Attitude Wrestling Federation

OUTBREAK#7

Szczecin

11.03.2006 rok

Jestesmy w hali Miedzynarodowych Targów Szczecinskich, przy ul. Struga 8, oczywiscie w Szczecinie. Wchodzimy na antene za 3...2...1...0

Marek Mazur: Witamy panstwa serdecznie ze Szczecina! Ja jestem Marek mazur a mój kolega to...

Stanislaw Czólkowski: Stanislaw Czólkowski! Ale mówcie mi "The Czolo" albo "Czolo", po prostu...

MM: Mamy nadzieje, ze dzisiejszy wieczór dostarczy panstwu wielu emocji. Obejrzymy dzis walke dobra ze zlem, mozna powiedziec...

SC: Tak jest, dobrego wrestlingu, reprezentowanego przez zawodników Stajni i ze zlym, wrecz koszmarnym poziomem reszty AWF.

MM: Nie o to dokladni mi chodzilo, Stasiu.

SC: Niewazne... Spójrz na te widownie... Co oni sie tak ciesza?

MM: Ciesza sie, bo zobacza swietna, mam nadzieje, gale. I ciesza sie, bo za chwile pojawi sie ich ulubieniec, "Hardcore Boy" Itchytude!

SC: Eee tam... Ja sie ciesze, ze zobacze Stabbera.

MM: Czolo: De gustibus non disputantum est.

SC: Co?!?!?

MM: Niewazne.. Zapraszam panstwa na pierwsza walke wieczoru!


First Blood Match Itchytude vs The Backstabber


Z glosników uderza Finger11 "Good Times"... To znak, ze za chwile na rampie pokaze sie Itchytude. Szczecinska publicznosc glosnymi okrzykami wita swojego ziomka, który najwyrazniej bedzie dzis jej ulubiencem. Hardcore Boy pokazuje publicznosci Fingerr, wzbudzajac jeszcze glosniejszy cheer. O dziwo, nie jest sam, towarzysza mu koledzy z zespolu Insane Bacon Butter!

SC: A cóz to ma byc, do jasnej ciasnej?

MM: Itchy to nie tylko wrestler, ale takze poczatkujacy muzyk. Chyba bedziemy swiadkami malego koncertu.

SC: Co to za wyglupy... Ludzie przyszli tu obejrzec walke swietnego Backstabbera, a nie mlodych szarpidrutów, kolezków Hardcore Boy'a!

MM: Publicznosc, i przy okazji ja, jestesmy inego zdania!

Panowie wynosza sprzet, najwyrazniej przed walka szalony Itchytude postanowil zaskoczyc swoja publicznosc i urzadzic maly koncert. Widownia szaleje, kilka dziewczat w skapych, pomimo marcowych chlodów, strojach wychyla sie przez barierki, u stóp HB laduja staniki, stringi, kwiatki... Najwyrazniej Szczecin ma swojego nowego bohatera. Muzycy podpinaja sprzet, Itchy chwyta mikrofon i ... w tym samym momencie obrywa potezny clothesline w tyl glowy od osobnika w niebieskiej bluzie z kapturem.

SC: Kimkolwiek jestes, skop tylek Itchytude!!!

MM: Jestes zalosny, Czolo.

Reszta zespolu IBB profilaktycznie ucieka na bezpieczna odleglosc. Kamera przybliza nam postac agresora, który sciaga z siebie górna czesc stroju i rzuca ja na lezacego Itchytude. To... the BACKSTABBER. Stabber podnosi oszolomionego Itchytude, po czym wykonuje DDT na porzucony Studd (elektryczna gitara Hardcore Boy'a). Publicznosc odpowiada heel heat'em na taki obrót sprawy, ale ex-Yakuza najwyrazniej ma to gdzies. Podnosi Itchytude po raz kolejny, po czym serwuje mu superkick. Hardcore Boy pada przy ogluszajacym heel heacie. Stabber podnosi gitare i kilkakrotnie uderza nia Itchytude. Ten lezy pólprzytomny, ale wciaz zdolny do walki, a co najwazniejsze - bez sladu krwi.

MM: Brutalny atak 'Stabbera. Ale, czy sedzia oficjalnie dal sygnal do rozpoczescia walki?

SC: Wystarczy, ze dal go ex-Yakuza. To on jest panem w tym pojedynku!

Faktycznie, trudno stwierdzic, czy w momencie krwawienia Itchytude sedzia przerwalby pojedynek, gdyz rzeczywiscie nie slychac bylo jeszcze gongu oficjalnie rozpoczynajacego walke. Stabber najwyrazniej zdal sobie z tego sprawe, gdyz chwyta Itchytude i zaczyna go ciagnac w kierunku ringu, w koncu wrzuca Hardcore Boy'a na ring, a sam staje przy linach i zaczyna wykonywac obsceniczne taunty w kierunku publicznosci. Heel heat dorównuje niemal temu, który na Rise of the Champions towarzyszyl zwyciestwo Lorda DeMarco i powstaniu Stajni.

SC: Zalosna to jest tutejsza publicznosc. Backstabber daje im pokaz swietnego hardcore wrestlingu, a oni bezczelnie gwizdza!

MM: Moze nie podoba im sie, ze Stabber, jak zwykle, umie atakowac tylko od tylu...

Stabber, calkowicie pewny zwyciestwa powoli wchodzi miedzy linami na ring i wykonuje soccer kick na Itchytude. Nastepnie odwraca sie w kierunku tej czesci hali, gdzie usadowil sie fanklub Hardcore Boy'a (z charakterystycznymi gadzetami, koszulkami i kawalkami kartonu z wypisanym "We Luv Ya, Hardcore Boy") i wykonuje swój pistol taunt, napawajac sie negatywna reakcja szczecinian. Po chwili odwraca sie w kierunku swojej ofiary i... pada jak razony gromem. Hala najpierw zamiera w bezruchu i bezglosie, po czym wybucha nieopisana radoscia. To Itchytude ostatkiem sil podniósl sie i zaatakowal Stabbera low blow'em!!!

MM: Brawo, Itchytude. Ten chlopak nie sprzeda latwo skóry.

SC: I co sie tak cieszysz, Double M?!?! Kopnal cie ktos kiedys w jaja?

Ex-Yakuza zwija sie z bólu, a HB powoli dochodzi do siebie. Olbrzymi pop towarzyszy jego wysilkom, aby stanac na nogach. Gdy w koncu mu sie to udaje, atakuje z furia Stabbera. Po serii kopniaków podnosi rywala i wykonuje Snap Suplex. The BACKSTABBER jest najwyrazniej zamroczony, na tyle, iz bez zadnej obrony pozawala Itchytude wykonac kolejny Snap Suplex, a potem German Suplex!!!

MM: Itchy pokazuje, ze w równej walce twarza w twrz jest równorzednym rywalem dla Stabbera. To juz nie ten sam nieopierzony mlodzik, którego Yakuza wypunktowal na premierowym Outbreak!

SC: Przeceniasz go, Double M... Jak zwykle faworyzujesz mlodych chlopców.

