Attitude Wrestling Federation
Outbreak
24.10.2005
Toruń


Podobnie jak w przypadku drugiego Outbreak, gala w TV rozpoczyna się od krótkiego recap'u, przypominającego widzom najważniejsze wydażenia, końcówki walk i sytuacje w których rozwijały się feudy. Widzimy więc Backstabber'a oferującego pomoc Jupiterowi, widzimy jego match, jeśli można to tak nazwać, z Big eL'em, oraz zwycięstwo Jupitera i 'Stabber'a. Widzimy szalonego Itchy'ego rzucającego się z ciężarówki na Big eL'a oraz jego ojca. Przypominamy sobie sytuację z Majkelem i Urbanem, fenomenalny debiut Chris'a Attitude no i oczywiście rozwinięcie niezbyt przyjemnej sytuacji zaistniałej pomiędzy Psycho i Soldato. Kiedy materiał video dobiega końca, słyszymy theme Attitude Wrestling Federation i przenosimy się na arenę w której odbędzie się kolejny AWF Outbreak. Nie trzeba zaznaczać że hala wypełniona jest wiernymi fanami nowo powstałej federacji. Przy wejściu i wokół ringu wybuchają fajerwerki, oraz sami fani także wybuchają.. ogłluszającym cheer'em. Przenosimy się na stanowisko komentatorów Attitude Wrestling Federation.

Mazur : Witamy serdecznie na kolejnej edycji AWF Outbreak !! Jestem Marek Mazur a obok mnie siedzi Stanisław "The Czoło" Czółkowski !!

Czółkowski : Buenos Dias !!

Mazur : Za nami trudny tydzień.. trudny, bo dla fana każdy dzień bez gali Outbreak jest katorgą ! Ale oto doczekaliśmy się kolejnego poniedziałku i kolejnej gali na której dosłownie wszystko może się wydarzyć !!

Czółkowski : Dokładnie Double M ! Tydzień temu, naprzykład, byliśmy świadkami czegoś czego nikt się nie spodziewał. Otóż, wielki, nieprzywidywalny Psycho.. stał się dziwką Soldato !

Mazur : Przestań ! Gala jeszcze dobrze się nie zaczęła a ty już bzdury wygadujesz. Dobrze wiesz jak wygląda sytuacja. Soldato szantażuje Psycho..

Czółkowski : Czym go szantażuje ?

Mazur : Grożąc skrzywdzenie Vanessy...

Czółkowski : Błąd. Imię Vanessy nie padło ani raz z ust Soldato. I nie padnie. Bo to nie Soldato ją porwał, a wytwórnia filmów porno której Vanessa winna jest jeszcze jeden film, ale o tym już mówiłem. Soldato wykazał się wyższością nad Psycho, który jest prymitywem znającym znaczenie tylko dwóch słów - bezmyślna przemoc. A jak wiemy, przemoc jest niczym wobec intelligencji, którą posiadają Soldato i Alister.

Mazur : Nie wciągniesz mnie w kolejną, bezcelową debatę na ten temat. Powiem jedynie, że nie mogę się doczekać aż oczywista prawda wreszcie wyjdzie na jaw.

Czółkowski : Masz na myśli moment w którym Psycho zdejmie maskę i ujawni że jest kobietą ?

Mazur : Co ? Nie ! To niedorzeczne !!

Czółkowski : Tak samo niedorzeczne że 120 letni Jupiter jest jeszcze w stanie chodzić, a jednak jest. Myślę, że Jupiter wynalazł jakiś nowy narkotyk w stylu PCP czy nowej odmiany sterydów.

Mazur : Widzę, że nie przebolałeś jeszcze zwycięstwa Jupitera i Backstabbera z zeszłego tygodnia.

Czółkowski : Nie ma nic do przeboliwania Double M. Wygrali bitwę, ale ostatecznie Lord DeMarco i Ruthless Scyther zwyciężą wojnę. Backstabber'a wykopią spowrotem do Japonii a Juppozaur wyląduje wreszcie tam gdzie jego miejsce - w domu starców.

Mazur : Szczerze w to wątpie przyjacielu.

Czółkowski : Szczerze mówiąc ja też. Żaden dom starców nie przyjmie tego niebezpiecznego dla otoczenia imbecyla.

Mazur : Ehh...

Czółkowski : Dokładnie.

Niespodziewanie, zaczyna grać KISS "Lick It Up" który z jakiegoś dziwnego powodu jest theme'em komisarza AWF, John'a "Galarety" Sullivana. Komisarz pojawia się w wejściu na arenę. Publiczność wita go dość sporym cheer'em. Komisarz ma bardzo poważny wyraz twarzy. Zmierza w stronę ringu, w połowie drogi zaczyna się pocić. Ring announcer rozchyla dla niego liny i po sporej dawce wysiłku, nasz komisarz jest już w ringu.

Sullivan : Witam wszystkich na Attitude Wrestling Federation Outbreak numer trzy !!

Galareta dostaje cheer.

Sullivan : Wiecie, trochę to dziwne, ale istniejemy od bardzo niedawna, wyprodukowaliśmy dopiero dwie gale czyli bardzo niewiele, a mimo tego, w Attitude Wrestling Federation powstał już spory bałagan. Dwie gale, dwa tygodnie a my już mamy porwanie którego nikt nie potrafi wyjaśnić lub znaleść sprawcę. Dwie gale i z rosteru znika pierwszy wrestler, być może na stałe, z powodu kontuzji. Dwie gale i zawodnicy już przyzwyczaili się do samowolki, brawli, układania sobie matchy bez konsultacji ze mną. Prawda jest taka, że może to być moją winą. Może nie odwalam wystarczająco dobrej roboty. Może powinienem zwolnić Soldato, ukarać DeMarco i Scyther'a a Big eL'a wpakować w tak ekstremalny pojedynek że raz na zawsze odechce mu się narażania moich wrestlerów na kontuzje. Krótko mówiąc, powinienem posprzątać ten bałagan.

Mazur : Moim zdaniem komisarz Sullivan niczym nie zawinił. Nie miał wpływu na żadne z tych wydarzeń.

Czółkowski : Wymówki. Gdyby nie jego niekompetencja, do której sam się przyznał, nikt teraz nie oskarżałby Soldato o coś czego nie zrobił.

Sullivan : Powinienem, i tak właśnie zrobię... ale jeszcze nie teraz. Widzicie, tak się składa że w tym momencie mam ważniejsze sprawy na głowie. Dokładnie tak, sprawy, cztery sprawy liczba mnoga. AWF World Heavyweight Title, European Title, eXtreme Title i Tag Team Titles ! Za dwa tygodnie odbędzie się pierwsza w historii gala Pay Per View, na której każdy z tych pasów znajdzie sobie właściciela ! Nazwą tego PPV będzie, stosownie, AWF Rise of the Champions !! Tydzień temu obiecałem wam że będę przyglądał się każdemu wrestlerowi z osobna, czekając aż pokażą mi coś co mi zaimponuje, coś co przekona mnie do tego by uczynić z tego zawodnika kandydatem do pasa mojego wyboru ! Na dzień dzisiejszy mogę wam powiedzieć że mam już kilku wybrańców. Za tydzień będę miał już komplet i wtedy i wy, fani, poznacie potencjalnych mistr...

Komisarzowi bezczelnie przerywa muzyka wejściowa Lorda DeMarco.. chociaż nie do końca. Najpierw uderza wstęp do Four Seasons.. ale po nim nie gra U2-Desire ale theme Scyther'a, RATM - Bullet in the head. Publiczność wznosi niesamowity heel heat i po chwili na rampie pojawiają się Lord DeMarco, Scyther oraz managerka Lorda, Marlena "Kiss" Sun. Obaj Panowie mają w rękach mikrofony jednak chwilowo nie ma sensu by ich używali z powodu ogłuszającego heel heat'u.

Mazur : A Ci dwaj czego tu chcą ?

Czółkowski : "Ci dwaj", chociaż wcale nie muszą, zaraz Ci to wytłumaczą.

Galareta chce coś powiedzieć, jednak DeMarco uprzedza go w tym..

DeMarco : Komisarzu.. dziś jest twój szczęśliwy dzień, bo oto Lord DeMarco i Ruthless Scyther przybywają by ułatwić Ci pracę.

Sullivan wcale nie wygląda na zdziwionego..

DeMarco : Zapewne zdajesz sobie sprawę z tego jak ważna jest pierwsza gala Pay Per View. Od niej zależy jak potoczą się dalsze losy federacji. Doskonale wiesz że te dwulicowe dranie (wskazuje palcem na publiczność) są jak chorągiewki na wietrze. Dziś są tu by podziwiać Lorda DeMarco, jutro jednak może ich nie być. Wiem, że pomimo tego że twoja inteligencja jest niczym w porównaniu z moją, wiesz jak działa ten biznes i nie muszę Ci tego tłumaczyć. Dlatego przejdziemy teraz do rzeczy i zaprezentujemy jedyną opcję która może zagwarantować sukces Rise of the Champions !

Scyther : Bo widzisz, komisarzu Budyń, liczy się headline. Liczy się main event a nie wiem jak do tego doszło, ani który debil jest za to odpowiedzialny, ale jakimś cudem żaden z tych żałosnych pier*olców na zapleczu nie jest wystarczająco dobry by walczyć w main evencie o World Heavyweight Championship. Ktokolwiek zajmował się zatrudnianiem wrestlerów powinien dostać wpie*dol, bo to co zatrudnił to banda ch*ja wartych patałachów !!

