Attitude Wrestling Federation
Outbreak
7.11.2005
Rzeszów

Program rozpoczyna się od materiału wideo który tradycyjnie pokazuje nam najważniejsze wydarzenia które miały miejsce na ostatniej gali AWF Outbreak. Następnie realizatorzy przenoszą nas na rzeszowską halę wypełnioną po same brzegi fanami wrestlingu. W głośnikach gra theme AWF Powerman 5000 "Last Night on Earth, wokół wejścia i z narożników w ringu wybuchają kolorowe fajerwerki a przy stoliku komentatorskim czekają już Czółkowski i Mazur.

Mazur : Witamy Państwa na kolejnej edycji gali Outbreak, największego widowiska zapaśniczego na ziemi !!

Czółkowski : Gadasz jak ten Shavione czy jak mu tam..

Mazur : Kto ?

Czółkowski : Nieważne.

Mazur : Ludziska, od pierwszego pay per view w historii naszej promocji dzieli nas 6 dni, nie wiem jak wy ale ja juz nie mogę się doczekać !!

Czółkowski : Popieram !

Mazur : To wspaniale, tym bardziej że nie wiemy właściwie do końca na co nie możemy się doczekać ! Nie znamy karty, w zeszłym tygodniu Itchytude dostał eXtreme Title Shot, zwycięzca walki Jupiter vs The Backstabber miał dostać AWF Title Shot ale wiemy doskonale jak to się skończyło..

Czółkowski : Tak ! Lord i Ruthless oszczędzili nam dalszych tortur i zatrzymali najnudniejszy match w historii pro wrestlingu i sumo !

Mazur : Sumo ?

Czółkowski : ...

Mazur : Tak czy inaczej, dalej nie wiemy co z Vanessą Candice, dwa tygodnie temu Psycho uprowadził Alistera McEel..

Czółkowski : I pójdzie za to siedzieć ! Soldato ma do dyspozycji najlepszych prawników w historii pro wrestlingu i sumo !

Mazur : O czym ty mówisz ?

Nagle światła pszygasają a w głośnikach słychać wstęp do "Four Seasons" który przeradza się w RATM - Bullet in the head. Publiczność, wiedząc co zaraz nastąpi, wznosi głośny heel heat. Krótko po tym przez kurtynę wychodzą Lord DeMarco, Ruthless Scyther oraz Marlena "Kiss" Sun, managerka Lorda.

Czółkowski : Co za wspaniały sposób na rozpoczęcie gali !

Mazur : Ehh.. nie mogę się doczekać kolejnej dawki bredni od tych dwóch.

DeMarco i Scyther wyglądają dość dziwnie, mają bowiem bardzo poważne wyrazy twarzy. Wchodzą na ring, Scyther wydziera mikrofon ring announcer'owi po czym wyrzuca go z ringu. Technik podaje mikrofon Lordowi po czym ten przykłada go do ust.

DeMarco : Dwa tygodnie temu w tym ringu dwóch walecznych mężczyzn pociło się, krwawiło i ryzykowało swoje kariery zapaśnicze. Dwóch gladiatorów zmierzyło się dając z siebie wszystko co tylko mieli ku uciesze zgromadzonej publiczności. Dwóch "przyjaciół" którzy na ten krótki moment przeistoczyli się w rywali by udowodnić jeden drugiemu który z nich jest lepszy, który z nich bardziej zasługuje na szansę jedyną w swoim rodzaju, szansę którą dostać można tylko raz w życiu, szansę zostania pierwszym mistrzem świata Attitude Wrestling Federation. Był tylko jeden drobny problem - żadnym z tych dwóch nie byłem ani ja ani Scyther.

Scyther : Więc przyszliśmy z Lorduniem i roz*ebaliśmy imprezę ! Dlaczego ? Powiem Ci dlaczego - komisarzu Budyń ! Powiem Ci w jaki sposób ty myślisz, bo wiem jak rozumujesz. Ty jesteś komisarzem, ty masz władzę, ty trzymasz cały ten burdel w kupie, ty wydajesz polecenia a naszym obowiązkiem jako ze jesteśmy wrestlerami pracującymi dla ciebie, jest je wykonywać ! I kiedy ty mówisz że Scyther i DeMarco nie dostaną Title Shotu to tak właśnie k*rwa będzie i żaden z nich nie będzie miał nic do powiedzenia bo żaden z nich nie ma w tutaj autorytetu ! Czy tak jest ? Czy tak myśli komisarz ?

Mazur : Tak myśli i ma świętą rację kolego !

Scyther : No więc pozwól że przedstawię Ci jak wygląda rzeczywistośc. Widzisz - masz władzę.. masz pełną władzę.. na p*erdolonym papierku ! W praktyce, wygląda to nieco inaczej. W praktyce, ja jestem Ruthless Scyther a obok mnie stoi Lord DeMarco, i razem we dwoje zarabiamy dla tej organizacji więcej pieniędzy niż cała reszta na zapleczu ! Ty, komisarzu, jesteś zbędny. My jesteśmy kręgosłupem tej federacji. Bez nas nie będzie widowni, nie będzie ratingów, nie będzie PPV. Co będzie ? Jedno, wielkie g*wno !

DeMarco : I tu pojawia się problem. Każdy to wie ! Każdy kto ma choć odrobinę inteligencji wie że bez nas ta łajba zatonie. Każdy prócz Ciebie komisarzu, i choćbym nie wiem ile nad tym myślał.. nie odgadnę dlaczego odmawiasz przyjęcia tego prostego faktu do wiadomości ! My nie jesteśmy częścią AWF, AWF to my a bez nas nie ma niczego !

Scyther : Próbowaliśmy Ci to wbić do tej tępej łepetyny ale nie wyszło. Jaki był rezultat ? Main event poszedł się j*bać ! Dziś spróbujemy jeszcze raz. Co się stanie jeśli nie ponownie nie wyjdzie, Lorduniu ?

DeMarco : Możesz oficjalnie pogrzebać swoje PPV sześć stóp pod ziemią wykluczając nas całkowicie z karty. Hmm.. właściwie to przychodzi mi coś lepszego do głowy, widzę zarys sytuacji ale nie widzę wszystkich szczegółów.. pomożesz Scyther ?

Scyther : Powtórka sprzed dwóch tygodni !

DeMarco : Miałem to na końcu języka..

Scyther : Main Event pierwszej gali PPV.. AWF Title Match.. roz*ebany w drobny mak !

DeMarco : Taka będzie kara za twoją głupotę i ślepą wiarę w te beztalencia !

Nagle słyszymy KISS "Lick it up" i na rampie, przy całkiem sporym pop'ie, pojawia się komisarz Jack "Jelly" Sullivan.. z szerokim uśmiechem na twarzy.

Sullivan : Chłopaki - dziękuję wam. Dzięki wam ujżałem światło i wiem już jak należy postąpić ! Przeanalizowałem wszyskie przedstawione przez was fakty i podjąłem decyzję.

Czółkowski : Nareszcie sięgnął po rozum do głowy.

Sullivan : Zawieszam was aż do odwołania !!

Czółkowski : CO ?!?!?

Sullivan : Nie wiem na jak długo.. może miesiąc, może dwa, a może resztę czasu na kontraktach spędzicie pierdząc w stołki ! Wiem jedno - jeśli któryś z was postanowi interweniować w jakikolwiek match AWF będąc w stanie zawieszenia, dostaniecie trzy prezenty - siniaki od ochrony, zwolnienie z pracy i pozew sądowy ! Panowie - czyńcie swoją powinność !!

Na arenę wchodzi tuzin ochroniarzy. W ringu Scyther i DeMarco wyglądają jakby mieli za moment wybuchnąć ze złości. Wykrzykują obelgi w stronę komisarza i przygotowują się do walki z ochroną. Rezygnują jednak widząc ochroniarz wyciągających nowo zakupione paralizatory. Moment później Scyther i DeMarco są wyprowadzani z areny a Outbreak zalicza pierwszą przerwę !

*****

Mazur : Panie i Panowie, przed przerwą staliśmy się świadkami czegoś nieprawdopodobnego ! Komisarz Sullivan zawiesił DeMarco i Scyther'a ! Co ty na to Stasiu ?

Czółkowski : ...

Mazur : Cóż, według mnie nie zasłużyli na nic lepszego ! Może kilka tygodni spędzonych w domu da im do myślenia ! Tak czy inaczej, za moment czeka nas pierwsza walka wieczoru !

Realizatorzy przenoszą nas na zaplecze gdzie w stronę wejścia na arenę zmierzają Paul Offten oraz Oscar Knifer, połówka tag'u Knifer & Vaclav. Paul wygląda na nieco zaniepokojonego.

Offten : Oscar.. znamy się od dawna. Interesy robimy nie od dziś. Ufam Ci jak nikomu innemu ale muszę jeszcze raz zapytać czy ty aby napewno wiesz co robisz.

Knifer : Chodzi Ci o Vacka ?

Offten : Dokładnie. Nie wydaje mi się żeby on do nas pasował. Jest dziwny.. niegodny zaufania. To naprawde nie jest dobry pomysł i nic dobrego z tego nie wyniknie.

Knifer : Uwierz mi Paul, przemyślałem to. Vacek to dobry chłopak i potrzebny mu ktoś kto ten cały jego gniew skieruje w odpowiednią stronę. Daj mi góra 20 minut a sam się przekonasz.

Offten : Planujesz coś ?

Knifer : Tak. Mam prezent dla Vacka. To znaczy.. jeszcze nie mam..

Offten : Hmm.. intrygujące..

Wracamy na arenę.