MM: Stasiu, jaki bonus placi ci Snake za kazda bzdurna opinie???

SC: Dla ciebie PAN Snake!

Na widowni rozlega sie "I-Tchy-Dub, I-Tchy-Dub". Itchy zaczyna swój Run Around, po czym wchodzi na naroznik, i wykonuje... TeH Diving Hrabashch (patrz: roster)!!!

MM: Szkoda, ze to nie jest single match. Itchytude upokorzylby Stabbera i skonczyl walke.

Publicznosc szaleje, ale to nie koniec walki. Hardcore Boy zaczyna rozgladac sie za czyms, co mogloby spowodowac krwawienie Stabbera i koniec walki. Jego wzrok pada na rampe. HB zbiega z ringu, wracajac po chwili ze Studd'em w dloni. Itchytude uderza kilkakrotnie gitara w kolano Stabbera, który nie ma sily sie bronic. Itchytude podnosi rywala i wykonuje (ItchyStyle) DDT. Nastepnie odwraca ex-Yakuze na plecy, kladzie na nim gitare (strunami na twarzy) i ponownie wspina sie na naroznik. Czyzby znowu próbowal TDH!?!

SC: Ten dzieciak jest poje*any!!! Takie akcje moga spowodowac kontuzje!

MM: Czolo, to jest First Blood Match! Forma hardcore wrestlingu, którego takim piewca byles jeszcze kilka minut temu.

SC: Wtedy Stabber dominowal...

Tymczasem przy ogluszajacym pop'ie Hardcore Boy skacze i... lamie gitare na pól, bo Stabber ostatkiem sil zdolal odczolgac sie i zrzucic z siebie gitare. Itchy lezy trzymajac sie za glowe, the Backstabber obejmuje strzaskane kolano. Przez dluzsza chwile zaden z zawodników nie moze podniesc sie z ringu, w koncu eXtreme Champ wstaje i chwyta Stabbera za reke, wykonuja Irish Whip na liny. ex-Yakuza "nurkuje" pod wyciagnietym ramieniem HB, który najwyrazniej próbowal clothesline'a, odbija sie od lin, po czym powala rywala Running DDT.

SC: Brawo, Yakuza! Skoncz te walke, bo nudzi mnie juz ten Itchytude!

MM: A myslalem Stasiu, ze ta walka cie emocjonowala...

Stabber podnosi sie, a jego wzrok pada na lezaca na ringu, polamana gitare. Chyta gryf i zaklada Itchytude zmodyfikowany Bat'Missioner (patrz: roster). Widownia próbuje zagrzewac pupila okrzykami "Go, Itchy, Go Boy!!!", ale koncówki peknietych strun gitarowych wbijaja sie w szyje mlodego szczecinianina. Widzac pierwsze krople krwi, Leszek Zbyszko kaze uderzyc w gong.

ZWYCIEZCA WALKI ZOSTAJE: THE BACKSTABBER!!!

SC: I co, Double M? 1:0 dla Stajni!

MM: Obaj zawodnicy stworzyli pasjonujace widowisko, choc osobiscie troche zaluje, ze nie wygral Hardcore Boy.

SC: Gadaj zdrów.

Zadowolony Backstabber schodzi z ringu, spluwa kilkakrotnie w kierunku lezacego Itchytude, po czym znika za kulisami. Porzadkowi zmiataja z rampy kubki, puszki i inne smieci, które polecialy w kierunku ex-Yakuzy.

Commercial Break

MM: Witamy serdecznie po przerwie reklamowej. Tych, którzy dopiero siedli przed telewizorami chcialbym poinformowac, ze w pierwszej walce wieczoru The Backstabber po 18 minutach i 25 sekundach pokonal Itchytude, który jako pierwszy zaczal krwawic w First Blood Match.

SC: Szkoda, ze panstwo tego nie widzieli... Stabber wprost zmasakrowal Hardcore Boya.

MM: Wbrew temu, co mówi mój kolega, walka byla bardzo wyrównana, i gdyby nie atak Stabbera przed walka, nie wiadomo, czy Itchy stracilby tyle sil i dal sie pokonac.

SC: Whatever! A teraz przed nami drugi pojedynek wieczoru:


eXtreme Match YNST vs Tuan X

MM: Ciekaw jestem, jak TeeReX poradzi sobie z najsilniejszym fizycznie zawodnikiem AWF.

SC: Tuan to stary judoka. A w judo nieraz drobni zawodnicy pokonywali olbrzymów.

MM: Double M, przypominam ci tylko, ze ring AWF to nie olimpijskie tatami, a Tuan, z calym szacunkiem, Pawlem Nastula nie jest.

SC: Bzdura, TeeReX da nauczke dryblasowi, a przy okazji lysolowi.

MM: Lysolowi? Kogo masz na mysli?

SC: No... tego tam.. Offtena.

Tymczasem przy dzwiekach ... na ring wychodza Paul Offten wraz z YNSTem. Wita ich cheer, nic wiec dziwnego,ze na twarzy YNSTa pojawia sie cos w rodzaju usmiechu. Olbrzym sciaga swoja bandane i podaje ja malcowi siedzacemu z ojcem tuz przy ringu. Dzieciak szaleje ze szczescia, jego ojciec z dumy, a Offten poklepuje YNSTa po ramieniu i kieruje go na ring. YNST rozciaga liny, tak, aby umozliwic Paulowi wejscie na ring. Offten wyrywa z reki sedziego i mkrofon:

PO: Siedzilismy dzis z Oskarem, Vaclavem i YNSTem, próbujac sie domyslic, kogóz to nasz chory management wyznaczy dzis na mieso armatnie. Na pozarcie. Krótko mówiac - do walki z YNSTem!!! (cheer) I co sie okazuje... Dostajemy TuanX'a... tego przekupnego quasi-judoke... Jeszcze nie tak dawno przychodzil do mnie, proszac o kase w zamian za oszukanie Chrisa Attitude...(heel heat) Wprawdzie Vaclav i Oskar wygrali by tamta walke bez niczyjej pomocy, ale skoro nalegal... Rzucilismy mu kase i pozwolilismy sobie pomóc, ale stracilismy do niego jakikolwiek szacunek... A poniewaz TuanX na szacunek nie zasluguje, YNST potraktuje go dzis w ringu jak szmate (YNST usmiecha sie a publicznosc reaguje pop'em).

SC: Bezczelni... nie moge sie doczekac, kiedy TeeReX skopie tylek YNSTowi!

W glosnikach rozbrzmiewa kawalek "Knight Rider", za chwile zobaczymy TeeReXa. Publicznosc glosno buczy, w kierunku zakapturzonego wrestlera leca puszki i plastikowe kubki. TuanX podnosi jedna z puszek, która okazuje sie byc pelna, wypija zawartosc, po czym odrzuca w tlum, trafiajac w glowe mlodego byczka w koszulce RotC.

MM: TuanX nie powinien wyzywac sie na publicznosci.

SC: Chwileczke, to oni zaczeli.

MM: Tak, ale TeeReX reprezentuje AWF, a takie zachowanie nie przystoi wrestlerowi czolowej federacji na swiecie!