Publiczność oczywiście heat'uje..

DeMarco : Wiem, boli mnie to tak samo jak was. Mnie też jest za nich wstyd, ale jest to niczym w porównaniu do upokorzenia jakiego byśmy doznalil gdyby któryś imbecyli bez talentu wylądował w main evencie najważniejszej gali tej federacji !

Scyther : Na szczęście masz nas !! Dziękuj za to Bogu, Świętemu Mikolajowi czy komu tam chcesz, za to pi*rdolone szczęście które Cie spotkało że masz w rosterze kogoś kto nie narobi Ci obory. Kogoś kto poprowadzi federację. Tym kimś są Pieprzony Brudny Harry tego biznesu, największa gwiazda jaką widział pro-wrestling..

DeMarco : Oraz kogoś kto wprowadzi do tej stajni odrobinę kultury i klasy. Nie traćmy więc czasu i czym prędzej podpiszmy kontrakty. I za nim to zrobimy, wiedz że nie musisz dziękować.

Czółkowski : Widzisz Double M ? Widzisz jakie mamy szczęście ? Gdyby nie Ruthless i Lord DeMarco, oboje bylibyśmy bezrobotni po pierwszym PPV !

Mazur : Nie sądze Czoło. I wcale nie uważam że są oni jedynymi wrestlerami którzy mogą walczyć o World Title. Mamy wielu utalentowanych zawodników..

Czółkowski : Masz rację.. mamy Jupitera który niedługo na ring wyjeżdżał będzie wózkiem inwalidzkim. Mamy Psycho który na haju jest przez 24 godziny na dobę. Mamy Majkela Kopniaka, podrzędną gwiazdę tanich parodii klasy F i Backstabber'a.. taak.. już to sobie wyobrażam.. AWF z Backstabber'em, byłym członkiem Yakuza na czele. Jaja sobie robisz Double M ?

Sullivan : Chłopaki - nie wiem co ja bym bez was zrobił. Właściwie to miałem do was zaraz iść z prośbą o wystąpienie w main evencie, i szczerze mówiąc obawiałem się że możecie się nie zgodzić. No, ale jak widać niepotrzebnie się martwiłem. Miło jest wiedzieć że mogę na was liczyć !! Tak więc w main evencie Rise of the Champions, jeden z was zostanie pierwszym w historii AWF World Heavyweight Champem !!

Zdezorientowana publiczność buczy ile sił w płucach. Zadowoleni Scyther i DeMarco kierują się do wyjścia..

Mazur : Co takiego ? Zgodził się ?

Czółkowski : Oczywiście że się zgodził. To że ty chcesz stracić pracę, nie znaczy że tego samego chce komisarz.

Sullivan : Momencik ! Panowie ! Właśnie coś sobie przypomniałem.. a przynajmniej tak mi się wydaje. Nie jestem pewien, więc może wy mi pomożecie. Czy to przypadkiem nie wasze "doskonałe" dupska  zostały skopane w zeszłym tygodniu przez niejakich Backstabber'a i Jupitera ? Właściwie jestem pewien że tak, bo przypomniało mi się że tak mi to zaimponowało, że postanowiłem że w main evencie Rise of the Champions zobaczymy jednego z nich. Którego ? Dowiemy się dziś wieczorem gdy tylko poznamy wynik walki Jupiter vs The Backstabber !!

Publiczność szaleje z radości. DeMarco i Jupiter wyglądają jakby nie wierzyli w to co usłyszelli..

Mazur : TAK ! TAK !!

Czółkowski : Nie !! Tylko nie oni !!

Sullivan : A jeśli chodzi o was, jesteście na złej drodze. Arogancją mi nie zaimponujecie - macie dwie gale... dwie - żeby przekonać mnie do tego że wogóle zasługujecie na wystąpienie na PPV !! Powodzenia !!

Wścieklil Scyther i DeMarco chcą coś powiedzieć, aczkolwiek przeszkadza im w tym theme Komisarza który przy wiwacie publiczności schodzi z ringu. I tym akcentem Outbreak #3 zalicza pierwszą przerwę !!

*****
Czółkowski : Panie i Panowie, witamy spowrotem. Niestety, z wielkim żalem zmuszony jestem powiadomić was, że 5 minut temu stała się wielka tragedia. Komisarz AWF podpisał wyrok śmierci na federację. Double M - powiem już teraz, że miło mi się z tobą pracowało.

Mazur : Bzdura Stasiu. Zarówno Backstabber i Jupiter to ulubieńcy publiczności. Nie bez powodu, bo obaj są gwarancją zapasów na najwyższym poziomie. Szczerze mówiąc, szkoda że oboje nie mogą walczyć o World Heavyweight Title.

Czółkowski : W porządku Double M. Jeśli twoim życzeniem jest oszukiwanie samego siebie, nie będę starał się na siłę otworzyć Ci oczu. Ale wspomnisz moje słowa za około miesiąc, obsługując frytkownicę w McDonaldzie.

Realizatorzy przenoszą nas do szatni w której znajdują się teraz Lord DeMarco i Scyther. Lord ze zdenerwowaniem chodzi po pomieszczeniu, zaś Scyther o dziwo wygląda na spokojnego, siędząc na ludzie w fotelu.

DeMarco : Miarka się przebrała. Marlena - pakuj moje rzeczy. Wynosimy się z tej parszywej..

Scyther : Hej, hej, hej - lorduniu ! Spokojnie, wyluzuj..

DeMarco : Wyluzuj ? Ten imbecyl właśnie pogrzebał federację sześć stóp pod ziemią.. nie mam zamiaru cze..

Scyther : No co ty. Przecież to oczywiste że ani Juppozaur ani to japońskie ścierwo nie dostanie żadnego Title Shot'u.

DeMarco : Jak to nie ?

Scyther : A tak, że mam plan. To spasione bydle chce żeby mu zaimponowano ? To mu k*rwa zaimponujemy - 'ruthless style'. Zaufaj mi. A narazie idź wbić w matę tego... z którym patałachem dziś walczysz ?

DeMarco : Przecież wiesz że to bez znaczenia.

Scyther : Jasne, k*rwa że wiem. Więc rozj*b go, a potem omówimy resztę.. (ktoś wchodzi do pomieszczenia, kamera nie pokazuje nam kto).. no, jesteś wreszcie. Kamerzysta - wypi*rdalaj.

Dla własnego dobra operator kamery bierze sobie "sugestię" Scyther'a do serca i tym sposobem przenosimy się na korytarz, gdzie obok Pawła Machety stoi Chris "More" Attitude. Publiczność nagradza go cheer'em.

Paweł Macheta : Chris ! Po pierwsze chciałbym powiedzieć że miło mi Cię poznać !

Chris : Wzajemnie, Pawle !

Paweł Macheta : W zeszłym tygodniu byliśmy świadkami zwycięstwa które odniosłeś nad Psycho...

Chris : Pozwól że przerwę Ci w tym momencie przyjacielu. Zwycięstwo.. tak, to fajnie że odniosłem zwycięstwo, fajnie jest wygrywać, ale prawdę mówiąc, to nie Pin-Fall jest tutaj najważniejszy.

Paweł Macheta : Nie ?

Chris : Nie przyjacielu. Najważniejsze jest to że wyszedłem na ring i zaprezentowałem polskim fanom Wyższą Kulturę Wrestlingu ! Pokazałem im na czym polega ta piękna sztuka i jak wygląda walka z udziałem kogoś , kto ma tę sztukę opanowaną do perfekcji. Przy okazji podciągnąłem, a raczej zmusiłem Psycho do osiągnięcia wyższego poziomu. Dziś zrobie to samo z Lordem DeMarco. Nie obchodzą mnie jego konflikty, nie obchodzą mnie jego ambicje i napompowane ego - kiedy wejdzie ze mną do ringu, wszystko to przestanie mieć znaczenie a zostanie jedynie.. Wyższa Kultlura Wrestingu !!

Paweł Macheta : Czyli wygrywanie i osiąganie sukcesów jest dla Ciebie nie ważne ?

Chris : Skąd, Pawle. Jakbyś nie zauważył - w zeszlym tygodniu Chris "More" Attitude wskoczył ze swoją deską na falę która zabierze go prosto do pasa mistrzowskiego ! A teraz wybacz, publliczność czeka !!

Chris odchodzi by stoczyć swój drugi pojedynek, a realizatorzy zabierają nas spowrotem do komentatorów.

Czółkowski : Heh.. ten gość nie wie o czym mówi. Wyższa kultura wrestlingu ? Lord DeMarco to ucieleśnienie wyższej kultury !!

Mazur : Podoba mi się postawa tego młodzieńca - widać że na pierwszym miejscu są u niego fani oraz sam wrestling. Mam nadzieję że odniesie w AWF duży sukces !

Czółkowski : Już odniósł. Sam fakt że będzie mu dane stanąć w tym samym ringu co Lord DeMarco jest sukcesem.

Mazur : Oo tak ! Jego kariera jest spełniona ! Teraz może zająć się czymś innym.

Czółkowski : Wreszcie zmądrzałeś Double M !

Mazur : ...



