
Olsztyn
20.04.2006 rok
Zanim w ogole uslyszymy theme AWF, zanim zobaczymy charakterystyczna plansze TV, zapowiadajaca, ze oto, za chwile AWF Outbreak wchodzi na antene, zanim kamery przeniosa nas do hali, gdzie za chwile zaczac sie ma Outbreak#10, widzimy parking tuz przed hala. Mnostwo samochodow, mieszkancy Olsztyna calymi rodzinami zawitali na gali. Na skutek tego tloku wolne jest tylko jedno miejsce. Wlasnie widzimy biala bryke Psycho, ktora wjezdza na parking. Biauy przygotowuje sie do zajecia miejsca, kiedy nagle, z dzikim rykiem, na parking wjezdza Panter na swoim harley'u, po czym spokojnie wpycha sie przed samochod Diabua i parkuje na ostatnim, wolnym miejscu! Z bryki wyskakuje wsciekly Psycho
Psycho: Gdzie sie wpie*dalasz, dziwko! Nie widziaues, ze Biauy Smok zaklepau sobie ta miejscowke?
Panter: Spadaj, koles. Spiesze sie, walke mam!
To mowiac, Panter schodzi z motoru i biorac torbe udaje sie w kierunku hali. Z samochodu wysiada Candi, ktora stara sie uspokoic wzburzonego Smoka. W koncu Diabeu dochodzi do siebie...
Psycho: Ta pauka ma dzis walke... Ciekawe... Trzeba obczaic grafik... Ale ch*j z tym, najpierw zapodam ziouo... Brat, jestes?
Z bryki wychodzi powoli TuanX
TeeReX: Jestem, brat... O w morde, jakie to zielsko mocne... Zajebiscie sie ciesze, ze dzis nie walcze... Moge sobie pojarac do woli...
Psycho: Dobra, zbieramy sie, Tee... Bryke zostawimy tutaj, na srodku parkingu, jak jakas pauka to ruszy, to ma wp...
OUTBREAK#10 sie zaczyna!
Widzimy biuro Scythera. Szef AWF siedzi przed biurkiem sluchajac sobie jakies muzyki…W tym momencie do biura wchodzi Chris Attitude, ktory wpycha do pomieszczenia wozek inwalidzki, na ktorym zasiada mocno poturbowany Jupiter…Scy spoglada z niezbyt wesola mina na wrestlerow, po czym wskazuje Chrisowi fotel, na ktorym ma usiasc.
Scyther: W pizdziet, niedobrze…
Attitude: Gorzej…fatalnie. Jupiter nawet nie jest w stanie ruszyc reka. Doktor powiedzial, ze podczas uderzenia w glowe doznal urazu w postaci naruszenia jakichs nerwow i wstrzasu mozgu…
Scyther (popijajac whiskey): Jak to naprawic??
Jupiter (niewyraznie z wielkim trudem): Stany…
Scyther: Ze jak?
Attitude: Jedyna szansa na poprawna rehabilitacje i operacje to Stany Zjednoczone.
Scyther: No to na co czekasz? Wyjezdzaj z tym wozkiem na pieprzone lotnisko!!
Attitude: Tylko, ze jest problem…
Scyther: Cale AWF to ostatnio jeden wielki problem…no wiec, jaki??
Attitude: To jest strasznie drogie…
Scyther: Ile?
Attitude bierze kartke i dlugopis, wypisuje potrzebna kwote i podaje ja Scytherowi. Ruthless czyta, wstaje nerwowo z krzesla, po czym siega po butle, wypijajac cala zawartosc, ktora zostala…nastepnie siega do szuflady, wyjmuje jakas paczke i podaje Chrisowi…
Scyther: To mialo pojsc na federacje…moze i jestem pijanym skurwysynem, ale w takiej sytuacji pomocy nie odmowie, tym bardziej, ze to ja ustalilem tamten main event i to przeze mnie Jupiter znalazl sie w tym dniu na ringu…
Attitude: Daj spokoj, Scy, taka praca…
Scyther: Tak, taka praca…
Attitude: Jest jeszcze jedna sprawa…ktos musi jechac z nim…
Scyther: Zdazysz na Cage Revolution?
Attitude: Nie ma innej mozliwosci.
Scyther: To dobrze, bo bedziesz mial z kim pogadac na PPV…zapewniam!
Attitude (spogladajac na Jupitera): Chetnie..
Scyther: Do zobaczenia Attitude…
Chris chwyta wozek z Jupiterem i otwiera drzwi od biura…Scy podnosi sie z krzesla i podchodzi do Attitude’a…Ruthless patrzy w oczy wrestlerowi, jakby chcial cos powiedziec, jednak milczy, a Chris po chwili opuszcza biuro…Scy dalej stoi w tym samym miejscu, kieruje wzrok na podloge…
Scyther (do siebie): Dbaj o tego skurwiela…
Kamera przenosi nas na arene…
Z glosnikow niespodziewanie zaczyna napieprzac ulubiony joint wszystkich hejterow, Method Man feat. Streetlife: The Prequel. Publicznosc, troche zdezorientowana, zaczyna koszmarnie buczec, na rampie pojawia sie Biaua Smierc. Spalony jak zwykle, z jointem w ustach i mikrofonem w reku. Nie robiac sobie nic z buczenia fanow, powolnym krokiem dochodzi do stolika komentatorow, po czym chwyta niespodziewanie Marka Mazura i wyrzuca go nad stolikiem komentatorow. Sam siada na jego miejscu, rozsypuje kilka jointow na stoliku, dopala ostatniego, muzyka cichnie.
Psycho (zakladajac sluchawki): Finally, the most freaked 'n' fucked up style i gwiazda wieczoru w jednym jara jointa przy stoliku komentatorow, nieprawdaz, Stasiu ?
SC: Ta sama prosba, co do Mazura: 'Nie jestem Stasiu, tylko Czolo'!!! Poza tym, szczerze mowiac nie spodziewalem sie akurat Ciebie tutaj ..
Psycho: No co Ty, ku*wa, nie powiesz? A to jest gala czy, ku*wa, burdel na kolkach? Mnie tu nie ma!
Psycho rzuca niedopalkiem w Stanislawa, po czym odpycha kamerzyste na bok... Z glosnikow uderza Disturbed: Down With This Sickness, po czym na rampie pojawia sie Chris Method. "Atakuje" kilku buczacych fanow, po czym w koncu trafia na ring zabierajac ze soba krzeslo.
Psycho: Pieprzony amator hardkoru, "The Claw 2" czy cos z tymi bliznami, nie Stasiu ?
SC: Czolo, Biauy, Czolo!!!
Muzyka zmienia sie w HammerFall: We're Gonna Make It. Na rampie po chwili pojawia sie harley z Panterem na pokladzie, ktory powoli zjezdza i zatrzymuje sie obok ringu. Panter zdejmuje kaptur, po czym wpada na ring. Sedzia Zbyszko zdecydowanie nakazuje wyrzucic krzeslo, a kiedy Chris to czyni (po krotkej dyskusji), kaze uderzyc w gong. Pierwsze zwarcie, w ktorym silniejszy okazuje sie Panter zakladajac Hammerlock rywalowi. Method po chwili jednak sie oswobadza, dynamiczny Irish Whip, po czym masywny Clothesline w wykonaniu Pantera! Wyzszy zawodnik podnosi rywala za glowe, po czym sprzedaje mu kilka punchy... Kolejny Irish Whip, tym razem do naroznika, Chris odbija sie i wpada prosto w Atomic Drop od Pantera!! Chris lezy na macie, Panter lekko zaskoczony swoja przewaga podnosi rywala, kilka razy uderza chopsa po czym chwyta Methoda za szyje i... dostaje kopa w krocze! Method dostrzega swoja szanse, wyswobadza sie z uchwytu, odbija dosc silnie plecami od lin i atakuje wyzszego rywala Runnign Spearem, popychajac go tym samym do tylu i wypadajac pomiedzy linami z ringu !!
Psycho: Sie, ku*wa, rozbrykali chuopcy ...
SC: No, jakby to okreslil jeden z Twoich zacnych przyjaciol z Pyrlandii: zenada!
Psycho odpala jointa, a tymczasem Method uderza glowa Pantera kilkakrotnie w barierke, po czym odskakuje i wykonuje Dropkick, powodujac upadek Pantera na barierkach! Method probuje kontynuowac atak, ale wsciekly Panter chwyta go za szyje obiema rekami i wykonuje Liftin' Chokehold! Trzyma chwile rywala w gorze, po czym "wrzuca" go na ring. Sam wchodzi powoli po schodkach i kiedy ma zamiar przekroczyc liny, Chris atakuje go z Flying Clotheslinem, razem z nim ponownie wypadajac z ringu!
SC: Kiedy ten cyrk sie skonczy?
Psycho: Daj mi dopalic, co Stasiu?
SC: ...
Sedzia zaczyna wyliczac po kolei obydwu wrestlerow, Chris kilkakrotnie kopie lezacego rywala, po czym podnosi go i popycha na barierki! Sam podnosi lezace obok ringu krzeslo i uderza Pantera, jednak Leszek Zbyszko zatrzymuje go i zaczyna wyrywac mu krzeslo. Panter ma chwile na odpoczynek, korzysta z niej i wslizguje sie na ring, czekajac na Methoda. Kiedy sedzia w koncu wyrywa Chrisowi krzeslo, ten wraca na ring, gdzie czeka na niego Harleyowiec! Panter chwyta Methoda za szyje i zaczyna go dusic!
SC: A koniec ciagle dalej niz blizej ..
Psycho: Jeszcze pol... nie nudz...
SC: Ale ..
Psycho: OK...
Psycho kladzie mikrofon i niespodziewanie wstaje od stolika, chwyta krzeslo wczesniej wyrzucone przez sedziego... Na ringu Panter probuje wykonac Panter Ride na Chrisie, jednak ten kontruje w Back Body Drop. W tym samym czasie Biauy Smok chwyta sedziego za noge i sciaga go z ringu, po czym eliminuje go szybkim T2C! Diabeu wslizguje sie na ring i trzaska wstajacego Pantera z calej sily krzeslem w glowe! Publicznosc wydaje z siebie ogromny heel heat, Panter ledwo trzyma sie na nogach, wiec Psycho kopie go w brzuch i laduje mu Trip 2 Canabvalley! Method patrzy na Psycho, kompletnie zaskoczony, jednak Biauy kaze mu spinowac rywala, a sam schodzi z ringu, dokladnie w tym momencie, w ktorym na ring wslizguje sie rezerwowy sedzia, Adrian Tomaszewski. Sedzia odlicza szybko: 1... 2... 3!!!
ZWYCIEZCA ZOSTAJE CHRIS METHOD!!!
Psycho podchodzi do stolika, zabiera mikrofon i wraca na ring. Staje nad lezacymi wrestlerami i odzywa sie:
Psycho: Dobra, frajerze. Wygraues, oni zrozumieli... (przeczekujac mocne buczenie) I nie mysl, ze Biauy Smok Ci pomogl... Biauy Diabeu ma Cie gueboko w d*pie, ale musiau dac nauczke temu niedorobionemu motocykliscie... Dobra, a teraz wypie*dalaj, bo mam kilka spraw i mauo czasu!
Method, zadowolony z lekko nieuczciwej, ale zawsze wygranej schodzi z ringu i chce ewakuowac sie do szatni... Przechodzac kolo harleya Pantera zatrzymuje sie... Na twarzy Chrisa pojawia sie diaboliczny usmiech... Method wsiada na motor, wjezdza na rampe i znika za kulisami... Panter w tym czasie powoli podnosi sie, chwiejac sie na nogach schodzi z ringu... Psycho czeka, az sluzby porzadkowe pomoga odejsc Harleyowcowi, po czym siada w narozniku i odpala jointa...
Psycho (akcentuje): Co za syf (heel heat)! Nawet najwiekszy pasjonat wrestlingu, Stasiek Czolkowski, mauo nie zasnou, no, ale na szczescie dla tamtych dwoch frajerow: game over... Jednak tego szczescia nie ma inny, troche (akcentuje) gruuubszy player. Sluchaj, piep**ona swinko morska, moge....
Slow Biauego prawie nie slychac, kibice przerazliwie bucza, po chwili odpowiadaja chantem "Bubba, Bubba!"... Biauy dopala splifa...
Psycho: Suysze wielu, ale to wiellllu fanow Wolowinki... A zeby Was tak pieprzone wsciekue krowy w*ebauy na obiad i wysrauy wieczorem nad rzeka, mierda!!! Tu sie nie da pracowac... (Diabeu przekrzykuje narastajacy ciagle heel heat) Suyszysz, B-Shit? Tak samo beda buczec, jak Ci zrobie w mozgu burdel, przygotuj sie na grad bluzgow hurtem, bo spale Cie, jak gruba rurke... (usmiecha sie) One choice!!!
Biauy odrzuca mikrofon, uderza Method & Streetlife: The Prequel, Psycho zegnany mega heel heatem publicznosci opuszcza arene, potracajac Marka Mazura, ktory niesmialo wygladajac zza kulis zbiera sie do powrotu na stanowisko komentatora...
