Powrót na stronę główną

ÆWF HD Virreinato del Río de la Plata


29.02.2016
La Plata, Argentyna


(Jesteśmy w Argentynie! Gala EWF HD „Virreinato del Río de la Plata” odbywa się w mieście znanym jako La Plata, jednak już od pierwszych ujęć widać, że  tym razem wszystko wygląda... inaczej. Nie jest to produkcja na skalę, do której federacja przyzwyczaiła widzów. Hala jest niewielka, kameralna, a wolne miejsca nie są wyjątkiem. Zajęte jest około 50% trybun, reszta pozostaje pusta, co nadaje całości dziwnie surowy, niemal niezręczny klimat. Realizacja transmisji również nie pomaga: nie ma w zasadzie żadnego wstępu o urokach miasta La Plata, sam obraz momentami się zacina, dźwięk traci synchronizację, a kamera gubi ostrość, jakby sama nie była pewna, czy to jeszcze wielkie show, czy już tylko jego cień. Mimo to na miejscu są kibice - nieliczni, ale głośni - którzy próbują wypełnić przestrzeń energią, której wyraźnie brakuje w produkcji telewizyjnej. Transparentów jest niewiele, ale widać pojedyncze hasła: „EWF żyje!”, „Nowy początek albo koniec!”, „La Plata nasza!”, „Kiedy Wrestlepalooza?”, „Czy to jeszcze EWF czy już tylko wspomnienie?”, „Berenika i Esmeralda - ratujcie federację!”, „Franko i Bidam - gdzie jesteście?”, „To nie jest upadek, to reset”. Atmosfera jest bardziej nostalgiczna niż triumfalna, trochę jakby wszyscy obecni wiedzieli, że są świadkami nie wielkiego powrotu, ale bardzo niepewnego początku. W tle zaczyna grać motyw EWF Theme, jednak brzmi on nieco słabiej niż zwykle, jakby system nagłośnienia nie nadążał za ambicjami wydarzenia. Kibice krzyczą: EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! EWF! Tony Hogański i Jan Kowalski witają widzów, starając się utrzymać profesjonalny ton, ale nawet ich głosy momentami giną w zakłóceniach transmisji. Mimo wszystko gala się zaczyna, cicho, nierówno, ale jednak się zaczyna.)

Jan Kowalski Dzień dobry. Witamy państwa z Argentyny, gdzie kolejna gala EWF HD oznacza kolejny restart federacji.

Tony Hogański (rozgląda się) Kameralny restart.

Jan Kowalski Nie będzie łatwo, ale nie poddajemy się. Ważne, że EWF dalej funkcjonuje.

Tony Hogański Byłeś optymistyczny za czasów Felipe Castro. Widzę, że jesteś optymistyczny i teraz.

Jan Kowalski (niepewnie) A ty, Tony? Nie jesteś optymistą?

Tony Hogański Oczywiście, że jestem. Zauważyłeś, że EWF ostatnio produkuje więcej gal spod szyldu „EWF HD" niż prawdziwych Wrestlepalooz? Mieliśmy na przestrzeni roku EWF HD Dżihad, EWF HD Apartheid, a teraz mamy długą, hiszpańską nazwę, której nawet nie jestem w stanie wymówić.

Jan Kowalski Virreinato del Río de la Plata, w skrócie będziemy o niej mówić EWF HD Virreinato. Nazwa ta oznacza Wicekrólestwo La Platy, które istniało w Argentynie za czasów hiszpańskich. W sumie to może ta gala powinna się swojsko nazywać EWF HD Wicekrólestwo?

Tony Hogański Może tak. (Wzruszył ramionami.) To kto tu dzisiaj rządzi?

Jan Kowalski Esmeralda Martinez jest prezydentem EWF, a Berenika komisarzem.

Tony Hogański Albo komisarzycą. Nie powinniśmy używać feminatywów czy jak to się tam nazywa?

Jan Kowalski Wydaję mi się, że nowe EWF nie jest już poprawne politycznie.

Tony Hogański Ostatnio tak często zmieniamy ideologie, że trochę się w tym gubię. No, ale skoro tak mówisz, to chociaż jedna dobra wiadomość. Słuchaj Janku, dobry wstęp do gali zrobiłeś, gratuluję, ale trochę nudny. To jakie mamy dzisiaj walki?

Jan Kowalski Nie wiem...

Tony Hogański Ale dobrze rozumiem, że nie ma wielkich gwiazd poprzedniego EWF? SR-Crazy, Bidam, Franko, Bane, Nas Jazzowski, Żubr, Vaclav?

Jan Kowalski Nie ma ich dzisiaj z nami.

Tony Hogański Optymistycznie się zaczyna.


(Na zapleczu niewielkiej hali w La Plata przygotowano prowizoryczne centrum dowodzenia EWF Corporation. Samo  pomieszczenie wygląda dość ponuro, popękane ściany, stary tynk i nierówne oświetlenie. Ktoś jednak wyraźnie próbował nadać temu miejscu bardziej luksusowy charakter. Zwieziono miękkie kanapy, ciężkie skórzane fotele, niski stolik z drewnianym blatem, a nawet kilka stylowych lamp stojących, które ocieplają pomieszczenie złotawym światłem. Na jednej z kanap siedzi Game jako Facundo Martinez, teraz już bardziej hodowca bydła niż osoba decyzyjna. Obok niego Szakal spokojnie popija kawę z kubka. Są tu też Berenika Martinez, Esmeralda Martinez oraz Kraven.)

Esmeralda Martinez – Przyznam szczerze, że nie wygląda to najlepiej. Frekwencja jest słaba, kiepsko ze sponsorami. Straciliśmy nadawców telewizyjnych w Europie. Galę można oglądać tylko przez stronę EWF, ale transmisja wygląda jakby była nadawana z końca świata...

Szakal (melancholijnie, ale z werwą) Bo to kurwa jest koniec świata...

Berenika Martinez – Największe gwiazdy nie przyleciały. Czasem niby nie pasowały terminy, najczęściej chyba jednak odpowiedzią na nasze zapytanie był.... brak odpowiedzi, więc pewnie biorą nas na przeczekenie.