SINGLES MATCH
Chris "More" Attitude vs Lord DeMarco



Uderza theme music Lorda DeMarco. Wokół wejścia pojawiają się kłęby dymu. Lord DeMarco wychodzi na rampę, i szybkim krokiem zmierza w stronę ringu. Jest z nim oczywiście Marlena. DeMarco wchodzi na ring, bez wycierania butów, i gestem ręki pokazuje przeciwnikowi żeby się pospieszył. Heel heat który mu towarzyszył zmienia się w pop kiedy zaczyna grać Zbigniew Wodecki - "Chałupy welcome to". Na arenę wchodzi Chris "More" Attitude ze swoją deską surfingową.Chris wślizguje się na ring i odrazu atakuje go Lord DeMarco. Lord uderza go kilka razy w plecy, podnosi, wykonuje Irish Whip i Drop Kick. Chris wstaje, DeMarco wykonuje serię Side-Kicków w nogi i żebra.. ale przy jednym z nich Attitude chwyta go za nogę. DeMarco próbuje wyjść z sytuacji za pomocą Enzugiri ale Chris schyla się robiąc unik... DeMarco ląduje na ziemi, szybko podnosi się, Chris chwyta go za głowę, obraca i wykonuje Neck Breaker !! Wstaje.. podchodzi bliżej lin czekając aż DeMarco wstanie, a gdy tak się dzieje odbija się od lin i wykonuje Swinging Neck Breaker !! Cover 1..2..kick out. Chris wychodzi na narożnik, DeMarco niespodziewanie podnosi się i odbija od lin co sprawia że Chris traci równowagę i siada na narożniku.. Lord nie tracąc czasu podbiega do niego i wykonuje Belly to Belly z narożnika !!

Czółkowski : I to jest właśnie wyższa kultura wrestlingu !!

Mazur : Lordowi DeMarco nie brak umiejętności, jednak jego osobowość pozostawia wiele do życzenia !

Czółkowski : Ja tam nie widze w tym nic złego. Jest lepszy od całej reszty, zdaje sobie z tego sprawę i głośno o tym mówi !

Chris stara się podnieść, widząc to Lord DeMarco bierze rozbieg, wyskakuje na liny i wykonuje Springboard Cross Body !! Chris jednak zdołał chwycić go i niemal odrazu wykonać Back Breaker !! Następnie chwyta Lorda za nogę, obraca się jakby chciał założyć Figure Four Leg Lock, ale drugą nogą Lord DeMarco odpycha go, szybko podnosi się 'sprężynką' po czym wykonuje na bezradnym Attitude Back Suplex !! Nie marnując czasu wyskakuje na liny i uderza na rywalu Lionsault !! Sędzia odlicza ale wychodzi z tego tylko 2 Count. Na twarzy DeMarco pojawia się lekka frustracja. Podchodzi do narożnika i sciąga z niego poduszkę odsłaniając stal. Sędzia próbuje interweniować jednak DeMarco odpycha go tak że prawie pada na ziemię. Tymczasem Chris zdążył dojść do siebie i gdy tylko Lord odwraca się w jego stronę, dostaje serię Chop'ów oraz Irish Whip a następnie Spinning Wheel Kick !! Następnie Chris wychodzi na narożnik.. ale Marlena psuje jego plany wyciągając DeMarco z ringu !

Mazur : I co powiesz na to ? Czy to też jest wyższa kultura wrestlingu ?

Czółkowski : Nie rozumiem.. przecież Lord wykonał właśnie unik taktyczny, nic więcej.

Mazur : Nie udawaj że nie widziałeś. Marlena wyciągnęła go z ringu !!

Czółkowski : Oszalałeś ? Drobniutka Marlena nie miała by wystarczająco siły by tego dokonać. Lord sam wyszedł bo było to najmądrzejsze, możliwe posunięcie.

Mazur : Oczywiście ...

Marlena pomaga Lordowi dojść do siebie poza ringiem, tymczasem wewnątrz, Chris schodzi z narożnika i nie zastanawiając się wykonuje planchę.. trafiając jedynie w Lorda gdyż Marlena zdołała usunąć się z drogi na czas. Trochę trwa zanim Chris podnosi się, ale kiedy już jest na nogach, pomaga wstać przeciwnikowi i.. dostaje kopniaka w genitalia od Marleny. DeMarco oczywiście korzysta, podnosząc Chris'a jak do Body Slam'u, ale zamiast rzucić na ziemię, spuszcza go twarzą na barierki. Głowa Chris'a odbija się od nich niczym piłka, po czym Lord podnosi go ponownie z zamiarem powtórzenia akcji co udaje mu się. Chris'owi w tym momencie puściła krew z nosa, Lord zadowolony z dobrej passy i efektywności akcji próbuje po raz trzeci, jednak tym razem Chris'owi udaje się oswobodzić, ląduje na nogach za pelcami Lorda, schyla się, wkłada głowę między jego nogi, wynosi na ramionach i wykonuje Electric Chair Drop !!

Mazur : Mój Boże ! Całe szczęście że beton pokryty jest materacami !!

Czółkowski : Biedny Lord ! Mam nadzieję że nic mu nie jest ! Attitude powinien zostać zdyskwalifikowany !!

Mazur : Za co ?

Czółkowski : To było nielegalne !!

Mazur : Bzdura. Użycie barierek było nielegalne !

Chris potrzebuje chwili by otrzeć krew z twarzy i dojść do siebie. W tym momencie z jakiegoś powodu Marlena wchodzi na ring by zająć sędziego. Powód jest już znany gdyż oto zza barierek wyskakuje TeeRex z krzesłem ! Chwyta zdezorientowanego Attitude i wykonuje Gilotynę !! Chris chwyta się za szyję, TX rzuca krzesło na ziemię, chwyta Attitude za głowę i wykonuje DDT na to krzesło. Następnie przeskakuje przez barierki i znika tak szybko jak się pojawił. Sędzia oczywiście niczego nie widział. Widząc że już po wszytkim, Marlena schodzi z ringu. DeMarco podnosi Chrisa i wrzuca go na ring by po chwili wykonać DeMarco Suplex i odliczyć Chrisa.

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN-FALL : LORD DeMARCO

Mazur : Niech to !! Niech to szlag ! Kolejne nieczyste zwycięstwo !!

Czółkowski : Nieczyste ? Sprawiedliwości stało się zadość Double M !

Mazur : O czym ty mówisz ?

Czółkowski : O tym nielegalnym Dropie wykonanym przez Attitude który sędzia zignorował !!

Mazur : Nie bądź śmieszny Czoło !!

Czółkowski : Lord DeMarco odnosi zwycięstwo i tylko to się liczy ! Niestety, nie możemy pokazać jak świętuje, bo czas na przerwę !!

*****
Po przerwie przenosimy się w okolice wejścia na halę w której odbywa się Outbreak. Widzimy że przybyli właśnie Oscar Knifer oraz jego partner w interesach - Paul Offten. Operator kamery robi zbliżenie żeby wychwycić audio z konwersacją :

Offten : Oscar.. mam wątpliwości co do tego Vaclava. Nie wiem czy to był dobry ruch..

Oscar : Dlaczego ?

Offten : On jest.. dziwny jakiś. Nie pasuje do nas.

Oscar : Paul.. on nie musi pasować. Wystarczy że potrafi zrobić rozpierduche w ringu. Przy jego pomocy, zdominujemy całą tę oborę. Zaczynając od zaraz.

Przenosimy się w inne miejsce korytarza gdzie widzimy Scyther'a płacącego TX'owi za 'usługę'. Nagle podchodzi do nich Lord DeMarco..

DeMarco : Scyther !!

Scyther : Lorduniu ! Zajebi*ty match !

DeMarco : Wiesz że to nie było potrzebne. Nikt nie jest lepszy odemnie. Zniszczyłbym go tak czy inaczej..

Scyther : Wiem o tym, ale zawsze trzeba być ubezpieczonym. Zresztą.. po co Ty.. lub ja.. mielibyśmy brudzić sobie ręce jakimś gówno wartym, podrzędnym wrestlerem ? Od tego mamy TeeRex'a !

DeMarco : W sumie.. masz rację. Mamy ważniejsze sprawy na głowach.

Scyther klepie TX'a po ramieniu po czym on i DeMarco oddalają się. Tymczasem TeeRex kończy liczyć pieniądze. Nagle słyszymy huk.. Tuan pada na ziemię i widzimy że stało się tak za sprawą Chris'a Attitude który potraktował go krzesłem !

Chris : Splamiłeś swój honor, zbrukałeś nasz piękny sport, okradłeś wiernych fanów z uczciwego pojedynku za który zapłacili.. i za co ? Za to ?

Chris zbiera banknoty które wypadły Tuan'owi z ręki..

Chris : Jesteś obrzydliwy.. reprezentujesz wszystko to co najgorsze w tym biznesie i wymiotować mi się chcę na myśl że zarówno Ciebie jak i mnie określa się tym samym terminem - 'wrestler' !

Chris drze pieniądze na drobne kawałeczki, otwiera usta nieprzytomnego TX'a i wsadza mu podarte banknoty w pysk !

Chris : Mam nadzieję że było warto !

Wściekły Chris odchodzi a my wracamy na arenę.

Mazur : Skłamał bym, gdybym powiedział że nie odczułem satysfakcji po tym co właśnie zobaczyłem !

Czółkowski : Chyba żartujesz Double M ! TuanX zapracował sobie na te pieniądze ! Attitude powinien zostać aresztowany za napaść i kradzież !

Mazur : Ale on nie ukradł mu pieniędzy !

Czółkowski : Co za różnica ? Na...

W głośnikach uderza niespodziewanie Papa Roach - She Loves Me Not i na rampie przy wielkim Heel Heacie pojawiają się Knifer i Offten. Panowie zmierzają na ring, a gdy już tam są, Offten wyrywa announcerowi mikrofon i podaje go Kniferowi.