Kamera przenosi nas za kulisy, gdzie widzimy Anne Koper stojaca z mikrofonem, a obok niej obecnego Tag Team Championa: Oscara Knifer’a. Oboje spogladaja w strone korytarza, gdzie powoli idzie, lekko obolaly, Chris Method.
AK: Chris, gratuluje zwyciestwa. A gdzie motor, ktory zabrales Panterowi?
Method: Ten zlom? Zostawilem zaraz po wyjezdzie za kulisy... Upieprzyl mi spodnie jakims smarem!
AK: Chris, czekamy tu z Oskarem na ciebie, bo Knifer, jako posiadacz jednego z pasow ma dla Ciebie, jako posiadacza drugiego pasa, propozycje...
Oscar: Aniu, zostalem pierwszym w historii AWF Tag Team Champem, to mnie do czegos zobowiazuje. Wszyscy kojarzyli mnie wtedy z bardzo zlym i falszywym czlowiekiem, teraz wszyscy kojarza mnie z cukierkowym mistrzem, ale wiesz co? Pieprze to…jestem soba, jestem Oscar Knifer…AWF Tag Team Champ!! Powoli zapominam o Vaclavie, no a Method…(Oscar spoglada dosyc pogardliwie na Chrisa…), coz, nauczylem sie byc partnerem Grungera, naucze sie tez byc partnerem Me..
W tym momencie Chris wyrywa Oscarowi mikrofon…
Method: A co Ty jestes? Pierdolony mentor? Jestem tak samo posiadaczem tego pasa, jak Ty, Knifer, i szczerze mowiac, wisi mi to, co o mnie myslisz Ty, co o mnie mysla inni! Gdybym mial sobie wybierac partnera…bylbys na ostatnim miejscu…leszczu!
Knifer spokojnie odbiera mikrofon Chrisowi…
Oscar: Sluchaj, Chris. Mamy te pasy i nic na to nie poradzimy…Nie sadze, zeby dobra droga byla walka... Wszystko wskazuje na to, ze musimy sie jakos nauczyc wspolpracowac. Moze zacznijmy od teraz, ee??
Knifer oddaje mikrofon Annie, po czym wyciaga reke do Methoda…Chris zastanawia sie przez chwile, po czym powoli wyciaga reke w strone Knifera, jednak w tym momencie Oscar zostaje zaatakowany od tylu przez Destroyer’a!!!! Niszczyciel zaczyna kopac lezacego Oscar’a, a Method…oddala sie w kierunku swojej szatni!! Knifer okopywany resztkami sil dostrzega opuszczajacego go „partnera”…Nagle pojawia sie kulejacy The Panter, ktory odciaga Destroyer’a i probuje go uderzyc, jednak jest zbyt wolny... Godban robi unik i z usmiechem na twarzy oddala sie spokojnie z miejsca wypadku..Panter kleka nad Knifer’em i sprawdza, czy wrestlerowi nic sie nie stalo…
-------Commercial Break-------
Znajdujemy sie backstage, gdzie widzimy idacego Bubbe. Niczego sie nie spodziewajac Bubba idzie wolnym krokiem, trzymajac w reku puszke z piwem, niekiedy rozgladajac sie i podciagajac spodnie (na co publicznosc reaguje cheerem). Nagle B-Luv przystaje, slyszac jakies stukanie, dochodzace z ciemnego zaulka hali. Katem oka zauwaza takze Vaclava, grungera polskiej sceny wrestlingowej, ktory siedzi niedaleko. Bubbowski slyszy ciche, syczace 'tutaj, tuosciochu!'.
SC: Czyzby to Psycho wabil swoja zwierzyne?
MM: Psycho ostatnio widziane w poblizu, wiec byc moze to zasadzka.
SC: Wieloryb wplywa do Zatoki Gdanskiej, hahaha.
MM: A co to znaczy?
SC: Taka metafora. Wiesz, trudniejsze slowo.
MM: Jezykowy srodek stylistyczny, w ktorej obce znaczeniowo wyrazy sa ze soba skladniowo zestawione po to aby pokazac ich podobienstwo lub analogie?
SC: A idz do diabla.
Wracajac do obrazu backstage, Bubba zaczyna rozgladac sie uwaznie, kiedy niespodziewanie zostaje uderzony z tylu.
Psycho: Tu Twoj rzeznik, tuczniku!
Uderzany raz za razem nie moze zareagowac, na jego glowie pojawiaja sie slady krwi. Nagle Bubbowski slyszy jakies kroki na korytarzu, szamotanine, i kiedy wstaje, Biauego Smoka juz nie ma. Jest za to Vaclav, z zacisnietymi piesciami, gotowy do ataku. Bubbowski sprawdza, czy mocno krwawi i spoglada na grungera.
MM: To Vaclav! Czyzby mial zamiar zaatakowac EWF World Champa????
SC: No, na piwo to on nie przyszedl.
Bubbowski: Spokojnie, spokojnie. Vaclav, tak? Sluchaj, nie mam teraz ochoty na jeszcze jedna bojke.
Vaclav, nic nie mowiac, wyciaga reke w strone Bubby. Ten spoglada na niego, i ku ogromnej uciesze publicznosci zgromadzonej na hali, takze podaje mu dlon i wstaje przy jego pomocy.
Bubbowski: Jak rozumiem, to Ty przegoniles Psycho? Moze browarek
Bubba usmiecha sie i podaje Grungerowi puszke, ktora jakims cudem ocalala z ataku, po czym poprawia ulozenie swoich spodni...
Kamera przenosi nas na ring, gdzie przy akompaniamencie utworu Disturbed - Bound na arene wchodzi, zbierajac spory pop, AWF champ, Oskar Knifer. Obok niego, jakze by inaczej - Paul Offten. Knifer, jak zwykle, pozdrawia publicznosc, a zwlaszcza piekne panie, po czym wslizguje sie na ring i tauntuje w kierunku widzow, zrywajac z siebie koszulke i rzucajac ja w tlum. Fani cheeruja jeszcze przez chwile, dopoki melodia nie zmienia sie na Limp Bizkit - Keep Rollin', a na rampie pojawia sie potezny Bill Godban. Publicznosc pogwizduje od czasu do czasu na Destroyera, ale ten tylko macha groznie rekami w ich kierunku, jak gdyby odganiajac sie od much. Godban wspina sie na ring, przechodzi nad gorna lina, po czym staje naprzeciw Knifera, patrzac na niego ironicznie.Gong!
MM: Pro... ...stwa, wit... .a ..olejn... wal... ...ieczoru...
SC: Doub... ..., .os sie dzie... z ... oim... ...krofo...!
MM: Z Two.. ...ez!
Pierwsze zwarcie prawie natychmiast wygrywa Destroyer, chwytajac nizszego od siebie Knifera w Hammerlock! Oscar sprytnie wykreca sie, po czym probuje wykonac Back Drop, jednak Destroyer uderza kilka punchy po czym kopie kolanem w brzuch rywala i wynosi w gore do Brainbustera, ale...Oscarowi udaje sie stanac na nogi i wykonac niespodziewanie Northern Light Suplex!
MM: Piek... ...cja!
SC: Ku..., jeb... ....rofon!
MM: Przepra... ...stwa! Prosi... oglad... bez nasz... ...mentarza...
Knifer szybko pomaga wstac nieco oszolomionemu rywalowi, irish whip na liny. jednak Destroyer kontruje i to Oscar sie od nich odbija... Olbrzym szykuje sie do Back Body Drop, ale Knifer chwyta rywala za glowe i wykonuje Dangerous DDT!!! W miare szybko wskakuje na naroznik i przy dosc sporym cheerze skacze na lezacego rywala z Flyin Elbow! Knifer, pewny siebie, wymienia jakies uwagi z Oftenem stojacym przy ringu, po czym podnosi ciagle zamroczonego Destroyera, whipuje go na liny, po czym wykonuje Side Walk Slam!!! Po raz kolejny podnosi, zmeczonego juz dosc mocno rywala i kilkoma Punchami zapedza go do naroznika. Tam wykonuje kilka chopsow, przy ktorych publicznosc nie wiedziec czemu zaczela krzyczec "whoo, whooo" (pozdrowienia, Rab)... Destroyer jest zamroczony, Knifer sadza go na poduszkach po czym wchodzi na druga line i zaczyna wymierzac punche rywalowi, publicznosc glosno liczy, jednak przy szostym razie Destroyer nagle wraca do gry, bezpardonowo wykonujac Low Blow!
SC: Tak ..st, Bill, w ..ja go!
MM: Sta..., i tak ni.. .ie ... sly...
Knifer przez chwile chwieje sie na linach, po czym spada na mate!!! Destroyer chwilke dochodzi do siebie po czym staje na drugiej linie... Patrzy na lezacego rywala, wchodzi na trzecia lin ... Jednak Knifer znajduje zapas sil i rzuca sie na liny, powodujac bolesssny upadek rywala na narozniku! Oscar korzysta z sytuacji, ponownie wchodzi na druga line i wykonuje 2nd Rope Suplex, roztrzaskujac wielkiego rywala na macie! Knifer w miare szybko podnosi sie, chwyta noge Destroyera i chwike to celebrujac zaklada mu Figure 4 Leg Lock!
MM: To ..si ...lec!
Destroyer cierpi, krzyczy z bolu, jednak nie poddaje sie, po chwili zaczyna brnac w strone lin... Publicznosc buczy, Bill Godban wykorzystujac swoja wielka sile doczolguje sie do lin, chwyta je... Sedzia kaze przerwac walke... Oscar puszcza uchwyt, wstaje, podnosi rywala i ...a ten po raz drugi juz tego wieczoru kopie go w krocze! Destroyer korzysta z sytuacji i uderza DDT na Kniferze, po czym wsciekle zaczyna go dusic noga, mimo, ze Knifer chwyta sie lin! Sedzia probuje oderwac Destroyera, ale ten nie reaguje! Na ring wchodzi Paul Often, sedzia widzac go odchodzi od wrestlerow i zaczyna go wypraszac z ringu!
SC: Wypi... z rin.., lyso..
Tymczasem Knifer jakims cudem wyswobadza sie, unika Clothesline'a, po czym sam uderza kilka punch'ow, od ktorych Destroyer niespodziewanie pada na mate, a jego twarz zalewa sie krwia! Knifer, widzac, ze Adrian Tomaszewski wciaz szarpie sie z Offtenem, kilkakrotnie uderza lezacego w tyl glowy, po czym ... zdejmuje "cos" z dloni, i wyrzuca poza rin! To chyba byl kastet!!!
MM: Nieczy... ...granie Os...!
Sedzia odwraca sie w momencie, gdy Oscar podnosi ledwo zywego rywala, dynamiczny whipin na naroznik, Destroyer odbija sie plecami od poduszek i wpada prosto w Running DDT od Knifera! Publicznosc cheeruje, Knifer tauntuje, sygnalizujac koniec walki, po czym podnosi rywala i wgniata go w mate Knifer Strik'iem! Pin: 1... 2... 3!
ZWYCIEZCA ZOSTAJE OSCAR KNIFER
SC: No i w pi...
Kamera przenosi nas do biura szefa AWF...Ruthless jak zwykle z nogami na biurku popija sobie whiskey. Kladzie butelke na stol, po czym chwyta pilota i wlacza nim swoj sprzet hi-fi. Z ogromnych glosnikow uderza kawalek „Shit on you” grupy D12 (r.i.p Proof). Scy przeciaga sie na swoim fotelu, lecz nagle drzwi od biura otwieraja sie i do pomieszczenia wchodza Itchytude i Vaclav…Scyther jakby odruchowo chwyta swoja butle i chowa ja szybko do szafki…
Scyther (do siebie): O nie, tym razem mogl Ci zdechnac nawet wielblad, ale mojej wodki za skurwysyna nie wylejesz!
Itchy siada na krzesle przed biurkiem, poprawiajac sobie swoj eXtreme Title na ramieniu, Vaclav natomiast standardowo siada na ziemi oparty o sciane…Itchy spoglada na Grungera, po czym kieruje wzrok na szefa…
Scyther: On tak ma…
Itchy: Hmmm…widze.
Scyther: Do rzeczy…czego??
Itchy: Ja mam eXtreme title, on ma (wskazujac na Vaclava) title shot…jest jeden problem szefuniu…
Scyther (niepewnie wyjmujac wodke z szafki): Chcecie sie zamienic?
Vaclav (zrezygnowanym glosem): ide…
Itchy: Czekaj czekaj!
Scyther (spogladajac na butelke): nie no, jak chcesz to idz…
Itchy: Chodzi mi o to, ze i Vaclav, i ja, mamy niedokonczona sprawe do zalatwienia…
Scyther: Aaa, rozumiem…wzieliscie potajemnie slub i teraz chcecie, zeby…
Vaclav energicznie podnosi sie z ziemi, po czym staje przed Scytherem z rekami opartymi o biurko, patrzac szefowi gleboko w oczy…
Vaclav: Riothamus…
Scyther: Rio co?
Itchy: de Janeiro kurwens!
Scyther: ?
Itchy: Aaron Say!! On chce Aarona, ja chce Dominusa!
Scyther: Noo! Trzeba tak bylo od razu!
Vaclav (prawie szeptem): Wiec…zalatwione?