Kraven – Więc kto właściwie dzisiaj walczy?

Berenika Martinez – Przetrwali podopieczni Ghula. (Berenika głośno odczytuje listę nazwisk.) Casimiro Pereyra. Lautaro Medina. Damián Ruiz. João Andrade. Rafael Vieira. Esteban Zuluaga. Diego Navarro. Mateo Quesada. Bruno Figueroa. Thabo Khiba. Sibongile Bongani. Thiago Moretti.

Kraven – Czyli mamy galę złożoną z popierdółek i pustych trybun.

Esmeralda Martinez – Nie do końca. Zabezpieczyłam specjalnego gościa. Gwiazdę pierwszej Wrestlepaloozy.

Kraven – Kogo? Przecież to ja jestem gwiazdą pierwszej Wrestlepaloozy.

Esmeralda Martinez – Doktora VooDoo Białego.

W pomieszczeniu zapada niezręczna cisza.

Kraven – Dobra. W takim razie zrobimy to inaczej. Jeśli ta federacja ma jeszcze istnieć, ktoś musi przypomnieć ludziom czym kiedyś było EWF. Wracam dziś na ring. Main-event potrzebuje nazwiska takiego jak moje. Kto jest ze mną? Pomożecie, towarzysze?

Senator-Ambasador dopija kawę, odkłada kubek i spogląda spokojnie na pierwszego w historii EWF World Champa.

Szakal
(klepie Kravena po plecach) W takim razie ja kurwa też mogę. Zrobimy tag-team jak za starych, dobrych lat. Pamiętasz jak byliśmy kurwa EWF Tag Team Champami?

Kraven (zdziwiony) Przecież my nigdy nie byliśmy razem Tag Team Champami.

Szakal – A co to kurwa za różnica? Kto to jeszcze kurwa pamięta?

(Wracamy na ring.)



Tony Hogański Czy ja dobrze zrozumiałem? Na dzisiejszej gali będziemy oglądać głównie jakichś anonimowych ceniasów? Oni nawet u Felipe Castro nie wyszli poza dark matche.

Jan Kowalski Nie jest tak źle. Podobno Kraven i Szakal będą walczyć.

Tony Hogański By ratować show Esmeraldy i Bereniki. Z całym szacunkiem i sympatią do rodziny Martinez, ale czy to jest na pewno EWF jakie chcemy oglądać?

Jan Kowalski Będzie też VooDoo. Legenda pierwszej Wrestlepaloozy.

Tony Hogański W dwudziestoleciu międzywojennym za takie rzeczy jak program dzisiejszej gali strzelano sobie w łeb.



Doktor VooDoo Biały vs Casimiro Pereyra



W tym momencie rozbrzmiało Prodigy „Voodoo People" i na ringu pojawił się Voodoo. Bohater pierwszej Wrestlepaloozy, na której to został pierwszy wyeliminowany z walki, a następnie jeszcze dostał po głowie od Kravena i Johna Hangmana. Później jego kariera nabrała rozpędu, stworzył Dark Division, został doktorem, później spin-doktorem. Znana historia, godna filmu fabularnego.
Gra „Si Te Vas„ w wykonaniu Shakiry i na ring wychodzi Casimiro Pereyra, który podobno jest kubańskim wrestlerem z Hawany.

Jan Kowalski Ale będzie zabawa!

Walkę sędziować będzie Lech Grudziński. Chyba też był na Antarktydzie, bo wygląda na lekko odmrożonego. Daje sygnał do rozpoczęcia walki... Casimiro próbuje klasyczny Clothesline, ale Doktor VooDoo Biały łapie go za ramię i powala na matę. Pereyra wstaje, lecz po chwili ponownie upada, tym razem po Leg Dropie. Doktorem łapie rywala w Vertical Suplex. Jednak Kubańczyk jakimś cudem przerzuca go nad sobą i ten upada na liny. Casimiro zaczyna kopać po brzuchu opartego na linach VooDoo. Podnosi go, od razu chwyta go w Neckbreakera... ten próbuje się jakoś wyrwać. Ostatecznie Pereyra nie daje rady wykonać ciosu. VooDoo wpycha przeciwnika na liny, momentalnie odbija się o liny i uderza na przeciwniku zwykłego Bulldoga. Pin.... 1.......2... kick out! VooDoo podnosi Pereyrę odbija go o liny i próbuje Side Suplexa, ale ten nie pozwala, odpycha go i spin-doktor senatora Szakala trafia na liny. Pereyra rozpędza się i atakuje go eksctującym Splashem w stylu kubańskim, ale jego rywal odskakuje, od razu chwyta go za szyję i momentalnie wykonuje kolejnego już dzisiaj Neckbreakera. To się nazywa styl i szyk! Rywal wstaje, ale przywódca Dark Division mężnie podchodzi do niego i uderza go łokciem w brzuch... jeden raz... drugi....trzeci... czwarty... piąty raz mu nie pozwala, chwyta doktora za włosy, ale ten kopie go w brzuch i wykonuje Tornado DDT! Pin........1.......2.......3! (Zwycięzcą jest: Doktor VooDoo Biały!)

Jan Kowalski (spogląda na zegarek) Już?

Tony Hogański Dziękuję Janku, miałeś rację! Faktycznie była zabawa! (Poklepuje Kowalskiego po plecach.) Poczułem się znowu jak na pierwszych galach EWF. Szybkie walki, ale intensywne i konkretne.

Doktor VooDoo zbiera gratulacje od publiczności, po czym opuszcza ring.

Tony Hogański (wyraźnie uradowany) Podoba mi się to nowe EWF!


(Przenosimy się na zaplecze, gdzie chyba nic innego się nie dzieje, bo znowu spotykamy Game'a, Szakala, Kravena, Esmeraldę Martinez i Berenikę Martinez. W sumie to nie wiadomo, jak wygląda sytuacja w EWF, czy to przechowalnia dla emerytów, trochę poczekalnia dla ludzi, którzy nie są pewni, czy właśnie kończą karierę, czy zaczynają nowy rozdział. Tak jak ostatnio, na środku stoją te same meble: kilka kanap, stół z butelkami wody i kawą, krzesła z różnych kompletów. Atmosfera jest taka jaka była. Game siedzi rozparty, spokojny, niemal znudzony. Naprzeciw niego Szakal miesza kawę, tym razem w papierowym kubku.)