Mazur : Faktycznie intrygujące. A w twoim przekonaniu Stasiu, czy tag team Vaclav i Knifer to dobry pomysł ? W końcu to twoi ulubieńcy..

Czółkowski : Zostaw mnie w spokoju. Nie mam ochoty rozmawiać.

Mazur : Rozumiem że jesteś zdruzgotany zawieszeniem swoich idoli, ale zamartwianie się w niczym nie pomoże.

Czółkowski : ...

Mazur : Jak chcesz. Sam sobie poradzę.



SINGLES MATCH
Oscar Knifer vs Urban



Z głośników uderza 50 Cent "In Da Club" - to znak, że za chwilę zobaczymy Urbana. Po chwili, w czarnych dresowych spodniach i z krzesełkiem w dłoni, Urban dostojnie zmierza w kierunku ringu. Publiczność generuje spory heel heat, lecz wrestler najwyraźniej nic sobie z tego nie robi. Tuż przy ringu rozstawia krzesło i siada, nie wchodząc na ring.

Mazur : Spójż Czoło.. Urban ! Lubisz Urbana..

Czółkowski : ...

W międzyczasie zmienia się muzyka. Słyszymy Papa Roach "She Loves Me Not" i pojawiają się Oscar Knifer i Paul Offten. Paul niesie jakąś czarną teczkę.
Obaj wrestlerzy stoją już naprzeciw siebie. Knifer jest nieco wyższy, lepiej zbudowany, Urban jest najwyraźniej zdenerwowany.

Mazur: Urban sprawia wrażenie lekko stremowanego.

Czółkowski : ..

Sędzia daje sygnał do rozpoczęcia walki. Zwarcie. Silniejszy Oskar popycha Urbana w kierunku narożnika. Kilka punchy, parę soczystych chopsów (widownia krzyczy "Benoit, Benoit" - to chyba jakiś lokalny hero). Urban jest lekko oszołomiony, jednak w pewnym momencie kontruje i częstuje Knifera kilkoma kopniakami. Oscar lekko się chwieje, co wykorzystuje Urban. Moonsault! Próba pinu. 1..., i szybki kick out.

Mazur : Hmmm, ciekawa akcja.

Czółkowski : ..

Mazur : Wiesz Stasiu, nie wiem czy jesteś tego świadom, ale pełnisz funkcję komentatora, twoim zadaniem jest komentować, za to Ci płacą..

Czółkowski : ...

Mazur :  A wiesz, że mogą przestać Ci płacić ?

Knifer dość szybko się podnosi. Back grapple. Urban próbuje się uwolnić, ale Oscar jest silniejszy fizycznie. German Suplex! Knifer zakłada na leżącym przeciwniku Figure 4! Urban kładzie rękę na dolnej linie. Sędzia przerywa walkę i Oskar musi puścić Urbana. Ten podnosi się z trudem, widać, że ostatnie akcje trochę go osłabiły. Nie daje jednak za wygraną. Wykorzystując rozluźnienie Knifera wykonuje Irish Whip i... Spinebuster. Po chwili częstuje przeciwnika Superkickiem, po czym wynosi go do Death Valley Driver. Knifer próbuje się wyrwać, szarpiąc Urbanem na wszystkie strony, wskutek czego obrywa sędzia. Widząc leżącego arbitra, na ring wskakuje Paul Offten i kilkakrotnie uderza w twarz Urbana.

Mazur : Cóż.. gdyby to nie był Urban, byłbym zdruzgotany..

Czółkowski : ...

Mazur : Co Stasiu, nie wypomnisz mi hipokryzji ?

Knifer ustawia Urbana do swojego finishera. Offten cuci sędziego, który powoli się podnosi. Knife Strike! Pin: sędzie z trudem odklepuje:1... 2...3 !

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN-FALL : Oscar Knifer

Oscar wstaje i kieruje wzrok w stronę wejścia. Wystawia rękę i gestykulując zaprasza kogoś na ring. Po chwili kamera rejestruje na jego twarzy uśmiech gdyż przy wejściu pojawia się Vaclav. Powoli zmierza w stronę ringu, a gdy już tam jest, Oscar kładzie walizkę Paul'a i kładzie ją na Urbanie. Vaclav wychodzi na narożnik i ładuje mu Vaclav's Answer !!

Mazur : Nie powiem żeby mu się to nienależało !

Zdenerwowany sędzia wyrzuca z ringu świetującego Oscara oraz jego partnera. Po chwili jednak na rampie pojawia się Majkel Kopniak ! Publiczność wita go pop'em. Urban próbuje sie podnieść co wychodzi mu raczej biednie. Kiedy jest już na nogach, nie może się na nich utrzymać i pada spowrotem na matę. Majkel wskazuje na niego palcem i wybucha śmiechem a wraz z nim publiczność tak że cała hala śmieje się z Urbana. W tym momencie następuje przerwa.

*****
Po przerwie przenosimy się na korytarz. Widzimy ledwo idącego Urbana. Ma jednak wystarczająco dużo energii by wrzeszczeć. Wykrzykuje nazwisko Majkela Kopniaka, uderzając po drodze w ścianę. Wygląda na naprawde wściekłego. Po chwili podchodzi do jednego z pracowników AWF i chwyta go za kołnież.

Urban : GDZIE POSZEDŁ ?

Worker : Kto ?!

Urban : NIE POGRYWAJ ZE MNĄ !!

Worker : O czym ty mówisz ?!

Urban : ZGNIOTE CIĘ JAK ROBAKA !! ROZUMIESZ ? ZGNIOTE CIE KOPNIAK !!

Worker : Ja nie jestem Kopniak !!

Urban : A kto ty jesteś ?

Worker : Mariusz.. od oświetlenia..

Urban : WIĘC PO KIEGO CH*JA ZAWRACASZ MI ŁEB ?!

Worker : To ty mnie zaczepiłeś !!

Urban przez chwilę nic nie mówi.. po czym rzuca biedakiem o ścianę. Zmiana miejsca akcji. Parking na którym stoi Anna Koper z mikrofonem. Wygląda jakby czekała na czyjść przyjazd i zapewne tak jest. Po kilku sekundach pod budynek podjeżdża limuzyna z której wysiada.. Soldato ! Publiczność zgromadzona na arenie wznosi heel heat. Soldato wychodzi z samochodu, Anna odrazu podbiega do niego, Soldato nie daje jej nawet rozpocząć wywiadu wyrywając mikrofon i wyrzucając go daleko za siebie. Następnie odpycha ją, prawie wywracając na ziemię, po czym odchodzi. Lekko wystraszona Anna stoi przez chwilę, po czym odwraca się i idzie szukać mikrofonu.Przenosimy się w inną lokację, nieopodal tylnego wejścia na halę. Publiczność cheeruje gdyż ich oczom ukazuje się The Backstabber ! BS trzyma przy uchu telefon i nerwowo chodzi od ściany do ściany. Nagle publiczność zaczyna szaleć jeszcze bardziej bo do budynku wszedł właśnie Jupiter !!

BS : No nareszcie ! Dzwoniłem do Ciebie !!

Jupiter : Mam wyłączony telefon. Sorry.

BS : Słyszałeś co się stało ?

Jupiter : Hmm.. co takiego ?

BS : Nie słyszałeś.

Jupiter : Więc co ?

BS : Sullivan zawiesił DeMarco i Scyther'a.

Twarz Jupitera przybiera wściekły wyraz...

BS : Co o tym myślisz ?

Jupiter kiwa przecząco głową..

BS : Tak myślałem. Idziemy.

Panowie odchodzą w nieznane nam miejsce przeznaczenia a realizatorzy zabierają nas spowrotem na arenę.

Mazur : Hmm.. dziwne. Spodziewałem się bardziej entuzjastycznej reakcji..

Czółkowski : To ich wina !

Mazur : Co ?

Czółkowski : To ich wina ! To przez nich komisarz zawiesił jedyną nadzieję AWF ! Ich wina ! Zapłacą za to !

Mazur : Bzdura ! DeMarco i Scyther sami sobie na to zapracowali.

Czółkowski : Nienawidzę Cię.

Mazur : Ehh..



SINGLES MATCH
Big eL vs Vaclav



Vaclav jest już oczywiście na ringu. Są tam też Oscar i Paul. Trio rozmawia przez chwilę o czymś po czym Paul schodzi z ringu i kieruje się w stronę wyjścia. Tym czasem dzwiękowcy puszczają theme Big eL'a i po chwili ten pojawia się przed AttitudeVision przy akopaniamencie heel heat'u. Niespodziewanie jednak heat ten przeradza się w cheer. Powodem tego jest.. Itchytude który pojawia się tuż za nieświadomym BL z.. dwoma krzesłami !! Jedno z nich wyrzuca, drugie chwyta obiema rękoma i siłą uderza Big eL'a w plecy ! Następnie podnosi go i wykonuje DDT na krzesło które przed chwilą wypuścił !! Publiczność szaleje.. w ringu Vaclav i Oscar obserwują zdarzenie wyglądając jakby do szczęścia potrzeba im było jedynie popcornu !!

Mazur : Jest i nasz młody szaleniec ! Chociaż przyznam że pojawił się w mało odpowiednim momencie.

Itchy chwyta BL za nogi i zaciąga go bliżej wejścia. Następnie wskazuje palcem na rusztowanie co sprawia że każdy z fanów wstaje z krzesła ! Itchy kładzie jedno krzesło na brzuchu eL'a, drugie zaś na jego zamaskowanej twarzy. Następnie zaczyna wspinaczkę po rusztowaniu. Gdy jest już na odpowiedniej wysokości pokazuje rozszalałej publice Fingerr i.. słyszymy krzyk komisarza.

Sullivan : Itchy ! Itchy stój !!

Sullivan staje obok Big eL'a ..