Oscar : Dzięki Paul. Witam Warszawę.. czy Sękocin.. czy gdzie tam jesteśmy...

Heel Heat..

Oscar : Szczerze mówiąc robi mi się niedobrze gdy na was patrzę więc będę się streszczał i przejdę odrazu do rzeczy. Tydzień temu byliście świadkami rozpoczęcia dominacji jedynego, prawdziwego Tag-Team'u Attitude Wrestling Federation. Jedynego, bo kiedy sprawdzałem ostatnio, w rosterze AWF nie ma żadnego innego teamu. Nie dziwi mnie to, bo wiem że żaden z tych loserów na zapleczu nie ma jaj by zmierzyć się z Kniferem i Vaclavem. Nie szkodzi.. uwierzcie mi, rozumiem. Na waszym miejscu też srał bym w gacie na samą myśl o otrzymaniu Knife Strike !! Dlatego przyszedłem tu by nieco was zachęcić. Począwszy od teraz, trwa Open Challenge - w imieniu mojego pokręconego partnera, wyzywam... kogokolwiek kto ma choćby cień odwagi żeby stanąć z nami w ringu !!

Czółkowski : To nic nie da Oscar ! To tchórze !!

Mazur : Jestem pewien że znajdzie się ktoś, kto ma ochotę zostać pierwszymi Tag Team Championami !

Czółkowski : Właśnie patrzysz na jednego z nich !!

Publiczność heatuje, zaś Knifer i Paul czekają na ochotników.

Oscar : Tak myślałem. Czego innego mogłem się spodziewać bo bandzie nieudaczników ? W takim razie, z powodu braku konkurencji, proponuję Komisarzowi jedyne wyjście - przyznanie nam pasów Tag Te...

Ku zdziwieniu publiczności, w głośnikach uderza The Godfather Theme i pojawiają się Soldato i Alister McEel !!

Alister : Przyjacielu - Soldato przyjmuje twoje wyzwanie !!

Oscar : Hehe..nie wiem kto Cie uczył matematyki, ale do Tag Teamu potrzeba dwóch, a jak narazie widzę tylko Soldato !! No ale, jeśli nie stać was na nic więcej, myślę że mój partner nie będzie miał nic przeciwko Handicap Match !!

Alister : Nie tak szybko ! Nikt nie powiedział że Soldato nie ma partnera ! Pomimo faktu że mógłby wytrzeć wami matę jedną ręką, Soldato ma partnera i to nie byle jakiego !! Jego partnerem jest bowiem ulubieniec milionów, najniebezpieczniejszy sk*rwiel jakiego widział świat, Biała Śmierć - PSYCHO !!

Mazur : CO ?!

Czółkowski : Hahaha ! To tak piękne że zaraz chyba się rozpłaczę..

Mazur : O czym ty.. Psycho ?! Nie rozumiem !!

Alister : Powodzenia w ringu, będzie wam potrzebne !!

Oscar i Paul wyglądają na nieco zdezorientowanych, tak jak i publiczność która heatuje mimo wszystko. Uśmiechnięci Paul i Oscar znikają a w transmisji następuje przerwa.

*****
Mazur : Panie i Panowie, witamy spowrotem. Kilka chwil temu dowiedzieliśmy się że później drużyna w składzie Oscar Knifer i Vaclav, która odniosła już jedno zwycięstwo w zeszłym tygodniu, zmierzy się z Soldato i.. Psycho ! Tak, nie przesłyszeliście się - Soldato i Psycho !! Czoło - jakoś trudno mi jest sobie to wyobrazić !

Czółkowski : A ja nie mogę się doczekać Double M ! To będzie wiekopomna chwila !!

Mazur : Wątpie. Tak czy inaczej zanim to nastąpi, czeka nas match Majkel Kopniak vs Big eL ! Obecnie, Majkel ma problem z prześladującym go Urbanem, który najwyraźniej nie jest w stanie przeboleć porażki z Majkelem na pierwszej gali Outbreak !

Czółkowski : To twoje zdanie Double M ! Prawda jest taka że Majkel wkurza Urbana ! I nie tylko Urbana ! Wkurza mnie i wkurza całą zgromadzoną publiczność ! Urban próbuje przemówić mu do rozsądku !

Mazur : Z tego co słyszałem, i bez wątpienia usłyszę za chwilę, publiczność kocha Majkela ! W każdym razie, jego przeciwnikiem na dziś jest Big eL, który tydzień temu padł ofiarą zemsty Itchytude za ten podstępny atak sprzed dwóch tygodni ?

Czółkowski : Zemsty ? O nie, Double M ! To co Big eL zrobi Itch'emu - to będzie definicja zemsty. Tylko poczekaj..



SINGLES MATCH
Majkel Kopniak vs Big eL



Uderza Trapt- Head Strong, publiczność wybucha pop'em a na arenie pojawia się Majkel Kopniak ! Macha do publiczności i szybko wbiega na ring. Zakłada swój nos klauna i zaczyna szaleć. Tymczasem muzyka zmienia się Reno - Duze Rzeczy i na arenę wchodzi Big eL ! Po hali rozchodzą się niebieskie lasery, błyskają fajerwerki a publiczność reaguje na to wszystko Heel Heat'em. BigL wchodzi na ring, słyszymy gong i sędzie daje sygnał do walki. DużyL rzuca się na Majkela chcąc złapać go w Tie-Up jednak Majkel robi unik. Rozwciecza to Big eL'a który odwraca się i rzuca na Majkela z Shoulder Tackle.. ponownie padając ofiarą uniku. Majkel decyduje że czas przejść do ofensywy i gdy tylko Big eL podnosi się chwyta go i wykonuje Irish Whip. Big eL jednak, zamiast odbić się od lin, zatrzymuje się przy nich.. i biegnie na Majkela z Clothesline'em.. dostając zamiast tego Back Body Drop !! L wstaje, Majkel chwyta go od tyłu z zamiarem wykonania Back Suplex jednak Big eL reversuje go, ląduje na nogach za plecami rywala, chwyta i wykonuje Pendlum Back Breaker !! Majkel podnosi się, L chwyta go i wykonuje Irish Whip po którym powala go Clothesline'em.

Czółkowski : Tylko spokojnie Big eL ! Zostaw coś dla Urbana !!

Mazur : Oh przestań Czoło ! Bredzisz jakby to był już koniec walki, a przecież doskonale wiesz że to zaledwie początek !!

BigL torturuje teraz Majkela uderzając na nim jeden Elbow Drop za drugim. Kiedy uznaje że wystarczy, podnosi Majkela i potężnym Irish Whip'em rzuca go w narożnik. Podchodzi do nie go i uderza kilka Punchy. Następnie sadza na samej górze, wychodzi za nim i z powodzeniem wykonuje Top Rope Vertical Suplex !! BigL wstaje i tauntuje do publiczności, przechwalając się, na co reaguje ona oczywiście Heel Heat'em. BigL wychodzi na narożnik, odwraca się plecami do Majkela który.. ni stąd ni z owąd podnosi się o czym BigL nie ma pojęcia i skacze z Moonsault'em na pustą matę. Majkel reaguje śmiechem, podobnie jak publiczność. Rozwcieczony Big eL próbuje wstać w czym Majkel pomaga mu i zaczyna zasypywać serią Right Hand'ów, kończąc wszystko solidnym Power Bomb'em !!

Czółkowski : Mały, irytujący pajac ! Nienawidzę go Double M !!

Mazur : Nienawiść to takie mocne słowo Czoło...

Czółkowski : Naprawdę go nienawidzę.. mam nadzieję że Duży eL zrówna go z ziemią, choćby miał przepłacić to dyskwalifikacją !!

Mazur : No nie wiem.. w tej chwili "Duży" L leży plackiem na macie i nie zanosi się na to żeby miał kogokolwiek równać z ziemią..

Sam też nie został z nią zrównany gdyż Majkelowi udaje się zdobyć zaledwie 2-count. Majkel wychodzi na narożnik i przygotowuje się do jakiegoś skoku.. plany krzyżuje mu BigL spychając nogą sędziego na liny co powoduje że Majkel traci równowagę. Duży L wstaje i podbiega do niego a następnie zrzuca z narożnika potężnym Gorilla Press Slam !! BigL próbuje pin'u jednak po doliczeniu do dwóch, Majkel wykonuje kick-out. BigL podnosi go i wykonuje Exploder Suplex !! Następnie po podniesieniu się, częstuje przeciwnika kilkoma butami i wychodzi na narożnik. Pomimo dopingu od publiczności Majkelowi nie udaje się uniknąć Senton Bomb !! Big eL podnosi go i podwija ręce przygotowując się do wykonania Big-eL-iminatora jednak Majke ratuje się Back Body Drop'em !! Zdezorientowany L wstaje, dostaje kopniaka w brzuch i.. 'Now THAT Was Funny' (Brainbuster) !!! Majkel odlicza : 1..2.. kick out !!

Czółkowski : Haha ! TO było śmieszne !

Mazur : Nie wierzę własnym oczom !

Zdesperowany Kopniak podnosi El'a jednak.. dostaje low blow !! L korzysta, wykonuje Big-eL-iminator tym razem z powodzeniem. Cover 1..2..3 !!

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN-FALL : Big eL

Czółkowski : Brawo ! (Czoło wstaje i zaczyna klaskać)

Mazur : No cóż.. zdarza się.