Facundo Martinez – Wróciłeś z Iranu, tak?

Szakal – Taka kurwa gospodarska wizyta. Sprawdziłem czy w ambasadzie mają kurwa kawę i takie tam.

Facundo Martinez – A co z tym ich przemysłem dronowym? Mówią, że niby sankcje, ale szybko się rozwija.

Szakal – O kurwa, ale to-to lata. Widziałem, ino kurwa śmigło mi przed oczami i bum, jebło w w kukłę gościa z pejsami. Widziałem hangary, gdzie składają drony jak kiedyś rowery czy kurwa wrotki.

Facundo Martinez – Brzmi jak niezły biznes. Z tego może być ładny grosz. Porozmawiamy o tym później.

Szakal – A co z tym Bubbą w Polskim Związku Wrestlingu?

Facundo Martinez – Rozbraja ich od środka. To jest dobrze zaplanowana akcja dywersyjna.

Tymczasem Esmeralda Martinez i Berenika Martinez siedzą trochę z boku. Starają się wyglądać na zadowolone, choć widać, że bardziej odgrywają pozytywne emocje.

Esmeralda Martinez – W każdym razie, VooDoo Biały... ta walka poszła lepiej niż myślałam. Publiczność zareagowała nawet nieźle.

Berenika Martinez – Technicznie rzecz biorąc, to był solidny opener. Bez większych problemów.

Kraven unosi wzrok znad butelki wódki.

Kraven – „Nawet nieźle”? To brzmi jakbyśmy byli na show w remizie w Pietropawłowsku na Kamczatce. A wiecie, gdzie jest Kamczatka?

Berenika wzrusza ramionami. Esmeralda milczy, ale z zaciekawieniem. To oznacza, że chyba nie wiedzą.

Kraven – Na drugim końcu Rosji. Tam jest zimno i nikt tam nie jeździ. Mówimy na takie miejsca
Muchosrańsk, czyli odpowiednik polskiego zadupia.

Berenika Martinez – Nie jest tak źle. Mamy kolejnych zawodników z większym stażem w rozpisce. W kolejnej zobaczymy mamy Fat Boya i Tugboata.

Kraven przez chwilę milczy, po czym opiera się o ścianę. Najchętniej pewnie napiłby się wódki, ale jego butelka jest (już?) pusta, a w tym kraju mają tylko yerba mate z wkładką.

Esmeralda Martinez – To wszystko jest przejściowe, nie denerwuj się. To taki rozruch. Dzisiejsza karta jest po prostu... nietypowa.

Kraven – „Nietypowa” to bardzo uprzejme i delikatne słowo.

Cisza.

Game – Wiecie co... to może ja też wystąpię w main-evencie?

Na chwilę nikt nie reaguje. Gdzieś bzyczy mucha, jako że jesteśmy w Argentynie, to być może ukąsiła ona kiedyś Leo Messiego i zainfekowała go hormonem wzrostu. Lub odwrotnie, przestał rosnąć i musieli go później ratować.

Berenika Martinez – Serio?

Facundo Martinez – Czemu nie. Skoro i tak składamy to z tego, co mamy, to mogę to zrobić. To byłaby moja ostatnia walka w życiu. Już i tak jestem pół-emerytem i prawie rencistą. Teraz mógłbym być rencistą.

Esmeralda Martinez (z troską) Wszystko dobrze? Ty jeszcze umiesz walczyć? Kiedy miałeś ostatnią walkę?

Facundo Martinez – Tak jakby na Kwietniowej Anarchii V w 2005 roku. Wcześniej dwie walki z Kravenem w 2003 i 2002 roku, ale żeby tak regularnie... to pewnie w 2001 roku. Ale czy EWF jest ostatnio regularne?

Szakal (po cichu do Kravena) To będzie kompromitacja kurwa.

Kraven – Zróbmy 6-Man Tag Team match. Nasza trójka, takie wspaniałe trio kontra ktoś-tam.

Esmeralda Martinez – Czy to nie jest rozmienianie legend na drobne?

Berenika Martinez – Jeżeli podniesie ratingi gali, to nie jest.

(Wracamy na ring.)


Tony Hogański Sytuacja się zagęszcza.

Jan Kowalski Trochę tak. Na pewno przejdzie ta gala do legendy.

Tony Hogański Jako wystrzałowa klapa.



Fat Boy & Tugboat vs Thiago Moretti & João Andrade



Rozbrzmiewa „Jedz co chcesz” w wykonaniu Shazzy, Fat Boya, a także Tugboata (taka sama grała w trakcie Wrestlepalozy CXX-8) i spod FeliXtronu wyłaniają się wielkie grubasy, czyli Fat Boy i Tugboat. Publiczność pozdrawia ich z radością. Nie ma ich wielu. Oczywiście chodzi o publiczność, bo Fat Boy i Tugboat nadrabiają za dziesięciu fanów.
Teraz gra mix muzyki Brazylijczyków, bo połączony „Beautiful Life" Gui Boratto i „Mas Que Nada" - Sérgio Mendesa. Nikt nie wie o co chodzi, a w Argentynie nie lubią Brazylii, więc nie lubią też tych dwóch gości.

Tony Hogański Kiedyś taka walka byłaby ciekawostką z dark matchów, a tutaj? Główna karta!

Jan Kowalski Spokojnie, jeszcze się rozkręci.

Tony Hogański Byłeś rozczulający jako wierny fan Felipe Castro, jesteś rozczulający jako wierny fan tej bieda-gali.

Jan Kowalski To nie jest bieda-gala, tylko jesteśmy blisko ludu, blisko ludzkich spraw.

Tony Hogański Blisko plebsu. Jeśli zostaniemy południowoamerykańską federacją, to trzeba będzie przyzwyczaić się do smrodu faweli, slumsów i yerba mate.