Scyther: Oczywiscie!
Itchy: Yeah…
Scyther: Itchytude vs Riothamus! Vaclav vs Dominus!!
Itchy: aale... to nie tak...
Scyther: Panowie! Nie zawracac mi dupy! Byliscie kiedys szefem federacji? Ciezka praca, musicie mnie kurwa zrozumiec!
Vaclav: Na odwrot…
Scyther: Ja mam zrozumiec was? Daj spokoj czlowieku „nie wiem co to krzeslo, o fotelu nie mowiac…”. Macie to, po co przyszliscie, powodzenia, wesolego jajka i mokrych zajacow.
Itchytude wstaje z krzesla i macha reka na szefa…Vaclav calutki czas stoi przed biurkiem wpatrujac sie w Scythera…Hardcore Boy klepie Grungera w ramie i daje mu znak, by opuscic biuro. Vaclav kiwa glowa patrzac na Ruthless’a, po czym wrestlerzy wychodza z pomieszczenia…
Scyther: Riothamus, Dominus, Konoe, Dziwaczkenos, Kurwidolkus!…kto im kurwa imiona nadawal? Matko!
Scy popija whiskey… A realizatorzy funduja nam kolejna przerwe na reklame...
-------Commercial Break---------
Kamera przenosi nas ponownie do biura Scythera. Niestety niewiele widac, poniewaz cale pomieszczenie zapelnione jest blizej niezidentyfikowanym dymem. Zblizenie i widac Scy, trzymajacego butle whiskey w reku, oraz siedzacego kolo niego…..Psycho!
Scyther: A potem ten skurwiel mowi: „Wiem, ze to Twoja matka, bo brzydsza osoba od Ciebie moze byc jedynie Twoja stara!”
Psycho i Scy wybuchaja smiechem…Diabel pociaga soczystego bucha ze swojego jointa, po czym podaje go Ruthless’owi. Scy przybliza kamere do siebie i robi madra mine.
Scyther: Dzieci…nie robcie tego w domu….
Psycho: Bez opieki tatusia!
Scy zaciaga sie jointem, zapija soczyscie whiskey, po czym wypuszcza dym…
Psycho: thatz that sheeeeeeit !
W tym momencie drzwi biura otwieraja sie i do pomieszczenia wchodzi Big Bad Bear. Psycho spoglada na wrestlera przepalonymi oczami, po czym spoglada dziwnie na Ruthless’a.
Scy: Biauy, nie bij misia !
Psycho: Brat, za duzo daem w pluca, czy do biura wlasnie wszedl pierdolony niedzwiedz prosto z pierdolonego lasu???
Scyther: Koles, jestes niedzwiedziem??
BBB: Nazywam sie Big…Bad…Bear!!
Psycho: Wielki..Zuy…Mis…
Scyther: Misiu, my tu interesy zalatwiamy, Zoo to w inna strone.
BBB: Chce walczyc!!
Scyther: Noo, to sie kurna wie. Ale drogi misiu, z kim chcialbys walczyc??
Psycho w tym momencie podskakuje z krzesla i zaczyna biegac naokolo duzego wrestlera. W koncu zatrzymuje sie przed nim, podnosi glowe do gory i spoglada z szyderczym usmiechem w oczy BBB.
Psycho: Brat, on jest kurwa ogromny!!
Scyther: No maly nie jest.
Psycho: Bubba!
Scyther: Co?
Psycho: Daj mu...BUBBe!!
BBB: Chce Bubbe!!
Psycho: Widzisz? Duzy glupi Mis chce Bubbe? Misiu, Bubba to miodek! Chcesz miodku?
BBB: Chce Bubbe!!
Scyther: Wez so tego Bubbe i daj mi spokoj niedzwiedz. Bubba zasluguje na trening przed PPV!
BBB: Chce Bubbe!
Scyther: Co on kurwa? Niedorozwiniety?
Psycho: Idz zjedz Bubbe, zjedz skreta, zjedz moje pieprzone skarpetki i spierrrdalaj !!
BBB wychodzi z biura…
Psycho: Tymczasem : ja dostane jakis kasek, szefie ?
Scyther: Ten kretyn, co tydzien temu robil wszystko co mu kazesz….
Psycho: YMCA?
Scyther: YNCK? Chuj, Y cos tam…chcesz go?
Psycho: Tylko tyle ? Booooorin .. ( ziewa )
Scyther: Zrob sobie kanapke ... Or somethin’… Nie wiem, mysl, kayle !
Psycho: Kojarze takiego jednego smiesznego frajera ... Daj mi handicap ?
Scyther: Pasi . Czy ten frajer wyglada jak gwiazda n-sync ?
Psycho: Blisko . Abraham Lincoln 'z the name !! Haha, piece of cake, man . Stoi ?
Scy: Siedzi ?
Psycho + Scy: Leeeezy . ( smiechawa )
Scyther: Uczcijmy to!
Scy wyjmuje butelke whiskey, a Psycho zaczyna skrecac kolejnego splifa...kamera przenosi nas na arene.
MM: Prosze panstwa, witamy ponownie! Na szczescie nasi technicy doszli do ladu z dzwiekiem, i bedziemy mogli wspolnie obejrzec, i skomentowac, kolejne walki!
SC: Zapraszamy na walke Itchytude'a i Aarona Say'a!
Przy dzwiekach Finger 11 - Good Times, na arenie pojawia sie Itchytude. Zywiolowo tauntuje w strone publicznosci, pokazujac swoj Fingerr. Przed wejsciem na ring Hardcore Boy zdejmuje z siebie T-shirt z napisem "87" i podaje go uroczej brunetce siedzacej w pierwszym rzedzie tuz przy ringu. Szczesliwa fanka czestuje Itchytude'a calusem, po czym zaczyna wymachiwac tabliczka z napisem "Mr.87 will marry me".
SC: Ech, ta mlodziez... Szkoda, ze juz nie jestem mlody i przystojny, jak kiedys.
MM: Stasiu, nie wspominaj tych przedwojennych czasow!
SC: ...
Muzyka zmienia sie, a na rampe wybiega Aaron Say. Riothamus pedzie w kierunku ringu i zaczyna okladac piesciami tauntujacego wciaz Itchytude'a.Sedzia Tomaszewski kaze uderzyc w gong, walka sie rozpoczyna. Przeciwnicy wciaz bija sie na srodku ringu... Itchytude zdobywa przewage, popycha Riothamusa do naroznika i zasypuje rywala seria punch'ow. Kiedy Aaron chwije sie na nogach, Itchytude wchodzi na druga line i zaczyna uderzac przeciwnika piescia w glowe. Widownia cheeruje i zaczyna odliczac: 1... 2... 3... 4... 5... 6... nagle Riothamus blokuje cios HB i popycha rywala! Itchytude pada na ring, Aaron blyskawicznie wchodzi na naroznik i skacze na lezacego rywala z Diving Elbow!
SC: Podoba mi sie ten Aaron Say.
MM: Wiesz, Czolo, wprawdzie nie lubie oceniac zawodnikow na pierwszy rzut oka, ale Riothamus raczej nic specjalnego jeszcze nie pokazal...
SC: Zrzucil Itchytude z lin i Hardcore Boy rozbil sobie du.. to znaczy kosc ogonowa... To sporo, jak na debiutanta!
Say czeka, az rywal sie podniesie, po czym atakuje go Doble Axe Handle! Itchytude pada ponownie na ring, a Aaron sprzedaje mu kilka kopniakow. Nastepnie podnosi rywala i aplikuje Backbreaker! Proba pinu: 1... 2... Hardcore Boy wybija.
SC: A juz mialem nadzieje, cholera...
HB lezy, oddychajac ciezko... Say podnosi sie i schodzi z ringu. Podchodzi do barierek i wyciaga zza nich kilka krzesel, ktore wrzuca na ring, nastepnie wchodzi na naroznik, trzymajac jedno z krzesel w reku i czeka, az Itchytude sie podniesie... No.87 podnosi sie, chwiejac sie na nogach, Aaron skacze z naroznika, probujac uderzyc rywala krzeslem w glowe i... nie trafia, gdyz Hardcore Boy w ostatniej chwili odskakuje... Riothamus odwraca sie, trzymajac krzeslo przed soba i... otrzymuje kopniaka w krzeslo (i w twarz)!!!
MM: Brawo, Itchytude! Ten chlopak wciaz zdobywa doswiadczenie... Kiedys inni wykorzystywali jego nieudane akcje, teraz on potrafi korzystac z bledu rywala.
SC: Miekka dzida z niego, a nie zaden HB... Prawdziwy hardcore boy przyjalby uderzenie krzeslem, i jeszcze sie usmiechnal!
Itchytude podnosi jedno z krzesel wrzuconych na ring przez Aarona i kilkakrotnie uderza nim w plecy lezacego rywala, nastepnie podnosi go, i ... wykonuje Vertical Suplex... Say pada plecami na lezace na ringu krzeslo! HB wykonuje cover: 1... 2... Aaron wybija!
MM: Tym razem niewiele zabraklo, by Itchytude zakonczyl walke!
SC: A tam, niewiele... Podejrzewam, ze Riothamus wszystko kontrolowal...
MM: Czolo, Twoje proby przeinaczania wszystkiego i oszukiwania widzow nie sa juz nawet smieszne...
No.87 podnosi lezacego rywala, po czym pokazuje widowni Fingerr (cheer) i wykonuje DDT Itchystyle! Kolejna proba pinu: 1... 2... Shoulder up!!!
MM: Itchytude zaczyna dominowac na ringu, wydaje mi sie, ze jego wygrana jest kwestia czasu...
Hardcore Boy zostawia lezacego na ringu Aarona i znika pod ringiem, skad po chwili wyjmuje owiniety drutem kolczastym kij (cheer) i... elektryczna gitare, gdzie zamiast strun przymocowano druty kolczaste! No.87 demonstruje gitare publicznosci, wywolujac mega cheer!
SC: Czy on zwariowal jeszcze bardziej? Co to ma byc, do jasnej cho... Jakis Turbo-eXtreme-Studd?!?!
Itchy wslizguje sie na ring, po czym zaczyna okladac lezacego Riothamusa kijem! Widzac, ze rywal zaczyna krwawic, odrzuca kij, po czym macza swoja dlon w krwi Aarona i rozmazuje ja sobie po twarzy!
SC: On nie jest szalony... On jest po*ebany!!!
Itchytude podnosi przeciwnika i wykonuje Irish Whip... HB probuje Drop Kick'a, ale ... Aaron Say przytrzymuje sie lin i Hardcore Boy trafia w proznie... W Aarona wstepuja nowe sily, wchodzi na liny i wykonuje Moonsault!
SC: Nareszcie... Cos sie w koncu ruszylo w tej walce!
MM: Nie mam juz slow na Ciebie, Stasiu...
SC: Czolo, a nie zaden Stasiu!!! A jak nie masz slow, to siedz cicho i patrz, jak Hardcore Boy dostaje w mazak!
Aaron Say chwyta rywala, aby wykonac Assault Driver na lezace krzeslo! Proba pinu: 1... 2... Itchytude wybija! Wsciekly Riothamus podrywa sie z kleczek, kladzie krzeslo na twarzy Itchytude'a i wykonuje Leg Drop!
MM: Prosze panstwa, twarz Itchytude'a zaczyna przypominac krwawa miazge!
Aaron zaczyna tauntowac, na co publicznosc reaguje lekkim buczeniem. Nie, zeby jakos specjalnie nie lubili Riothamusa, a raczej z sympatii dla lezacego No.87, ktory od poczatku istnienia AWF zdazyl zaskarbic sobie serca fanow. Say nie przejmuje sie niezbyt sympatyczna reakcja widzow, podnosi rywala, Irish Whip i... nie trafia Clothesline'm! Hardcore Boy wykonuje unik, odbija sie od lin po raz kolejny i powala przeciwnika Shoulder Tackle! Obaj zawodnicy leza na ringu... Itchytude zaczyna sie czolgac w kierunku najblizszego krzesla, chwyta je, po czym probuje sie podniesc... W tym samym czasie podnosi sie Aaron Say... No.87, widzac przeciwnika stojacego o wlasnych silach, podchodzi do niego, chcac uderzyc go krzeslem! Aaron wykonuje jednak unik i...
MM: Prosze panstwa, Itchytude niechcaco trafia krzeslem sedziego!
Adrian Tomaszewski pada na ring! Hardcore Boy wypuszcza krzeslo z dloni i stoi przez chwile, nie orientujac sie zbytnio, co sie stalo... Jego nieuwage wykorzystuje Riothamus, ktory wykonuje na rywalu DDT!
SC: Brawo, Riothamus, skoncz tego frajera!
Cover, jednak nikt nie odlicza! To w sumie oczywiste, w koncu arbiter lezy na ringu... Say podnosi sie wsciekly i...
MM: O Boze, to przeciez Vaclav!
Grunger wpada na ring i powala Say'a Superkickiem! Nastepnie podnosi krzeslo i kilkakrotnie uderza lezacego w kolano, w koncu podciaga Aarona w kierunku naroznika, kladzie na nim krzeslo, wskakuje na naroznik...
SC: Vaclav's Answer!