Sullivan : Na litość boską nie skacz ! Proszę Cię nie skacz !

Itchy wykrzykuje coś w stronę komisarza i dzwiękowcy, w przeciwieństwie do Galarety, nie są w stanie nic wyłapać.

Sullivan : Niech będzie ! Załatwione ! Ty vs Big eL na RotC w Razorwire Match o eXtreme Title ! Masz jak w banku tylko zejdź już z tego rusztowania !

Zadowolony Itchy zeskakuje na obie nogi, staje nad ledwo przytomnym eL'em tauntując go przez chwilę po czym znika.

Mazur : Wygląda na to że zaplanowany pojedynek chyba jednak się nie odbędzie !

Czółkowski : Kogo to obchodzi.. niedługo wszyscy pójdziemy z torbami.

Mazur : No proszę ! Odezwałeś się ! Co powiesz na zapowiedziany właśnie match o eXtreme Title ? Ekscytujące, prawda ?

Czółkowski : ...

Mazur : Ehh.. czas na przerwę.

*****
Po powrocie na antenę akcja przenosi się prosto do biura komisarza. Galareta siedzi już za biurkiem i sapie, zmęczony wędrówką na arenę. Na przeciw niego siedzi Paul Offten.

Sullivan : Przepraszam że musiałem przerwać naszą konwersację. Ten Itchytude kiedyś zafunduje mi zawał. No więc, Panie Offten, co mogę dla Pana zrobić ?

Offten : Jestem tu w sprawie czegoś co powiedział Pan jakiś czas temu. Wiadomość jaką wysłał Pan całemu rosterowi. Otóż, powiedział Pan że każdy wrestler musi indywidualnie wykazać inicjatywę i poświęcenie, zrobić coś aby udowodnić Panu że należy im się nagroda w postaci title shot'u.

Sullivan : Zgadza się. AWF to miejsce w którym na sukces trzeba zapracować.

Offten : Zgadzam się. Dlatego uważam że mój partner w interesach oraz jego partner drużynowy powinni dostać Tag Team Title Shot na Rise of the Champions. W końcu wykazali inicjatywę, stworzyli zgrany zespół i otwarcie ogłosili że nie boją się żadnego wyzwania.

Sullivan : No tak, problem w tym że w AWF nie ma na chwilę obecną żadnego innego teamu który mógłby się zmierzyć z Kniferem i Vaclavem o te pasy.

Offten : I w tym właśnie sęk Panie Sullivan ! Nie ma żadnego innego teamu ! Tylko Oscarowi i Kniferowi zależy ! Tylko im zależy na tym by karta na PPV była całkowicie wypełniona, żeby nie zabrakło żadnej walki tytułowej ! Tylko im zależy na tym by nazwa 'Rise of the Champions' nie okazała się oszustwem co stanie się jeśli te pasy nie znajdą właścicieli ! Prosił Pan o wykazanie inicjatywy ? Jak inaczej Pan to nazwie ? Pokonali przeciez Kopniaka i TuanX'a. Pokonali Soldato i Psycho !

Sullivan : Więc co Pan sugeruje ? Że mam im dać te pasy za darmo ?

Offten : Po pierwsze - nie używałbym tego słowa. Darmo ? Jakie darmo ! Przecież zapracowali sobie na ten title shot pokonując jeden tag team za drugim ! Po drugie - to przecież nie ich wina że nie ma przeciwników ! Udowodnili że chcą zdobyć te pasy, niczego nie pragną bardziej niż znalezienia oponentów których mogli by pokonać i zdobyć tytuły jak na mistrzów przystało..

Sullivan : Mimo wszystko.. nie mogę..

Offten : Zdaje sobie z tego sprawę Panie komisarzu, dlatego mam propozycję. Otóż, wierzę że poświęcenie i dedykacja Oscara i Vaclava będą w stanie zainspirować kogoś z rosteru. Do PPV jeszcze 6 dni i uważam że jeśli ogłosi Pan match Vaclav i Oscar kontra ktokolwiek kto ma ochotę walczyć o pasy mistrzowskie.. ktoś taki się znajdzie.

Sullivan : A jeśli nie ?

Offten : Wtedy równie dobrze może Pan wyrzucić te pasy do kosza na śmieci bo nie będą nic warte. Ile prestiżu może mieć pas którego nikt nie chce ? Kto będzie je brał na poważnie ? Dywizja tag team w tej federacji będzie martwa na wieki. Chyba że..

Sullivan : ..Pasy dostaną Knifer i Vaclav. Rozumiem. Niech będzie.

Offten : Więc dostaną pasy ?

Sullivan : Najpierw wyzwanie a jeśli nikt nie raczy stanąć do walki, wtedy.. dostaną pasy.

Offten wstaje i podaje dłoń Galarecie.

Offten : Dziękuje. Doskonale robi się z Panem interesy Panie Sullivan.

Nagle do pomieszczenia wpadają Backstabber i Jupiter ! BS chwyta Offten'a za kołnież i wyrzuca z biura zatrzaskując za nim drzwi. Następnie podchodzi do biurka Sullivan'a i rzuca mu groźne spojrzenie.

Sullivan : A ! Oczekiwałem was. Zadowoleni z pozbycia się problemu ?

BS : Odwieś ich !

Sullivan : CO TAKIEGO ?!

BS : ...odwieś...ich...

Sullivan : HA ! Dobre. Nie wiedziałem że 'Stabber ma poczucie humoru.

BS : 'Stabber nie ma poczucia humoru i mówi poważnie. Odwieś ich !

Sullivan : Czy ty zwariowałeś kolego ?

Jupiter : Pozwoli Pan że wytłumaczę. To naprawdę proste. Przez ostatnie trzy tygodnie Ci dwaj robili.. każdy widział co robili. Tydzień temu tuż pod koniec gali jednym słowem przegięli. Przez ostatnie dwa tygodnie między ostatnią a dzisiejszą galą ja i 'Stabber czekaliśmy na ten piękny, cudowny moment który miał mieć miejsce dziś w tej hali kiedy to mieliśmy roznieść tych dwóch su*insynów po całej arenie ! A teraz nie możemy tego zrobić, bo ty ich zawiesiłeś !!

Sullivan : To było jedyne wyjście. Ci dwaj byli poza kontrolą.

Jupiter : Wiem że to było jedyne wyjście i na twoim miejscu obaj zrobilibyśmy to samo ale musisz ich odwiesić żebyśmy mogli skopać im dziś dupska oraz.. cóż.. powiedzmy że całe to ich gadanie o tym jak to oni i tylko oni zasługują na bycie w main evencie pay per view.. i że tylko oni są w stanie reprezentować i prowadzić tę federację jako world champion.. całe to bredzenie sprawiło że chcemy im pokazać jak bardzo się mylą, zrobić im drobny kawał, zaprosić na ring na pay per view, zrównać z ziemią i dokończyć naszą walkę sprzed tygodnia tym razem o tytuł.

Sullivan : Mój Boże ! Ty chyba nie sugerujesz żebym..

BS : To właśnie sugeruje.

Sullivan : WYKLUCZONE ! Mowy nie ma Panowie ! Na litość boską, jestem komisarzem ! Jeśli odwieszę ich i co gorsza ulegnę ich szantażowi dając im World Title Shot.. za tydzień będę miał na ringu połowę pi*przonego rosteru grającą początkujących terrorystów ! Absolutnie nie !

Jupiter : To bez znaczenia. Po walce, kiedy już pokażemy im ile są tak naprawdę warci w ringu, możesz ich zawiesić, zwolnić.. co tylko chcesz.

Sullivan : Niestety, to zbyt ryzykowne. Co jeśli wygrają ?

Jupiter : Więc nie rozważysz naszej prośby ?

Sullivan : Przykro mi. Szanuję was obu i jestem wdzięczny za lojalność ale..

Jupiter : Nas obu ? Jakich obu ?

Sullivan : ???

Jupiter (krzycząc) : CZY RZESZÓW CHCE ZOBACZYĆ JAK JUPITER I 'STABBER WYCIERAJĄ MATĘ DEMARCO I SCYTHER'EM ?!

Publiczność wznosi potwornie głośny cheer który bez trudu dociera aż do biura Galarety. Komisarz zastanawia się przez chwile po czym niechętnie podnosi z biurka krótkofalówkę i kontaktuje się z ochroną.

Sullivan : Tu Sullivan. Czy DeMarco i Scyther są jeszcze w budynku ?

Ochroniarz : Tak Panie komisarzu.

Sullivan : .... przyprowadźcie ich do mnie.

Ochroniarz : Tak jest.

Sullivan : Lepiej żebym tego nie żałował.

Zadowoleni 'Stabber i Jupek wychodzą a realizatorzy przenoszą nas na arenę.

Czółkowski : O MÓJ BOŻE !!

Mazur : Nie wierzę !!

Czółkowski : W ich porażającą głupote ?! Ja też nie ! Haha ! Dziękuję Ci Boże wszechmogący za obdarowanie tych dwóch zaawansowanym debilizmem ! To piękne.. chyba będę płakał..

Mazur : Taa.. domyślam się że jest to najszczęśliwszy moment twojego życia. Tak czy inaczej ludziska, wygląda na to że main event'em Rise of the Champions będzie Fatal Four Way pomiędzy Jupiter'em, Backstabber'em, DeMarco i Scyther'em. Zapowiada się prawdziwa wojna, chociaż można powiedzieć że trwa ona od kilku tygodni, a na Rise of the Champions dobiegnie ona końca !

Czółkowski : Już dobiegła tylko ty o tym nie wiesz...