Tym razem walkę sędziować będzie Shaman, który też tutaj zawitał. On także przetrwał lody Antarktydy i został uratowany przez ekipę poszukiwawczą GRU pod wodzą Bereniki Martinez. Walka się rozpoczyna! Tugboat whipuje Thiago i wywala go z ringu Clotheslineem. Fat Boy tymczasem rzuca o liny João Andrade, a gdy ten do niego wraca wykonuje na nim tłustego Powerbomba! Ogromny Fat Boy od razu wchodzi na narożnik.

Tony Hogański Czy on na pewno chce to zrobić? Czy ten bieda-ring i bieda-narożnik wytrzymają taki ciężar?

Jan Kowalski Muszą.

Narożniki na razie wytrzymują takie ostro obciążenie, chociaż narożnik aż trzęsie się, a ring mocno skrzypi. Fat Boy skacze na rywala z tłustym Splashem!!! (Garstka fanów krzyczy: EWF! EWF! EWF!) Dobrze, że ten leżał blisko, więc brzuchacz nie miał dalekiej drogi. Rzadki to widok by taka góra tłuszczu wlazła na narożnik, więc doceńmy ten moment. Fat podnosi oszołomionego João Andrade i whipuje go o liny, ale ten zatrzymuje się na nich i zmienia się z Thiago Morettim! Fat w sumie nie miał co robić i trochę się zasapał, więc zmienił się z Tugoboatem. Moretti rusza na Tugboata, ale ten powala go, następnie chwyta i wykonuje Powerbomba! Chce liczyć, więc na ring wpada Andrade by mu przerwać. Ta interwencja będzie jednak nieudana, bo na macie melduje się też Fat Boy, który eliminuje rywala brzuchem i miażdży go w narożniku. W tym samym czasie Tugboat odlicza Thiago. Pin....1......2......3! (Zwycięzcami są: Fat Boy & Tugboat!)

Tony Hogański Szybkie walki to zdecydowanie wielki plus nowego EWF. Mam nadzieję, że za 10 lat będzie podobnie.


(W tej hali jest chyba tylko jedno pomieszczenie na zapleczu, bo przenosimy się do znanego nam już centrum dowodzenia, gdzie widzimy te same osoby, co ostatnio: Esmeralda Martinez, Berenika Martinez, Game znany teraz jako Facundo Martinez, Kraven oraz Szakal. Jest szansa, że zawodnicy Ghula nie mają nawet szatni i przebierają się na parkingu.)

Esmeralda Martinez (ze sztucznym uśmiechem na twarzy) Ale walka, co nie?

Berenika Martinez – Czy my się same oszukujemy? Może to już nie to.

Facundo Martinez – Jak ci się władza w EWF nie podoba, to mogę oddać to stanowisko twojej japońskiej siostrze.

Esmeralda Martinez (zdziwiona) Mam jeszcze jedną córkę?

Berenika Martinez (również zdziwiona) Mam siostrę?

Facundo Martinez – Może lepiej nie, to głupi pomysł. Zresztą nie jest pełnoletnia, a to Esmeralda jest prezydentem. Ona decyduje.

Berenika Martinez – Będzie dobrze. To dopiero początek nowego, wspaniałego EWF.

Facundo Martinez – Pytanie do Kravena i Szakala. Czy można walczyć w koszuli?

Szakal – Wszystko kurwa można, ale czy wypada?

Esmeralda Martinez – Waszymi przeciwnikami będą Thabo Khiba, Lautaro Medina i Sibongile Bongani. Ten pierwszy na ostatniej gali nawet wygrał walkę.

Szakal – Prestiż kurwa.

Kraven – Ja będę walczył w swoim radzieckim dresie.

Szakal – Na ring wchodzimy kurwa przy mojej muzyce, bo ja jeszcze niedawno byłem kurwa aktywnym wrestlerem, a wy jesteście eksponatami muzealnymi. I to nawet nie takimi z Muzeum Narodowego, ale z jakiegoś Muzeum Sztuki Ludowej.

Berenika Martinez – Przed main-eventem w rozpisce mamy jeszcze jedną walkę. Cała reszta zawodników zmierzy się ze sobą i będą emocje.

Szakal (ziewając) Emocje kurwa jak na posiedzeniu komisji zdrowia w senacie.

(Wracamy x ring.)




Battle Royal
Damián Ruiz vs Rafael Vieira vs Esteban Zuluaga vs Diego Navarro vs Mateo Quesada vs Bruno Figueroa vs Kabelo Letsie




Zawodnicy są już na ringu, bo za długo by wychodzili, a transmisja się rwie. Okazało się też, że będzie to Battle Royal, a sędziować go będzie Dark Sędzia.

Jan Kowalski Zobaczymy w jakiej formie jest nowy narybek.

Tony Hogański Pewnie w wybornej.

Damián Ruiz, Rafael Vieira, Esteban Zuluaga, Diego Navarro, Mateo Quesada, Bruno Figueroa i Kabelo Letsie - każdy z podopiecznych Ghula chce przeżyć ten nadchodzący chaos i zostać ostatnim, który przetrwa na ringu. Publiczność reaguje głośno, ale bardziej z nerwów niż ekscytacji, bo po pierwsze - jest ich mało, a po drugie - spodziewali się chyba czegoś innego. No, ale zaczyna się! Od razu Ruiz i Vieira od razu wymieniają się mocnymi ciosami w narożniku, Zuluaga próbuje wykorzystać zamieszanie i wyrzucić Navarro z ringu, ale ten sam Diego Navarro kontruje i sam niemal eliminuje go potężnym Irish Whipem. Bruno Figueroa wchodzi w środek starcia jak taran, rozbijając dwóch przeciwników jednocześnie, podczas gdy Mateo Quesada czeka cierpliwie, obserwując każdy ruch. Kabelo Letsie od początku walczy inaczej - nie spieszy się, analizuje, unika bezsensownego chaosu. To on jako pierwszy wykorzystuje błąd Estebana Zuluagi, wyrzucając go za liny po krótkiej, technicznej sekwencji. Już po kilku minutach chaosu, Rafael Vieira odpada po wspólnej akcji Ruiza i Figueroi, ale chwilę później sam Damián Ruiz zostaje wyeliminowany przez niespodziewany kontratak Mateo Quesady, który wykorzystuje moment nieuwagi i wyrzuca go poza ring. Zostaje trójka: Bruno Figueroa, Kabelo Letsie i Mateo Quesada. Figueroa próbuje przejąć kontrolę siłą, ale Letsie i Quesada po raz pierwszy od początku walki zaczynają współpracować. Krótka, brutalna kombinacja - Figueroa zostaje wyrzucony z ringu po podwójnym ataku. Publiczność reaguje głośno, bo teraz wszystko sprowadza się do jednego starcia. Kabelo Letsie vs Mateo Quesada, to jest nasze przeznaczenie.