Vaclav wykonuje swoja akcje konczaca, odrzuca krzeslo, po czym podnosi Itchytude'a i kladzie go na Riothamusie...
SC: O nie, Grunger, co ty robisz?!?!
Vaclav budzi sedziego, pokazujac mu lezacych zawodnikow... Tomaszewski czolga sie w ich kierunku i z trudem odklepuje: 1... 2... 3!!!
ZWYCIEZCA ZOSTAJE ITCHYTUDE!!!
SC: Co ten Vaclav narobil, do jasnej cholery?! Przeciez za tydzien, na PPV, Hardcore Boy mial byc jego przeciwnikiem!!! Po co sie wtracal: Riothamus wygralby i do tego uszkodzilby nieco HB!!!
MM: Stasiu, moim zdaniem nie chodzilo tu w zaden sposob o pomoaganie No.87, ale o fakt, ze Aaron zaatakowal Grungera na poprzednim Outbreak!
SC: Glupio zrobil, i tyle... A Ty nie nazywaj mnie Stasiu, ile razy mam powtarzac? Najpierw Ty, potem Psycho, teraz znowu Ty... Ludzie, do jasnej ciasnej, ja jestem The Czolo, a nie zaden Stasiu!!!
Kamera wycofuje sie na backstage, gdzie przeprowadzany jest wywiad z Bubba Stoi z nim Pawel Macheta (duzy cheer).
Pawel Macheta: Stoi ze mna nadal mistrz swiata Extreme Wrestling Federation, byly Fuck the World Champion, Konstantynopol Champion, wielokrotny tag team champion, Bubba. Wszyscy bylismy wczesniej swiadkami ataku Psycho na Twoja osobe (heat), a takze save w wykonaniu wschodzacej gwiazdy polskiej sceny wrestlingowej: Vaclava. Jakies komentarze?
Bubbowski: Po pierwsze, jest to moj pierwszy wywiad w AWF, wiec powiem, ze ciesze sie ,ze tu jestem, po tak dlugiej przerwie. (cheer) Atak Psycho byl czyms, czego moglem sie spodziewac. W koncu: znamy sie nie od dzis. Powinienem znac wszystkie jego brudne sztuczki. Ale coz, i najlepszego mozna czasem zaskoczyc. Gdyby nie Vaclav, pewnie nie bylbym w 100% sprawny na moj pojedynek z Psycho, a o to Biauemu chodzilo.
Pawel Macheta: Widac, ze nie palacie do siebie miloscia. Co natomiast z Vaclavem?
Bubbowski: Czy palamy do siebie miloscia ? Hehe. To nie tak. Vaclav zobaczyl, ze ktos jest atakowany, i ruszyl z pomoca. I zrobilbym tak samo. Vaclav. Mysle, ze mamy duzo wspolnego. Od mentalnosci po muzyke, ktora nam w duszy gra. Grunge. Ten zawodnik ma tu przyszlosc, pnie sie coraz wyzej, jest coraz lepszy. Ciesze sie, ze w koncu moglem go poznac osobiscie, bo jego poczynania sledzilem od poczatkow federacji.
Pawel Macheta: Czyzby miala sie nawiazac miedzy Wami wspolpraca?
Bubbowski: Dziekuje za wywiad. A teraz przepraszam, walke mam podobno...
Bubba wyszczerza sie i odchodzi…
Pawel Macheta: No coz, drodzy Panstwo. Wyglada na to, ze cos sie szykuje, a Psycho bedzie mial twadry orzech do zgryzienia, nie uszkodziwszy Bubby wystarczajaco. Marek, Stanislaw, oddaje Wam glos.
Na hali rozbrzmiewa Cypress Hill: Insane In The Brain... Przy braku reakcji ze strony widowni spod AttitudeVision wylania sie Big Bad Bear... Wygladajacy na sfrustrowanego 212-centymetrowy gigant przechodzi pomiedzy linami i probuje: bezskutecznie: wywolac reakcje publiki... Ta jednak reaguje dopiero, gdy slyszy utwor Illusion: Vendetta! Oczom widzow ukazuje sie ubrany w czarny t-shirt "HardCore I.C.O.N." Big Bubbowski! Bubba witany jest wielkim cheer'em, ex EWF World Champ szybkim krokiem zmierza w strone ringu, dzierzac oczywiscie swoj nieodlaczny znak "STOP"... Bubba przybija serie piatek...
MM: Wielka popularnosc Bubbowskiego to efekt wielu, wielu miesiecy ciezkiej pracy na ringu...
SC: ... Ja nazwalbym to raczej efektem nieuzasadnionej fascynacji... Ciekaw jestem jak Bubba poradzi sobie z duzo wiekszym, silniejszym... eee... Bad Bearem ?
MM: Z cala pewnoscia nie mozemy odmowic BBB warunkow fizycznych. Ale czy to wystarczy?!
Bubba juz przechodzac przez liny zostaje zaatakowany przez Bad Beara!... BBB oklada Bubbowskiego po plecach... raz, drugi, trzeci, czwarty... Bubba trzymajac sie lin powoli unosi wzrok na swojego przeciwnika! Publika cheer'uje... Bear kolejnych kilka razy uderza Bubbe... po czym ustaje, z wyrazem niepewnosci na twarzy... Bubba przeszywajaco patrzy sie w twarz przeciwnikowi... i zaczyna kontratak, przy cheerze widowni! Seria kilku punch'ow, Bear whipowany jest o przeciwlegle liny, Bubba sam odbija sie od lin i... Clothesline: ale Bear utrzymuje sie na nogach ... Bubba natychmiast ponownie odbija sie od lin i tym razem Shoulder Blockiem powala przeciwnika! Bubbowski chwile parodiuje Hogana "nasluchujac" okrzykow widowni, po czym odbija sie od lin i wykonuje Leg Drop! Proba pinu... 1... Niedzwiedz wybija! Bubba natychmiast "dosiada" wstajacego przeciwnika i zasypuje go seria szybkich fistow... nastepnie podnosi sie... i szeroko usmiechniety idzie w strone naroznika, pochylajac sie w pozycji do Speara ... Bad Bear z kolei widzac obrot sytuacji sturluje sie z ringu .. machajac z rezygnacja reka... Bubba widzac to pedzi wokol ringu, zdenerwowany Bear podejmuje sie raz jeszcze brawlu, tym razem poza ringiem! Bubbowski po raz kolejny uzyskuje przewage, po kilku kickach pcha oszolomionego przeciwnika w strone barierek ... Potem kolejny raz w inna strone ... i jeszcze kolejny, rzucajac Bearem o schodki!
SC- Nie ma nic senniejszego niz dwojka brawlerow okladajacych sie poza ringiem...
MM: Niepodwazalna dominacja Big Bubbowskiego! Triple B wydaje sie nie miec szans!
Bubba unosi Big Bad Beara .. I wykonuje Snap Suplex poza ringiem! ... Bubbowski szybko wstaje, kilka tauntow przy cheerze fanow... Bubba juz ma wchodzic na ring.. przy czym jednak cofa sie i z usmiechem raz jeszcze podnosi BBB!... Tym razem jest to Vertical Suplex poza ringiem, Bubbie przez chwile udaje sie utrzymac "swiece" z ogromnie ciezkim przeciwnikiem! Bubbowski wrzuca BBB na ring... Seria punchy, Bubba usadza przeciwnika na narozniku... Bear nieoczekiwanie sam kilka razy punchuje! ... Brawl trwa... zmiana rol, silniejszy okazuje sie Niedzwiedz, teraz to Bubbowski jest na najwyzszej "poduszce" naroznika... Big Bad Bear wchodzi na wysokosc drugiej liny... Bubba sprzedaje serie 3 stiff'owych ciosow lokciem w glowe... Bear traci rownowage, pochyla sie w kierunku Bubbowskiego... Bubbie udaje sie usadzic glowe Beara jak do Powerbomba!!!
MM: Blad!! Blad ktory moze mlodego wrestlera wiele kosztowac!
... Super Power Bomb z wysokosci lin!!! Mata wydaje odglos jakby miala peknac! Bubba od razu wykonuje cover: 1... 2... 3!
ZWYCIEZCA ZOSTAJE BIG BUBBOWSKI!!!
MM: I tak po zmodyfikowanym The Last Laugh Big Bubbowski odniosl dosc latwe zwyciestwo na drodze do drugiego w historii AWF PPV.
SC: Kiedy zobaczymy w akcji Psycho, zobaczysz kto tu naprawde jest w swietnej formie przed Cage Revolution...
Raz jeszcze slychac theme Bubby, BBB sturluje sie z ringu, Bubbowski zas swietuje...
Kamera przenosi nas w poblize szatni Sinner'a. Widzimy Anne Koper, ktora czatuje tam na pojawienie sie wrestlera. Drzwi sie uchylaja, po czym pojawia sie Sinner, ktory owija sobie reke bandazem.
AK: Na poczatek chcia?am spytac jak sie czujesz? Nie jest pan zly, ze nie mogl wystapic na dzisiejszym Outbreak?
Sinner: Spokojna glowa, Skarbie, czuje sie dobrze.
W tym momencie Sinner konczy banda?owanie i zaciska mocno piesci uderzajac nimi o siebie
AK: Czy udalo Ci sie wyleczyc rany po tym, jak TuanX Cie uszkodzi??
Sinner robi grozna mine i wyrywa Annie mikrofon, po czym zaczyna krzyczec
Sinner: USZKODZIL MNIE !! (uderza zabandazowana reka w drzwi) USZKODZIL!!?? Jakos nie widze zebym byl uszkodzony!! Poki stoje na nogach!! Poki moge uderzac, chwytac i gniesc !! Poki nie jestem po?amany i przykuty do lozka w szpitalu, nikt nie ma prawa mowic, ze jestem uszkodzony czy niesprawny do walki!! Nikt, ku*wa, rozumiesz!!??
Anna wystraszona odsuwa sie, zakrywajac twarz rekami...Nagle podskakuje przestraszona, czujac, ze cofajac sie, wpadla na kogos. Gdy odwraca sie, okazuje sie, ze tym kims jest... TeeReX!
TuanX: O, co ja widze... Sin'n'Nerd krzyczy na piekna pania? Nie boj sie, Anka, obronie Cie... oczywiscie za drobna oplata (Tee zaczyna sie smiac, po czym przypala jointa) O fuck, ten staff od Psycho jest nieziemski...
Sinner: Czego tu szukasz?
TuanX: Tak sobie spaceruje, majac nadzieje, ze spotkam frajera, z ktorym prawdopodobnie spotkam sie na PPV.
Sinner: Frajera tu nie znajdziesz, ale mozesz spotkac swoje przeznaczenie na PPV...
TuanX: Przeznaczenie?! Na razie widze tylko goscia, ktory myslal, ze jest wojownikiem, a okazal sie szmata do wycierania syfu (Tee smieje sie glosno)... Jak reka?!
Sinner: Jak??!! A tak!!
Sinner zaczyna okladac TeeReX'a najpierw zdrowa reka, a potem, nie zwazajac na bandaz, oklada rywala obiema piesciami... Anna odbiega, przerazona, za to pojawia sie ochrona, ktora stara sie rozdzielic walczacych... Po krotkiej szamotaninie trzech osilkow trzyma Sinnera, trzech kolejnych stara sie powstrzymac TeeReX'a przed odwetem.
TuanX: Tu sukinsynu! Zlamales mi jointa!
Sinner: A na Cage Revolution zlamie Ci reke, potem ja wykrece i wsadze Ci w dupe!!! Zobaczysz!!! B?dzie BRUTALNIE!! I BOLE?NIE!!
TuanX: Czekam, ku*wa! Juz sie nie moge doczekac, jak zrobie z Ciebie miazge!!!
-----------Commercial Break------------
Kamera przenosi nas do szatni Yamato Konoe, ktory znajduje sie w towarzystwie swojego kolegi Kraven’a oraz menadzerki Asuki Nijo…Kraven siedzi rozlozony na krzesle, Asuka siedzi spokojnie na drugim koncu pomieszczenia, Yamato za to stoi przy scianie rozgladajac sie nerwowo.
Yamato: Co teraz zrobimy?
Kraven: O co Ci chodzi? Zdjelismy Jupitera, ‘Stabber wywiazal sie z umowy, niedlugo w 3 bedziemy kontrolowac ta federacje, a Ty zachowujesz sie, jakby Rosja znalazla sie pod zaborem Polski i Stanow Zjednoczonych…
Yamato: W takiej sytuacji akurat mialbym to tak gleboko, jak mam to cale wasze AWF i te duze gale, te, no…
Asuka: PPV??
Yamato: Taa…PPV…cokolwiek to oznacza…
Kraven: Widzisz, Yamato..przyjechalem tutaj na lowy i mam zamiar upolowac gruba zwierzyne…
Yamato: A tak, widzialem dzis na korytarzu jakiegos misia,
Kraven: Lowca poluje na surfera…
Yamato: Na co?