Czółkowski : Kopniakowi zdarza się coraz częściej !

Big eL patrzy przez chwilę na cierpiącego Majkela, publiczność heatuje ile sił w płucach a realizatorzy przenoszą nas gdzieś indziej. Widzimy Soldato, ubranego do walki, i Alistera McEel. Idą sobie oni przez korytarze, prawdopodobnie zmierzają do wejścia na arenę. Oboje rozglądają się co jakiś czas..

Alister : Soldato.. muszę przyznać że to był genialny plan. Już bardziej nie da się go upokorzyć. Ale.. mam wątpliwości co do tego czy sie pojawi..

Soldato : Pojawi się.

Alister : Skąd ta pewność ?

Soldato : Jest głupi, ale nie aż tak. Pojawi się.

Przenosimy się gdzie indziej a mianowicie do szatni w której znajdują się dwaj postawni mężczyźni oraz starszy jegomość w eleganckim garniturze. Są to ojciec Big eL'a oraz jego dwaj ochroniarze. Po chwili do pomieszczenia wchodzi Big eL.

Ojciec : Mio figlio !!

Big eL : Ojcze. Posłuchaj.. wiem że nie dałem z siebie wszystkiego ale..

Ojciec : To bez znaczenia synu. Bez znaczenia. Wiesz na czym musisz się skupić. Wiesz co jest twoim priorytetem.

Big eL : Wiem ojcze.

Ojciec : Musisz pomścić siebie, musisz pomścić mnie... pomścić rodzinę !! Ten.. ten szczur.. ta mała gnida.. musisz go ukarać ! Musi zapłacić za ten brak szacunku !

Big eL : Zapłaci ojcze. Będzie cierpiał...

Ojciec uśmiecha się i klepie syna po.. zakrytym maską policzku.

Ojciec : Wiem że mnie nie zawiedziesz.

Staruszek odpala cygaro i kieruje się w stronę drzwi wraz ze swoją obstawą. Przed wyjściem zatrzymuje się jeszcze na moment..

Ojciec : Czekam w limuzynie. Spraw żebym poczuł się z Ciebie dumny !

Big eL przytakuje po czym jeszcze raz przenosimy się w inne miejsce. Tym razem pada na wejście do budynku przy którym oparty o ścianę stoi komisarz Galareta wcinający Snickersa. Nagle do budynku wchodzi Urban. Sullivan zauważa go i natychmiast podchodzi do niego.

Sullivan : Czekałem na Ciebie !!

Urban : Na mnie ? Po kiego ?

Sullivan : Osobiście chciałem Ci przekazać że oficjalnie otrzymujesz drugą żółtą kartkę ! Swoim agresywnym zachowaniem w zeszłym tygodniu doprowadziłeś do poważnej kontuzji Oscara Banika.

Urban uśmiecha się...

Sullivan : W związku z tym, zostajesz zawieszony.

Uśmiech znika z twarzy Urbana i zastępuje zdenerwowanie..

Urban : Po*ebało Cię ? Wpakowałeś mnie w extreme match więc dostarczyłem Ci pi*rdolony extreme match !!

Sullivan : Dostarczyłeś mi absolutnie zbędny atak na pokonanego przeciwnika którego rezultatem jest osłabienie rosteru AWF a to niedopuszczalne ! Więc albo wyjdziesz sam, albo pomoże Ci w tym ochrona !

Urban robi się czerwony na twarzy i sprawia wrażenie jakby z trudem powstrzymywał się od uderzenia komisarza...

Sullivan : Momencik. Daj mi dokończyć batonika i możesz mnie uderzyć skoro czujesz taką potrzebę, a wypowiedzenie z federacji wraz z pozwem sądowym dostarczone zostaną do Ciebie w przeciągu kilku dni.

Urban postanawia wyładować się na ścianie, uderzając w nią pięścią. Rzuca jeszcze groźne spojrzenie komisarzowi po czym odwraca się i wychodzi. Kamera podąża za nim, widzimy jak idzie w stronę swojego samochodu przez cały czas mrucząc coś pod nosem, najprawdopodobniej bluzgi. Wyciąga z kieszeni kluczyki i otwiera drzwi kiedy nagle zza jego pleców wyskakuje Majkel Kopniak !! Chwyta nieświadomego niczego Urbana za głowę i szybkimi ruchami uderza nią o dach pojazdu !! Urban ląduje nieprzytomny na betonie, z nosa cieknie mu krew. Majkel schyla się nad nim, zamacza palec wskazujący w krwi i maluje Urbanowi uśmiech ową krwią. Następnie wyciąga jeden ze swoich nosów klauna i zakłada go Urbanowi. Oddala się o metr, spogląda na swoje dzieło w postaci "uśmiechniętego" Urbana po czym z dumą oznajmia :

"Now THAT is funny !!"

Wracamy na arenę.

Mazur : Matko kochana !!

Czółkowski : ...

Mazur : Nie spodziewałem się takiego pokazu przemocy od tego zawodnika !!

Czółkowski : Haha.. nawet nie pamiętasz jak się wabi..

Mazur : Oczywiście że pamiętam - Majkel Kopniak ! I właśnie udowodnił że z nim także nie warto zadzierać, zwłaszcza w taki sposób w jaki zrobił to Urban !

Czółkowski : Nieistotne. Urban to maszyna.. doszczętnie zniszczył 'El Banico', zniszczy i Majkela.. po powrocie. Co do tego nie mam wątpliwości. Jestem tego tak pewien jak tego, że Psycho jest kobietą !!

Mazur : Co ? Ehh.. po co wogóle pytam. Ale skoro mowa o Psycho to właśnie nadszedł czas na .. jego tag team match z.. Soldato.

Czółkowski : Hura !!



TAG TEAM MATCH
Vaclav & Oscar Knifer vs Soldato & Psycho




Słyszymy  Papa Roach - She Loves Me Not i na arenie pojawia się Oscar Knifer wraz z Paul'em Offten'em. Przy towarzyszącym im heel heacie idą w stronę ringu. Nagle Oscar zatrzymuje się i spogląda na jednego z fanów który trzyma w górze numer Newsweek'a z Oscarem na okładce. Oscara jednak na okładce nie ma gdyż fan zamazał go markerem. Oscar wyrywa delikwentowi magazyn z ręki, drze go na kawałki po czym owymi strzępami rzuca fanowi w twarz. Dostaje za to chant "palant, palant, palant.." Wystawia publiczności środkowego palca po czym spokojnie wchodzi na ring. Uderza theme Vaclava, na twarzy Oscara pojawia się uśmiech. Vaclav wchodzi na ring i siada w narożniku. Paul Offten podaje mu dłoń na przywitanie.. co Vaclav akceptuje. Oscar zaczyna motywować partnera werbalnie jednak to mało nas obchodzi gdyż publiczność wznosi właśnie niesamowicie ogłuszający heel heat. Nie trudno się domyślić że na rampie, przy grającym Godfather Theme ukazał się Soldato. Razem z Alisterem i aroganckimi uśmieszkami wchodzą na ring. Wtedy zaczyna grać theme Psycho co sprawia że publika ożywa. Psycho jednak nie pojawia się. Na twarzy Alistera widać lekki niepokój, Oscar i Paul uśmiechają się, zakładając że zaraz Oscar i Vaclav wystąpią w Handicap matchu... zaś na twarzy Vaclava nie widać żadnych emocji. Soldato jest jednak uśmiechnięty, jakby przekonany był że Psycho pojawi się mimo wszystko. No i ma rację, bo Psycho ukazuje się na rampie.

Mazur : Pojawił się ! Nie mogę w to uwierzyć !!

Czółkowski : Jednak Soldato miał rację ! Nie jest wcale taki głupi jakby się mogło wydawać. Oczywiście, głupota objawia się na wiele przeróżnych sposobów, dla przykładu mogę powiedzieć że gdybyś zapytał Psycho ile jest pięc razy cztery, odpowiedział by "rower". Ale jak widać jest wystarczająco inteligentny by móc postrzegać rzeczywistość taką jaka...

Mazur : STASIU ! Wystarczy...

Publiczność zaczyna skandować jego imię.. Psycho nerwowym krokiem podchodzi pod narożnik w którym stoi już Soldato i pokazuje mu żeby śmiało wkroczył na ring i rozpoczął walkę. Psycho stoi jak wryty wpatrując się w Soldato. Kamera robi zbliżenie na jego oczy w których widać czystą wściekłość. Soldato z uśmiechem przyklaskuje publiczności w rytm ich skandu, po czym wskazuje obiema rękoma na "partnera". Następnie ponownie pokazuje mu ring nakazując by na niego wszedł.

Mazur : Co za paskudna sytuacja. Podziwiam Psycho za jego charakter i siłę.. ja sam nie wiedziałbym co robić, odchodziłbym od zmysłów ! On mimo wszystko nie poddaje się i brnie na przód !

Czółkowski : Tak ! Psycho to prawdziwy twardziel ! On i Soldato zdominują teraz AWF !

Mazur : Och przestań bo zwymiotuję !

Czółkowski : Jeśli musisz, to na Psycho.