Jan Kowalski Ale się porobiło.

Tony Hogański Przyznaj, że nie wiesz, co powiedzieć.

Dwóch zawodników zostaje w ringu i od razu widać, że nie będzie tu żadnej kalkulacji. Letsie rusza pierwszy, agresywnie, próbując złamać Quesadę siłą. Mateo odpowiada szybkim, technicznym unikaniem i kontrą, która niemal kończy walkę. Letsie podnosi tempo, trafia potężnym ciosem w klatkę, ale Quesada nie odpuszcza - odbija się od lin i odpowiada brutalnym Clotheslinem, który niemal wyrywa Kabelo z równowagi. Obaj zawodnicy są już wyraźnie zmęczeni, ale żaden nie chce odpuścić. Letsie próbuje wynieść Quesadę do finishera, lecz Mateo wymyka się w ostatniej sekundzie i kontruje serią szybkich uderzeń, spychając Kabelo w narożnik. Letsie jednak odpowiada natychmiast - odpycha go, łapie i rzuca o matę z ogromną siłą. I właśnie tu walka wchodzi w swój finał - brutalny, wyrównany i całkowicie nieprzewidywalny, gdzie tylko jeden z nich może wyjść o własnych siłach. Obaj panowie rzucają się na siebie, biegną w swoim kierunku. Wtedy Letsie powala Quesadę Clotheslinem, a Quesada powala Letsiego również Clotheslinem! No to się załatwili! Teraz leżą. Nagle słychać gwar wśród publiczności. Przez kibiców przepycha się, chociaż w sumie jest ich mało, to w sumie nie przepycha się, ale tylko przechodzi obok nich... Yamato Konoe! Japończyk wpada na ring. Dziwna sprawa, może błąd w transmisji i obraz się zaciął, ale wydaje się jakby nie miał lewej dłoni. Konoe podnosi Quesadę i wyrzuca go poza ring. Kabelo Letsie podnosi się, ale obrywa od Konoe jego kończącego Superkicka. Pada nieżywy. Były szef GRU podnosi go i przerzuca ponad linami. Dark Sędzia, mimo że Konoe nie był awizowany do udziału w tej walce, ogłasza jego triumf! (Zwycięzcą jest: Yamato Konoe!)


Tony Hogański Tego się nie spodziewałem.

Yamato Konoe opuszcza ring jako zwycięzca zostawiając poza ringiem górę pokonanych zawodników. Z jakiegoś powodu żaden z nich się jeszcze stąd nie ruszył. Nagle obok Yamato pojawia się Cassandra Tisserant z mikrofonem w ręku. Ona chyba też przeżyła przygodę na Antarktydzie i wyszła z tego w jednym kawałku, a może nawet trochę opalenizna jej zeszła.

Cassandra Tisserant Yamato, wróciłeś. Kilka słów dla fanów EWF?

Yamato Konoe Od kiedy to w EWF przeprowadza się wywiady tuż przy ringu? Ostatni raz takie coś chyba wystąpiło w 2001 lub 2002 roku.

Cassandra Tisserant Kwestie budżetowe.

Yamato Konoe Wróciłem, bo zostałem porzucony na skutych lodem brzegach Antarktydy. Nie mogłem tego tak zostawić. Zresztą... zostałem porzucony... jak kilku innych... ale straszliwą cenę zapłaciłem za ten powrót.

Cassandra Tisserant To znaczy?

Konie zamiast odpowiedzi pokazuje lewą dłoń Cassandrze, a raczej brak dłoni, bo pozostał kikut. Nie ma palców, nie ma dłoni, nie ma niczego. Smutna sprawa trochę.

Yamato Konoe Odmrożenie. Uratowali mnie wielorybnicy. Dzięki nim żyję, ale nawet jako kaleka, jestem gotów dalej służyć EWF.


(Po tych słowach Konoe odchodzi, a my wracamy na zaplecze. Chyba faktycznie jest tu tylko jedno pomieszczenie w tej hali. Ciekawy moment, bo obserwujemy jak Kraven, Szakal, Esmeralda Martinez wychodzą z pomieszczenia. Game nadal siedzi na fotelu, a Berenika Martinez już chce wyjść, gdy ten ją zatrzymuje.)

Facundo Martinez Widziałaś? Zgubiłaś Yamato, ale znalazł się sam. Wprawdzie nie w jednym kawałku, ale zawsze.

Berenika Martinez Przecież już przepraszałam za to niedopatrzenie.

Facundo Martinez (ciężko wzdycha) Powiedz mi. Myślisz, że to ma sens?

Berenika Martinez (niepewnie) Ale... co masz na myśli?

Facundo Martinez To całe EWF na emigracji.

Berenika Martinez (nadal niepewnie) A dlaczego nie? Od czegoś trzeba zacząć.

Facundo Martinez Ucieczka do Argentyny też nie kojarzy się najlepiej. Naziści tak robili.

Trzykrotny EWF World Champion wstaje, podchodzi do stojącej pod ścianą szafki i wyciąga z niej dwie skórzane teczki. Jedną wykonano z czarnej skóry, a drugą z białej.

Facundo Martinez Widzę, że sama nie jesteś pewna, co robić. Pozwól, że ci pomogę. Musisz wybrać, czy to jest to, czego naprawdę chcesz.