Mazur : Wolałem kiedy siedziałeś cicho. Ale przynajmniej nie będę musiał sam komentować następnej walki w której wystąpią Soldato, który o dziwo jest w budynku, oraz Chris Attitude który na ostatniej gali niesprawiedliwie przegrał walkę po podstępnej interwencji TX'a.



SINGLES MATCH
Soldato vs Chris "More" Attitude



Uderza "The Godfather Theme" i na rampie pojawia się Soldato. Publiczność oczywiście buczy. Soldato ubrany jest w garnitur, na głowie ma kapelusz. Szybkim krokiem idzie w stronę ringu a gdy już na nim jest, wyrywa announcer'owi mikrofon.

Soldato : Wy obrzydliwe świnie !!

Heel Heat.

Czółkowski : Świnie !!

Mazur : Klasa w pełnym tego słowa znaczeniu !

Soldato : Nie mówię tylko do was. Owszem, jesteście świnie.. obrzydliwe świnie, ale nie tak obrzydliwe jak ludzie prowadzący tę korporację ! Do Ciebie mówię Sullivan ty p*erdolona kupo tłuszczu ! Jak śmiesz pakować mnie w walkę z kimkolwiek wiedząć że mój przyaciel jest niewiadomo gdzie zdany na łaskę człowieka który śniadanie, obiad i kolację zastępuje narkotykami, narkotykami i narkotykami ! Człowieka który od ćpania zamiast mózgu ma w głowię kłąb dymu ! Człowieka który wogóle nie powinien być zatrudniony ani tu ani w żadnym innym miejscu pracy ! Ten ćpun zdolny jest do wszystkiego, do wszystkiego o czym człowiek zdrowy umysłowo nie śmiał by pomyśleć choćby przez sekundę ! I ten właśnie ćpun ma mojego przyjaciela ! A co ty robisz ? Wyznaczasz dla mnie przeciwnika ? Grozisz karą jeśli się nie pojawię ? Co zrobiłeś w sprawie Alistera ? Nic ! Udajesz że nic się stało chociaż dowód porwania masz na taśmie wideo którą widziało miliony ludzi ! Oni też udają że nic się nie stało !! Bo kogo obchodzi Alister McEel ? Przecież to drań który porwał dziewczynę Psycho ! Przynajmniej tak wszyscy twierdzą, nie posiadając żadnego dowodu nawet najbardziej wątpliwego.. ale po co im dowód ? Oni wiedzą lepiej ! Nikogo nie obchodzi los Alistera ! Nikt palcem nie ruszy by mu pomóc !

Czółkowski : Próbowałem Soldato ! Próbowałem !

Przysięgam, gdybym tylko miał taką możliwość.. wsadził bym tej dziwce pistolet w pysk i opróżnił cały magazynek !

Mazur : Matko kochana..

Czółkowski : Wiem, tez żałuję że nie ma takiej możliwości..

Mazur : Czoło !!

Nagle słyszymy muzykę Chris'a Attitude który najwyraźniej dość ma słuchania Soldato. Wbiega na ring i sędzia daje sygnał do rozpoczęcia walki. Chris rzuca się na Soldato i zaczyna obijać pięścią. Następnie sciąga marynarkę i wyrzuca z ringu. W między czasie Soldato wstaje i twardo wpartuje się w swojego równie skoncentrowanego przeciwnika przez chwile po czym rusza do ataku , uderza kilka szybkich Punchy , whipin na narożnik , Chris amortyzuje uderzenie rękami , wskakuje na narożnik i skacze z High Kickiem jednak Soldi uchyla się , More Attitude ląduje na nogach , uderza błyskawicznie Dropkicka trafiając odwracającego się przeciwnika , który wpada w narożnik . Surfer wskakuje na drugą line , uderza kilka punchy na głowę Soldato jednak ten wynosi go do góry i wykonuje Sitout Spinebuster ! Soldato szybko się podnosi i pomaga wstać rywalowi po czym chwyta go za głowe i wykonuje Snap Suplex . Włoch wstaje po czym rzuca pełne nienawiści spojrzenie buczącym fanom ... Z chwili nieuwagi rywala korzysta Chris More Attitude , który w miare szybko się podnosi , odchodzi na bezpieczną odległość , chwilke czeka aż Soldato się odwróci po czym uderza Superkick ... jednak Włoch chwyta za nogę rywala odwraca go do siebie plecami po czym wykonuje High Angle Back Drop Aoldato zdenerwowany wstaje , kopie kilka razy wstającego rywala po czym pomaga mu wstać , whipin na liny po czym próba Back Body Dropu jednak Chris kopie Soldato w twarz , włoch wyprostowuje się , dostaje jeszcze jednego kopniaka , tym razem w brzuch , po czym Attitude uderza Piledrivera ! Soldato wygląda na rozbitego , Chris atakuje Leg Dropem po czym wchodzi na narożnik , czeka chwilke aż Soldato wstanie , a kiedy ten stoi na nogach , Attitude skacze z Blockbusterem  Kibice reagują dość sporym cheerem , Chris uśmiecha się w strone publiki , podnosi Soldiego , kilkoma Uppercutami sprawia , że ten jest lekko w szoku , dynamiczny whipin na liny po czym Flapjack + Dropkick na twarz lecącego rywala  ( cheer )

Mazur : Promotor wyższej kultury wrestlingu daje nam nie lada pokaz !

Czółkowski : Wyższą kulturę wrestlingu prezentuje Tuan X ! To maszyna do dźwigni Double M !

Chris More Attitude podnosi zmęczonego rywala, whipuje go na narożnik po czym bierze rozbieg i Spearem wbija plecy Soldato w poduszki  Uderza kilka dodatkowych Shoulder Blocków na brzuch rywala po czym sadza go na poduszkach ... Sam wchodzi na drugą line , przygotowuje Soldato do jakiejś akcji , wchodzi na trzecią line ... Jednak Soldato uderza rywala w brzuch po czym staje na drugiej linie ... Wynosi Chrisa do Powerbomba jednak ten kontruje kilkakrotnie uderzając rywala w twarz po czym chwyta za głowe rywala i wykonuje 2nd Rope Face Slam ! Attitude pokazuje , że nadszedł czas na The Wave Out ! Podnosi ledwo żywego rywala , koipie go w brzuch jednak SOldato odwdzięcza się tym samym po czym wynosi rywala w góre i wbija go w ring , tym razem udanym , Powerbombem  Sam orzyklęka na chwile zbierając siłe po czym chwyta rywala za noge , odciąga na środek ringu po czym zakłada Chrisowi Figure 4 Leg Lock  More Attitude cierpi , próbuje doczołgać się do lin jednak z marnym skutkiem . Kibice wzmagają cheer ,Chris próbuje ostatkiem sił sięgnąć liny jednak Soldato sprytnie odciąga go w bok  Chris opada z sił , kładze się na macie , śedzia liczy 1...2.... kick out ! Kibice zaczynają skandować ' ATT - TI - TUDE ' , Chris walczy z bólem , doping jest coraz głośniejszy !

Czółkowski : Za kilka sekund będzie koniec.

Mazur : Nie byłbym tego taki pewien ! Chris Attitude nie podda się tak łatwo !

MoreAttitude próbuje przewrócić się na brzuch , Soldato chwile nie daje mu tego zrobić jednak przy kolejnej próbie , Serfer przewraca się na brzuch , Soldato krzyczy z bólu jednak chwyta się lin i sędzia informuje Chrisa , że ten musi przerwać akcje . Obaj w miare równo się podnoszą , Chris uderza puncha jednak Soldato blokuje go , ładuje mu Poke to The Eyes po czym całuje w policzek.. potem drugi.. kopie w brzuch, Chris chwyta go za nogę, Soldato próbuje ratować się Enzugiri jednak Chris robi unik. Wtedy w głośnikach uderza theme TuanX'a !! Zdenerwowany Chris odwraca się w stronę wejścia oczekując swego adwersarza.. to samo robi sędzia, za ich plecami Soldato sprytnie zakłada na dłoń kastet.. TX'a nie widać.. Chris wyczuł podstęp jednak nie w porę po gdy odwraca się dostaje kastetem w głowę. Soldato szybko chowa dłoń za plecami aby nie zobaczył jej sędzie. Pin 1..2..3 !!

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN-FALL : Soldato

Mazur : Pięknie. Doprawy pięknie. Po raz kolejny Tuan X zafundował Chris'owi przegraną.

Czółkowski : O czym ty mówisz ? Ja tu Tuan X'a nie widziałem !

Mazur : Oczywiście.. kastetu pewnie też nie widziałeś..

Czółkowski : Czego ?

Poirytowany Soldato nie ma zamiaru świętować. Jest już jedną nogą poza ringiem kiedy.. na AttitudeVision pojawia się Psycho !! Publiczność wstaje z krzeseł..

Mazur : To Psycho !!

Czółkowski : HA!  Wiedziałem że nie ma odwagi by stanąć z Soldato oko w oko !

Psycho znajduje się w jakimś słabo oświetonym pomieszczeniu wyglądającym na garaż. W ustach trzyma dymiącego się joint'a i z jakiegoś powodu.. klaszcze. Po chwili wyciąga skręta z ust.

Psycho : Brawo ! Piękny match. Gratuluję honorowego zwycięstwa. Wiecie.. lubie sobie czasem usiąść wygodnie, zapalić blunta i pooglądać chłopaków z branży w akcji. To zajebi*cie pożyteczne, czasem sam coś podłapię. Nie lubie jednak robić tego sam, nie mam wtedy z kim wymieniać poglądów i komentarzy. Na szczęście jest dziś ze mną mój najlepszy przyjaciel - Alister.