Psycho wchodzi jednak na ring, jednak nie zdejmuje wzroku z Soldato który wygląda jakby chirurdzy plastyczni zrobili mu z ust "wieczny uśmiech". Oscar wreszcie wykorzystuje sytuację i z rozbiegu wykonuje na Białym Bulldog'a. Psycho szybko podnosi się, Oscar zasypuje go Right Hand'ami, wykonuje następnie kilka Chop'ów, po nich następuje Irish Whip i nie trafiony Clothesline, Psycho odbija się od lin i wykonuje na Oscarze Cross Body. Natychmiast wstaje i zamiast kontynuować ofensywę, odwraca się w stronę Soldato jakby chciał się na niego rzucić. Soldato z kolei, przyklaskuje mu za porządnie wykonany kontratak.

Mazur : Psycho.. opanuj się ! Nie pozwól złośc przejęła nad tobą kontrolę !!

Czółkowski : Hahaha.. to najpiękniejszy moment mojego życia !

Oscar ponownie wykorzystuje nieuwagę Białego wykonując Roll-Up, sędzia dolicza jednak tylko do jednego. Oscar powala wstającego Psycho Clothersline'em i taguje swojego nowego partnera. Vaclav wbiega na ring i zaczyna okopywać Psycho nie pozwalając mu wstać. Następnie sam podnosi go, oddala się o około metr po czym wykonuje Superkick ! Cover 1..2..kick out ! Psycho wstaje, Vaclav kopie go w żołądek i serwuje Double Arm DDT ! Następnie bierze rozbieg, i wykonuje Lionsault. Tymczasem kamera pokazuje nam Alistera który najwyraźniej doskonale się bawi, udając dopingowanie Psycho. Vaclav kontynuuje atak wykonując kilka Elbow Drop'ów, podnosi rywala, wynosi do góry do wykonania Brainbustera.. Psycho zaczyna machać nogami co sprawia że udaje mu się wrócić na ziemię.. kopie Vaclava kolanem w brzuch kilka razy i na koniec wykonuje Fuzzy Joint !! Ponownie spogląda na Soldato który tym razem wystawia do niego rękę domagając się zmiany. Psycho odpowiada na to.. środkowym palcem ! Soldato przybiera poważny wyraz twarzy i zaczyna grozić Psycho palcem tlumacząc mu jaki będzie rezultat nieposłuszeństwa. Psycho polyka dumę, zaciska zęby i postanawia zrobić tag... jednak Soldato w ostatnim momencie zmienia zdanie i zabiera rękę. The Jack wybucha śmiechem.

Czółkowski : Hahaha !

Mazur : Nie mogę na to patrzeć..

Zdenerwowany Psycho wraca do przeciwnika.. który zdążył zmienić się z Kniferem. Oscar bierze rozbieg i powala Białego Big Boot'em. Klęka nad Psycho i rozpoczyna serię Punchy. Następnie podnosi go, Irish Whip i Sidewalk Slam. Cover 1..2..shoulder up ! Oscar wychodzi na narożnik i wykonuje Diving Elbow Drop !! Z powodzeniem trafia w cel, wstaje i wykonuje kilka Knee Drop'ów. Oddala się pod narożnik i czeka aż Psycho wstanie. Następnie rozpędza się by wykonać Spear Tackle jednak Psycho robi unik. Oscar odbija się od narożnika, Psycho chwyta go od tyłu i wykonuje Neckbreaker !! Wstaje i raz jeszcze spogląda ze złością na Soldato. Gangster ponownie odpowiada na to aroganckim uśmieszkiem. Kamera robi zoom na twarz Psycho.. na której nagle pojawia się... uśmiech !! Psycho bierze rozbieg, publiczność wstaje z krzeseł i Soldato dostaje Dropkick i ląduje poza ringiem !!

Czółkowski : CO ?!?!

Psycho szybko przeskakuje przez liny na ring apron i wykonuje Asai Moonsault na wstającym Soldato !! Następnie podnosi go i z wielkim impetem rzuca o barierki ! Spogląda na Alistera który nie za bardzo wie co się dzieje.. Psycho uśmiecha się złowieszczo, chwyta The Jack'a za kołnież i zaczyna prowadzić go w stronę wyjścia !!

Czółkowski : Co on robi ?!?

Mazur : Nie.. nie wiem Czoło !!

Kamera podąża za Psycho i Alisterem. Biały prowadzi go przez korytarze..

Alister : Pu.. puść mnie ! Puść mnie albo..

Psycho : Stul pysk !

Wychodzą z budynku..

Alister : Nie wiesz co.. nie wiesz co robisz !! Przemyśl to..

Są już na parkingu, przy Porshe Psycho które Biały zaparkował wygodnie tuż przy wejściu...

Psycho : Powiedziałem stul pi*rdolony pysk !!

Psycho zaciska pięść i uderza Alistera prosto w nos. Otwiera bagażnik i wrzuca Alistera do środka..

Psycho : Zrobimy sobie przejażdżkę, sukinsynu !!

Zatrzaskuje bagażnik z którego dochodzi tłumiony krzyk, wchodzi do samochodu i odjeżdża z piskiem opon. Wracamy spowrotem na arenę gdzie Soldato dochodzi do siebie poza ringiem a sędzia ogłasza wynik..

ZWYCIĘZCY PRZEZ COUNT OUT : Vaclav & Oscar Knifer

Czółkowski : Co ten debil najlepszego narobił ?

Mazur : Co ? Powiem Ci co ! Nareszcie wziął sprawy w swoje ręce !!

Czółkowski : Dzwonię na policję !!

Czoło wyciąga komórkę, Vaclav, Oscar i Paul świętują zwycięztwo a Soldato dochodzi do siebie i zdaje sobie sprawę co właśnie zaszło i wybiega z areny. Realizatorzy fundują widzom przerwę !

*****

Po przerwnie odrazu kierujemy się na zaplecze gdzie widzimy wściekłego Soldato. Otwiera jakieś drzwi mocnym kopniakiem i po chwili okazuje się że jest to biuro komisarza Galarety.

Sullivan : O co chodzi ?

Soldato : Jak to o co k*rwa chodzi ?

Sullivan : Niemalże wybiłeś drzwi z zawiasów. Domyślam się więc że masz jakiś problem. Więc w czym rzecz ?

Soldato : Jaja sobie robisz ? Co ? Żartujesz sobie k*rwa ze mnie ?!?

Sullivan : Nie ! Zadałem proste pytanie. O co chodzi ?

Soldato : ... Nie oglądałeś walki ?

Sullivan : Owszem, oglądałem..

Soldato : I co masz zamiar z tym zrobić ?

Sullivan : Z czym ?

Soldato : Z CZYM ?!? Ty.. A.. rozumiem. Będziesz udawał że nic nie widziałeś ty szczwany skur*ielu..

Sullivan (z uśmiechem) : Że czego nie widziałem ?

Soldato : Hehe.. w porządku, jeśli tego chcesz. Ale wiedz że skończyłem się z nim bawić ! Cokolwiek teraz nastapi będzie twoją winą !

Sullivan : Przyjąłem do wiadomości. Coś jeszcze ?

Soldato rzuca komisarzowi groźne spojrzenie po czym wychodzi. Przenosimy się w inne miejsce co sprawia że publiczność eksploduje Cheer'em bo oto znajdujemy się w szatni The Backstabber'a !! 'Stabber właśnie przygotowuje się do swojego niezwykle ważnego pojedynku który za kilka chwil stoczy z Jupiterem. Publiczność zgromadzona na arenie zaczyna jeszcze bardziej cheer'ować, co wydawało się niemożliwe, kiedy do szatni wchodzi Jupiter !!

Jupiter : Hej...

Backstabber : Nic nie mów. Wiem po co tu jesteś.

Jupiter : Czyżby ?

Backstabber : Taa. Masz obawy. Boisz się że istnieje szansa że postanowie wyciąć Ci numer tam na ringu i 'ukraść' Ci title shot. Czy tak ?

Jupiter : Ty mi to powiedz..

Backstabber : Powiem Ci to samo co powiedziałem Ci w zeszłym tygodniu. Nie jesteś głupi, wiem to. I wiem że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego że przyjdzie dzień kiedy wbije Ci nóż w plecy. Ale to jeszcze nie jest ten dzień.

Jupiter spogląda Backstabber'owi w oczy jakby chciał wyczuć kłamstwo.. 'Stabber wyciąga dłoń w jego stronę..

Backstabber : Niech wygra lepszy ?

Jupiter : Niech wygra lepszy.

Panowie uściskują sobie dłonie przy wiwacie publiki, po czym Jupiter wychodzi. Wracamy na arenę.

Mazur : Nie wiem co chodzi po głowie Jupiterowi, ale jeśli chodzi o mnie - Backstabber zaslużył sobie na moje zaufanie.

Czółkowski : Heh.. jakie to ma znaczenie. Za chwile i tak zobaczymy najnudniejszy match w historii pro-wrestlingu. Jupiter i jego dwa zęby kontra Backstabber.. już się boję.

Mazur : Nie skomentuje tego, bo wiem że właśnie tego oczekujesz.

Nagle w głośnikach słychać Theme Itchytude - Finger11 - Good Times. Przy  sporym aplauzie od publiki Itchy pojawia się na rampie ciągnąc za sobą.. wózek sklepowy. Nie widać jednak zawartości gdyż zakryty jest on czarną płachtą. Itchy zostawia wózek przed ringiem, wchodzi na niego i zabiera announcer'owi mikrofon.

Itchytude : Nie.. nie jestem tu by zanudzać was gadaniem o Big L'u. Bez obaw - Itchytude zdaje sobie sprawę że każdy z was doskonale wie jak bardzo Big eL ssie !

Cheer.