Berenika Martinez To ty powiedz mi... czy było warto? Wyrwać EWF z rąk Felipe Castro by de facto rozpierdolić wszystko? Była federacja, wrestlerzy, kontrakty telewizyjne, kontrakty reklamowe, dobry klimat polityczny w kraju. EWF mogłoby trwać.

Facundo Martinez EWF jest wszystkim... i niczym jednocześnie. EWF w wydaniu Felipe Castro byłoby nic niewarte.

Berenika Martinez Świat nie jest przecież zero-jedynkowy. Nie jest tylko biały i czarny. Prawda?

Facundo Martinez A cóż to jest... prawda? (Game wręcza jej dwie wyżej wspomniane teczki.) Wybór należy do ciebie. Czarna czy biała? Zdecydujesz po main-evencie.

(Po tych słowach Game opuszcza pomieszczenie, a komisarz Berenika bierze się za lekturę materiałów w teczkach.)


Jan Kowalski O co chodzi?

Tony Hogański Janku, jakie to ma znaczenie? EWF zawsze było pełne tajemnic, więc dopisz to ich pierdolenie do listy. Rozejrzyj się. Mamy galę z bandą dziwnych zawodników, Yamato Konoe bez dłoni, Berenikę i Esmeraldę snującą wielkie plany, Game'a który udaje jakiegoś Facundo, a do tego gada zagadkami, a na sam koniec main-event z udziałem trójki legend Szakala, Game'a i Kravena, dla których może to być ostatnia gala w karierze, a skończą ją w argentyńskim błocie na jakiejś podrzędnej gali.

Jan Kowalski Nie jesteś zbyt pozytywnie nastawiony do nowego projektu EWF.

Tony Hogański Jestem realistą Janku. Z drugiej strony, tak długą jak mi płacą, to będę zadowolony.



Thabo Khiba & Lautaro Medina & Sibongile Bongani vs Kraven & Game & Szakal



Jako, że gala jest dość budżetowa, to realizator nie będzie tracić czasu na indywidualne wejścia każdego z anonimowych zawodników Ghula. Zamiast tego gra kompromisowy theme, którym został Hymn Lesotho i cała trójka zawodników wychodzi na ring. Akustyka w hali nie jest najlepsza i jakość też pozostawia wiele do życzenia. Hymn jest dość ładny i brzmi tak: „Lesotho, ziemio naszych Ojców, spośród wszystkich krain najpiękniejsza. To tutaj się urodziliśmy, to tutaj dorastaliśmy, kochamy ją. Boże, prosimy, chroń Lesotho. Uchroń ją od konfliktów i udręk, o, ta ziemio, ziemio naszych Ojców, niech zazna pokoju". Zawodnicy są już na ringu i w zadumie czekają na swoich rywali.
Co to będzie za walka! Co to będą za emocje! Takie legendy, zwane inaczej starymi dziadami na ringu, to nie jest rzecz jaka zdarza się często. Czasu nie ma zbyt wiele, także oni wyjdą przy wspólnej muzyce, ale tutaj jakiś kreatywny argentyński DJ zmiksował „Hymn ZSRR", „Self Esteem" i theme Dziecka Komercji, którego nikt już nie pamięta w jeden i w ten oto sposób mamy, co mamy. Mimo to Szakal, Kraven i Szakal wchodzą na ring.

Tony Hogański Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś zobaczę walkę, w której wezmą udział Kraven, Game i mistrz Szakal.

Jan Kowalski Czyli nie wszystko stracone.

Tony Hogański W nowym EWF? Niby nie, ale czy ja chcę mieszkać w Argentynie? (Rozgląda się po tej bieda-hali.) Wiesz jakie tu jest bezrobocie? Prawie 10%. Inflacja? Słyszałeś kiedyś o ich inflacji? 20% i ciągle rośnie. To państwo bankrutowało chyba dwa razy w ciągu ostatniego ćwierćwieczna. Tutaj chcesz żyć?

Jan Kowalski To tymczasowe. Jak każda emigracja. Pamiętasz jak latem 2002 roku EWF miało kłopoty finansowe, popsuł się FeliXtron i trzeba było nadmuchać budę Rottweilera by go zastępowała?

Tony Hogański To brzmi tak absurdalnie, że wyparłem to z mojej pamięci.

Tak wspaniałe widowisko sędziować może jedynie Antoni Bryndza, bo któż inny? Od lat jest sędziowską gwiazdą main-eventów. Odpowiednikiem Tony'ego Hogańskiego w świecie arbitrów. To jednak nie moment by dyskutować na temat roli Bombowego Bryndzola, gdy na na ringu zameldowały się trzy osoby, które wspólnie zdobyły dziewięć tytułów EWF World Championship. Przeciwko nim walczyć będzie anonimowa zbieranina, o której historia zapomni już pewnie po zakończeniu tej gali. Może w normalnych warunkach Thabo, Lautaro i Sibongile byliby lekko przestraszeni, że będą walczyć z takimi postaciami, ale to są ignoranci. Oni nawet nie wiedzą kim są ich przeciwnicy. To wiele mówi o sytuacji w jakiej znalazło się obecnie EWF. Kraven, Game i Szakal od razu przejmują inicjatywę, rozbijając przeciwników w pierwszych sekundach - Game przejmuje Lautaro Medinę, Kraven spycha Thabo Khibę w narożnik, a Szakal kontroluje Sibongile Bongani, nie pozwalając jej nawet ustawić pozycji. Bryndzol szybko wyjaśnia sprawę, że nie mogą wszyscy na raz się tłuc. Trzeba wybrać po jednym rywalu. No to oddelegowano Kravena i Thabi Khibę. Kraven od razu powala rywala Clotheslinem, bo to jest ważny cios w każdej walce. Khiba szybko wstaje, odbija się od lin i chce wykonać na Rosjaninie Spinning Heel Kick. Nie udaje mu się to, bo obrywa kolejnego Clothesline'a. Łowca wzruszył ramionami, bo chyba wie, że walka ta będzie raczej prosa. Pinuje rywala.....1......2....... Sibongile Bongani przerywa pin! Kraven chyba się znudził, bo zmienia się z Game'm. Dziecko Komercji wkracza na ring, ciekawe co z tego będzie.