Zachowanie TuanX'a powoduje jeszcze glosniejszy heat, ale TeeReX najwyrazniej gdzies ma opinie widowni na swój temat. Zawodnik powoli wchodzi na ring, zdejmuje górna czesc stroju i... niespodziewanie rzuca swoimi czarnymi japonkami w twarz YNSTa.

MM: A to jest twoim zdaniem zachowanie fair?

SC: To jest ring, to jest wojna, krew na twarzy i te sprawy... Cienka czerwona linia!!!

MM: Przepraszam panstwa, ale najwidoczniej w moim koledze objawil sie talent filmoznawcy...

Olbrzym blyskawicznie reaguje na ten afront i biegnie w kierunku TeeReX'a, z wyraznym zamiarem wykonania clothesline. TuanX uchyla sie jednak, a YNST wpada na naroznik. Tuan blyskawicznie wykonuje roll up, jednak YNST równie szybko wybija. TeeReX nie daje za wygrana i zaklada lezacemu armbar. YNST chwyta sie liny, jednak w eXtreme match'u zasada "rope break" nie obowiazuje. Widzac to Paul Offten okraza ring i zza lin uderza w glowe TuanX'a kendo stick'iem, wyciagnietym spod ringu.

SC: Co to ma byc, spadaj na drzewo, lysolu!!!

Sedzia upomina Offtena, jednak akcja zostala przerwana. TuanX podnosi sie, trzymajac za glowe, YNST takze wstaje, chwytajac sie lin i naroznika. TeeReX chce zaatakowac rywala, ale ten blokuje cios i powala przeciwnika poteznym Clothesline From Hell. Offten podaje YNSTowi krzeslo, które ten sklada i rzuca na ring, po czym... wykonuje Chokeslam na TeeReX'ie. Tuan zwija sie z bólu, a YNST bierze kolejne krzeslo od swego managera, i mocuje je w narozniku, miedzy druga a trzecia lina.

MM: Jesli ta akcja sie powiedzie, YNST zyska wielka przewage sil nad rywalem.

SC: Bzdura, TeeReX podniesie sie jak Sans z popiolów.

MM: Chyba jak Feniks?

SC: Przeciez mówie...

YNST podnosi rywala, czestujac go kilkoma uderzeniami kolanem, po czym wykonuje irish whip na krzeselko. TuanX rozbija sie o metal, najwyrazniej cierpi i ma juz dosc walki, lecz YNST najwyrazniej sie rozkreca. Offten podaje mu trzecie krzeselko, które takze zostaje ustawione w narozniku miedzy linami. YNST próbuje kolejnego irish whipa, ale niespodziewanie TeeReX reversuje i to jego rywal trafia glowa i barkiem w metalowe krzeslo. W Tuana wstepuja nowe sily, dobiega do YNSTa i zaklada Kimure. Wyglada na to, ze YNST zaraz bedzie tapowal. Sedzia przykleknal przy zawodnikach i obserwuje reakcje olbrzyma, dlatego nie zauwaza, ze Offten wyciagnal spod ringu duzy, metalowy kosz na smieci. Paul wrzuca kosz na ring, "niechcaco" uderzajac TeeReX'a, który rozluznia uchwyt i pozwala YNSTowi uciec.

SC: Do ciezkiej cholery, znowu ten Offten. Zaczyna mi dzialac na nerwy.

MM: Trudno miec pretensje do menadzera, który stara sie dbac o interesy swego zawodnika.

SC: A gdzie byl Tomaszewski?

MM: Sedzia moze na pewne akcje spojrzec przez palce, w koncu to eXtreme match!

Obaj wrestlerzy ciezko oddychaja, najwyrazniej szybkie tempo pojedynku dalo im sie we znaki. Jako pierwszy otrzasnal sie silniejszy fizycznie YNST, który chwyta rywala i wykonuje irish whip na liny. Próba Big Boot'a, ale TuanX uchyla sie, odbija od lin jeszcze raz i wykonuje JawBreaker! YNST pada, TeeReX lapie kosz i zaklada go na glowe i ramiona lezacego przeciwnika, po czym rozpedza sie, odbijajac od lin i wykonuje Baseball Slide prosto w dno metalowego smietnika!!!

SC: A nie mówilem? Go TeeReX!

MM: Stasiu, czy to wedlug ciebie bylo fair?

SC: Ktos tu przed chwila wspominal o luznych zasadach i eXtreme match'u, Doble M!

TuanX zdejmuje kosz z glowy rywala, olbrzym nie rusza sie! Publicznosc, widzac ze heel jest coraz blizszy wygranej, zaczyna coraz glosniej buczec. TeeReX nic sobie jednak z tego nie robi, tylko zaklada Rear Naked Choke nieprzytomnemu przeciwnikowi. YNST nie daje znaku zycia, wiec Adrian Tomaszewski kaze uderzyc w gong.

ZWYCIEZCA PRZEZ SUBMISSION ZOSTAJE: TUAN X!!!

SC: Brawo, brawo!!! 2:0 dla Stajni, Double M!

MM: Wiem, Czolo, umiem liczyc... Prosze panstwa, zatem dla porzadku przypomne, ze po 19 minutach i 11 sekundach eXtreme match wygral TuanX.

SC: Brawo, brawo!!!

Kamera przenosi sie za kulisy. Widzimy kilku zawodników Stajni - Stabbera, TuanX'a, który otrzymuje wlasnie gratulacje od Lorda DeMarco, Scythera i Psycho. Wrestlerzy rozmawiaja o czyms, zywiolowo gestykulujac, kiedy podchodzi do nich kolejny czlonek Stajni - Soldato. Na chwile zapada niezreczna cisza, która przerywa Psycho, proponujac kolegom - jakze by inaczej - jointa. Stabber i Lord odmawiaja, ale Scyther i TeeReX z checia korzystaja z propozycji Biauego Smoka. Soldato tez wyciaga reke, ale... ta zawisa w powietrzu. Zaklopotany Sycylijczyk mówi cos przez krótka chwile, po czym udaje sie do szatni.

MM: Widziales, Stasiu?

SC: Widzialem, Double M. Stajnia to wspaniala grupa trzymajacych sie razem i wspierajacych sie wrestlerów.

MM: O czym ty mówisz?

SC: Psycho, w trosce o Soldato nie poczestowal go tym swinstwem. Soldato przeciez za chwile walczy z Oscarem!

MM: Wlasnie, drodzy widzowie, za chwile zobaczymy pojedynek Sycylijczyka i tag team Champ'a, Oscara Knifera.

SC: Boze, znowu bede musial ogladac lysola...


Soldato vs Oscar Knifer


Przy muzyce z "Ojca Chrzestnego" na ring wychodzi Soldato w towrzystwie Alistera McEel'a. Soldato idzie powoli, jakby niechetni, w strone ringu. Heel heat najwyrazniej denerwuje Alistera, który wygraza tlumowi piesciami. Soldato odciaga go jednak od barierek i dalej ida juz razem, spokojnym krokiem, w strone ringu, na którym Sycylijczyk zmierzy sie za chwile z Oscarem Kniferem. McEel wchodzi razem ze swoim podopiecznym na ring i podaje mu mikrofon.