Asuka: Na…
Kraven (przerywajac menadzerce): Niewazne…
W tym momencie drzwi szatni otwieraja sie i do srodka wchodzi jakis pracownik AWF, podajac Konoe koperte…nastepnie pracownik opuszcza pomieszczenie. Yamato niepewnie otwiera przesylke, po czym rozklada kartke…
Yamato: Ralmes Santer prosi o przedycie na rink w tym manote..monome..mone…
Asuka zabiera kartke wyraznie poirytowanemu Konoe…
Asuka: Ruthless Scyther prosi o przybycie na ring w tym…momencie.
Kraven wstaje z krzesla, spoglada na Konoe i usmiecha sie ironicznie w jego strone.
Yamato: Takie zabawne? Moze chcesz mi przeczytac list po japonsku…lowco?
Kraven: Spoko…chodz na arene. Zobaczymy co pijak znowu wymyslil.
Cala trojka wychodzi z pomieszczenia, Hunter zamyka drzwi, jednak zatrzymuje sie na chwile i robi dziwna mine.
Kraven ( do siebie): Spoko? Za duzo Polski…Job Twoja mac!
Kamera przenosi nas z powrotem na arene. W tym momencie uderza Nobuo Uematsu: Tatakau Mono Tachi i na rampie pojawiaja sie Kraven, Konoe oraz Asuka.
MM: Ciekawe po co Scy ich wezwal? Moze chce ich…zwolnic?
SC: Daj spokoj! Zwolnil juz wystarczajaca ilosc wrestlerow! swietnych wrestlerow nie dorastajacych mu do piet!
MM: Ciekawe, jeszcze kilka miesiecy temu Scy byl wedlug Ciebie jednym z najlepszych w AWF…
SC: Widzisz, zestarzal sie i mozg mu zblazowali..
MM: Zblazowali?
SC: Odeczep sie, dobra Mazur?
MM: Odczep…
SC: Ochrona!!!!!
Zawodnicy stoja juz na ringu. Theme Konoe ucicha. Kraven lapie mikrofon.
Kraven: Szybko pijaku, nasz czas to pie…
W tym momencie mikrofon Kraven’a zostaje odlaczony. Ten zdenerwowany rzuca nim o ring i zaczyna przeklinac prawdopodobnie po rosyjsku, Yamato kiwa reka i staje w narozniku opierajac sie o liny. Po chwili ciszy uderza DJ Kostek & donGURALesko „Nie lubisz mnie”!!! Publicznosc przez chwile nie wie o co chodzi, ale nagle na rampie pojawia sie Scyther ubrany w czarna koszulke z zielonym napisem „ssij dz*wko” oraz w bialych lekko szerszych spodniach dresowych z nieodlaczna butelka whiskey w lewej rece, ktora na chwile kladzie na ziemie. Publicznosc wznosi ogromny cheer (jakiego Scy prawdopodobnie dawno nie slyszal :P). Ruthless tauntuje do publicznosci podnoszac do gory rece ze skrzyzowanymi srodkowymi palcami…Na hali widac juz sporo ludzi z butlami whiskey w reku unoszacymi swoje trunki do gory oddajac hold Scytherowi…Kraven i Konoe patrza na to wszystko z ringu z wielkim poirytowaniem i niesmakiem…theme w koncu cichnie…Scy podnosi butelke i bierze lyka…
Scyther: Dobra, rosyjsko-japonsko-dziwkarska koalicjo…koniec jaj! Nie mamy tu pierdolonych znizek dla turystow, szczegolnie wschodnich!
Krave zrywa sie z miejsca i probuje wybiec z ringu, lecz Konoe zatrzymuje go, machajac bez emocji na Ruthless’a.
Scyther: Widzisz Putin, bierz przyklad z kolegi…Do rzeczy. Zauwazylem, ze wesolo wam dzis jak temu zlamasowi z reklamy warzyw, a to bardzo zle! Jupiter na wozku, Attitude wyjechal, Bubba ma chwilowo inne problemy, wiec wesola liga niezwyklej niepoprawnej polszczyzny buja sie jak paw po gownie…Ale co ja gadam, mam dla was niespodzianke!! Title shot match!
Kraven w tym momencie usmiecha sie szeroko i klepie po plecach niezbyt poruszonego wiadomoscia Yamato, ktory pyta sie o cos Asuki (prawdopodobnie, co to title shot)
Scyther: A wasza walka bedzie miala miejsce dzisiaj! Juz za chwile, a wlasciwie na koniec dzisiejszego Outbreak! Deser dla polskich fanow wrestlingu!
Kraven niemal podskakuje ze szczescia, nawet Konoe usmiecha sie lekko wiedzac juz, jaka bedzie stawka tego pojedynku..
Scyther: Kraven the Hunter, kontra…YAMATO KONOE!!
Publicznosc wpada w szal, wznoszac ogromny cheer, Scyther usmiecha sie szeroko zadowolony z siebie, a Lowca i Konoe zaczynaja kopac w liny, w narozniki, po czym odgrazaja sie z ringu szefowi AWF
Scyther: Milej zabawy panowie…
Ruthless popija wodke, odwraca sie i chce odejsc, jednak spoglada jeszcze raz w strone ringu…
Scyther: I wiecie co? Jeszcze Polska nie zginela…skurwysyny!!
Publicznosc wznosi ogromny cheer, uderza „Nie lubisz mnie”, a Scy znika za kurtyna… Kraven i Yamato przez chwile wygrazaja wygwizujacej ich publice, po czym schodza z ringu...
MM: Niespodziewana, aczkolwiek dobra decyzja szefa AWF... Konoe, a zwlaszcza Kraven, gwarantuja wysoki poziom main eventu!
SC: Niespodziewana, to byla decyzja Janasa... A to jest popie****... Cholerny chlor!
MM: Pamietaj, ze mowisz o swoim szefie!
SC: A... kij mu w oko... Jak mam wysluchiwac decyzji Scythera, to juz wole obejrzec walke Dominusa i Vaclava.
MM: Skoro juz o tym wspomniales... to zapraszamy panstwa serdecznie...
Przy dzwiekach Nisi Dominus, utworu Antonio Vivaldiego, na ring wychodzi Dominus. Jak zwykle spokojny, niemal nieobecny, kroczy w kierunku ringu, nie spogladajac nawet w kierunku widowni. Mnich wolno zdejmuje habit i starannie odklada go na mate obok ringu. Kiedy jednak jeden z porzadkowych chce zabrac habit, Dominus grozi mu palcem i kaze zostawic stroj w tym miejscu, gdzie wrestler go polozyl.
SC: Czy on go ma z darow dla powodzian, ze sie tak troszczy o ten habit?!
MM: Czolo, juz dawno przestales byc smieszny... Jestes zalosny
Muzyka zmienia sie - slyszymy refren utworu Nirvana - Endless, Nameless, a pod AttitudeVision staje Vaclav. Grunger, jak zwykle majacy w d*pie caly swiat, obojetnie reaguje na cheer, jak gotuje mu publicznosc. Szybko idzie w kierunku ringu, po czym wchodzi na niego i siada w narozniku, przez chwile patrzac w milczeniu na stojacego naprzeciwko Dominusa. Sedzia Zbyszko po krotkiej chwili kaze Grungerowi wstac i przygotowac sie do walki.
SC: Najwyrazniej - on tak ma, ze lubi siedziec na ziemi... Co za koles!
Gong! Dominus pierwszy rzuca sie na Vaclava i zasypuje go gradem uderzen. Grunger cofajac sie przed atakiem Mnicha cofa sie do naroznika, ale nie moze odeprzec ofensywy rywala. Dominus kilkakrotnie kopie rywala, po czym... schodzi z ringu!
SC: Co to, swietoszkowi znudzila sie walka? A moze poczul wyrzuty sumienia?
Dominus podnosi swoj habit i... wyciaga z rekawa posrebrzana rurke!!! Mnich wslizguje sie na ring, i zaczyna okladac Grungera. Vaclav pada, trzymajac sie liny... Dominus przewraca rywala na brzuch, po czym zaklada Camel Clutch przy pomocy rurki!
MM: To troche dziwne... Dominus dal sie poznac jako prawy zawodnik, a tymczasem zaczyna te walke od niezbyt "czystych" akcji...
Dominus przestaje dusic rywala, odrzuca rurke gdzies poza ring i wchodzi na naroznik... Proba Moonsault'a! Nietrafiona! Vaclav zdolal przeturlac sie w strone lin i wypasc poza ring, a Mnich uderzyl bolesnie w mate!!! Dominus lezy na ringu, zwijajac sie z bolu, Grunger lezy przy ringu, powoli dochodzac do siebie...
SC: No i co?! Mamy teraz czekac, az ktorys z nich sie podniesie?!?!
Vaclav podnosi sie i wyciaga Dominusa za liny. Kilkakrotnie uderza rywala piescia, po czym popycha go w kierunku barierek. Krotki rozbieg, Drop Kick i... Dominus uderzony silnie w klatke piersiowa przewraca sie i wylatuje za barierki!!! Vaclav wskakuje na barierke, przez chwile stara sie utrzymac rownowage, po czym uderza podnoszacego sie z ziemi Dominusa Senton Splash'em!!!
MM: Vaclav najwyrazniej otrzasnal sie i teraz to on nadaje ton temu pojedynkowi!
Vaclav zaczyna okladac piescia lezacego Dominusa, jednak Mnich w pewnym momencie blokuje jego cios i sam zaczyna czestowac Grungera soczystymi ciosami na odlew. Dominus pierwszy podnosi sie, po czym 'pomaga' wstac Vaclav'owi i niespodziewanie serwuje mu Superkick! Publicznosc dopinguje to jednego, to drugiego zawodnika, ludzie wydaja sie byc ogolnie zadowoleni szybkoscia walki. Dominus podnosi rywala i probuje wykonac Irish Whip na barierki, jednak Vaclav w ostatniej chwili chwyta sie jakiegos przypadkowego widza! Fan wrestlingu pada na ziemie, a Vaclav wykorzystuje chwilowy brak zdecydowania ze strony Dominusa i kontruje, powalajac Mnicha soczystym Clothesline! Grunger przybija kilka piatek stojacym najblizej fanom, po czym kopiuje pomysl rywala sprzed kilkunastu sekund, z tym, ze udaje mu sie wykonac Irish Whip i Dominus rozbija sie na barierkach!
MM: Ciekawa, choc dosc brutalna walka... Co o tym sadzisz, Stasiu?
SC: Nie ma tu takiego...
Vaclav kilkakrotnie kopie Dominusa, po czym podnosi go, i przerzuca za barierki. Mnich czolga sie w strone ringu, tymczasem Grunger przeskakuje przez barierke, po czym siada na niej, obserwujac, jak Dominus probuje sie podniesc. Kiedy Mnich jest w poblizu metalowych schodow, Vaclav nagle zeskakuje z barierki i biegnie w strone rywala, najwyrazniej probujac wykonac Shoulder Tackle, jednak Dominus w ostatniej chwili odskakuje i Vaclav rozbija sie o metalowe schody!
SC: O k...a, to bylo wielkie BUM!
Dominus rozglada sie za jakims "sprzetem", jego wzrok pada na kamerzyste. Wrestler podbiega do pracownika AWF, wyrywa mu kamere, po czym rzuca nia w Grungera, trafiajac w plecy lezacego! Dominus chwyta za sznur od kamery i zaczyna dusic przeciwnika! Po kilku sekundach sedzia nakazuje przerwac akcje...
MM: Zupelnie nie poznaje Dominusa... To juz nie ten sam spokojny, bogobojny Mnich!
Dominus podnosi Vaclava i wrzuca go na ring, po czym sam wslizguje sie pod najnizsza lina i zaczyna okladac lezacego rywala piesciami. Po chwili Mnich wstaje, wchodzi na naroznik i wykonuje Moonsault, tym razem udany! Proba pinu: 1... 2... shoulder up! Wsciekly Dominus podnosi Vaclava i probuje wykonac Belly-To-Belly Suplex, ale Grunger wyrywa sie, sprzedaje przeciwnikowi kopniaka w brzuch, po czym chwyta pochylonego Dominusa pod lokcie i wykonuje Double Arm DDT! Cover: 1... 2... Dominus wybija! Vaclav wstaje i blyskawicznie zaklada rywalowi Sharpshooter! Mnich zaczyna slabnac, Grunger nasila chwyt! Dominus powoli probuje przesuwac sie w strone lin, ale w pewnym momencie zupelnie sie zatrzymuje!
MM: Byc moze Dominus zdal sobie sprawe, ze to eXtreme match, i zasada 'rope break' nie obowiazuje?
SC: Albo po prostu jest cienki i nie daje sobie rady nawet z Vaclavem!
Mnich wydaje sie byc pogodzony z porazka, Vaclav coraz mocniej naciska na jego kregoslup, wydaje sie, ze 'odklepanie' Dominusa to kwestia chwili, kiedy nagle Mnich 'ozywia sie' podnosi sie na obu rekach, po czym zaczyna sie wyszarpywac z Sharpshooter'a! Grunger zwalnia chwyt i wypuszcza Dominusa, a ten blyskawicznie podcina rywala. Vaclav pada na ring! Obok lezy wyczerpany, trzymajacy sie za plecy Dominus!
MM: Swietna, emocjonujaca walka!