Kamera przesuwa się w bok i widzimy zakneblowanego, przywiązanego do krzesła Alistera. Na twarzy ma pokaźnej długości brodę, podkowy pod oczami.. ogólnie wygląda nienajlepiej. Oczy ma zamkniętę.. wygląda na to że jest nieprzytomny. Na arenie kamerzysta przez chwilę pokazuje nam wściekły wyraz twarzy Soldato.

Czółkowski : Biedny Alister.. jakie piekło musi tam przechodzić.. oh..

Psycho zbliża się do kamery i zaczyna mówić szeptem.

Psycho : Problem w tym, że mój najlepszy przyjaciel Alister żyje od jakiegoś czasu w ogromnym stresie. Niewiele je, niewiele śpi no i w rezultacie przysnęło sobie biedaczysko. Obudźmy go.

Psycho podchodzi do Alistera i z całej siły uderza go otwartą ręką w twarz. Alister oczywiście odzyskuje przytomność.

Psycho : Hej śpiochu ! Mamy towarzystwo. Looknij w telewizorek a potem na kamerkę i powiedz naszemu kumplowi Soldato jak świetnie się tu razem bawimy !

Psycho zdziera taśmę klejącą z ust Alistera.

Alister : SOLDATO !! SOLDATO WYCIĄGNIJ MNIE STĄD !! WYCIĄGNIJ MNIE STĄD K*RWA !!

Psycho zakleja mu usta spowrotem.

Psycho (z udawanym śmiechem): Hehehe.. taa.. balujemy jak nikt nigdy. Imprezujemy do rana i ogólnie jest zaj*biście. (Zmienia wyraz twarzy na przesadnie smutny) Niestety, tu zabawa się kończy bo widzisz Soldi.. Alister jeszcze o tym nie wie ale (szeptem) za chwilę będzie baaardzo cierpiał.

Wściekły Soldato wali pięściami w narożnik.

Czółkowski : Pójdziesz siedzieć, narkomanie !!

Mazur : Psycho, nie warto !

Psycho : Alister będzie cierpiał, bo pewnemu Białemu sk*rwielowi znudziło się czekanie i znudziło się gadanie. Najwyższy czas przejść do pi*rdolonych czynów !

Psycho schyla się i z podłogi podnosi wiadro wody. Połowę zawartości wylewa na przerażonego Alistera. Następnie podnosi kolejne dwa przedmioty - golarkę elektryczną oraz nożyczki. Odcina kabel, pozbywa się izolacji przy końcu i oddziela od siebie dwa przewody. Alister zaczyna krzyczeć. Psycho polewa jeszcze Alistera wodą po czym podłącza odcięty kabel do kontaktu.

Mazur : Mój Boże ! Psycho nie rób tego ! Nie warto !

Psycho zaczyna zbliżać przewody do twarzy krzyczącego Alistera który w akcje desperacji próbuje wywrucić krzesło co niestety nie wychodzi mu. Psycho dla efektu pociera oba przewody o siebie powodując iskrzenie i paniczny krzyk Alistera. Przewody już prawie dotykają policzka Alistera kiedy na arenie słyszymy krzyk..

Soldato : OK ! WYGRAŁEŚ ! WYGRAŁEŚ S*KINSYNU !! Zostaw go a zrobię co zechcesz !!

Psycho wyrzuca przewody i klaszcze dwa razy w dłonie. Na ten znak na arenę wchodzi komisarz Sullivan z jakimiś papierami w reku.

Psycho : Nasz poczciwy komisarz niesie Ci właśnie dwa dokumenciki które zaraz podpiszesz. Po podpisaniu pierwszego, oficjalnie przyznasz się do porwania Vanessy Candice. Bez obaw, to tylko formalność, nie będziemy w to mieszać policji ani sądu, bo gdybyśmy tak zrobili, straciłbym przywilej osobistego wdeptania cię w matę.

Komisarz jest już na ringu.

Psycho : Drugi dokumencik to kontrakt na Rise of the Champions. Last Man Standing Match pomiędzy mną i tobą. Na tym właśnie matchu oddasz mi moją własność, ja oddam Ci to kwiczące prosię które siedzi obok mnie, potem upuszczę ci trochę krwi, połamię kilka kości.. jednym zdaniem - będzie k*rwa klawo !

Mazur : Nareszcie ! Biedna Vanessa zostanie uwolniona ! Dzięki Bogu !

Czółkowski : Biedna Vanessa ? A co z Alisterem ?

Galareta podaje Soldato dokumenty wraz z długopisem. Soldato waha się z podpisaniem papierów.

Psycho : Podpisuj k*rwa i nie denerwuj mnie bo potne tego sk*rwysyna !

Soldato niechętnie podpisuje.

Psycho : Brawo ! Miło robić z tobą interesy. Ah, prawie zapomniałem. Dwie rzeczy. Pierwsza - komisarz nalegał żeby nasz match zrobić matchem o European Title. Druga - odwróć się..

Soldato nie bardzo wie o co chodzi ale odwraca się jak doradził mu Psycho i gdy to robi.. dostaje Wave Out od Chris'a Attitude !! Publiczność szaleje a obraz na AttitudeVision znika.

Mazur : Nie mogę w to uwierzyć ! Nareszcie ta nieprzyjemna sytuacja dobiegnie końca ! Last Man Standing o European Title, wyobrażasz sobie tę masakrę Stasiu ?

Czółkowski : Tak ! Psycho zapłaci za wszystko !

Mazur : Nie bałbym się o Psycho ! Od tygodni czeka na ten moment ! Boję się tylko że ta walka może wymknąć się spod kontroli. Cóż.. czas na przerwę drodzy fani, zostańcie z nami !!

*****

Po powrocie realizatorzy zabierają nas do szatni w której znajdują się Vaclav i Knifer. Vaclav siedzi na ławeczce z głową spuszczoną w dół zaś Oscar chodzi nerwowo po pokoju. Po chwili do pomieszczenia wchodzi Paul Offten. Oscar odrazu podbiega do niego.

Oscar : I jak ?

Offten : A jak myślisz ?

Oscar (z uśmiechem) : Paul, jesteś geniuszem ! Słyszysz Vacek ? Paul załatwił nam tag titles za friko !!

Offten : Prawie za friko, ale wątpie żeby ktokolwiek miał ochotę stanąć z wami do walki. Tak czy inaczej, za sześć dni staniecie się pierwszymi tag championami Attitude Wrestling Federation.

Oscar : Za sześć dni, a teraz pasuje za to wypić. Co ty na to Vacek ?

Vaclav nie wykazuje żadnego entuzjazmu, wzruszając ramionami. Realizatorzy przenoszą ponownie do biura komisarza Sullivan'a. Komisarz rozmawia z kimś właśnie przez telefon.

Sullivan : Tak jest. Dziś ostatni krok i moja robota jest skończona. Reszta należy do Pana. Rozumiem że będzie Pan na pay per view ? Tak, dziękuję, starałem się. To do zobaczenia w niedziele.

Galareta odkłada telefon, na jego twarzy widać wyraźny aczkolwiek tajemniczy uśmiech. Komisarz otwiera swoją lodóweczkę którą ma tuż pod ręką i wyciąga z niej Snickers'a. Kiedy zamyka drzwi od lodówki słyszymy głośny huk bo oto do biura wpadł Urban !

Sullivan : K*rwa mać ! Czy w tej federacji nikt nie jest zaznajomiony z koncepcją pukania ?!

Urban : Kopniak !!!

Sullivan : Może, nie wiem, w każdym razie większość wydaje się nie wiedzieć po co ktoś kiedyś wymyślił drzwi !

Urban : KOPNIAK !!!

Sullivan : Nie, Sullivan.

Urban : Chcę Kopniaka. Chcę go zgładzić ! Muszę go zgładzić ! Nikt nie upokarza w ten sposób Urbana !

Sullivan : Ehh.. no tak.

Urban : Daj mi Kopniaka na Rise of the Champions albo zrobię Ci z dupy wiosnę średniowiecza !!

Sullivan : Jesień..

Urban : Nie wymądruj się !!

Sullivan : Wymądrzaj.. ehh nie ważne. Słuchaj przyjacielu. Po pierwsze zachowujesz się jak ostatni barbażyńca. Przez Ciebie roster stracił zapaśnika. Po drugie, groźbami do niczego nie dojdziesz i żeby Ci to udowodnić - odmawiam !

Urban : Odmawiasz ?

Sullivan : Odmawiam. A teraz wynocha.

Zdenerwowany Urban wychodzi a my przenosimy się na korytarz przez który kroczy Chris Attitude. Chris wygląda na wściekłego czemu trudno się dziwić. Nagle podbiega do niego Paweł Macheta z mikrofonem..

Paweł : Chris ! Chris ! Można na słówko ? Drugi raz z rzędu Tuan X pozbawił Cię zwycięstwa. Co..

Chris przerywa.

Attitude : Wiesz Paweł, mam dość. Mam dość tych cholernych gierek które i tak do niczego nie prowadzą. Mógłbym teraz znaleść tego sk*rwiela i skopać mu dupsko tak jak zrobilem to dwa tygodnie temu. I co mi to da ? Nic. Przyszedłem do tej federacji z jednego prostego powodu - by uprawiać zapasy. By dawać ludziom widowisko warte ich pieniędzy. I nie jestem w stanie tego robić dopóki nie wyeleminuje problemu jakim jest ta chciwa gnida Tuan X. Więc albo będziemy bawić się w podchody w nieskończoność albo załatwimy to jak należy - w ringu, na Rise of the Champions, w trzydziesto minutowym Iron Man Match'u. Trzydzieści minut wyższej kultury wrestlingu. Tyle mam do powiedzenia.

Chris odchodzi a my wracamy na arenę.