Soldato: Tak naprawde nie mam ochoty tu dzis byc... Nie mam ochoty walczyc z jakims leszczem ,który przez przypadek zostal pierwszym tag team champem w AWF... Nie mam ochoty walczyc, zeby was zabawiac (heel heat)

MM: A ja szczerze mówiac nie mam ochoty wysluchiwac tego gadania. Mam nadzieje, ze nasz mlody mistrz pokaze Soldato kawal dobrego wrestlingu.

SC: Chyba zartujesz! Soldato to klasa sama w sobie, w dodatku dokonal dobrego wyboru i zwiazal sie ze Stajnia.

MM: A wiec nomen omen - he SOLDs out! Moze sie myle, ale nie widzialem, zeby dzis czlonkowie Stajni jakos specjalnie pomagali swoim wspóltowarzyszom na ringu.

SC: Nie musieli sie mieszac, Stajnia skupila w sopbie najwspanialszych zawodników AWF i kazdy z nich swietnie radzi sobie w pojedynke!

Dyskusje komentatorów przerywa zmiana muzyki. Z glosników dobiega Papa Roach "She Loves Me Not", a na rampie pojawiaja sie Oscar Knifer i Paul Offten.

SC: Znowu ten lysy pomagier bedzie próbowal zepsuc widowisko.

MM: O co ci chodzi, Czolo?

SC: Poprzednio próbowal przeszkodzic TuanowiX, teraz pewnie bedzie zawadzal Soldato.

MM: Co, czyzbys bal sie o swoich ulubienców ze Stajni?

SC: Nigdy w zyciu, Stajnia nie boi sie niczego!

Knifer pozdrawia publicznosc, pokazuje im swój kastet, co wywoluje rozbawienie widowni i spory pop. Widzac kastet, sedzia Leszek Zbyszko schodzi z ringu i odbiera Oscarowi narzedzie, ku wielkiemu niezadowoleniu fanów, którcyh spora czesc zaczyna buczec. Paul Offten uspokaja ich ruchem reki, po czym rozchyla liny ringu, by umozliwic wejscie Kniferowi. Zbyszko kaze uderzyc w gong, walka sie rozpoczyna.

MM: Obaj zawodnicy wygladaja na mocno skoncentrowanych, kazdy boi sie zaatakowac w obawie przed kontra przeciwnika.

SC: Juz ci tlumaczylem, Double M, ze czlonkowie Stajni nie boja sie ni.....

Czolo urywa, widzac jak Knifer wygrywa pierwsze starcie i rzuca Soldato na ring. Sycylijczyk podrywa sie, ale natychmiast obrywa poteznego Big Boot'a.

MM: Moze i Stajnia nie boi sie niczego, ale najwyrazniej nie wszyscy jej czlonkowie sa takimi dominatorami na ringu.

SC: ....

Oscar podnosi rywala i próbuje wykonac German Suplex, ale Soldato kontruje wykonujac Hip Toss, po czym zaczyna kopac lezacego na ziemi rywala. Nastepnie podnosi Knifera i sam wykonuje German Suplex, tym razem udany!

SC: Brawo Soldato, pokaz mu, jak walczy Stajnia.

Oscar powoli sie podnosi, pomaga mu w tym Sycylijczyk, który nastepnie wykonuje Irish Whip na liny i powala przeciwnika shoulder tackle.

MM: Soldato ma niewielka, ale jednak, przewage wzrostu i wagi, która moze wykorzystac w bezposrednim starciu.

SC: A widzisz, Double M? To bedzie szybka wa...

Czólkowski po raz kolejny urywa, gdyz Oscar nadspodziewanie szybko podrywa sie z ringu i wykonuje Double Leg Takedown, powalajac Soldato na ziemie, po czym zaklada mu Figure Four Leg Lock! Publicznosc zywiolowo reaguje na taki obrót wydarzen na scenie, ale po chwili Soldato udaje sie doczolgac do lin i sedzia przerywa chwyt.

MM: Soldato mial szczescie...

SC: A Knifer nie gral fair. Kto to widzial tak nagle podrywac sie i wykonywac znienacka Spinebuster?

MM: Czolo, puknij sie w czolo! Czy ty wiesz, jak wyglada Spinebuster?

SC: Wyobraz sobie, ze wiem... Ogladam czasem walki konkurencji zza oceanu i pewien byly ochroniarz wlasnie tak wykonuje Spinebuster!

MM: Pozwól, ze nie skomentuje glebi twojej wiedzy...

W miedzyczasie walka przenosi sie poza ring - to Oscar solidnym Big Boot'em wyrzuca rywala za liny. Po chwili wykonuje on irish whip na barierki, a nastepnie - na metalowe schody. Soldato pada, trzymajac sie za lewe ramie.Leszek Zbyszko zwraca uwage Oscarowi, by ten zbyt czesto nie wykonywal akcji z uzyciem metalowych instalacji, wskutek czeko nie dostrzega, ze Paul Offten podchodzi do Soldato nakladajac kastet i kilkakrotnie uderza Sycylijczyka w glowe.

SC: To nieuczciwe! Mówilem, ze ten Offten tylko popsuje zabawe.

MM: Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka.

SC: O, co to, to nie... Naszych szefów w to nie mieszaj!!!

Knifer udaje skruszonego, sluchajac reprymendy Zbyszko, po czym odwraca sie w strone Soldato i Offtena. Wykonuje taunt, zapowiadajacy fanom, ze za chwile zobacza Spear! Publicznosc reaguje zywiolowym popem, Oscar rozpedza sie i... powala na ziemie Paula!!! Do Soldato, który slanial sie na nogach, zdolal w ostaniej chwili doskoczyc Alister McEel, który odciagnal swego podopiecznego i Knifer wraz z Offtenem wpadli prosto na metalowe schody!

SC: Brawo, Soldato, brawo Alister! Sprytne posuniecie!

MM: Czyzby bal sie Spear'a?

SC: Stajnia nie boi sie... zreszta niewazne, to nie byl strach, a taktyka, mistrzowska zreszta...

Soldato rewanzuje sie teraz Oscarowi, wykonujac whip na barierki. Nastepnie kladzie reke Knifera na barierce i wykonuje Scissors Kick!

MM: Co na to Leszek Zbyszko? Przeciez to niebezpieczna akcja i mogla zakonczyc sie kontuzja!

Sedzia reaguje: upomina Soldato i nakazuje zawodnikom wrócic na ring, w przeciwnym razie zostanie odliczony double countout! Soldato kilkakrotnie kopie rywala, po czym wrzuca go na ring i sam wslizguje sie pod najnizsza lina. Knifer powoli podnosi sie, a Soldato podbiega do niego i wykonuje Running DDT! Próba pinu: 1... 2... Oscar wybija!

MM: Bylo blisko, ale na szczescie walka toczy sie dalej.