Tony Hogański Ten to pewnie nawet nie pamięta już jak się walczy.

Jan Kowalski Nie sądzę by to była wielka przeszkoda. Pamiętasz jak Bidam spadł z dzwonnicy i zapomniał wszystkie ciosy?

Tony Hogański Typowa historia rodem z EWF. Ciekawe co się stało z Bidamem? Co z Franko? Dlaczego ich tutaj nie ma?

Jan Kowalski Nie wiem. W sumie... trochę szkoda. Myślałem, że kto jak kto, ale oni akurat tu będą.

Facundo Martinez jest już na ringu i zastanawia się co zrobić. W tym samym czasie Thabo Khiba zmienił się z Sibongile Bonganim. Ten od razu rzuca się na Dziecko Komercji, a ten jak nie wyskoczył niespodziewanie z Dropkickiem, że aż wszystkich zaskoczył, że taką akcję potrafi jeszcze wkonać. Następnie Game rzuca swojego przeciwnika o liny i próbuje Clothesline, bo jak wiadomo Clothesline musi być, ale Bongani robi unik. Sam odbija się od lin, bo myśli, że jest spryciarzem. Następnie biegnie w stronę Facundo Martineza, ale ten jednak powala go z Big Boot. Kolejny zaskakujący cios ze strony Dziecka Komercji. Następnie Game zaczyna zakładać Bonganiemu Mongolian Claw, ten zaczyna cierpieć, bo jak wiadomo, takie rzeczy bolą, ale ni z tego ni z owego doskakuje do nich Lautaro Medina i przerywa submission. Na ringu robi się trochę chaotycznie. Tag teamy szybko zaczynają się zmieniać, ale każda zmiana tylko pogarsza sytuację strony przeciwnej - Khiba i Medina próbują wejść do walki kilka razy, lecz za każdym razem są natychmiast odcięci, a Bongani dostaje ostro po głowie. Dziecko Komercji chyba się znudziło całym tym zamieszaniem, bo zmienia się z Szakalem. Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Iranie rusza do ataku. Sibongile Bongani ucieka jednak przed nim i zmienia się z Mediną. Zmiana zawodnika nie zmieni chyba jednak obrazu walki. Szakal dopada Lautaro w narożniku, gdzie zaczyna okładać go silnymi ciosami. Następnie przerzuca go na środek ringu, gdzie zupełnie niespodziewanie wykonuje na nim swoje kończące Pozdrowienia z Parku Sztywnych!!! Medina i Khiba widzą co się święci i chcą wpaść na ring, ale obok nich pojawiają się Kraven i Game, którzy wysyłają ich silnymi ciosami poza ring! Tymczasem Szakal odlicza rywala! Pin.....1..........2.......3!!! (Zwycięzcami są: Kraven & Game & Szakal!)


Jan Kowalski Koniec! Chyba bez zaskoczenia.

Tony Hogański Naprawdę podobają mi się te krótkie walki. To wielki plus tego EWF.

Jan Kowalski Niech to będzie zachęta dla wszystkich! EWF jeszcze nie umarło! EWF jeszcze istnieje! Póki my żyjemy, EWF będzie trwać! (Kowalski poklepuje w tej radości Tostera po ramieniu.) Będzie dobrze, Tony! Ja to czuję! To początek czegoś wspaniałego! Esmeralda i Berenika poprowadzą nas ku świetlanej przyszłości!

Szakal, Kraven i Game uśmiechają się na swój sposób do siebie. Niby to taka mało znacząca walka, ale emocje ringowe zawsze pozytywnie działają na takich emerytów. No w zasadzie to Szakal nie jest emerytem, bo jeszcze całkiem niedawno aktywnie walczył. Co innego Rosjanin i Facundo, oni to poważnej walki dawno nie zaznali. Ale czy taką walkę jak ta można uznać za poważną? Gra jakaś wzruszająca melodyjka, spod sufitu na ring spada confetti, panuje pokój i dobro. W takiej atmosferze spod FeliXronu wychodzą Esmeralda Martinez i Berenika Martinez. Ta druga niesie w ręku białą skórzaną teczkę. Spod FeliXtronu wychodzą też wszyscy zawodnicy i pracownicy EWF, którzy dotarli na dzisiejszą galę. Publiczność wiwatuje i nadal jest miło. Prezydent EWF otrzymuje od Angeliki Kucharskiej mikrofon, a to oznacza, że będzie jakaś pogadanka.

Esmeralda Martinez (gestem dłoni uspokaja publiczność) Dziękuję wszystkim. Dziękuję, że byliście tu dziś z nami. Dziękuję również wszystkim tym, którzy oglądali transmisję na żywo. Może nie było nas w żadnej telewizji, ale jesteśmy tu dalej i trwamy. Wydaję mi się, że jest to też dobry moment bym mogła ogłosić, że na jakiś czas wycofam się z aktywnego zarządzania EWF! (Na widowni zapada cisza.) Z krótszymi lub dłuższymi przerwami jestem prezydentem Extreme Wrestling Federation od 2002 roku, a to oznacza, że w przyszłym roku minie piętnaście lat odkąd objęłam rządy. Byłam wtedy piękna i młoda. Teraz została tylko piękność, ale młodość przemija. Można powiedzieć, że młodość EWF także przeminęła. Zachowam przynajmniej na jakiś czas tytuł prezydenta EWF, ale władzę nad federacją chciałabym przekazać mojej córce adoptowanej Berenice, która została nowym komisarzem EWF. Czas by nowe pokolenie wzięło sprawy EWF w swoje ręce.

Prezydent EWF daje publiczności chwilę by mogła przetrawić tę informację, po czym podaje mikrofon Berenice.

