące, do tego wspiera ich
rzesza fanów federacji.)
Ghul –Domagamy się powrotu Kravena i
starego zarządu!
Dagmara
Zielińska –Uwolnić panienkę Esmeraldę!
Helenka
(z wielkim zdjęciem Franko)–Gdzie jest Franko? Co z nim
zrobiliście?
Don
Pedro –Związkowcy przeciwko tyranii Castro!
SeBa –Jestem tu dla EWF! Jestem tu dla
wolności! Będę masakrował lewaków! Hełmem! Hełmem!
Cassandra
Tisserant –Uwolnić mojego brata!
SeBa (mrugając zalotnie do
Haitanki)–Cześć, mała.
Cassandra
Tisserant –Panie feldmarszałku, to nie czas na
to.
SeBa –Racja! EWF! EWF! EWF!
Ghul
–Odczytam
teraz list od senatora Szakala. (Ghul wyciąga wielki rulon
ozdobnego
papieru i głośno czyta.) Uwolnić wszystkich. Wolność dla EWF
kurwa!
Wśród protestujących pojawia
się Weronika Passent, która rozdaje im kawę i kanapki.
Weronika
Passent –Hejka wszystkim! Czy będziemy
budować różowe miasteczko?
Agnieszka Sorel –To twój mąż nas tak załatwił!
Weronika
Passent –Ej laska! Odwal się od Nasa, co?
Helenka –Przecież to on był przywódcą
murzyńskiej armii! To ona uprowadziła Franko!
Weronika
Passent –Słuchaj
bazylu. Powiem ci, co nas mi powiedział, bo on to lepiej ogarnia niż
ty. Gdyby to on nie stanął na
czele niggersów, to zrobiłby to jakiś prawdziwy terrorysta. Czaisz?
Kumasz, co by się wtedy stało? Byłyby bankowo ofiary śmiertelne. Twój
Franko dostałby serię z kałacha i byłabyś dzisiaj wdową, a tak dostał
tylko oklep.
Ghul (uspokajając tłum) –Spokojnie. Pani Weronika nie jest
niczemu winna.
Weronika
Passent –No jacha, że nie. (Wyciąga swój własny megafon.)
Pożyczyłam od wujka Czesia, fajny nie? (Przez megafon.) Uwolnić
Ghula! Uwolnić Ghula! Uwolnić Ghula!
Ghul (zdziwiony) –Przecież jestem wolny.
Weronika
Passent (wyciskając Ghulowi megafon) –No to masz w prezencie fajny gadżet.
Uwalniajcie kogo chcecie. My z Nasem popieramy wolność.
(Protest trwa! Wolność dla EWF!)
II Zanim zgłosimy akces trzeba
pilnie badać kształt architektury rytm
bębnów i piszczałek kolory oficjalne
nikczemny rytuał pogrzebów
(Hongkong, luksusowa
restauracja, gdzieś w centrum tego specjalnego regionu
administracyjnego Chińskiej Republiki Ludowej. Luksusowa, ale bez
przesady. Kolacja nie kosztuje tu tysiące dolarów, być może setki, to
raczej maksimum. Przy stoliku siedzą znany skądinąd Game, zwany niegdyś
imperatorem, a także Aleksandr Nazaretian.)
Aleksandr
Nazaretian –Dziękuję, że zechciał się pan ze mną
spotkać.
Game –Drogi
panie, ja mam mnóstwo czasu. Życie na emeryturze jest przyjemne, raz w
miesiącu grywam w golfa z Szakalem, choć on ostatnio zaczął nalegać na
polo. Pan jednak jak rozumiem w sprawie EWF?
Aleksandr
Nazaretian –Tak. Nie będę ukrywał, ja nie mam
tak radykalnych poglądów jak Felipe Castro.
Game –Ja natomiast nie jestem Kravenem i
to nie ja stoję na czele EWF na uchodźstwie. Jestem osobą prywatną.
Aleksandr
Nazaretian –29% udziałów piechotą nie chodzi.
Game –Pragnę zauważyć, że mój
przedstawiciel w radzie nadzorczej zawsze wstrzymuje się od głosu.