SC: Na szczescie??? Eee tam, nie znasz sie, Double M! Ale co sie odwlecze...

Oscar z trudem sie podnosi, a Sycylijczyk po raz kolejny atakuje go, tym razem soczystym Bulldogiem! Kolejna próba zakonczenia walki: 1... 2... 2,5... Oscar wybija po raz kolejny. Publicznosc cieszy sie z takiego obrotu sprawy, Czólkowski najwyrazniej mniej, bo z czerwona z wscieklosci twarza gestykuluje przed twarza Marka Mazura. Soldato podnosi Oscara, po czym caluje go w oba policzki...

SC (natychmiast poprawia mu sie humor): Tak, tak!!! Za chwile bedzie Sicilian Kiss!!!

I rzeczywiscie, Sicilian Kiss Stunner! Soldato rozglada sie za Zbyszko, ale Paul Offten, widzac na co sie zanosi,chwycil stojacego przy linach sedziech za nogi, powoduja jego bolesny upadek. Leszek lezy, trzymajac sie oburacz za twarz (zdaje sie, ze krwawi mu nos), widownia buczy, Soldato wsciekle rozglada sie po ringu. Nagle... z widowni wyskakuje Vaclav! Publika wybucha olbrzymim popem, Vaclav wskakuje na ring i wykonuje Powerbomb na zdezorientowanym Soldato, po czym wspina sie na naroznik i skacze z Vaclav's Answer!!!

SC: Co to ma k...a byc? Zbyszko, rusz swój tylek, wstawaj i oglos dyskwalifikacje Knifera i spólki!

Vaclav chwyta partnera z teamu za reke i kladzie go na lezacym Sycylijczyku, po czym ocuca sedziego i takze ciagnie go w strone lezacych. Zbyszko odklepuje: 1... 2... 3!!!

ZWYCIEZCA WALKI ZOSTAJE: OSCAR KNIFER!!!

MM: Piekna walka, zakonczona niespodziewanie, ale, moim zdaniem, dosyc sprawiedliwie?

SC: Sprawiedliwie? Dwóch na jednego - banda lysego. Lysego Oftena...

Nagle rozlega sie theme AWF. Na rampie ukazuja sie Snake, Wolf, TuanX i The Backstabber. Powoli ida w strone ringu. Vaclav, Offten i lezacy wciaz na ringu Oscar z niepokojem oczekuj na rozwój wydarzen. Snake podchodzi do ringu i nakazuje Tag Team Champ'om i ich menadzerowi opuszczenie ringu, na którym zostaje tylko Soldato, przezywajacy porazke. Snake, Wolf, TeeReX i 'Stabber stoja rzedem przy ringu, czekajac, az Sycylijczyk podniesie sie i uda w kierunku rampy. Stajnia w milczeniu obserwuje odchodzacego Soldato, nagle Wolf daje znak Tuanowi i ex-Yakuzie, którzy podbiegaja do Soldato i ... wykonuja na nim DDT, po czym zaczynaja kopac lezacego wrestlera. Publicznosc jest zdezorientowana i nawet nie wie, czy ma buczec, czy nie. Snake strzepuje pylek z marynarki, Wolf odciaga TeeReX'a i 'Stabbera od Sycylijczyka, po czym cala czwórka wraca za kulisy. Soldato lezy jeszcze nieruchomo przez dluzsza chwile...

MM: I co ty na to, Czolo? Juz tylko 2:1. Stajnia nie wyglada na zbyt spójny wewnetrznie team.

SC (po dluzszym milczeniu): Nasi szefowie nigdy sie nie myla... Najwidoczniej Soldato zasluzyl na ostrzezenie.

MM: Nazywasz ostrzezeniem brutalne pobicie przez "kolegów"?

SC: Eeeee...

Commercial Break

MM: Witamy panstwa po przerwie. Ostatnia walka, trwajaca 18 minut i 14 sekund, zakonczyla sie zwyciestwem Oscara Knifera, który spinowal Soldato.

SC: Double M, zapomniales dodac, ze Knifer wygral tylko i wylacznie dzieki zdradzieckiej interwencji Vaclava i tego lysola, Offtena!

MM: Skoro juz jestesmy tacy skrupulatni, to pozwola panstwo, ze przypomne wam, a takze Stasiowi, ze zobaczylismy pierwszy rozlam wewnatrz Stajni. Stabber i TuanX pobili Soldato!

SC: Oj tam, od razu pobili... Dostal upomnienie za porazke i tyle... Zreszta, whatever... Za chwile zobaczymy Mistrza Mistrzów, AWF Championa, Lorda DeMarco. A jako dodatek...

MM: Czolo chcial powiedziec, ze rywalem Lorda bedzie tajemniczy E2. Zapraszamy!


E2 vs Lord DeMarco


Slyszymy utwór "Still Dre", a na rampie pojawia sie zakapturzony E2. Delikatny cheer dobiega z widowni, która raczej pozytywnie reaguje na wyjscie wrestlera. E2 dochodzi do ringu i pozdrawia publicznosc swoim nieodlacznym kijem baseballowym z napisem "PsYcHoPaTiCs". Sedzia Leszek Zbyszko podaje wrestlerowi mikrofon.

E2: Witam Was, Drodzy Szczecinianie (cheer)! Ciesze sie, ze dzis, wlasnie w Waszym miescie, bede mial mozliwosc pokazac, ze niejaki Lord DeMarco to tylko "mistrz na papierze". Pokaze mu, ze wobec E2 jest nikim, jedynie miesem armatnim dla zawodnika kompletnego, jakim bez watpienia jestem (cheer). Pokaze, ze...

E2 przerywa w pól slowa, bo z glosników dobiega utwór Antonio Vivaldiego "Wiosna". E2 z wsciekloscia rzuca mikrofon na ring, widownia reaguje heel heat'em, a muzyka po chwili zmienia sie w piosenke "Desire" U2. Na rampie ukazuje sie Marlena "The Kiss" Sun, a tuz za nia AWF Heavyweight Champion, Lord DeMarco. Champ ubarany jest w swoje tradycyjne, bialo-czerwone spodnie i kamizelke z bialym orlem. Lord i Marlena ida powoli, napawajac sie nienawiscia tlumu. Przy samym ringu DeMarco obejmuje czule towarzyszke, po czym para wymienia goracy pocalunek. E2 nerwowo chodzi po ringu, obserwujac Lorda. Champ wchodzi na ring, podnosi rzucowny przez rywala mikrofon i kilkakrotnie próbuje cos powiedziec, ale za kazdym razem przerywaja mu gwizdy widowni.

MM: Obawiam sie, ze nigdy nie dowiemy sie, co Lord ma do powiedzenia E2. Publicznosc mu na to nie pozwoli.

SC: To buraki, okazuja zero szacunku dla Mistrza Mistrzów.

MM: Czolo, osobiscie uwazam, ze DeMarco zasluzyl sobie na takie traktowanie.Zobacz, jakie lekcewazenie okazuje przeciwnikowi i widowni.