Berenika Martinez Dziękuję, to wielka, piękna i podniosła chwila. Cieszę się, że jako komisarz będę mogła decydować o przyszłości EWF... (Widać jak Berenika mocno ściska białą, skórzaną teczkę.) Kilkanaście minut temu odbyłam bardzo ważną rozmowę na temat przyszłości naszej federacji. Pouczająca to była rozmowa. Pozbawiona wszelkiego romantyzmu czy taniego sentymentalizmu. Bądźmy realistami. EWF zostało wyrwane z rąk Felipe Castro, ale to wyrwanie podziałało raczej jak odłączenie od respiratora. EWF na emigracji nie ma sensu. (Kręci ze smutkiem głową.) EWF pozbawione oparcia o polski i europejski wrestling, nie ma przyszłości. Otrzymałam pełnię władzy nad EWF i z tej władzy skorzystam. Przyjęłam więc propozycję kierowania spółką, która jeszcze niedawno nazywała się E-W-VitaCore, a obecnie znanym jako Mithraeon Vita Biosciences, a także wejdę do zarządu dawnej EWF Group, znanej obecnie jako Aetherath Group. Tej pierwszej spółce przywrócę dobre imię i wprowadzę ją do światowej czołówki firm biomedycznych, a co do tej drugiej, to plany są wielkie. Udziały w EWF Corporation, które posiada Esmeralda Martinez, zostaną przekazane Aetherath Group, która formalnie będzie sprawować kontrolę nad federacją. Czasy są niespokojne, a medycyna i broń zawsze będą się dobrze sprzedawać. Na pewno lepiej niż wrestling.

Zapada cisza.

Berenika Martinez Ogłaszam więc zamknięcie i zawieszenie wszelkich działalności operacyjnych Extreme Wrestling Federation. Wszyscy pracownicy otrzymają jeszcze dziś wypowiedzenia. Dobrze, że jest ostatni dzień miesiąca, zyskamy miesiąc oszczędności. Dział kadr się ucieszy. Wydaję mi się, że obecnie jednak nie ma woli i klimatu by dalej kontynuować inwestycje w polski wrestling. EWF nie powinno więcej upadać w dramatycznych okolicznościach, miotane konfliktami, atakami terrorystycznymi, bankructwami. Powinno ginąć na naszych warunkach. Powinno zostać zamknięte w sposób uczciwy i jasny dla wszystkich. Bez niepewności, bez gal, które nigdy nie zostały wyemitowane i czekały latami by ktoś je odnalazł. Nie chcemy takiego końca. Ja nie chcę takiego końca, nikt z obecnych tu nie chce by tak było. Stąd uczciwa decyzja i jasny komunikat - odchodzimy i dziękujemy. Serdecznie wszystkim dziękujemy za te wszystkie lata!

Cisza trwa. Chwila trwa.

Jan Kowalski (łamiącym się głosem) Ale... ale jak to? Przecież to nie tak miało wyglądać...

Tony Hogański Tak będzie lepiej. Popatrz na tę galę, przecież to była bieda-gala, zorganizowana w bieda-hali, a nie poważna sprawa godna wielkiej federacji. Jej jedynym ratunkiem będzie walka z udziałem Game'a, Kravena i mistrza Szakala oraz zamknięcie EWF.

Jan Kowalski (lekko zirytowany) Tak? Po to zabrali EWF Felipe Castro? Po to był kolejny wielki konflikt o władzę? Po co to robili? Jeszcze kilka miesięcy temu EWF istniało, organizowało regularne gale. Felipe był jaki był, ale miał swoją wizję, federacja działała. No, ale nie. Pozazdrościli mu! Nie umieli odejść tak jak Felix Castro. Z godnością zaakceptować, że byli już zużytym materiałem!! (Janek niemal krzyczy do mikrofonu.) A teraz co?! Nie udało się, więc zwijamy zabawki?! Zamykamy interes! Przeklęci niech będą! Zniszczyli EWF! Oni temu winni!

Tony Hogański Przemawiają przez ciebie emocje. Jutro się uspokoisz i to zrozumiesz, że tak będzie lepiej.

Tymczasem obecność na ringu Bereniki, Esmeraldy, Kravena, Game'a i Szakala dobiega końca. Pracownicy EWF, którzy byli zgromadzeni obok ringu zwieszają głowy i suną powoli w stronę FeliXtronu. Publiczność żegna ich ciszą. Nie ma gwizdów, nie ma okrzyków. Jest tylko cisza.

Tony Hogański Niech to będzie nasze pożegnanie z EWF! Dziękują państwu... Jan Kowalski...

Jan Kowalski (smutnym głosem) .... i Tony Hogański.

Tony Hogański Może jednak kiedyś się zobaczymy?











Koniec transmisji



EWF Corporation 2016



Podobała Ci się gala? Nie cierpisz jej? Najlepiej będzie jak skomentujesz ją na FORUM.

Powrót na stronę główną


(Kto by się spodziewał, że po takiej gali jak dzisiaj odbędzie się kolejny odcinek z serii „Wydarzyło się po zakończeniu gali", a jednak tak - jest jeden odcinek! Jest już późno, dochodzi północ. Znajdujemy się gdzieś przy tylnym wejściu do hali w La Placie, takiego bardziej gospodarczego, z którego pewnie korzysta obsługa. Tutaj pod metalowymi, blaszanymi i trochę zardzewiałymi drzwiami widzimy Bidama i Franko.)

Bidam Chyba zdążyliśmy.

Franko Jesteś pewien? (Spogląda na zegarek.) Jest prawie północ. Nikogo tu nie ma. Wszystkie światła pogaszone.

Bidam Spokojnie. Jesteśmy w innej strefie czasowej. To normalne.

Franko No ja nie wiem czy to normalne.

Rzeźnik chwyta za klamkę, ale jest zamknięte.

Bidam Może jesteśmy za wcześnie? W Ameryce Łacińskiej czas płynie wolniej, to gala będzie się wolno rozkręcać.

W tym momencie drzwi otworzyły się od wewnątrz i pojawił się Jan Kowalski. Nadal jest smutny.

Franko – O, Janku! Kiedy gala?

Jan Kowalski – Już była... a kolejna... nigdy. Przegapiliście upadek EWF.

Franko Ale jak to?

Jan Kowalski – Może jakbyście się tu pojawili, to karta byłaby ciekawsza i Berenika nie zamknęłaby EWF.

Bidam Co za fatalna pomyłka.

(Ostateczny koniec transmisji.)