Zresztą, to nie ja sterroryzowałem EWF by przejąć władzę. Nie wiem
czemu to spotkanie ma służyć. Aleksandr
Nazaretian –Tak,
przejęliśmy władzę w sposób radykalny. Nie zaprzeczę temu. Ma pan
rację, ale wszystkim nam zależy na EWF. Ten strajk, czy też lokaut
pracowników. To nikomu i niczemu nie służy.
Game –Nie, z pewnością nie. Pije pan wino?
Aleksandr
Nazaretian –Tylko ormiańskie. To moja branża,
jestem lojalny wobec ojczyzny.
Game –A wobec Felipe Castro?
Aleksandr
Nazaretian –Proszę pana. Felipe Castro jest
prezydentem EWF Corporation.
Game –Pomówmy lepiej o byłym prezydencie.
Interesuje mnie los Esmeraldy Martinez. To bardzo nieprzyjemne, że nie
może opuścić Polski. Aleksandr
Nazaretian –Podobno nadrabia stracony czas z
córką.
Game
–Do tego nie żadnych wiadomości od
Yamato Konoe, a to mój przyjaciel. Postawmy sprawę jasno. Czego pan
chce?
Aleksandr
Nazaretian –Mediacji.
Te wasze jastrzębie, twardogłowi, ten reakcyjny beton... Kraven, Tony
Hogański, Szakal. Nie umiemy do nich w żaden sposób dotrzeć.
Game –Mam ich numery. Mógłbym spytać moją
asystentkę, a nie... zapomniałem... ona też z jakiegoś powodu nie może
opuścić Polski. (Zapada
milczenie.) Mediacja, mediacja... No cóż, pomyślimy.
(Petersburg,
siedziba EWF Corporation obediencji petersburskiej, bo ta druga to
chyba warszawska. Sporo schizm się w polskim wrestlingu porobiło.
Najpierw w Związku Wrestlerów Polskich, teraz w samym EWF. Trochę to
smutne, trochę to straszne, bo być może tak rodzi się faszyzm. On się
często wykluwa w najmniej spodziewanych okolicznościach. W jednym z
eleganckich pomieszczeń zebrali się Szakal, Tony Hogański, Kraven i
Game. Debatują nad ważnymi sprawami i piją alkohol.)
Kraven
(nalewając sobie i innym wódki)–Widzicie? Widzicie? Mediacji chcą,
swołocz! Mamy ich na widelcu.
Szakal –W jakim sensie masz ich kurwa na
widelcu? Siedzimy tutaj, a oni tam.
Tony
Hogański –Żadnych negocjacji. Weźmiemy ich
głodem.
Game –Panowie.
Sprawa jest poważna, tu chodzi o EWF. Esmeralda i członkowie rady
nadzorczej nie mogą opuścić Polski. Utraciliśmy faktyczną kontrolę nad
federacją.
Kraven –Tu chodzi o nasz honor!
Game –Gdzie był honor w czasie Kwietniowej
Anarchii VII?
Kraven –Masz
jakiś problem, co? Teraz taki mądry jesteś, bo nie doceniliśmy rywala i
popełniliśmy błędy... ale to ciebie kurwa nigdy nie ma!
Game –Bo
muszę przychodzić zawsze by po was sprzątać! Jak jest problem, to do
Japonii wysyłacie pieprzone pielgrzymki. Jeżdżą do mnie wszyscy, Felipe
Castro, Esmeralda, ty, Szakal...
Szakal –Ja tylko kurwa na golfa. Na żadne
pielgrzymki nie jeżdżę, bo jako senator jestem neutralnym
światopoglądowo.
Game –Tak? A kto poluje z arcybiskupem
Sławojem Leszkiem Głódziem na daniele? (Podnosi głos.) Może ja?!
Szakal (oburzony) –Odwal się kurwa od Leszka, on jest
chory.
Tony
Hogański –Panowie, spokojnie.
Kraven –Ty
Tony też nas w to wplątałeś! Nie możesz kurwa raz siedzieć cicho?!