Vaclav podnosi lezacego Dominusa, po czym chwyta go za glowe, i z krotkiego rozbiegu wykonuje soczystego Bulldog'a. Proba pinu: 1... 2... 2,5... Shoulder up! Grunger podrywa sie i nagle dostaje kopniaka w krocze!!! Dominus podnosi sie, spoglada na zwijajacego sie z bolu Vaclava, po czym wyjmuje z kieszeni garsc monet, obsypuje nimi rywala, po czym podnosi go i... wykonuje Punio!
MM: Dominus wykonal swoj Piledriver! To chyba koniec!!!
Dominus wykonuje cover, sedzia odlicza: 1... 2... ... Co sie dzieje? To... Itchytude! Hardocre Boy chwycil sedziego za nogi i sciagnal go z ringu! Itchytude wbiega na ring, i zaczyna okladac piesciami zaskoczonego Dominusa. Zaczyna sie brawl... Vaclav, ktory powoli dochodzi do siebie, podnosi sie i zaczyna wraz z HB okladac Dominusa... Nagle zza kulis wybiega Aaron Say i dolacza sie do bojki, atakujac najpierw Vaclava, a potem Itchytude... Widownia zaczyna gwizdac, nie podoba jej sie takie zakonczenie walki... Wrestlerzy sa jakby w amoku... Itchytude wymienia ciosy z Dominusem, Riothamus kopie Vaclava... Totalna rozpierducha!!! MM: Niech ktos to przerwie, bo sie pozabijaja!!!
Nagle na arenie pojawia sie Scyther z mikrofonem w ringu…
Scyther: Dosyc kurwa! Dosyc!!! Koniec walki, no contest!
WALKA KONCZY SIE WYNIKIEM NIEROZSTRZYGNIETYM!!!
Cala czworka wrestlerow przestaje sie chwilowo okladac i spoglada w strone szefa AWF.
Scyther: Cage Revolution! Riothamus vs Dominus vs Itchytude vs Vaclav! eXtreme Championship match! Chcecie sie kurwa pozabijac? Prosze bardzo! Ale nie na tym Outbreak! Przed PPV chce widziec kazdego z osobna! Kazdy z was bedzie zobowiazany do podpisania papieru, mowiacego o tym, ze pojawicie sie na tej walce na wlasna odpowiedzialnosc, ponoszac sami konsekwencje typu utrata zdrowia czy urwanie konczyn… BARBED WIRE HELL IN A CELL MATCH! I mozecie sie napie*dalac do woli!!!
Publicznosc w tym momencie wznosi ogromny cheer. Kamera robi zblizenenie na twarz Itchy’ego, ktory siegajac po swoj pas szyderczo usmiecha sie spogladajac na Vaclava odwzajemniajacego szydercza mine…Dominus schodzi spokojnie z ringu, jednak zostaje zlapany za ramie przez Riothamusa, ktory patrzac na wrestlera kiwa twierdzaco glowa…Dominus przybliza do siebie Riothamusa i wyszeptuje do niego cos po lacinie, nastepnie znika zlewajac sie z publicznoscia. Itchy, Vaclav i Riothamus opuszczaja arene trzymajac nawzajem odpowiedni bezpieczny dystans.
-------Commercial Break-------
MM: Witamy po krotkiej przerwie... Cale szczescie, ze Scytherowi udalo sie jakos uspokoic wrestlerow, bo doszloby do masakry!
SC: Masakre to zobaczysz za chwile... Moj kumpel, Psycho, zaraz bedzie sie pastwil nad dwoma nieudacznikami!
MM: Twoj kumpel... Oj, wydaje mi sie, ze dla niego to jestes taka sama, ze sie tak wyraze, pauka, jak cala reszta...
SC: Stul dziob, DoubleM, i ogladaj pojedynek!
Gasna swiatla... uderzaja fajerwerki i naszym oczom ukazuje sie Abraham WeeMan. Ubrany jest w swoje stylowe niebieskie ciuchy, ma tez "matrixy" na nosie. Towarzyszy mu jak zwykle Stacy Michelle. Kilka krokow za WeeMan'em podaza skonfundowany YNST... WeeMan macha w strone partnera... Ten bezradnie rozklada rece...
MM: Niepewna mina YNST... Ten zawodnik chyba wyraznie dziwi sie swoja rola w tym pojedynku.
SC: Nigdy go nie lubilem... Kretynek...
WeeMan wykonuje srube z naroznika, zdejmuje swoje okulary... YNST tez jest juz na ringu ... WeeMan podaje partnerowi reke, ten, dalej ze zdziwiona mina, decyduje sie odwzajemnic uscisk... Tymczasem w glosnikach rozbrzmiewa Method Man feat Streetlife: The Prequel... Z twarzy WeeMana znika usmiech, pojawia sie wyraz skoncentrowania... Biauy Diabel wychodzi spod AttitudeVision smiejac sie... P1 rzuca niedopalkiem jointa w kamere i w dalszym ciagu szydzac zmierza w strone ringu, pokazujac przeciwnika palcem... Zblizenie na twarz WeeMana, ten marszczy brwi... YNST z glupkowata mina zdezorientowany stoi w tle za WeeManem. Psycho wskakuje na naroznik ... Teraz z kolei wpatruje sie w stojaca obok ringu Stacy... Biauy wklada sobie palec do ust, imitujac odruch wymiotny i pokazuje co mysli na temat wdziekow ukochanej WeeMana... Ten wpada w furie i podbiega do szydzacego Psycho, Abraham wskakuje na naroznik, wybucha brawl .. silniejszy okazuje sie jednak Psycho, po kilku ciosach kickiem straca Weemana na mate... Diabeu natychmiast rzuca sie z Cross Body na YNSTa ! ... into pin: 1... kick out! Psycho niczym blyskawica laduje Springboard Moonsault, sedzia raz jeszcze liczy 1..., ale Psycho sam podnosi sie i rzuca sie z punchami na stojacego juz na nogach Weemana! Weeman w odwrocie, whip o liny i Enziguri!!! Weeman lezy... Psycho wbiega na naroznik ... szybki taunt! ... Shooting Star Press... trafiony!!!
SC: Koniec Weemana! Rekordowo krotka walka!!!
1........2..... kick out z rownoczesna interwencja YNST!... YNST okopuje Psycho... unosi go za wlosy... Loooooooow blow! YNST upada z potwornym grymasem bolu na twarzy... Do Psycho podbiega zdenerwowany Adrian Tomaszewski, grozac dyskwalifikacja... Biauy Diabeu ze zloscia odpycha sedziego ... Ten raz jeszcze podchodzi do Smoka, nie lada rozsierdzony... w tle Weeman szykuje sie do SuperKicka ... Psajko zaslania sie tylem glowy Tomaszewskiego, mamy knock out!! WeeMan patrzy na rozbitego Tomaszewskiego, i dostaje sam soczystego Bulldoga znikad!!... Psycho nie zwazajac na zmeczenie podnosi Abrahama... Evenflow DDT!!! Biaua smierc rzuca bluzgami w strone lezacego... nagle dostaje jednak Clothesline od tylu, YNST wraca do gry! ... YNST brawlujac doprowadza Biauego do naroznika .. tam dominuje fizycznie... duszenie noga w narozniku, Psycho w tarapatach... YNST podnosi European Champa i usadawia go na narozniku... Sam wchodzi i rozpoczyna uderzanie ... publicznosc liczy: 1... 2... 3... 4... i ... low blow! Psycho szykuje sie do jakiejs ryzykownej akcji, "wiercac sie"...
MM: Szykuja sie klopoty...
SC: Jak dla mnie to przede wszystkim szykuje sie koniec kariery tego nieszczesnika, ktory wszedl w droge Biauej Smierci!
Dzika Huracanrana wyrzucajaca obu wrestlerow poza ring, na posadzke wokol kwadratowego pierscienia!!!! (Publicznosc skanduje AWueF! AWueF!) Psycho rowniez bardzo ucierpial... YNST lezy bez ruchu... Kamera robi zblizenie ... Psycho szalenczo sie usmiecha ... podczolguje sie do nieruchomego przeciwnika ... slychac przeplatane ze smiechem slowa... "z toba juz koniec zabawy, zauosna dziwko"... Psycho wstaje opierajac sie o barierki ... ale wtedy pojawia sie znikad Weeman, odbijajacy sie od lin i skaczacy z high risk move'em na Biauego!!!
SC: A niech to jasna cholera!!!
Obaj wrestlerzy leza po drugiej stronie barierek, poklepywani przez publicznosc ... Poturbowani wrestlerzy lekko brawluja, podnoszac sie z ziemi...
MM: Istna strefa wojny... Sedzia lezy, YNST od dlugich sekund takze sie nie ruszyl... Walka przenosi sie juz nawet na widownie! WeeMan uderza Psycho krzeslem, ten pada! Gdy probuje podniesc sie z kleczek, obrywa Double Axe Handle! Publicznosc zaczyna cheerowac, WeeMan przybija piatki otaczajacym ich fanom, gdy nagle ktos z tlumu atakuje go Clothesline'm!
MM: To przeciez Niedzwiedz... po raz atakuje Abrahama!!!
SC: I bardzo dobrze... Mam nadzieje, ze tak samo zajdzie mu za skore na PPV!
Istotnie, napastnikiem byl Bad Bear, ktorego niedawno ogladalismy w pojedynny z Bubba... Niedzwiedz oddala sie gdzies w glab trybun, Abraham lezy, Psycho powoli sie podnosi... W reke wpada mu lezace obok krzeslo... Biauy rzuca WeeManowi krzeslo, po czym bierze rozbieg i ... Drop Kick w krzeslo na wysokosci twarzy Abrahama, samemu zreszta padajac na posadzke !!! WeeMan chwile slania sie na nogach, a nastepnie prrzewraca sie na druga strone barierki!!! ... Abraham lezy na brzuchu bez ruchu... Diabeu powoli wstaje ... w tym czasie pojawiaja sie sanitariusze z noszami... Psycho jest juz w poblizu ringu, lekko kustykajac... noszowi klada na noszach nieporuszajacego sie YNSTa, usztywniajac kregoslup... P1 podbiega odpychajac obu lekarzy, Biauy Smok sciaga YNST z noszy, wtedy jednak przybiega kilku ochroniarzy.. Dwoch osilkow probuyje przytrzymac szalejacego Diabua, otrzymuja jednak Double Evenflow DDT!!! Atmosfera przy noszach sie zageszcza, sytuacje rozladowuje jednak Abraham, sprzedajac silnego chair shota w plecy Psycho!!! Psycho pada ... WeeMan odrzuca krzeslo, sprawdza jak stan YNST ... kordon ochroniarzy odgradza medykow i kontuzjowanego ... Psycho probuje wstac podtrzymujac sie ringu .. WeeMan wrzuca Psycho pod najnizsza lina... Spod AttitudeVision wybiega drugi sedzia, Leszek Zbyszko... Wee wykonuje Pumphandle Slam... Pin... 1... 2 latwy kick out. WeeMan raz jeszcze unosi posiadacza European title, tym razem jest to Tilt-a-Whirl Sideslam ! Pin raz jeszcze: 1...2... kick out. WeeMan pokazuje w swoim stylu fanom, ze nie zamierza dluzej sie piescic... Rozpoczyna wykonywanie swego finishera, w pozycji jak do suplexa dochodzi jednak do blyskawicznej kontry Diabua, jest Small Package! 1... 2............ kick out! WeeMan probuje szybko wstac, odwraca sie i dostaje Fuzzy Joint!!!
SC: Koniec, nadchodzi wielkimi krokami! Taaak!
MM: To jeszcze nie koniec WeeMana!
Psycho usmiechajac sie w twarz lezacemu przeciwnikowi w swoim stylu szybko wbiega na naroznik... Cudowne Trip 2 Nowhere! Sedzia podbiega by liczyc... 1... 2 ... Psycho sam wstaje, smiejac sie... Unosi bardzo juz slabego Wee... Canabvalley Driver!!! Psycho z szerokim usmiechem na twarzy siada na kolanach i jedna reka pinuje: 1... 2... 3!
ZWYCIEZCA ZOSTAJE PSYCHO!!!
MM: Cenne, wazne zwyciestwo Psycho zaraz przed PPV... Dzielna walka ze strony mlodego Abrahama WeeMana...
SC: I zapewne koniec krotkiej kariery tego glupka, YNSTa... Po dziadku: Jupiterze to kolejny wrestler ktory nie podolal tempu AWF.
Kamera przenosi sie w szybkim tempie na backstage, gdzie widzimy Anie Koper, obok ktorej stoi Kraven, wpatrzony gdzies przed siebie .
Anna: Witam panstwa z jednego z wielu korytarzy hali, udalo mi sie wlasnie spotkac jednego z uczestnikow dzisiejszej walki o najwazniejszy title shot AWF... Obok mnie jest trzykrotny mistrz swiata Russian Pro Wrestling, pierwszy EWF World Champion i jeden z najlepszych wrestlerow w Polsce: Kraven !
Lowca: Haraszo . NIe musialas mowic, oni doskonale to wiedza, znaja kazdy cal mojej historii, a tak na marginesie ...