Itchytude : Jestem tu z innego powodu. Siedziałem sobie dziś na zapleczu i oglądałem w telewizorku speech naszego komisarza w którym mówił on jak to każdy z zawodników AWF musi zapracować sobie na title shot, pokazując coś czym przekona komisarza do przyznania mu owego shot'u. I wtedy zdałem sobie sprawę, że w tej federacji jest tylko jeden sk*rwiel na tyle szalony by walczyć o.. eXtreme Title, i udowodnił to już kilka razy. Tym sk*rwielem jest oczywiście.. Itchytude !!

Publiczność zgadza się Itchym.

Mazur : Cóż.. muszę przyznać że Itchy faktycznie jest.. extreme !

Czółkowski : Itchy nie dożyje do PPV Double M !

Itchytude : No tak.. ale nie jestem jedynym który stwierdził dziś że zasługuje na title shot. Były tu już wcześniej dwie takie gnidy którym wydawało się że są pępkiem świata ! No więc oto co Itchytude ma do powiedzenia na ten temat : Ruthless Scyther ? Pieprzony Brudny Harry tego biznesu ? New Blood Killer ? Itchy ma w dupie jak siebie nazwiesz i jak długo walczysz na polskich ringach bo Itchytude wie że jesteś zwykłym tchórzem który ma na tyle nasrane we łbie że wydaje mu się że wszyscy będą dawać mu stuff za friko !!

Czółkowski : Nie wierzę że to powiedział..

Mazur : Prawdę powiedział !!

Itchytude : No więc widzisz Scyther.. ja jestem jednym z tych którzy słowa popierają czynami. Owszem, twierdzę że zasługuję na title shot, ale nie mam zamiaru na tym poprzestać. Zamierzam to udowodnić - kopiąc Ci dupsko tu i teraz !!

Publika szaleje z radości..

Czółkowski : What ?

Mazur : Chętnie to zobaczę !!

Rusza theme Scyther'a.. po czym na arenie pojawia się Ruthless. Trzyma się za brzuch i próbuje powstrzymać niemalże histeryczny napad śmiechu. Publiczność oczywiście heat'uje. Scyther stara się opanować.. i w końcu udaje mu się to...

Scyther : Moment.. hehe.. moment dzieciaku ! Niech no to k*rwa ogarnę. Ty.. chcesz walczyć.. ze mną ?! Ja p*erdole ! Rozumiem skoki z A-Vision, Crossbody z ciężarówek.. ale żeby na ochotnika pakować się w ring z najlepszym s*kinsynem w tym pieprzonym biznesie - trzeba mieć naprawde po*ierdolone w głowie ! Ale - w porządku. Jestem gotów zignorować fakt że ty jesteś nikim, pier*olonym wannabe a ja największą gwiazdą pro-wrestlingu. Nie ma sprawy. Dla Ciebie zrobie wyjątek. Ale zrób mi przysługę i poświęć minutkę na ponowne zastanowienie się czy aby napewno chcesz popełnić p*erdolone samobójstwo !!

Publiczność zaczyna rzucać obelgami w stronę Ruthless'a, który ponownie zaczyna się śmiać.

Itchytude : Właściwie to.. masz rację. Całkowitą rację. Jeśli mam popełnić samobójstwo, to pasuje zrobić to z klasą w...

Itchy schyla się, wystawia rękę za liny i zrywa płachtę z wózka który z sobą przyniósł..

Itchytude : ...RAZOR WIRE MATCH !!!

Mazur : MATKO KOCHANA !!!

Wózek faktycznie wypełniony jest drutem żyletkowym. Publiczność skanduje "Itchy, Itchy, Itchy", zaś z twarzy Scyther'a zniknął uśmiech. Itchy wystawia rękę i zaprasza Scyther'a na ring. Nagle w głośnikach zaczyna grać Kiss "Lick It Up" i na arenę wbiega spocony komisarz Galareta z mikrofonem !

Sullivan : ITCHY ! Itchy.. spokojnie przyjacielu ! Nie tak prędko ! Niezależnie od tego czy dostaniecie title shot'y, było by miło gdybyście wystąpili na Pay Per View.. a to co właśnie zaproponowałeś.. Razor Wire Match.. cóż.. powiedzmy że nie przydacie mi się w kawałkach !! Dlatego zrobimy tak : dam Ci ten eXtreme Title Shot ! Dam Ci nawet ten twój Razor Wire Match.. ale nie dziś ! Co ty na to ?

Itchytude : WOW ! Brzmi świetnie komiszu ! A.. to chodzące psie gówno co stoi obok Ciebie, też mi dasz ?!

Scyther nie wytrzymuje i wbiega na ring, odpowiadając tym samym na wyzwanie Itchy'ego !



SINGLES MATCH
Itchytude vs Ruthless Scyther



Na ring wbiega także siędzia by oficjalnie rozpocząć match. W momencie kiedy przybywa, Itchy i Scyther są już w trakcie okładania się pięściami. Wściekłemu Scyther'owi udaje się uzyskać przewagę i szybko przewraca Itchy'ego na ziemię gdzie kontynuuje obijanie jak gdyby wpadł w jakiś trans. Po chwili sędzie karze mu przerwać grożąc dyskwalifikacją. Scyther podnosi Itchy'ego, wykonuje Irish Whip, odbija się od lin po przeciwnej stronie i powala Itchy'ego Running Clothesline'em. Itchy stara się nie pozostawać zbyt długo na ziemi, Scyther whipuje go w narożnik po czym zaczyna okopywanie po tułowiu. Itchy siada w narożniku, Scyther kładzie mu stopę na szyi i zaczyna przyduszać. Sędzia ponownie karze Scyther'owi oddalić się jednak tym razem Scyther reaguje ze złością, odwracając się od Itchy'ego który postanawia to wykorzystać, bierze rozbieg i wykonuje Bulldog !! Scyther wstaje, Itchy serwuje kilka Chop'ów, Irish Whip i Hurracanrana !!

Mazur : Dalej Itchy !!

Czółkowski : Tak Itchy, dalej, haha.. Double M, jesteś prześmieszny !

Mazur : Dlaczego ?

Czółkowski : Naprawdę łudzisz się że Itchytude ma jakieś szanse przeciwko Scyther'owi ?

Mazur : A żebyś wiedział że tak !

Itchy szybko wskakuje na narożnik i wykonuje Split-Legged Moonsaut i Cover po którym Scyther wybija się po odliczeniu do jednego. Itchy nie traci motywacji.. oddala się o kilka metrów i czaka aż Scyther wstanie i gdy to następuje, wskakuje na środkową linę, wybija się i wykonuje Springboard Dropkick !! Scyther pada na matę jednak podnosi się niemal odrazu, Itchy chwyta go za głowę i powala Front Face Neckbreak'erem !! Z jakiegoś powodu publiczność reaguje na to Heel Heat'em. Okazuje się jednak że nie była to reakcja na akcję Itchy'ego a na pojawienie się Big eL'a który powolnym krokiem zmierza w stronę ringu. Ani sędzia ani Itchy nie zdają sobie z tego sprawy.

Mazur : Nie podoba mi się to..

Czółkowski : Mówiłem Ci, że Itchy zapłaci za tę zniewagę sprzed tygodnia. Własnie nadszedł czas zapłaty !!

Itchy podnosi Ruthless'a, ale w trakcie procesu dostaje od niego Poke to the Eye ! Zdenerwowany sędzia upomina Scythera, odwracając się tym samym plecami od eL'a który jest już na ring apron ! Chwilowo oślepiony Itchy nieświadomie podchodzi do niego i dostaje kastetem w twarz !! Scyther widząc to odrazu rusza w jego stronę i wykonuje Death Around the Corner !!  1..2..3 !!

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN-FALL : RUTHLESS SCYTHER

Mazur : A niech to !!

Czółkowski : Myślisz że już po wszystkim ? To patrz na to Double M !

Big eL wchodzi na ring i spogląda na Ruthless'a. Scyther uśmiecha się szyderczo i wskazuje ręką na leżącego Itchytude dając znać L'owi że teraz on może się z nim "pobawić". El schodzi z ringu i wrzuca wózek Itchy'ego razem z drutem żyletkowym na ring.

Mazur : Nie ! Nawet o tym nie myśl !!

Czółkowski : Cicho Double M ! Psujesz klimat !

El podnosi Itchy'ego.. który próbuje się bronić !! Uderza kilka punchy na Dużym L'u.. jest jednak zbyt osłabiony. L blokuje jeden z ciosów i błyskawicznie wykonuje Big-eL-iminator prosto na drut który tnie twarz Itchy'ego jak masełko !

Mazur : Mój Boże !! Co za potwór !!

Czółkowski : Taa.. czyż nie jest wspaniały ?

Twarz Itchytude zalewa się krwią, na ring arenę wbiegają sanitariusze, zaś Big eL psychotycznym transie wpatruje się w swoje dzieło. Publiczność heat'uje, a w transmisji następuje kolejna a zarazem ostatnia już, przerwa.

*****

Po powrocie na antene widzimy jak kamerzysta próbuje zakraść się do do biura komisarza, zaglądając do pomieszczenia przez szparę w drzwiach. Kamera trochę częsie się, jednak obraz jest oglądalny. Widzimy Sullivana od tyłu siedzącego na krześle.. przykłada do ucha telefon.

Sullivan : Halo ? Tak, to ja. Oglądał Pan ? Taaak.. kupili wszystko jak świeże sni.. bułeczki. Tak, zostało już niewiele. Dziękuję.. starałem się. Niech Pan nie zapomni oglądnąć main event'u. Oj wiem że nie muszę przypominać.. tak.. do usłyszenia.