Ciągle się odzywasz, a to jest przecież tylko wrestling, a nie debata
polityczna. Zawsze ten Tusk, Kopacz, Bronek, Radek... ty masz człowieku
jakąś obsesję!
Tony
Hogański –Donka już nie ma w Polsce! Został
królem Europy, a EWF nie było na miejscu bym mógł go skomentować i go
pięknie pożegnać. (Ze
smutkiem.) To mnie boli...
Tony
Hogański –Właśnie. Czy ty wiesz kim ja jestem?
Kraven –Masz przerośnięte ego i myślisz, że
EWF kręci się wokół ciebie.
Tony
Hogański –A ciebie pokonała armia murzynów!
Murzyni wyrzucili nas z EWF! Ty byłeś wtedy komisarzem, ty ich
zlekceważyłeś.
Kraven –O ile się nie mylę, to ty publicznie
wyśmiewałeś ich możliwości bojowe. (Parodiuje Tostera.)
Haha, murzyńskie wojsko przypłynęło na tratwach z Afryki. Haha,
zapadnia zmrok i nie będziemy ich widzieć w ciemnościach. Haha, będą w
nas rzucać dzidami.
Game –Dobra, spokój. Napijmy się.
Kraven –Wot, wreszcie jakaś rozsądna
propozycja.
Tony
Hogański –Tak.
Szakal –Kurwa.
Atmosfera uspokoiła się, a
wszyscy piją do dna.
Game –Porozmawiajmy
o EWF. Na pewno istnieje jakiś sposób by z tego wszystkiego jakoś
wybrnąć. Nie mówię, że mamy oddać federację Felipe Castro. Jego trzeba
po prostu kupić. Tak jak zrobiliśmy to w... który to był rok?
Szakal –2009 kurwa.
Game –No
właśnie, w 2009 roku. Drugi raz udupił już nam interes, a ja mam
serdecznie dość tego gościa. Załatwmy to raz, a dobrze. Zróbmy
ostateczne rozwiązanie kwestii Felipe Castro.
Tony
Hogański –On ma federację.
Kraven –My mamy wrestlerów.
(Na tym kończy się wieczór
petersburski. Jak ktoś ma ochotę to może iść pozwiedzać pałace w
grodzie Piotra I. W tym roku Felków nie było, więc smutek nas ogarnia.
Być może EWF jeszcze kiedyś powróci, ale jak na razie federacja
pozostaje skuta lodem Newy.)
marzec 2015 roku
To wcale nie wymagało
wielkiego charakteru mieliśmy odrobinę
niezbędnej odwagi lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
(Warszawa, Polska, siedziba EWF Corporation. Biuro prezydenta EWF
charakteryzuje się przede wszystkim wielkim portretem Feliksa Castro,
wiszącym tuż za prezydenckim biurkiem. Na stojąco rozmawiają tu Felipe
Castro i Aleksandr Nazaretian.)
Felipe
Castro –Mediacja, mediacja... od miesięcy
powtarzasz to samo.
Aleksandr
Nazaretian –Chciałbym zauważyć, że od miesięcy
EWF faktycznie nie istnieje.
Felipe
Castro –Jak to nie istnieje? Jak możesz
mówić takie rzeczy do prezydenta EWF w siedzibie EWF Corporation?
Widzisz ten portret? (Wskazuje
na portret Feliksa Castro.) To mój ojciec, on założył EWF, a ja
mam zamiar kontynuować jego dzieło. EWF pod moim przewodnictwem stanie
się najlepszą federacją wrestlingu na świecie.
Aleksandr
Nazaretian –A mamy jakieś gale?
Felipe
Castro –To szczegół.
Aleksandr
Nazaretian –Załóż klub piłkarski i nie graj
żadnych meczy. To też nazwiesz szczegółem?
Felipe
Castro –Niesprawiedliwe porównanie.
Aleksandr
Nazaretian –Załóż partię polityczną bez
polityków.
Felipe
Castro –O, przepraszam bardzo, ale taka Unia
Wolności choć nie istnieje od ponad dekady, to nadal ma swoich ludzi na
wysokich stołkach.