Nagle zza rogu wylania sie swietujacy zwyciestwo Psycho z jointem w ustach i butelka jakiegos whiskacza, Krave przerywa, spoglada podejrzliwie na Psycho . Biauy dochodzi do rozmowcow, usmiecha sie do zapatrzonej w niego Anny zsuwajac okulary po czym staje obok Kravena, napreza klatke piersiowa i przybiera pozycje swojego rosyjskiego kolegi . Wyrywa Ani mikrofon .
Biauy: A co, jak zza buga z importu to niedobre ? (zwracajac sie do Anny) Sorry, maua, the bick dick, white daddy nie moze od tak se przejsc obok jednego ze swoich wielu (akcentuje) wieeelu przyjaciol ... I nie wypic z nim Twojego zdrowia, czyz nie, czerwony tawariszu ?
Mowiac to Psycho podstawia Kravenowi butle pod nos ...
Great One: Piiij, Krave, nie pekaj, to nie zaden polski syf, kurwa . Pol jej pensji za szklanke, bez lodu .
Kraven patrzy spokojnie aczkolwiek czujnie na Biauego po czym chwile patrzy na butelke, ktora Psycho mu podaje .. Po czym z powrotem zatapia twardy wzrok w oczach Psycho ...
Psycho: A cooooo, potrzebujesz moze .. (akcentuje, usmiecha sie z politowaniem) troche soku !? :D
Lowca chwyta butelke, przechyla ja i wypija na raz 3/4 jej zawartosci po czym odchrzakuje i dalej spoglada lekko usmiechniety na Psycho, ktory odbiera butle, dopija do konca po czym rozbija o ziemie .
Biauy: Nie nauczyli Cie, kurwa, mowic dziekuje !? ( nie daje odpowiedziec lekko zdziwionemu Kravenowi ) Zreszta pieprze Twoje dziekuje, milcz i daj mi mowic . ( wyrywa mu mikrofon i rzuca gdzies za siebie ) haraszo, przyjacielu i pozwol, ze to potrwa chwilke bo wozisz sie w tym pieprzonym miescie jak nash bridges, a jestem pewien .. ( charakterystycznie akcentuje ) mmm, pewiennn, kurwa, ze nie jestes u siebie, tawariszu sergiej ! zaczyna powoli mnie to wytracac z rownowagi, nie rob z siebie nie wiem kogo bo ... ( akcentuje) kurwa, jedynym niewiemkim w tym pieprzonym syfie jestem JA . I nie skacz za wysoko z ta swoja etykieta ruskiego mistrza bo tu mamy Polske, jak wejdziesz na ring zrobie Ci wietnam, a jak bedziesz z niego spuywac bedziesz czul sie jak w centrum stadionu lksu z pieprzonym szalikiem widzewa ... (akcentuje dobitnie) brudasie .
Kraven stoi twardo na nogach, patrzac nieruchomo w oczy Psycho , ktory wykonujac agresywne gesty rekami dopala jointa , rzuca w twarz Kravena gwizdkiem po czym charakterystycznie spluwa pod nogi Lowcy i odchodzi .. Kraven , do tej pory spokojny , chwyta automat z kawa i herbata po czym przerzuca nim pol korytarza odchodzac ze zdenerwowaniem od Anny...
--------Commercial Break
Razem z kamera wracamy na ring po ostatniej tego wieczoru przerwie reklamowej, a tam wlasnie zaczyna sie...
MM: Prosze panstwa, w ostatniej walce wieczoru zmierza sie Kraven i Yamato Konoe!
SC: Dwaj wielcy, wspaniali zawodnicy... Trzej... tfu, dwaj sposrod Trzech Kroli ze Wschodu!!!
Niespodziewanie slyszymy Wrinkled Fred: Backstabber, a na rampie, ku ogolnemu niezadowoleniu publicznosci, pojawia sie BackStabber!!! Yakuza powoli zmierza w kierunku ringu, drazni sie z fanami, na rampe leca jakies puszki, papierowe kubki, papier toaletowy (sic!) Stabber zatrzymuje sie na moment, udaje, ze nasluchuje gwizdow i wyzwisk, po czym spokojnie idzie dalej. Podnosi stojace przy ringu krzeslo i idzie w kierunku stolika komentatorskiego...
MM: Nie podoba mi sie widok Yakuzy z krzeslem w dloni, Stasiu!
SC: A mnie sie nie podobasz Ty, Twoje "Stasiu, srasiu", a mimo tego musze z Toba pracowac!
Stabber rozklada swoje krzeselko przy stoliku, siadajac miedzy Mazurem a Czolkowskim, po czym ruchem reki uspokaja podrywajacego sie Marka...
Stabber: Spokojnie, Double M! Ja nie Psycho, nie wyrzuce Cie stad... Przyszedlem tylko obejrzec dobra walke i troche z Wami pogadac...
SC: To dla nas naprawde zaszczyt, Panie Stabber!
MM: Mow za siebie!!! Ja nie czuje sie w zaden sposob zaszczycony, siedzac przy jednym stole z czlowiekiem, ktory przeszkadza Scytherowi w prowadzeniu tej federacji...
SC: Bluznisz, chamie!
MM: Poza tym, cos mi mowi, ze Stabber jest tu nie tylko dla ciekawego widowiska... Boje sie, ze sprawi nam jeszcze jedna niespodzianke!
Stabber: Nie lubie Cie, Double M, ale trudno odmowic Ci intelektu... Poczekasz, to zobaczysz... No, chyba, ze przedtem baaaardzo mnie zdenerwujesz!'
SC: Hehehe...
Z glosnikow zaczyna plynac kompozycja Nobuo Uematsu: Tatakau Mono Tachi, a pod AttitudeVision pojawiaja sie Asuka Nijo i Yamato Konoe. Yamato, podobnie jak na poprzedniej gali, ubrany jest w stroj japonskiego wojownika, natomiast Asuka ma na sobie kostium tkany z satyny i maske, a w dloni: wachlarz.
SC: Co ona na siebie zalozyla?! Co to ma byc?! Dzieciecy wachlarzyk?!
Stabber: Milcz, ignorancie! Ten wachlarz przedstawia reprodukcje dziela suibokuga, przedstawiajacego bratobojcza walke.
SC: Subo... co?
Stabber: Suibokuga... malowanie tuszem... bardzo popularne w Japonii w XV wieku. A ten wachlarz, to tradycyjny element teatru no. Yamato, za posrednictwem Asuki, chcial pokazac, ze to, co dzieje sie w AWF, to jeden wielki teatr...
MM: Trudno mi sie z Toba zgodzic... Scyther robi co moze, zeby przywrocic AWF dawny blask...
Stabber: ... i zamiast dac obu moim przyjaciolom szanse walki o pas, stawia ich naprzeciw siebie... Faktycznie, Yamato ma racje, to teatr... a wlasciwie cyrk... Ale juz niedlugo...
Yamato zdejmuje z siebie wierzchnie okrycie i podaje je Asuce, nastepnie, w tradycyjnym kosode* wchodzi na ring i czeka na pojawienie sie Lowcy, przy akompaniamencie heat'u. Japonczyk jak zwykle jest nieco zdziwiony i zniesmaczony reakcja widzow na jego osobe, ale po chwili wszystkie gwizdy i okrzyki zostaja zagluszone przez pierwsze dzwieki Hymnu ZSRR, jak zwykle w wykonaniu Choru Armii Czerwonej. Ta melodia dziala na polskich widzow jak plachta na byka: po krotkiej chwili heel heat bierze gore nad muzyka i slychac jeden wielki okrzyk nienawisci... W takiej to, sielskiej atmosferze na rampie pojawia sie Kraven the Hunter: ubrany w czarne, dlugie spodnie i kamizelke ze skorek rosomakow**. Lowca, podobnie jak Stabber i Konoe, idzie powoli, obojetny na wyzwiska tlumu... Wchodzac na ring zdejmuje kamizelke, przez chwile prezentuje widowni swoja "sterydowa" muskulature (heel heat), po czym wita sie z Yamato, wymieniajac uscisk dloni...
Stabber: No, co by nie mowic o niewlasciwych decyzjach Scythera, to przynajmniej dzieki tej obejrzymy w koncu kawal prawdziwego wrestlingu... Dwoch godnych siebie rywali, przewyzszajacych reszte AWF!!!
MM: Po raz kolejny sie nie zgodze... A co powiesz o Psycho... Co powiesz chociazby o Big Bubbowskim i posiadaczu title shot'a, Chrisie Attitude?! Wiesz, Stabber, faworyzujesz swoich kolezkow, widocznie kazda pliszka swoj ogonek chw....
Stabber & Czolkowski (razem): Zamknij sie!!!
Leszek Zbyszko zamienia kilka slow z zawodnikami, po czym kaze uderzyc w gong... Walka zaczyna sie! Nastepuje zwarcie, duzo silniejszy Lowca trzyma Yamato w mocnym uchwycie, po czym chwyta tez lewa noge Japonczyka, wykonujac Capture Suplex!
MM: Ciekawy poczatek... Lowca jest w znakomitej formie, ciekawe, jaka bedzie odpowiedz Konoe?
Kraven podnosi rywala, irish whip na liny... Yamato sprytnie unika Clothesline'a, odbija sie od przeciwleglych lin i czestuje rywala Drop Kickiem! Rosjanin szybko podrywa sie i probuje uderzyc Konoe, ten jednak blokuje cios i wykonuje Arm Drag! W momencie, gdy Lowca sie podnosi, Japonczyk odbija sie od lin i wykonuje Bulldoga!
Stabber: A wiec Yamato zdobywa przewage... Ciekawe, sadzilem, ze poczatek nalezec bedzie raczej do Kravena...
Kraven wsciekly podrywa sie i natychmiast odbija od lin, probujac dosiegnac przeciwnika poteznym Clothesline'm, jednak Konoe wykonuje unik i Lowca wypada przez liny! Japonczyk z rozbiegu wskakuje na naroznik i probuje zaatakowac wstajacego rywala Bicycle Kick'iem, jednak tym razem to Kraven odskakuje, a Yamato uderza noga w barierke! Grymas bolu pojawia sie na twarzy Konoe. Lowca widzac lezacego przeciwnika wchodzi na zewnetrzna strone ringu, trzymajac sie lin, po czym skacze z Diving Elbow!
SC: Brawo, Kraven! Brawo, Yamato! Ta walka naprawde mi sie podoba! Stabber: Krejv zaczyna dominowac... Fakt, jest silniejszy fizycznie, ale silna strona ksiecia jest szybkosc i spryt. Podejrzewam, Czolo, ze to dopiero poczatek emocji!
Kraven podnosi Yamato i "wrzuca" go na ring, po czym sam wslizguje sie pod dolna lina. Rosjanin chwyta Japonczyka, unosi go do gory i zaklada Bear Hug! Konoe zdaje sie slabnac w zelaznym uscisku ramion Lowcy, ale w pewnym momencie, zupelnie niespodziewanie, wklada przeciwnikowi palce do oczu! Kraven z glosnym okrzykiem bolu wypuszcza rywala, ktory, nie zastanawiajac sie, wykonuje na zamroczonym Lowcy Russian Leg Sweep!
MM: Mozna by powiedziec, ze Rosjanin zostal pobity wlasna bronia!
SC: Nie rozumiem...
Stabber: Ale ja zrozumialem, Czolo... Niezly tekst, Double M, szkoda, ze jestes tak bardzo przeciwny Wschodniej Inwazji.
MM: Jestem przeciwnikiem kantow i oszustw, a zaden z, jak mowi Stanislaw, Trzech Kroli, nie stroni od brudnych sztuczek...
Stabber: Harcerzyk, co? Zyj sobie dalej, Marku, w swoim idealnym swiecie...
Tymczasem na ringu obserwujemy rosnaca przewage Yamato. Japonczyk najpierw uderza wstajacego Lowce Spinning Heel Kick'iem, po czym wykonuje na lezacym rywalu Moonsault! Proba pinu: 1...2... Kraven wybija! Yamato chwyta dlon lezacego Lowcy i probuje konczyc walke przez Armbar. Rosjaninowi udaje sie jednak chwycic lin. Sedzia przerywa akcje.
Stabber: Naprawde, Yamato, jak na zawodnika, ktory ponoc brzydzi sie wrestlingiem, radzi sobie doskonale. Duza w tym zasluga Game'a.
Yamato wypuszcza reke Kravena, po czym obaj podnosza sie z ringu. Konoe probuje kopnac rywala, jednak ten chwyta jego noge, po czym przyciaga do siebie, unosi rywala do gory i wykonuje Powerslam! Kraven probuje dusic przeciwnika, jednak do akcji wkracza sedzia i kaze Rosjaninowi puscic Japonczyka. Niezadowolony Lowca stosuje sie do polecenia sedziego, a Yamato wykonuje blyskawicznie "sprezynke" i juz jest na nogach!
Stabber: Heh, nie chcialbym spotkac sie w ringu z zadnym z nich. Naprawde, ciesze sie, ze jestesmy po jednej stronie barykady!
MM: Dopoki ich nie zdradzisz!
Stabber: Zamknij sie, Double M!