Lord, slyszac buczenie szczecinian, kilkakrotnie wyciaga w ich kierunku wskazujacy palec, co powoduje jeszcze glosniejszy heel heat. Po minucie heat ucicha jednak na tyle, ze Lord jest w stanie przekrzyczec piec tysiecy nienawidzacych go gardel:

LDM: I co, burki, naszczekaliscie sie do woli? (heel heat) Szczerze mówiac, mam gdzies, co o mnie myslicie! (heel heat) Mam to gleboko w d..., bo to ja, a nie nikt inny, nosze pas AWF Championa!!! (heel heat)

MM: Publicznosc reaguje wyjatkowo negatywnie, trudno sie dziwic.

SC: Wiesz co, DoubleM? Guza mózgu masz, i tyle!

MM: Brawo, Staszku, jestes na dobrej drodze, zebym stracil do Ciebie resztki sympatii.

SC: Pozwolisz, ze zacytuje mego ulubionego wrestlera: "Mam to gleboko w d..."!

Publicznosc w dalszym ciagu wygwizduje Lorda, E2 nerwowo przechadza sie wokól mistrza AWF, który kontynuuje speech:

LDM: A dla Ciebie, zakapturzona pokrako, mam jedno krótkie przeslanie: Nikt nie jest lepszy ode mnie!

To mówiac, Lord rzuca sie na E2 i zasypuje go seria punch'ów i kopniaków, a po chwili czestuje rywala Fisherman DDT. Chwyta do reki mikrofon, krzyczac "Nikt nie jest lepszy ode mnie!", po czym odrzuca go poza ring. Leszek Zbyszko kaze uderzyc w gong, walka sie zaczyna.

MM: Lord to straszny pyszalek, bez szacunku dla innych.

SC: Gdybym byl lwem, tez mialbym lemury gleboko w ... poszanowaniu.

MM: Jaki lew, jakie lemury? Czyzbys Stasiu naogladal sie ostatnio filmów animowanych?

SC: Zamilcz! I w milczeniu oddaj hold naszemu Champ'owi.

Lord zaklada lezacemu E2 Figure Four Leg Lock. E2 wyje z bólu, ale nie tapuje. Widzac to Lord rozluznia chwyt, podnosi sie, po czym wskakujac na liny wykonuje Lion Sault!

SC: Geniusz, po prostu geniusz!

Lord podnosi E2 i próbuje wykonac irish whip, ale przeciwnik reversuje i to DeMarco odbija sie od lin, po czym przyjmuje Spinebuster od wscieklego E2.

MM: I co Ty na to, Czolo? Geniusz powalony Spinebusterem. E2 moze za chwile zdominowac Lorda.

SC: I Twoja matke tez!

MM: Naprawde, Stasiu, Ty chyba zbyt czesto chodzi do kina na stare filmy...

E2 przygotowuje sie do wykonania Powerbomba, co wywoluje aplauz widowni, ale DeMarco kontruje, podnoszac sie i wykonujac Back Body Drop. E2 podrywa sie wsciekly, lecz od razu nadziewa sie na Superkick Lorda. Champ zaklada Sharpshooter, E2 slabnie, jednak udaje mu sie podczolgac do lin, które chwyta niczym tonacy brzytwe.

SC: Cholerny fuksiarz, Mistrz mial go juz na widelcu.

MM: Spokojnie, Stasiu, E2 jeszcze sie otrzasnie.

SC: Chyba snisz!

Wydarzenia na ringu potwierdzaja jednak wersje Czólkowskiego. E2 lezy, trzymajac sie za plecy, a Lord prowokacyjnie przechadza sie po ringu, rozkladajac rece troche jak Scott Hall, zawodnik malej federacji zza oceanu. Po tej krótkiej pantomimie DeMarco traktuje rywala Fame Asser'em, po czym podnosi go i wykonuje Spinning Heel Kick. E2 odbija sie od lin, wpadajac wprost na Lorda, który wykorzystuje impet rywala do wykonania soczystego Running Powerslam.

MM: To juz nie potrwa dlugo!

SC: Szkoda, na akcje Mistrza móglbym patrzec godzinami...

Lord podnosi przeciwnika i pokazuje publicznosci, ze za chwile wykona DeMarco-Plex! Publicznosc regauje olbrzymim heel heatem, ale wyrok na E2 zostal juz podpisany. DeMarco-Plex i szybki pin. 1... 2... 3

ZWYCIEZCA PRZEZ PINFALL ZOSTAJE: LORD DeMARCO!!!

SC: No i mamy 3:1... Lyso ci, Double M???

MM: Nie bede sie spieral. Ten mecz mial jednego faworyta i faworyt zwyciezyl. Ale za chwile nie bedzie tak latwo wytypowac zwyciezce.

SC: Chyba zartujesz?!?! Stajnia kontra dwóch looserów!?

MM: Kontra weteran i swietny technik, sila i szybkosc, Jupiter i Chris Attitude. Prosze panstwa, po przerwie reklamowej main event wieczoru, 3 on 2 Handicap Match. Zostancie przed telewizorami!

Commercial Break

SC: Witamy ponownie, za chwile obejrzymy kolejne zwyciestwo Stajni!

MM: Witamy! Za moment Jupiter i Chris "More" Attitude skrzyzuja rekawice, piesci i stopy w handicap match'u przeciwko Psycho, Scytherowi i Wolfowi!


3on2 Handicap Tag Team Match Jupiter & Chris "More" Attitude vs Psycho & Ruthless Scyther & Wolf


Dj Alien "Drive" towarzyszy Jupiterowi i Ani w ich wejsciu na rampe. Publicznosc serdecznie wita Jupitera, który caluje Anie. Oboje czekaja na rampie na Chrisa Attitude. Istotnie, za chwile rozlega sie hicior Zbyszka Wodeckiego "Chalupy" i pojawia sie Chris "More" Attitude. Surfer serdecznie wita sie z Jupiterem, po czym obaj udaja sie w strone ringu. Widownia generuje olbrzymi pop, zarówno Jupiter, jak i szczeciniani Attitude sa tu bardzo lubiani.

SC: Ida jak na sciecie...

MM: Nie zauwazylem. Publicznosc ich uwielbia, a oni najwyrazniej odplacaja widowni tym samym. Sa rozluznieni i widocznie pelni wiary we wlasne sily.

SC: Powtarzam, ida jak na sciecie... To dobra mina do zlej gry, wiedza, ze sa sami przeciwko Stajni!

MM: Chyba zapomniales jak pare chwil temu w Stajni nastapil maly rozlam? Jupiter i Chris wiedza, ze wsród rywali zle sie dzieje... Mysle, ze mimo wszystko to wlasnie oni beda dzis faworytami...