Aleksandr
Nazaretian –Nie wchodźmy na ten grząski temat. Felipe
Castro –Zrozum mnie. Ja wygrałem, mam EWF, a
co oznacza mediacja? Podzielenie się władzą. Po to była nasza walka? Po
to było zwycięstwo?
Aleksandr
Nazaretian –Powtórzę jeszcze raz, bo może nie
zrozumiałeś. W tej chwili EWF istnieje tylko teoretycznie. Kierujesz
federacją wrestlingową bez wrestlerów!
Felipe
Castro –Przezwyciężymy to.
Aleksandr
Nazaretian –Znowu przez swój upór możesz stracić
szansę na rozwiązanie problemu. Felipe, sprawa jest prosta. Rok temu
nie miałeś niczego, absolutnie niczego. Dzisiaj kierujesz federacją,
masz przewagę, wyciągnij rękę na zgodę i wszystko da się jeszcze
naprawić.
Felipe
Castro –Dasz im palec, to zabiorą rękę. Ja
znam tych typów, Game, Szakal, Kraven, Hogański.
Aleksandr
Nazaretian –To nie jest skomplikowane. Pozwólmy
Esmeraldzie i innym wyjechać z Polski, jeśli tego chcą. Podpisz
porozumienie ze strajkującymi, to już będzie coś. Nie musisz nikogo
wpuszczać do zarządu ani do rady nadzorczej. Sprawę pakietu kontrolnego
załatwię ja, więc nikt cię nie odwoła.
Felipe
Castro –Porozumienie oznacza jakieś warunki.
Daj mi przykład.
Aleksandr
Nazaretian –Usunąć Vaclava ze Związku Wrestlerów
Polskich i przeprowadzić wybory nowego prezesa. Wtedy uwierzą, że nasza
oferta współpracy z wrestlerami jest poważna. Vaclav jest
skompromitowany, absolutnie skompromitowany. Jeśli się go
pozbędziesz... to być może przeciągniesz część zawodników na swoją
stronę. Niech to będzie taki gest dobrej woli. Gwarancja przyszłej,
uczciwej i transparentnej współpracy w sprawach socjalnych i
związkowych.
Felipe
Castro –Vaclav jest moim najwierniejszym
sprzymierzeńcem.
Aleksandr
Nazaretian –To możecie razem otwierać fabrykę
konserw albo pub, a nie kierować federacją.
(Koniec materiału filmowego.)
kwiecień 2015 roku
I Tak smaku który każe wyjść skrzywić
się wycedzić szyderstwo
(Warszawa, a jak polska stolica to i siedziba EWF Corporation. Odbywa
się tu nadzwyczajny briefing zorganizowany przez EWF Corporation.
Prowadzi go Ulryka Rothschild-Castro, była reporterka EWF, a prywatnie
żona Felipe Castro. Jest tu także Jan Kowalski.)
Ulryka Rothschild-Castro –Proszę państwa, ogłoszenie jest
krótkie. EWF jest na dobrej drodze do powrotu. Nim to się jednak
stanie, trzeba było uregulować strukturę własnościową w federacji. W
kwietniu zeszłego roku główni akcjonariusze prezentowali się
następująco. 52% posiadała Nowa Niezależna Kooperacja, zrzeszająca
Kravena, Szakala, SR-Crazy’ego, Tony’ego Hogańskiego, Jana Kowalskiego,
Ponurego Grabarza, Esmeraldy Martinez, Doktora VooDoo, Pana Józefa oraz
Bubbę. 29% posiadał były właściciel Game, 8% Felipe Castro, 4% Szakal,
2% Esmeralda Martinez, 1% Yamato Konoe, a 4% rozłożone było między
niezależnych akcjonariuszy. Tak było do niedawna. Oddaję głos panu
Janowi Kowalskiemu.
Jan
Kowalski (trochę mu się ręce trzęsą) –Dzień dobry państwu. Na wstępie
chciałbym powiedzieć, że... (Przełyka
głośno ślinę.) Całkowicie popieram porządki wprowadzone w EWF po
Kwietniowej Anarchii VII i wspieram prezydenturę pana Felipe Castro.