Galareta rzuca telefon na biurko i odwraca się powoli, widząc to kamerzysta wyłącza kamerę. Przenosimy w inne miejsce budynku gdzie widzimy Jupitera idącego w stronę wejścia na arenę. Jupiter wygląda na gotowego do bitwy, publiczność nagradza go cheer'em. Z tej samej perspektywy realizatorzy pokazują nam zdeterminowanego Backstabber'a. Tym akcentem wracamy na arenę.

Mazur : Czas już na walkę wieczoru, ale Czoło - czy powinniśmy martwić się tym dziwnym zachowaniem komisarza ?

Czółkowski : O czym ty mówisz ?

Mazur : O tych dziwnych spotkaniach i rozmowach telefonicznych o enigmatycznej tresci. Nie daje Ci to do myślenia ?

Czółkowski : O czym ty do diabła mówisz ?

Mazur : Nie zgrywaj się Czoło. Ja to widziałem i wiem że ty także.

Czółkowski : I co jeszcze widziałeś ? Różowe słonie ? Zielone wiewiórki ? Turkusowe bociany ?

Mazur : Ehh.. czym ja sobie zasłużyłem na takiego współpracownika..

Czółkowski : Nie narzekaj. Mogło być gorzej. Mogli zatrudnić Ciebie z przyszłości. Wtedy nastąpiła by kolizja i uszkodzilibyście kontinuum czasowe powodując tragiczne w skutkach, nieodwracalne zmiany w postaci Hitlera dostającego swój własny talk-show w latach 80 oraz Maryli Rodowicz..

Mazur : CZOŁO ! O czym ty do jasnej cholery mówisz ?

Czółkowski : Dokładnie.

Mazur : Co ?!?

Czółkowski : ...

Mazur : ??



SINGLES MATCH
ZWYCIĘZCA DOSTAJE WORLD HEAVYWEIGHT TITLE SHOT NA AWF Rise of the Champions PAY PER VIEW
Jupiter vs The Backstabber



Pierwszy wchodzi Jupiter przy Dj Alien - Driver. Z podłogi sypią się iskry a publiczność skanduje jego imię. W skupieniu zmierza do ringu, gdzie wykonuje swój sławny krzyk do publiki. Kiedy w głośnikach uderza  Wrinkled Fred - BackStabber, publiczność wita 'Stabber'a równie gorącym pop'em. 'Stabber ma ze sobą swój kij baseball'owy, którym pozdrawia publiczność. Przed wejściem na ring wyrzuca kij, wchodzi do środka i usciskuje dłoń Jupitera na co publiczność reaguje jeszcze większym cheer'em. Sędzia daje sygnał i match oficjalnie startuje. Zawodnicy, dopingowani przez publiczność, krążą przez chwilę wokół ringu. Dochodzi do Tie-Up'u.. chwila siłowania.. po chwili Backstabber sprytnie przechodzi na tył przeciwnika, zniża się do parteru, chwyta go za nogę i wywraca ! Nie wypuszcza nogi z uścisku i błyskawicznie zakłada Ankle Lock !! Pełny energii Jupiter szybko dociera do lin i BS przerywa Submission. Pozwala Jupiterowi wstać po czym szarżuje na niego dostając.. Back Body Drop.. ląduje jednak na nogach za plecami Jupitera po czym wykonuje Inverted Atomic Drop !! Jupiter wciąż stoi, Backstabber chwyta go za głowę i wykonuje Inverted DDT !!

Czółkowski : No tak.. z dwojga złego lepszy Backstager niż to próchno..

Mazur : To już robi się nudne Stasiu..

Czółkowski : No ba ! Oni wogole się nie ruszają ! I to ma być ta wielka walka wieczoru ?!

Mazur : Mówiłem o.. nieważne.

Stabber próbuje odliczać, jednak nie wygląda wcale na zdziwionego kiedy Jupiter wykopuje się po doliczeniu do dwóch. BS podnosi go, wykonuje Irish Whip który.. Jupiter reversuje, i wkonuje Shoulder Block !! Backstabber podnosi się, Jupiter chwyta go za rękę i wykonuje serię Chop'ów  po czym chwyta go za głowę i uderza DDT ! Cover - 1..2..rope break ! Jupiter wstaje i wychodzi na narożnik z zamiarem wykonania Diving Clothesline którego Backstabber unika ! Próbuje uderzyć rywala Punch'em jednak Jupiter blokuje go, sam próbuje wykonać Punch przed którym BS ponownie uchyla się, przechodzi na tył i wykonuje Release German Suplex !! Publiczność przyklaskuje zawodnikom za ładnie wykonaną, dynamiczną akcję.

Czółkowski : Z czego oni się tak cieszą ? Ich idol stracił właśnie jednego z dwóch zębów które mu zostały !

Mazur : Nie bądź niemądry Czoło.

Backstabber podnosi Jupka i wykonuje Irish Whip po którym następuje potężny Spinebuster !! Nastęnie przechodzi do chwilowego okopywania oponenta. Wychodzi na narożnik i skacze ze Splash'em lądując na wysuniętych kolanach Jupitera !! Jupek dochodzi do siebie, widząc że BS zaczyna się podnosić uderza na nim Elbow Drop w plecy ! Następnie klęka nad nim i wykonuje kilka Punchy. Podnosi go i wkłada głowę między nogi.. próbuje wynieść w górę do wykonania Powerbomb jednak BS usiłuje nie pozwolić mu na to. Jupiter uderza go kilka razy w plecy i w końcu wynosi na ramiona i.. dostaje reversal i DDT !!! Pomimo tego, wstaje dość szybko, Backstabber jednak zdołał do przewidzieć, bierze rozbieg i wykonuje Running DDT !! Następnie chwyta za nogi i zakłada.. STAB'SHOOTER !! Jupiter jest dość blisko lin jednak ma problemy z doczołganiem się do nich ! W końcu udaje mu się wykonać reversal i uwolnić !!

Mazur : Było blisko Panie i Panowie !

Czółkowski : Tak.. Jupiter miał już tyle razy łamany kręgosłup że teraz już nawet tego nie czuje.

Mazur : Każde nowe słowo wychodzące z twoich ust jest bardziej niedorzeczne od poprzedniego, Czoło.

Backstabber ponownie chwyta przeciwnika za nogi by raz jeszcze spróbować Stab'shoot'era, jednak podczas schylania się, Jupiter chwyta go za włosy i powala silnym punchem ! Następnie wstaje, wychodzi na narożnik i tym razem z powodzeniem wykonuje Diving Clothesline. Podnosi Backstabber'a i wykonuje Vertical Suplex ! Następnie wykonuje serię Knee Drop'ów. Ponownie podnosi przeciwnika i wrzuca go w narożnik. Wynosi do góry i wykonuje Top Rope Belly to Belly Suplex !! Próba pinu - 1..2..kick out ! Jupiter wstaje i daje znać że będzie wykonywał Extra Dethkick ! Podnosi Stabber'a i.. udaje mu się wykonać Powerbomb !! Przechodzi do wykonania drugiej części finishera, jednak Stabber uchyla się przed kopniakiem !! Publiczność jest w lekkim szoku podobnie jak Jupiter.. 'Stabber nagle wykonuje STAB'CUTTER !!

Mazur : To koniec ! 'Stabber dostaje Title Shot !!

BS pinnuje 1..2..kick out !!!

Mazur : Niesamowite !!

Czółkowski : To tik nerwowy Jupitera to zrobił..

Zniechęcony i zmęczony BS lezy na ziemi niedowierzając dokonaniu Jupitera. Nagle na arenę wchodzą ... DeMarco i Scyther, co dla buczącej publiczności nie jest żadną niespodzianką.

Czółkowski : Nareszcie !

Scyther i DeMarco wbiegają na ring i zaczynają okopywać wycieńczonych zawodników. Marlena Sun podaje obu panom kajdanki po czym przypinają oni Jupitera i Backstabber'a do lin !!

Mazur : Nie ! Co oni robią ? Walka jeszcze się nie skończyła !!

Czółkowski : Sędzia twierdzi inaczej !

NO CONTEST

Mazur : Ale.. bez zwycięzcy.. kto będzie walczył o pas na PPV ?

Czółkowski : Zgadnij..

Marlena podaje następne dwa przedmioty, tym razem są to krzesła. Uśmiechnięci Ruthless i Lord DeMarco stają naprzeciw swoich ofiar którzy próbują bez skutku wyrwać się z kajdanek. Dobroduszny Scyther pozwala koledze zadać cios, i DeMarco z całej siły walki przykłutego do lin Jupitera krzesłem w głowę !!

Mazur : NIE ! ON JEST BEZBRONNY !

Czółkowski : Haha ! To wspaniałe ! Teraz ty Scyther ! Teraz ty !

Scyther, jakby słyszał Czółkowskiego, bierze zamach i z impetem wali Backstabber'a w głowę. DeMarco nie czekając ani chwili ponownie robi to samo ! Po nim Scyther, potem znówi DeMarco i jeszcze po jednym razie ! Obaj zawodnicy krwawią, Lord spluwa na Jupitera a Scyther z kolei postanawia dać 'Stabber'owi dawkę trash-talk'u, upokarzając go uderzając kilka razy otwartą pięścią. I tym akcentem, transmisja dobiega końca.


Copyright Attitude Wrestling Federation 2005