Mazur : No no, Iron Man Match.. nie mogę się doczekać ! Nie mogę się doczekać także tego o czym własnie zostałem poinformowany, otóż za kilka chwil zobaczymy dwie następujące walki : Jupiter vs Lord DeMarco oraz Ruthless Scyther vs The Backstabber ! Wygląda na to że Jupiter i 'Stabber dostali czego chcieli !

Czółkowski : Haha, idioci.

Mazur : A teraz czas na kolejny pojedynek.



SINGLES MATCH
Itchytude vs Tuan X



W głośnikach uderza muzyka Itchy'ego po czym z jakiegoś powodu kamerzysta przenosi nas na zaplecze gdzie widzimy Itchy'ego przygotowującego się do wejścia. Ma na sobie swój nowy t-shirt z napisem "Razorproof". Nagle podchodzi do niego czterech ochroniarzy. Itchy wygląda na nieco zdziwionego.

Ochroniarz : Panie Itchytude, z polecenia komisarza mamy dopilnować aby.. nie podejmował Pan niepotrzebnego ryzyka. Mamy też w razie czego trzymać Big eL'a z daleka od Pana.

Itchy patrzy na nich przez chwilę z ogłupieniem po czym wybucha śmiechem. Po chwili uspokaja się i ociera łzy.

Itchytude : No dobra chłopaki, jak trzeba to trzeba.

Itchy wychodzi przez kurtynę, publiczność wita go cheer'em. Itchy zamiast iść w stronę ringu, podchodzi pod rusztowanie drażniąc się z ochroniarzami. Ci odrazu wpadają w panike i rzucają się na niego odciągając go od AttitudeVision. Itchy nie może powstrzymać się od śmiechu. W końcu dociera do ringu.

Utwór "Knight Rider" zwiastuje nam pojawienie się TeeReXa. Istotnie, pod titantronem pojawia się TuanX. Idzie powoli, obojętnie reagując na okrzyki publiczności. Widownia najwyraźniej nie zapomniała zachowania TeeReXa na poprzedniej gali, kiedy to zaatakował Chrisa Attitude. Transparenty typu: "Sprzedawczyk" lub "Itchytude, pomścij Chrisa!", to jedyne, które nadają się do zacytowania.

Czółkowski: No, Tuan, pokaż temu kretynkowi, jak się walczy!

Mazur: Chyba przesadzasz, Czoło, obrażając w ten sposób Itchytude. Chłopak pokazał nam dwukrotnie kawał niezłego hardcore'u. Ostatnia walka mu nie wyszła, ale to wypadek przy pracy.

Czółkowski: Nie wyszła mu, bo zniszczył go Brudny Harry. A dziś zniszczy go TeeReX!

Mazur: Nie byłbym tego taki pewien. Nasz mały hardcore'owiec powinien dziś pokazać kawał dobrego wrestlingu.

Czółkowski: Gadaj zdrów, Double M.

TuanX rzuca się na Itchytude, ledwo ten pojawia się na ringu. Sędzia daje znak, by uderzyć w ring bell i walka rozpoczyna się. Itchytude jest nieco wyższy, TeeReX trochę tęższy. Żaden z nich nie może osiągnąć przewagi w zwarciu. W pewnym momencie TuanX przerywa chwyt i zasypuje rywala serią punchy. Itchytude pada, a TuanX zakłada Armbar. Akcja dzieje się jednak w pobliżu lin, więc sędzia każe przerwać, widząc stopę Itchytude dotykającą lin.

Czółkowski: Taak, no to masz swojego Itchytude. Gdyby nie lina, już byłoby po nim. Powinien zabrać ją do domu na pamiątkę!

TeeReX pozwala Itchytude wstać, po czym wykonuje Jaw Breaker! Wypycha następnie leżącego rywala poza ring i kilkakrotnie uderza nim o barierki. Sędzia daje mu ostrzegawcze znaki.

Mazur: Sędzia ma rację, to nie jest eXtreme match, bez przesady, TuanX!

Czółkowski: Co, Hardcore Boy ma już dosyć i chce do mamy?

TeeReX podnosi Itchytude i próbuje pchnąć go na schody, jednak Itchy kontruje i to TuanX uderza w nie z impetem. Najwyraźniej ucierpiał na tym jego bark. Itchytude widząc to popycha TeeReXa w stronę barierek, przekłada bolące ramię rywala za barierkę i wykonuje Scissors Kick prosto w bark!

Czółkowski: Halo, halo, co to ma być?

Mazur: Stasiu, TuanX sam zaczął tę uliczną bijatykę. To się nazywa być pobitym własną bronią.

TeeReX zwija się z bólu, leżąc na ziemi. Itchytude tauntuje w stronę widowni. "Fingerr, Fingerr!", krzyczą rozentuzjazmowani ludzie. Itchy wchodzi na turnbuckle! Czyżby? Tak, TeH Diving Hrabąshch! Udany!

Mazur: W końcu Itchytude z powodzeniem wykonał ryzykowną akcję!

Czółkowski: Tak, poprzednio dwa razy pacnął o ziemię, aż zahuczało. Czyżby sprawił sobie nowe kontakty?

Itchy podnosi się po chwili i próbuje podnieść rywala. Udaje mu się to, więc "wtacza" TeeReXa z powrotem na ring. Ponownie tauntuje, odwracając się do poubliczności, dlatego nie zauważa wstającego TuanX'a. Low Blow, który powoduje natychmiastowy heel heat! TeeReX kilkakrotnie kopie zwijającego się z bólu Itchytude, po czym przechodzi do Kimury! Itchytude nie może się uwolnić! Słabnie w oczach!

Czółkowski: No proszę! Moja babcia jest bardziej wytrzymała na ból niż ten młokos!

Po chwili TX uwalnia Itchy'ego i podnosi go. Zakłada waistlock od tyłu i wykonuje German Suplex jednak bez powodzenia gdyż Itchy robi backflip w powietrzu i ląduje za TeeRex'em na prostych nogach. Odrazu po tym instynktownie wykonuje Bulldog. Szybko wychodzi na narożnik i wykonuje Moonsault ! Nagle publiczność zaczyna buczeć. Spowodowane jest to pojawieniem się przy wejściu Big El'a ! BL ma na dłoni rękawicę ochronną która owinięta jest zwojemu drutu żyletkowego !

Mazur : Tylko nie to ! Jakby nie mógł poczekać do Rise of the Champions !!

Czółkowski : Czekanie jest nudne.

Dwóch z ochroniarzy szybko podbiega do BL nie pozwalając mu zbliżyć się do ringu. Odważny Itchy nie widzi problemu z rozprawieniem się z eL'em jednak pozostali dwaj ochroniarze powstrzymują go przed wyjściem z ringu. Itchy palcem wskazującym wskazuje na napis "Razorproof" na koszulce co sprawia że publika zaczyna skandować to słowo. Nagle TX chwyta Itchy'ego od tyłu i wykonuje Release German Suplex ! Następnie chwyta Itchy'ego za rękę i zakłada Scissored Armbar na rękę nad którą pracował przed chwilą poza ringiem !! Itchy próbuje walczyć z bólem jednak po kilku sekundach klepie w matę.

ZWYCIĘZCA PRZEZ SUBMISSION : Tuan X

Czółkowski : Pięknie ! To jest właśnie wyższa kultura wrestlingu, Chris Attitude powinien brać przykład z TX'a !

Mazur : Tak, jestem pewien że właśnie robi notatki. Czas na przewę.

*****
Po powrocie kamera skupiona jest na napisie "Komisarz Jack Sullivan" na drzwiach galarety. Po chwili drzwi otwierają się i z biura komisarza wychodzą.. DeMarco i Scyther ! Publiczność na arenie wznosi głośny heel heat.

Scyther : Lorduniu.. muszę stwierdzić że.. jesteśmy k*rwa genialni !

DeMarco : Oczywiście że jesteśmy. Mówiłem Ci że to prosie ulegnie.

Nagle podbiega do nich jeden z realizatorów gali.

R : Panie DeMarco, wychodzi Pan za 5 minut.

DeMarco : Lordzie DeMarco.

R : Tak.. Lordzie DeMarco, wychodzi Lord za 5 minut.

Scyther : Roz*eb Jupozaura, ale zostaw coś dla mnie na niedzielę.

Scyther klepie Lorda po ramieniu po czy ten odchodzi.

Mazur : Na niedzielę ? Więc jednak dostaną title shot ?

Czółkowski : A co myślałeś ? Oni zawsze dostają to czego chcą, a na Rise of the Champions jeden z nich dostanie World Heavyweight Title.

Mazur : To się o..

Mazurowi przerywa muzyka w głośnikach. Dr.Dre feat. Snoop Dogg - Still Dre, theme który nic nie mówi zgromadzonym fanom. Po chwili przez kurtynę wychodzi nieznany nam osobnik z czarnym kijem baseballowym. Kamera robi zbliżenie na przedmiot na którym widnieje napis "PsYcHoPaTiCs". Taki sam napis ma na koszulce.

Czółkowski : Kto to jest ?

Mazur : Nie mam pojęcia. Czyżby nowy nabytek AWF ?

Tajemniczy osobnik wchodzi na ring gdzie dostaje mikrofon.

??? : Psychopatics is here !!

Publiczność reaguje cheer'em.

Mazur : Psychopatics ? O ile pamięć mnie nie myli jest to stajnia z oddawna już nieaktywnej promocji Polish Championship Wrestling !