Kraven probuje uderzyc piescia przeciwnika, jednak Konoe uchyla sie, po czym czestuje rywala Low Blow'em! Lowca pada, z grymasem bolu na twarzy a Yamato, wykorzystujac to, probuje zalozyc mu Sharpshooter! Kraven jest o wiele wyzszy, ciezszy i silniejszy od Japonczyka, wiec po krotkiej chwili udaje mu sie wyrwac z uchwytu. Kraven podnosi sie, chwyta za reke Konoe, ktory probowal go uderzyc, po czym wykonuje blyskawiczny Irish Whip na liny! Kraven probuje Big Boot'a, ale Yamato nurkuje pod uniesiona noga Rosjanina i wykorzystujac ten krotki moment, gdy przeciwnik stoi na jednej nodze, podcina go i wykonuje cover: 1... Shoulder up!
Stabber: Oho, Krejv sie chyba wkurzyl ;-)
Kraven z wsciekloscia zrzuca z siebie Yamato, po czym podrywa sie z maty i szybko chwyta rywala, wykonujac Vertical Suplex! Lowca przewraca lezacego przeciwnika na brzuch i zaklada mu Camel Clutch! Japonczyk probuje sie wyrywac, ale najwyrazniej slabnie, w koncu przestaje sie poruszac. Sedzia podbiega do zawodnikow, po czym unosi w gore dlon Yamato, ale ta... opada bezwladnie! Reka Japonczyka po raz drugi zostaje uniesiona przez sedziego i... znowu opada. Sedzia pokazuje Kravenowi, ze jesli za trzecim razem Konoe nie da znaku zycia, to Lowca zostanie zwyciezca. Reka idzie w gore po raz trzeci i... zawisa w powietrzu! Konoe odzyskuje sily. Zaczyna sie wyrywac, po czym udaje mu sie oprzec na dloniach. Japonczyk zbiera w sobie resztke sil i... to niesamowite, ale udaje mu sie podniesc, z siedzacym mu na plecach, o wiele potezniejszym rywalem! Zaskoczony Kraven zwalnia uscisk, co pozwala wyczerpanemu Yamato wysliznac sie i wyturlac na ring.
Stabber: No no, bylo blisko... Powiem szczerze, ze nie podejrzewalem Yamato o taka sile fizyczna!
Wsciekly Lowca schodzi z ringu i zaczyna isc w kierunku Konoe, ktory powoli, wycienczony, idzie wokol ringu. Kiedy jest przy stanowisku komentatorow zostaje zaatakowany przez Huntera! Kraven powala rywala poteznym Double Axe Handle, po czym zaklada lezacemu Kraven's Crossface! Po krotkiej chwili jednak wypuszcza Japonczyka z morderczego uscisku, gdyz walka i tak nie moze zakonczyc sie poza ringiem. Kraven rozglada sie za krzeslem, jego wzroka pada na Mazura. Rosjanin podchodzi do komentatora, ale Stabber, widzac przerazenie w oczach Marka, z rozbawieniem kaze mu wziac krzeslo stojace kilkanascie metrow dalej. Lowca rowniez sie smieje, po czym zmierza po krzeslo. Cale zamieszanie przy stoliku komentatorskim pozwolilo jednak Yamato Konoe na jako takie dojscie do siebie, wiec kiedy Kraven, trzymajac przed soba krzeslo biegnie, aby uderzyc nim rywala, ten unika ciosu, po czym wykonuje Superkick trafiajac w krzeslo. Rosjanin zaczyna krwawic. Yamato z trudem podnosi go, po czym wrzuca go na ring, na ktorym probuje wykonac cover: 1... 2... 2,5... Shoulder up! Konoe, nie dowierzajac temu, co sie stalo, stoi przez chwile, totalnie wyczerpany walka, co pozwala Kravenowi podniesc sie z ringu. Rosjanin jest jednak wciaz na tyle zamroczony, ze Yamato udaje sie chwycic go za glowe, po czym podbiec do naroznika i uderzyc glowa przeciwnika w poduszki. Raz... dwa... trzy... Japonczyk miarowo uderza czolem Lowcy, gdy nagle Hunter opiera sie obiema dlonmi o naroznik, po czym sam uderza chwyta glowe Konoe i odplaca mu pieknym za nadobne! Rosjanin nastepnie wykonuje German Suplex!
Stabber: Hmm, wydaje mi sie, ze mamy zwyciezce...
Proba pinu: 1... 2... 2,99999... Shoulder up! Lowca nie odpuszcza, podnosi go, po czym wykonuje Soviet Bomb!
MM: To chyba byla konczaca akcja.
Cover: 1... 2... 3!!!
ZWYCIEZCA i POSIADACZEM AWF CHAMPIONSHIP TITLE SHOT ZOSTAJE KRAVEN the HUNTER!!!
Nagle uderza DJ Kostek & donGURALesko - Nie lubisz mnie, a na rampie pojawia sie Ruthless Scyther z mikrofonem i butelka whisky! (cheer)
Scyther: No, brawo, brawo... Nie lubie Cie, Kraven, ale musze przyznac, ze dzis, razem z Japoncem pokazaliscie kawal dobrego wrestlingu. Niestety dla was, tylko jeden mogl otrzymac title shot...
Stabber (chwyta mikrofon i wstaje od stolika): Hola, hola, hola, Panie C2H5OH!!! Nie tak szybko, Scy...
ex-Yakuza wchodzi na ring, staje obok zmeczonych Kraven’a i Konoe
Stabber: Bylo bardzo wesolo, Pijany Mistrz rzadzil federacja, ale... wszystko sie kiedys konczy…mam zla i zla wiadomosc…
Publiczosc buczy glosno zagluszajac slowa ‘Stabbera, ten jednak czeka spokojnie z usmiechem, az publika ucichnie…
Stabber: Pierwsza zla..DLA CIEBIE, SCY i DLA WAS - SMIECIE NA WIDOWNI (heel heat) oczywiscie zla wiadomosc…w Main Evencie Cage Revolution zobaczymy Kraven’a…oraz…Yamato Konoe!!
Publicznosc reaguje buczeniem, chociaz nikt nie ma pojecia, jakim cudem ‘Stabber moze to ustalic…
Scyther: Stabber, do cholery, co Ty mi tu pie*dolisz?!
Stabber: Jestes pewnie ciekawy, jakim cudem ktos taki jak ja moze o tym decydowac? Coz, to wlasnie, drodzy zebrani na tej hali, lacznie z Toba, Pijany Mistrzu, wiaze sie z druga zla wiadomoscia…DLA WAS! Popatrzmy wspolnie na ekran…
ZOSTAJE WYSWIETLONY URYWEK POPRZEDNIEJ GALI
Do biura wchodzi blizej nieokreslony osobnik w zoltym kombinezonie i zoltej czapeczce z daszkiem. Mezczyzna wnosi do biura paczke wazaca na oko ze 4-5 kg…Kladzie ja przed biurkiem szefa, po czym wyciaga jakis papier i dlugopis…
Scy: Co to ma byc? Kroliczek wielkanocny pomylil terminy??
Mezczyzna: Pan Galareta??
Scy: Heeeelll NOO!! Ta otyla d*pa nie pracuje tu juz od tygodnia!!
Mezczyzna: Mam dla pana Galarety przesylke…
Scy: To grzej pan z tym do zwrotu, bo pan Galareta juz nie bedzie mial okazji odebrac zadnej przesylki w tej federacji!
Mezczyzna: Ale co ja mam teraz zrobic z tymi batonami??
Scy: Jakimi, ku*wa, batonami????
Mezczyzna: Snickersy…
Scy: Geeez!! Jakbys przyniosl mi tu karton whisky to jeszcze bym sie zastanawial, ale Snickersy… nie ma mowy! Odeslac to z powrotem!
Mezczyzna: W takim wypadku potrzebuje pana podpisu na tej kartce. Musze miec potwierdzenie odmowy przyjecia paczki.
W tym momencie pracownik firmy kurierskiej kladzie na biurku jakis papier i dlugopis. Scy spoglada na kartke, lecz nie czyta jej i dla swietego spokoju sklada swoj podpis…
Scy: Masz ten ku*ewski podpis, a teraz wynies mi te pieprzone batony z mojego biura! I pamietaj, zadnych paczek! Powiedzmy, ze Galareta jest na dozywotnim urlopie…teraz to moze sobie jedynie wkladac w d*pe swoje batony. Zegnam pana!
Mezczyzna: Przepraszam za klopot. To sie wiecej nie powtorzy!
Mezczyzna opuszcza biuro Scythera, a ten ponownie zaczyna delektowac sie swoja wodka…
KONIEC FILMU
Stabber usmiechniety kontynuuje…
Stabber: I tak to jest, jak sie pije…czlowiek traci wzrok i przestaje kontrolowac swoja reke, nawet wtedy, kiedy trzeba cos podpisac…
Ex-Yakuza wyjmuje z kieszeni jakis papier, po czym macha nim do publicznosci..
Stabber: Ruthless! Wlasnie mogles zobaczyc, jak podpisujesz zgode na przydzielenie mi WYLACZNEGO prawa do ustalania stypulacji, oraz na nasza walke na Cage Revolution o 100% wplywow AWF!!! Jesli wygram, zostaje oficjalnie nowym szefem tej federacji, a nie ma innej opcji, niz moje zwyciestwo!!!
Publicznosc wygwizduje ‘Stabbera, Kravena i Yamato swietujacych w ringu…
Scyther: Jak to?
Stabber: Pytasz jak? Pytasz czemu? Pytasz co Scy? FIRST EVER GARROTA CAGE MATCH!! Zwyciezca bierze wszystko...zacznij pakowac butelki, smieciu!
Widownia wyje, zapalniczki, kubki i inny badziew leci w kierunku Yakuzy.
Stabber: Aha, zapomnialbym... Skoro mam prawo do ustalania stypulacji i prawo do bookowania walk, to chcialem wam, smiecie, przedstawic dwoch mlodych, obiecujacych zawodnikow - Wadi i Sirius Starrcade!
Zza kulis wychodzi dwoch, lekko oniesmielonych zawodnikow, ktorzy zatrzymuja sie pod AttitudeVision
Stabber: Starrcade i Wadi stocza miedzy soba pierwsza walke w AWF i jednoczesnie pierwsza walke nadchodzacego PPV! Otoz openerem Cage Revolution bedzie pojedynek Single Cage Match: Wadi kontra Sirius Starrcade! Potem zobaczymy walke Abrahama Weeman'a z Big Bad Bear'em - bedzie to Escape From The Cage Match! Nastepnie Oskar Knifer i the Panter stana twarza w twarz z Chrisem Method'em i Billem "Destroyerem" Godbanem - stawka tego Cage Matchu beda dwa pasy Tag Team Title! Kolejny pojedynek to Submission Cage Match pomiedzy TeeReX'em i Sinnerem! Pozniej - Barbed Wire Hell In A Cell Match o eXtreme Title z udzialem Itchytude'a, Vaclava, Dominusa i Aarona Say'a. Nastepnie o European Title zmierza sie Big Bubbowski i Psycho - bedzie to Last Man Standing Hell In A Cell Match! Pozniej moj alkoholowy adwersarz sprobuje stawic mi czola w, jak juz slyszeliscie, Garrota Cage Match! No i wreszcie, w walce wieczoru zmierza sie Chris Attitude oraz moi dwaj przyjaciele, Lowca Kraven i ksiaze Yamato Konoe - stawka tego Triple Threat Triple Cage Match'u bedzie AWF Championship Title - pas zawieszony bedzie nad najwyzej polozona klatka!!!
Kraven: Wybacz, towarzyszu, ale... co to jest ten cholerny Garrota Cage Match, w ktorym masz zamiar brac udzial?
Stabber: Przyjacielu, juz spiesze z wyjasnieniem. Otoz garrota to sredniowieczne narzedzie tortur, umozliwiajace duszenie skazancow. Jedna z form garroty bylo krzeselko z szeroka obrecza, gdzie wkladano szyje skazanca, a nastepnie kat zaciskal obrecz! Tak tez skonczy sie kariera Ruthless Scythera jako szefa AWF! (heel heat)
Yamato: Zamierzasz wiec zadusic Scythera?
Stabber: Nie, nie zrobie mu tej przyjemnosci i nie pozwole mu zdechnac (heel heat)... Uzywajac garroty, mialem na mysli, ze walka moze zakonczyc sie tylko przez poddanie jednego z zawodnikow. Jesli jeden z nas, to znaczy, jesli Scyther bedzie mial szyje "zapieta" w smiercionosnej obreczy i trzykrotnie nie zareaguje na komende sedziego, a jego reka trzykrotnie opadnie, wowczas zwyciezca, czyli ja, obejmie kontrole nad AWF!!! (heel heat)
Trzej Krolowie ze Wschodu wybuchaja smiechem, po czym poklepuja sie po pleach... Uderza theme ‘Stabbera, ktory razem z Hunterem i Konoe zaczyna schodzic z ringu przy akompaniamencie glosnych gwizdow i buczenia publicznosci....Cala trojka z szerokim usmiechem na twarzy opuszcza arene... Wychodzac, Stabber niby przypadniem potraca wciaz stojacego pod AttitudeVision, oniemialego Ruthless Scythera... wciaz jeszcze szefa AWF... bez prawa ustalania walk i stypulacji...
Obraz zanika... Cage Revolution sie zbliza...