Jupiter i Chris wchodza na ring, a muzyka zmienia sie na theme Psycho. Przy utworze EPMD "Last Man Standing", Biauy Diabeu pojawia sie na arenie. Widownia generuje heel heat, nie moga darowac Psycho, ze dolaczyl do Stajni, odrzucajac milosc, jaka darzyli go fani. Biauy ma to jednak gleboko, spokojnie zdaza w kierunku ringu, a z nim nieodlaczna Vanessa Candice. Psycho i Candi zatrzymuja sie przy ringu i odwracaja w strone rampy. Po chwili slyszymy Rage Against The Machine "Bullet In The Head" i zza kulis wychodzi Ruthless Scyther. Brudny Harry wydaje sie byc wsciekly na caly swiat, zwlaszcza na ludzi, którzy wykrzykuja niewybredne hasla pod jego adresem. Podchodzi do ringu, przybija piatke z Biauym Smokiem i obaj czekaja na Wolfa.

SC: Nareszcie... Za chwile zadebiutuje zywa legenda polskiego wrestlingu, jedyny i niepowtarzalny Wolf!!!

MM: Stasiu, czyzby wazelinka?

SC: Eee... can you feel the floW, Double M?

MM: No wlasnie nie bardzo, Stasiu.

SC: A ja tak!!! (to mówiac Czólkowski staje na bacznosc i zaczyna spiewac w rytm entrance theme Wolfa: Off through the new day's mist I run / Out from the new day's mist I have come...)

Publicznosc jest lekko zdezorientowana. Z jednej strony Wolf, jak kazdy obecny czlonek Stajni, jest nienawidzony przez fanów AWF, ale ludzie nie moga zignorowac faktu, ze Wolf to rodowity szczecinianin. Wskutek tego reakcja jest bardzo mieszana i goracy cheer miesza sie z heel heatem ze strony grupek zdeklarowanych fanów Attitude badz Jupitera. Wolf klania sie publicznosci a potem w towrzystwie Snake'a podaza w strone ringu.

MM: A Snake co tu robi? To nie jest Handicap 4 na 2!!!

SC: Nie czepiaj sie, Double M. Snake jest szefem tej federacji i moze robic co chce. Poza tym zwierzyl mi sie, ze bardzo chcialby siasc podczas tej walki za stolem komentatorskim.

MM: Ale... mamy tu tylko dwa krzesla!

SC: Dlatego... musze cie delikatnie przeprosic, Double M. Wstan i zobacz, czy za kulisami wszystko w porzadku. Mozesz tez odwiedzic Galarete i przyniesc mi Snickersa.

MM: Zartujesz!?

Snake: Nie, Marku, Czolo nie zartuje. Rusz swój tylek z krzesla, bardzo cie prosze!

MM: To skandal! (odchodzi, mruczac cos pod nosem)

Snake: Witam cie, Stasiu! Ciesze sie, ze dzis bede mógl komentowac mecz razem z toba.

SC: To dla mnie zaszczyt, panie Snake!

Tymczasem Wolf dolaczyl do Scythera i Psycho, po czym cala trójka weszla na ring, gdzie nerwowo oczekiwali na nich Chris i Jupiter.

SC: Hehe, ci dwaj maja pelne spodnie ze strachu, prawda, panie Snake?

Snake: Tak jest, Stasiu... I tego sie trzymaj (po czym Snake wybucha smiechem).

Na ringu trwa wojna nerwów. Wolf spoglada spod oka na Jupitera, Chris Attitude krazy wokól Scythera. Tylko Psycho zdaje sie byc nieobecny i spokojnie pali jointa w narozniku. Nagle Wolf rusza w strone Jupitera i wykonujac Clothesline, wyrzuca weterana z ringu. Widzac to Chris stara sie zaatakowac Wolfa, ale przeszkadza mu w tym Brudny Harry, wykonujac niespodziewanie DDT. Psycho odrzuca jointa i podbiega do lezacego Attitude - cala trójka zawodników Stajni zaczyna kopac lezacego Chrisa. Widzac to widownia zaczyna glosno gwizdac.

SC: Brawo, brawo, brawo...

Snake: Czolo, czy ja wspominalem cos o podwyzce dla ciebie?

SC: Nie, panie Snake, ale niezmiernie dziekuje.

Snake: Nie ma za co... Na razie nie zamierzam o niej wspominac.

SC: ...

Jupiter podnosi sie z ziemi i wslizguje z powrotem na ring. Podbiega do stojacego najblizej Psycho i wykonuje na nim German Suplex. Wolf biegnie w sukurs, ale Jupek wykonuje unik, Wolf odbija sie od lin i obrywa potezny Big Boot, który wyrzuca go na ring.

SC: Niedobrze, mamy teraz 2 na 2...

Jupiter zadowolony pozdrawia widownie, ale nie zauwaza Biauego, który znienacka atakuje go i wykonuje Fuzzy Joint! Psycho zaczyna kopac Jupitera, ale w miedzyczasie Chrisowi Attitude udaje sie podniesc z ziemi i wykonac Scytherem irish whip na liny. Chris chwyta Ruthlessa w three-quarter facelock i wykonuje Asai DDT!

SC: Oj, niedobrze, niedobrze...

W tym samym czasie Psycho takze wykonuje irish whip, ale Jupiter odbija sie od lin i powala Biauge Clothesline'm! Teraz obaj face'owie stoja na ringu, pozdrawiajac publicznosc, a Psycho i Scyther przeslizguja sie pod linami i dolaczaja do Wolfa. Teraz cala trójka naradza sie, co robic.

SC: Naprawde niedobrze...

Snake: Czolo, czy ty w ogóle potrafisz komentowac? Od paru minut powtarzasz jedno slowo!!!

SC: Ale panie Snake, sam pan widzi, nie jest do....

Snake: Zamknij sie!!!

Stajnia najwyrazniej ma plan! Cala trójka wskakuje na ring, z którego Scyther i Psycho wyrzucaja Chrisa! Scyther zostaje na ringu, a Biauy wykonuje Trip 2 Nowhere na lezacego przy barierkach Attitude! Wolf i Scyther natomiast powalaja Jupitera Double Clothesline!

Snake: I co teraz powiesz, Panie "Nie Jest Dobrze"?!?!

SC: Jest.... dobrze, panie Snake, jest wspaniale!!!

Snake (do siebie): Najwyrazniej musze zastanowic sie nad zmiana komentatora...

Psycho podnosi lezacego Chrisa i wykonuje Canabvalley Driver! W tym samym czasie na ringu Scyther aplikuje Jupiterowi Scy Kick, a Wolf atakuje lezacego rywala, wykonujac Pelnie Ksiezyca! Cover: 1...2... i w ostatniej chwili Ania podbiega do ringu i kladzie noge meza na linie, wskutek czego Adrian Tomaszewski przerywa odliczanie. Wolf wsciekly podnosi sie i wygraza sedziemu, a Ania zostaje zaatakowana przez Candi i przewrócona na materace lezace kolo ringu.

SC: O, panie Snake, wlasnie wpadl mi do glowy genialny pomysl!

Snake (do siebie): Boze bron...

SC: A moze zorganizujemy dywizje div w AWF???

Snake: ...

Za ringiem trwa bitwa Chrisa i Biauego. Attitude zdolal sie juz otrzasnac i teraz wymieniaja z Psycho cios za cios. Nagle Diabeu chwyta Chrisa za reke, próbujac pchnac go na barierki, ale Attitude kontruje i rozpedzony Psycho wpada na metalowe schody...