??? : AWF? Gdzie jestes AWF!? Jestem tu od kilki godzin, obserwuje te smieszne wygibasy na ringu.. i pytam... KIEDY ZACZNIE SIE GALA ?! Gdzie sa wasi wrestlerzy !? WhoW !! Dajcie mi tu jakiegos godnego przeciwnika !! Bo to co widzialem do tej pory to wstyd i zenada ! Jack 'Jelly' Sullivan - za tydzien... chce tu miec prawdziwy hardcorowy pojedynek!! (cheeer) WhoW! Za tydzien chce tu miec przeciwnika, ktory bedzie godny, aby spojrzec mi w oczy i z odwaga rozpoczac walke! (cheeer) ZA TYDZIEN!! (cheeeer) AWF.. ZA TYDZIEN SIE ZACZNIE!!! WhoW!!"

Mazur : Hmm, kilkolwiek by on nie był, najwyraźniej nie może doczekać się swojego ringowego debiutu !! Ja szczerze mówiąc także. Ciekaw jestem co ma nam do zaoferowania !

Nowy zapaśnik AWF schodzi z ringu i kieruje się do wyjścia.

Czółkowski : Już czas Double M !

Mazur : Zgadza się !



SINGLES MATCH
Jupiter vs Lord DeMarco



W głośnikach uderza Dj Alien - Driver i przy potężnym pop'ie na rampie pojawia się ulubieniec publiczności, Jupiter. Towarzyszą mu iskry i fajerwerki ale kamera skupia się na jego twarzy na której widać niesamowite skupienie. Jupiter szybko przemieża rampę, wchodzi na ring i rozgrzewa się do walki sprawiając wrażenie jakby nie mógł się doczekać aż dostanie DeMarco w swoje ręce. Nie musi jednak czekać długo gdyż oto na rampie przy swoim entrance theme pojawia się Lord we własnej osobie. Nagle kamera skupia się na Jupiterze który schodzi z ringu i biegnie w stronę rywala. DeMarco nie widzi tego gdyż zajęty jest przeglądaniem się w lusterku. W momencie kiedy zauważa biegnącego Jupka jest już za późno i Lord zostaje powalony Clothesline'em padając na metalowe podłoże. Jupiter odrazu pomaga mu wstać i rozpoczyna serię punchy a kiedy seria dobiega końca, Jupiter chwyta DeMarco za głowę i rzuca DeMarco o metalowe rusztowanie z którego składa się wejście na arenę.

Czółkowski : Jeżeli sędzia nie zdyskwalifikuje go za to, osobiście poczęstuje go prawym sierpowym.

Mazur : Kogo ? Sędziego czy Jupitera ?

Czółkowski : Eee.. obu. Jupiterowi zrobi jednak coś znacznie gorszego. Spuszczę ze smyczy mój nieposkromiony gniew zabierając go do piekła i spowro..

Mazur : Oczywiście. Ale wracając do tematu Stasiu, match nie rozpoczął się jeszcze oficjalnie więc Jupiter nie może zostać zdyskwalifikowany.

Czółkowski : Myślisz że o tym nie wiem Double M ? Co ? Naprawde tak myślisz ? Myślisz że siedzę tu sobie pełniąc funkcję profesjonalnego komentatora zapaśniczego, nie znając podstawowych zasad ?

Mazur : Nie, skąd !

Czółkowski : Za ten sarkazm w twoim głosie mam ochotę spuścić ze smyczy mój nieposkromiony gniew zabierając Cię do piekła i spowrotem !

Mazur : ...

Jupiter podnosi DeMarco i powtarza akcję z impetem ciskając rywalem o metalowe rusztowanie. W tym momencie podbiega do niego sędzia prosząc go o wrócenie na ring aby można było prawidłowo rozpocząć pojedynek. Jupiter nie ma zamiaru się spierać. Przytakuje sędziemu, odwraca się do DeMarco i dostaje w głowe lusterkiem z którym Lord DeMarco przyszedł na arenę. Jupiter pada na ziemię. Po chwili kamera najeżdża na jego twarz i widzimy krew. Dumny z siebie Lord DeMarco staje nad krwawiącym Jupiterem, uśmiecha się i podnosi ręce w górę wywołując ogromny heel heat.

Czółkowski : Haha ! To był cudowne ! Cudowne Lordzie !

Mazur : Wytłumacz mi przyjacielu z której strony ty na to patrzysz że wydaje Ci się to cudowne ?

Czółkowski : Z tej którą pokazuje mi kamerzysta. O.. widzisz ? Patrz na monitor ! Pomarszczony ryj Jupitera.. krew zalewająca jego oczy.. CUDOWNE !

Mazur : Raczej obrzydliwe.. typowe zagranie DeMarco. Niczego więcej nie można się po nim spodziewać, dlatego nie jestem zaskoczony.

Czółkowski : Jasne, to było obrzydliwe, ale kiedy Jupiter rzucał nim o metalową podłogę i rusztowanie, wszystko było ok, prawda ?

Mazur : Och przestań, należało mu się ! Po tym co zrobili ze Scytherem dwa tygodnie temu !

DeMarco chwyta Jupitera za nogi i zaczyna ciągnąć go w stronę ringu. Tam podnosi go i wrzuca do środka. Sędzia daje sygnał że nareszcie jest to oficjalny match. DeMarco wykonuje cover będąc przekonanym że cios lusterkiem wystarczył i stąd niesamowite zaskoczenie kiedy Jupiter wykopuje się po dwóch !! Publiczność eksploduje, wściekły DeMarco podnosi Jupitera, wykonuje Irish Whip i Drop Kick. Jupiter twardo wstaje ocierając krew z twarzy, DeMarco serwuje mu kilka Chop'ów po czym zakłada Back Waistlock i wykonuje Backbreaker ! Następnie wychodzi na narożnik i.. Jupiter błyskawicznie podnosi się, wybiega na narożnik za DeMarco i wykonuje Hiptoss !!

Mazur : Cóż za prędkość ! Jupiter ma to w genach, polega czysto na instynkcie ! DeMarco nie zaczął nawet myśleć o kontr-ofensywie !

Czółkowski : Podejżewam Double M że Jupiter polega nie na instynkcie a na PCP !

Mazur : I kiedy myślałem że nie jesteś w stanie zaskoczyć mnie więcej swoim idiotyzmem...

W między czasie do ringu podchodzi Marlena "Kiss" Sun która po ataku Jupitera uciekła za kurtynę. W ringu Jupiter kontynuuje ofensywę. Po potężnym Elbow Drop'ie podnosi rywala, wykonuje Irish Whip w narożnik gdzie częstuje go serią Punch'y i Forearm'ów. Następnie sadza go na narożniku i wykonuje Top Rope Vertical Suplex !! Cover 1..2..shoulder up ! Jupiter nie zniechęca się. Podnosi DeMarco i wykonuje Irish Whip, sam też odbija się od lin i.. obaj zawodnicy powalają się nazwajem via Doube Cothesline !!

Czółkowski : Clothesline Lorda był silniejszy...

Mazur : Często zdarza się że zawodnicy wpadają na ten sam pomysł co kończy się podwójną katastrofą. Pytanie teraz, który z nich prędzej się podniesie ?

Sędzia schyla się nad DeMarco sprawdzając jego stan, potem to samo robi z Jupiterem i wtedy właśnie kontem oka widzimy jak Marlena coś mu podaje. Jupiter podnosi się jako pierwszy. Po chwili odpoczynku wychodzi na narożnik.. zamroczony DeMarco wstaje, Jupiter czeka na niego, Marlelna wychodzi na Ring Apron i zagaduje sędziego, Jupiter skacze na DeMarco z zamiarem wykonania Diving Axe Handle i.. dostaje kolejnym lusterkiem w głowę ! DeMarco szybko pozbywa się dowodu zbrodni w postaci kawałków szkła, podnosi Jupitera i wykonuje DeMarco Plex ! 1..2..3 !!

ZWYCIĘZCA PRZEZ PIN FALL : Lord DeMarco

Mazur : Niech to !

Czółkowski : Tak ! Tak ! Tak ! Doskonałość zwycięża !!

Mazur : Za chorę nie nazwę tego zwycięstwem ! Nie w taki sposób !!

Zadowolony DeMarco świętuje chwile z Marleną, spluwając kilka razy na leżącego, pokonanego Jupitera po czym schodzi z ringu. Tymczasem Jupiter krwawi dość ostro. Na ring wbiegają sanitariusze z pomocą jednak Jupiter odpycha ich i przy pop'ie od publiki wstaje o własnych siłach. Opiera się o liny i spogląda na odchodzącego DeMarco.. uśmiechając się !!

Czółkowski : I po co on pokazuje te popsute zęby ?

Mazur : Myślę że przesyła wiadomość : wygrałeś bitwę, ale ostatecznie ja zwyciężę wojnę ! A jak wiemy Stasiu, stanie się to na PPV gdzie wg mnie Jupiter lub The Backstabber, dzięki pracy zespołowej, uważania na siebie nawzajem eliminując możliwość wykorzystywania przez DeMarco brudnych sztuczek, zdobędą World Heavyweight Title !

Czółkowski : HA ! To napewno wsadzi tyłki w krzesła !

Mazur : Panie i Panowie, czas teraz na przerwę a po niej drugi z naszego podwójnego main-eventu ! Nie odchodźcie od telewizorów !

*****
Po przerwie odrazu widzimy DeMarco na którego na zapleczu czeka już Ruthless Scyther !!

Scyther : Lorduniu ! Byłeś, jak to się k*rwa mówi, boski !

DeMarco : To było łatwiejsze niż myślałem.

Scyther : A czego się spodziewałeś ? To p*erdolony Juppozaur. On ledwo chodzi. Ja z kolei muszę zmierzyć się z byłym członkiem Jakuza, najgroźniejszym su*insynem w AWF..

Scyther i DeMarco patrzą przez chwilę na siebie po czym obaj wybuchają śmiechem.