Jako sekretarz NKK informuję, że nasza spółdzielnia została wczoraj,
tj. 10.04.2015 rozwiązana. Akcje zostały podzielone według wkładu
własnego sprzed ponad dwóch lat, co oznacza, że wskutek likwidacji NKK,
Kraven uzyskał 4% udziałów, Szakal 4%, Esmeralda Martinez 5%, SR-Crazy
3%, Tony Hogański 3%, Jan Kowalski 6%, Ponury Grabarz 1%, Doktor VooDoo
1%, Pan Józef 3%, Bubba 4%, reszta, czyli 18% zostało wystawione na
sprzedaż by spłacić dług NKK wobec pana Game'a.
Ulryka
Rothschild-Castro –Szybko znaleźli się kupcy.
Jan
Kowalski –Tak, to prawda. 8% zakupił pan
Felipe Castro, 7% pan Aleksandr Nazaretian, 3% pani Ulryka
Rothschild-Castro. Doszło też do kolejnych zmian. Moje udziały
sprzedałem panu Nazaretianowi, to samo uczynił Pan Józef. Bubba, który
z tego co wiemy ma kłopoty finansowe, sprzedał swoje udziały panu
Felipe Castro. Podobnie uczynili Doktor VooDoo i Ponury Grabarz.
Zapewniam, że w tym przypadku nie doszło do żadnego szantażu, nikt ich
do tego nie zmuszał. W chwili obecnej struktura wygląda następująco:
Game 29%, Felipe Castro 22%, Aleksandr Nazaretian 16%, Szakal 8%,
Esmeralda Martinez 7%, Kraven 4%, SR-Crazy 3%, Tony Hogański 3%, Ulryka
Rothschild-Castro 3%, Yamato Konoe 1%, a 4% pozostaje w rękach
niezależnych udziałowców. Esmeralda Martinez złożyła przy tym
oświadczenie, że jej udziałami dysponuje odtąd jej córka, Berenika
Martinez. Ulryka
Rothschild-Castro –Jak państwo widzą nikt nie ma
zdecydowanej większości, ale przy nieustannej polityce głównego
udziałowca, który zgodnie z tzw. memorandum z Asahikawy zawsze
wstrzymuje się od głosu i przy wsparciu niezależnych udziałowców,
stronnictwo pana Castro uzyskało większość. Rada Nadzorcza EWF
Corporation potwierdziła go dziś ponownie na wszystkich zajmowanych
stanowiskach. Zapewniamy, że EWF już wkrótce powróci.
(Koniec tego nudnego materiału
filmowego.)
II choćby za to miał spaść
bezcenny kapitel ciała głowa
(Kolejna konferencja prasowa
albo briefing. Znów Warszawa, tym razem przemawia Felipe Castro.)
Felipe
Castro –Z radością zawiadamiam, że Extreme
Wrestling Federation powraca.
Dziennikarz
–To znaczy, że dogadał się pan ze
strajkującymi wrestlerami?
Felipe
Castro –Nie, postanowiliśmy wykreować
całkowicie nowe gwiazdy. Starzy nie chcą walczyć, proszę bardzo. My
jesteśmy wobec nich w porządku, szanujemy ich kontrakty i wypłacamy
pensje. No, ale EWF istnieć musi, dłużej czekać nie można. Minął prawie
rok od Kwietniowej Anarchii VII. Starałem się, negocjowałem, robiłem
wszystko dla dobra federacji. Są tu jednak wichrzyciele, ci przeciwnicy
zgody, którzy za wszelką cenę chcą podzielić świat polskiego
wrestlingu. W tej polityce popierają mnie w tym prezes Polskiego
Związku Wrestlingu, pan Franciszek Rokossowski i prezes Związku
Wrestlerów Polskich, Vaclav. Zgoda buduje, tylko ślepy nie zauważy, że
przeżywać będziemy wkrótce złoty wiek w historii polskiego wrestlingu.
Czas na powrót. Pierwsza gala z dawnego cyklu EWF HD o nazwie Dżihad
odbędzie się już 3 maja 2015 roku. Startujemy w miejscu szczególnym, w
Dubaju, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Czas na nowe EWF! Wracamy!