SC: Co sie dzieje, prosze panstwa! Skazanie na pozarcie próbuja sie odgryzac!

Snake: Co, Stasiu? Grozba utraty pracy podzialala i znów budujesz pelne zdania?

Chris podnosi do Biauego i wyrzuca go za barierki. Nastepnie wchodzi na ring, pochyla sie przed rozpedzonym Wolfem i przez Back Body Drop'em wyrzuca go za liny!!!

SC: Oho, mamy 2 do 1 na ringu...

Scyther nie widzi, co dzieje sie za jego plecami i wytrwale kopie lezacego Jupitera wiec jest niezmiernie zdziwiony, gdy Attitude zapodaje mu Enzugiri!!! Brudny Harry pada, a Chris pomaga Jupiterowi podniesc sie z ringu i ... obydwaj wyrzucaja Ruthlessa za liny! Po raz kolejny ring zostaje oczyszczony z heel'ów!!! Widzac to, Snake nerwowo wstaje od stolu komentatorskiego i szybko wybiega za kulisy, potracajac Marka Mazura. Mazur powoli dochodzi do stolika i z zadowolona mina siada obok Czólkowskiego.

MM: Co masz takie zmarszczone czolo?!

SC: Nie denerwuj mnie, bo pan Snake zrobi z toba porzadek!

MM: Z tego, co zdolalem uslyszec, to raczej tobie grozil utrata posady!

SC (wsciekly, klnie pod nosem, zaslaniajac mikrofon): ...

Jupiter i Chris Attitude ciagle stoja na ringu, publicznosc wiwatuje, Adrian Tomaszewski nie widzac innej mozliwosci, zaczyna odliczac do dziesieciu.

MM: Jesli zawodnicy Stajni nie wróca na ring, bedziemy mieli CountOut... Wyglada na to, ze ciezko im sie pozbierac.

SC: Co ty tam wiesz!

Nagle na rampie pojawia sie Snake i ... Marlena "Kiss" Sun w towarzystwie Lorda DeMarco, Backstabbera i TuanX'a! Chwile cos szepcza, po czym Yakuza, Lord i TeeReX zaczynaja biec w strone ringu. Widzac odsiecz, Wolf i spólka wchodza na ring, natomiast Attitude i Jupiter z niego uciekaja. Szesciu wrestlerów Stajni stoi razem miedzy linami, a sedzia zastanawia sie, co z tym fantem zrobic...

MM: Tomaszewski móglby wlasciwie zdyskwalifikowac Stajnie za interference!

SC: Bzdura! Nikt jeszcze nikogo nie zaatakowal!

Sytuacja patowa utrzymuje sie przez dluzsza chwile. Do wrestlerów dolaczaja Snake, Marlena i Candi. Jupek, Chris i Ania kraza wokól ringu, ale nie decyduja sie na wejscie. Nagle zza kulis wybiegaja Itchytude z obandazowana szyja, Vaclav, Oscar Knifer i YNST, a za nimi drepcze Paul Offten!!! Cala grupa wbiega na ring i atakuje Stajnie, dolaczaja do nich Attitude i Jupiter! Zaczyna sie brawl! Ktos, chyba YNST, wyrzuca sedziego za ring. Adrian Tomaszewski podnoszac sie z ziemi kaze uderzyc w gong. Koniec walki, Double DQ!!!

WALKA KONCZY SIE OBUSTRONNA DYSKWALIFIKACJA!!!

SC: Ale kto wygral?!?!

MM: Czolo, czy nie slyszales nigdy o obustronnej dyskwalifikacji?

SC: Ale Stajnia powinna wygrac! To te niedobitki Offtena byly agresorami!

MM: A co powiesz o wtargnieciu na ring Lorda, Tuana i Stabbera?

SC: Przyszli tylko popatrzec jak ich koledzy bija Jupitera i Chrisa!

MM: Czolo, czy ty w ogóle znasz pojecie "obiektywny"?

SC: Nie interesuje sie fotografia...

MM: ...?

Gong zakonczyl oficjalnie walke, nie zakonczyl jednak bitwy miedzy Stajnia a face'ami. Itchytude oklada sie piesciami z Backstabberem, Vaclav i Oskar walcza poza ringiem z TuanX'em i Scytherem, Chris wykonuje na AWF Champie Wave Out!, a Psycho wsciekle kopie Jupitera. W tym ogólnym rozgardiaszu, przy akompaniamencie gwizdów widowni ginie gdzies dzwiek gongu, którym Tomaszewski próbuje przywolac zawodników do porzadku. Snake wsciekly podbiega do stolika komentatorów, chwyta mikrofon i...

Snake: Stop, do jasnej cholery, stop!!! Kto nie przerwie walki, zostanie zwolniony w trybie natychmiastowym!!!

Bitwa powoli ustaje. Backstabber lezy, ocierajac krew z czola, Oskar wisi na barierkach, obok niego Vaclav. Jupiter trzyma sie za ramie, a Marlena stara sie zaopiekowac Lordem DeMarco, którego ciezko poturbowal Attitude. Wszystcy patrza w strone wlasciciela AWF.

Snake: Skoro tak bardzo pragniecie jatki, ja wam te jatke zapewnie!!! Od dzis mozecie sie szykowac na najblizsze Pay-Per-View!!! Cage Revolution!!! Niewazne, naprzeciw kogo przyjdzie stanac kazdemu z was - na Cage Revolution nie bedziecie mogli uciec... Kazdy z was bedzie mógl dac upust swojej wscieklosci, walczac w klatce, z której, byc moze, nie bedzie wyjscia!!!

Widownia szaleje, zawodnicy wydaja sie byc lekko zdezorientowani...

Snake: PPV odbedzie sie po dziesiatym, jubileuszowym Outbreak. Kazda walka bedzie wyjatkowa, kazda odbedzie sie wedlug regul niespotykanych dotad na polskich ringach! Bez dyskwalifikacji, bez zadnego interference, sedziowie przerwa walke tylko w momencie poddania, odliczenia do trzech badz innego wydarzenia, zaleznego od stypulacji danej walki!!! Wszystkie chwyty dozwolone... ale dopiero na Cage Revolution!!! Natomiast od dzis, az do rozpoczecia pay-per-view, kazda próba przerywania walk na Outbreak przez osoby trzecie, kazda próba postepowania niezgodnie z regulaminem, grozic bedzie nie tylko dyskwalifikacja, ale takze zawieszeniem, sankcjami pienieznymi, a nawet zwolnieniem z AWF!!!

SC: CO?!

MM: W koncu Snake stanal na wysokosci zadania i pokazal, ze w AWF nie ma równych i równiejszych...

Snake: Ja musze wyjechac na dluzszy czas... Do mojego powrotu piecze nad AWF sprawowac bedzie komisarz Galareta!

Widownia szaleje, Snake podaje mikrofon sedziemu i wychodzi za kulisy. Zegna sie z Galareta, który wlasnie idzie w strone ringu i nakazuje wszystkim zawodnikom udac sie do szatni...


Copyright Attitude Wrestling Federation 2005