DeMarco : Baw się dobrze, i uważaj na ringu żebyś się nie poślizgnął na krwi Jupitera.

Scyther : Hehe, wracam za pięć minut.

Przenosimy się na parking gdzie Majkel Kopniak otwiera właśnie drzwi swojego pojazdu, nucąc sobie pod nosem theme swojego filmu "Majkel Kopniak". Nagle słyszymy głośny, zbliżający się krzyk.. kamera oddala się i widzimy biegnącego Urbana który niczym bojówkarz bez ostrzeżenia rzuca się na Majkela który nie miał czasu na unik. Makel uderza o samochód i pada na ziemię. Urban podnosi go, chwyta za głowę i zaczyna walić nią o szybę samochodu. Przy piątym uderzeniu szyba pęka.

Urban : I CO TERAZ ? JEST CI DO ŚMIECHU ?! CO ?! ŚMIEJ SIĘ SKU*WYSYNU ! ŚMIEJ !

Zakrwawiony, nieprzytomny Majkel osuwa się na ziemię a Urban stoi w bezruchu podziwiając swój rękoczyn.

Mazur : Matko kochana ! Urban rozbił szybę głową Majkela ! Wyślijcie tam natychmiast sanitariuszy !!

Czółkowski : Widisz ? Widzisz to ? Wiesz czyja to wina ? Sullivan'a ! Gdyby posłuchał prośby Urbana i dał mu ten match z majkelem na PPV nie doszło by do tego. To jego wina !

Mazur : Ty chyba oszalałeś. Urban od samego początku pokazywał że agresja i przemoc to jedyne co zna. Najpierw Bartosz Banik który wciąż jest w szpitalu, a teraz biedny Majkel Kopniak !!

Czółkowski : Koniec jego kariery filmowej. Żadna wytwórnia nie przyjmie go do filmu z tyloma bliznami na twarzy ! HA !

Mazur : Czasem mnie przerażasz Czoło. Ty i ten twój brak współczucia. Tak czy inaczej, nadszedł moment na ostatnią walkę dzisiejszego wieczoru.



SINGLES MATCH
Ruthless Scyther vs The Backstabber



Na arenie gasną światła i zaczyna grać RATM - Bullet in the head. Publiczność wznosi heel heat a na arenie pojawia się Ruthless Scyther powodując jeszcze głośniejsze buczenie widzów. Scyther, z aroganckim uśmiechem na twarzy wchodzi na ring, staje na narożniku i podnosi rękę w górę powodując tym samym wybuch stucznych ogni. Muzyka zmienia się na Wrinkled Fred - BackStabber. Publiczność wita Backstabber'a ogromnym pop'em. Stabber wchodzi na ring, Scyther zaś schodzi z niego.

Czółkowski : Scyther obmyśla właśnie taktykę !

Mazur : Czyżby ? Po mojemu Scyther się bo..

Czółkowski : Zamilcz Double M !

Scyther tauntuje przeciwnika z zewnątrz. Po chwili odwraca się do publiczności kierując w jej stronę serię bluzgów. 'Stabber ma dość, odbija się od lin i trafia New Blood Killer'a Backslide'em. Scyther upada na chwilę na ziemię, podnosi się i dostaje Planche od Backstabber'a ! Publiczność szaleje, 'Stabber podnosi się najszybciej jak to tylko możliwe, chwyta Scyther'a za głowę i zaciąga go pod stolik komentatorski po czym uderza o niego łbem Scyther'a kilka razy. Na koniec wykonuje Back Suplex na materac !

Mazur : I to właśnie dostajesz za arogancję - lanie !

Czółkowski : To dopiero początek. Prędzej piekło zamarznie zanim pieprzony Brudny Harry tego biznesu przegra z Backstabber'em !

Mazur : Raz już przegrał..

Czółkowski : To było 3 tygodnie temu i nieprawda..

'Stabber czeka aż Scyther podniesie się, następnie staje za nim i z precyzją zakłada Octopus Hold !! Scyther wyje z bólu, po chwili sędzia schodzi z ringu i namawia Backstabber'a do przerwania hold'u i wrócenia na ring. BS odpycha go i przytrzymuje Scyther'a jeszcze chwilę. W końcu przerywa i wrzuca przeciwnika na ring. Sam też wraca, podnosi Scyther'a i .. dostaje Low Blow ! Scyther wstaje, uderza kilka Punch'y, Irish Whip który Backstabber reversuje ! Scyther odbija się od lin ale udaje mu się uniknąć Clothesline'a.. odbija się od lin po przeciwnej stronie i uderza Tornado DDT !!

Mazur : Scyther całkiem sprytnie wybrnął z tej sytuacji.

Czółkowski : Heh.. Scyther to wrestlingowy bóg Double M !

Mazur : Tak daleko bym się nie posuwał, nie brak mu umiejętności, ale jego podejście sprawia że są lepsi.

Czółkowski : Wymień jednego..

Mazur : Mogę wymienić stu a i tak powiesz mi że się mylę więc jaki to ma sens.

Backstabber podnosi się dość szybko biorąc pod uwagę potężne DDT jakie właśnie otrzymał. Nic mu jednak po tym gdyż odrazu dostaje Samoan Drop ! Scy klęka nad rywalem i częstuje go kilkoma Punch'ami. Następnie wstaje, podchodzi pod narożnik, czeka aż BS wstanie, próbuje wykonać Superkick jednak BS uchyla się przed nim.. rozwcieczony Scyther odwraca się, szarżuje na 'Stabber'a i dostaje Spinebuster !! Następnie 'Stabber odwraca go brzuchem do maty, klęka, chwyta za głowę i nogi przeciwnika i zakłada Bow And Arrow Hold !

Mazur : Scyther w kłopotach ! Backstabber jest niezwykle wyszkolony jeśli chodzi o submission wrestling !!

Czółkowski : Scyther wytrzyma ! Gorsze hold'y wytrzymywał !

Sędzie podchodzi do cierpiącego Scyther'a i pyta czy ten poddaje się. Scyther kiwa głową przecząco. Po chwili 'Stabber puszcza go, podnosi i wykonuje Backbreaker ! Następnie ponownie podnosi rywala, wykonuje Irish Whip i wykonuje Tilt-a-Whirl Backbreaker !! Ponownie odwraca go brzuchem do maty i wychodzi na narożnik. W tym momencie Scyther odwraca się i nogą spycha sędziego na liny powodując utratę równowagi u Backstabber'a przez co ten spada z narożnika ! Scyther podnosi się.. chwyta się za obolałe plecy przez co traci cenne sekundy.. udaje mu się jednak dojść do wstającego 'Stabber'a i wykonać Power Suplex !

Czółkowski : I tak oto Scyther znów dominuje !

Mazur : Pozornie..

Czółkowski : Co masz na myśli ?

Mazur : Czekaj cierpliwie..

Scyther podnosi się i przez chwilę okopuje leżącego BS. Podnosi go i Whip'em wrzuca w narożnik ! Następnie wychodzi na drugą linę i rozpoczyna serię Punchy wywołując buczenie od publiki po każdym ciosie. Następnie sadza BS na narożniku, wychodzi do góry i wykonuje Belly to Belly !! Wreszcie na jego twarz wraca arogancki uśmieszek. Scyther podnosi rywala i chwyta do wykonania Death Around the Corner ! 'Stabber jednak oswabadza się uderzając go kilka razy łokciem w głowę, następnie schyla się, chwyta za nogi i wywraca Scyther'a ! Nie puszcza jednak kończyn przeciwnika a zamiast tego zakłada.. STAB'SHOOTER !!

Mazur : TAK ! Na to właśnie czekałem ! Wiedziałem że celowo pracował nad plecami Scyther'a !

Czółkowski : NIE !! Scyther, wytrzymaj !!

Nagle na arenę wbiega Lord DeMarco.. a zaraz za nim Jupiter (z plastrem na czole) ! Jupiter powala DeMarco od tyłu, Scyther nie ma sił doczołgać się do lin i klepie w matę !!

ZWYCIĘZCA PRZEZ SUBMISSION : The Backstabber

Mazur : Umiejętności i psychology wrestling zwyciężają tę bitwę !

Czółkowski : Szlag ! Gdyby nie Jupiter..

Mazur : Jupiter powstrzymał jedynie kolejne oszustwo i podstępny atak ! I chwała mu za to !

Nagle na arenę wchodzi komisarz Galareta ! Rozgląda się po publiczności po czym przykłada mikrofon do ust.

Sullivan : Myślałem o waszej prośbie Jupiter i Backstabber ! I chociaż zupełnie tego nie rozumiem.. dam wam czego wy chcecie.. i czego (wskazuje na publikę) oni chcą ! Jupiter vs Backstabber vs Lord DeMarco vs Scyther na Rise of the Champions o AWF World Heavyweight Title !

Publiczność eksploduje z radości !

Sullivan : Ale nie zdziwi was zapewne jeśli powiem że o sukces w AWF nie łatwo ! Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz wspiąć się po drabinie sukcesu.. dosłownie, bo zmierzycie się we czworo w 4 Way Ladder Match !

Mazur : Niesamowite ! 4 Way Ladder Match o AWF Title !

Czółkowski : Haha ! To brzmi doskonale ! Idealna sceneria do pokazania przez DeMarco i Scyther'a ich pełnego potencjału !!

Mazur : Nie mogę się doczekać niedzieli Czoło !

Czółkowski : Ja też nie Double M ! Chciałbym móc wejść do komory kriogenicznej i..

Mazur : Do zobaczenia na PPV ludziska ! Nie przegapcie tego !!

Koniec transmisji.

Copyright Attitude Wrestling Federation 2005