ROTTWEILER
ENTRANCE THEME:
"Here Comes the Pain" - Slayer
OPIS WEJŚCIA NA RING:
Kiedy z głośników uderza jego Entrance Theme, na
rampie, z głośnym hukiem powstaje wysoka ściana białego światła i iskier. Gdy
po chwili iskry opadają - oczom wszystkich ukazuje się Rottweiler. Na ring
dociera bardzo spokojnie - nigdy nie okazuje żadnych emocji, nie odzywa się,
nikogo nie pozdrawia. W końcu przechodzi ponad linami, naciąga mocniej swoje
czarne rękawice i czeka na walkę, stojąc w narożniku...
GIMMICK:
Niektórzy mówią, że jest on wynikiem wojskowego
eksperymentu, który poszedł inaczej niż zaplanowano...
Niektórzy mówią, że urodził się on na ringu, a jego
pierwszą zabawką była sztanga.
Niektórzy mówią, że to nie jest człowiek, tylko
wielka, walcząca maszyna, zaprogramowana na totalną destrukcję.
My wiemy tylko... że Rottweiler jest niezatrzymywalną
siłą - nieporuszalnym obiektem...
WYGLĄD I ZACHOWANIE:
Na twarzy nosi maskę wyobrażającą trupią czaszkę.
Długie, czarne włosy sięgają do ramion. Walczy w czarnych dżinsach uciętych
przy kolanach oraz wysokich okutych metalem butach zapinanych na klamry. Nie
nosi żadnej koszulki, pokazując swój potężny tors - będący istną galerią
starych i nowszych blizn, cięć i skaleczeń. Na kolanach, pomiędzy przyciętymi
dżinsami, a butami nosi czarne ochraniacze. Ma także czarne ochraniacze na
łokciach oraz rękawice na dłoniach.
Na pierwszy rzut oka, Rottweiler może wydawać się
cichy i spokojny. Jest to jednak ten rodzaj spokoju, który napawa...
niepokojem. Coś jak cisza przed burzą, która może rozpętać się w każdej
chwili...
Pod jego maską bowiem, za wiecznie czarnymi
oczodołami, cały czas kłębi się coś... coś czego, żaden człowiek nie chciałby
nigdy, przenigdy doświadczyć...
STYL WALKI:
Rottweiler wykorzystuje bardzo szeroką gamę technik -
nie ogranicza się do zwykłego "Power Style". Mimo swych olbrzymich
rozmiarów, Rottweiler jest bardzo szybki - efekt ekstremalnego, wieloletniego
treningu w przeróżnych szkołach walki (i nie tylko). Standardowe akcje z
wrestlingu Rottweiler uzupełnia technikami z kick-boxingu oraz jiu-jitsu.
FINISHER:
Pain-Killer - Chokeslam-to-Backbreaker
AKCJE SPECJALNE:
- Drive-in Terror - podniesienie przeciwnika do góry,
jak w Vertical Suplex, a następnie "wbicie" jego głowy pionowo w
matę, niczym w Piledriver.
- Death-Penalty - Chokeslam na narożnik.
- Pain-Coverleaf - Rottweiler chwyta nogi leżącego
przeciwnika i zakłada na nie potężną dźwignię. Nie wygina jednak przeciwnikowi
kręgosłupa tylko podnosi go całego do góry - cały czas trzymając jego nogi w
dźwigni. W efekcie przeciwnik zwisa głową w dół... i cierpi.
- Dog`s Sleeper - Rottweiler dosłownie wskakuje
swojemu przeciwnikowi od tyłu na głowę, łapiąc go rękami za szyję i oplatając
nogami. Przy sile i ciężarze Rottweilera, zwykły Sleeper nabiera nowego
znaczenia.
TAUNT:
Rottweiler właściwie nie ma żadnego takiego gestu.
Często natomiast, wolnym, niespiesznym ruchem poprawia ułożenie swych czarnych
rękawic, naciągając je mocniej na dłonie.
CATCHPHRASE:
"You can't kill me coz I'm already inside you -
sick!"
HISTORIA:
Rottweiler (prawdziwe imię i nazwisko - Eryk
Hundermann) jest Niemcem polskiego pochodzenia. Z wykształcenia jest (a raczej
był) grafikiem komputerowym. Studiował w Warszawie, a potem wyjechał do
Japonii. Tam pracował przez 3 lata. Po powrocie do Polski, dokładnie przed
lotniskiem, został potrącony przez ciężarówkę. Doznał wielu bardzo poważnych
obrażeń ciała, w tym także dogłębnego wstrząsu mózgu. Przez trzy minuty był
martwy.
Jednak nie umarł...
Po ponad półrocznej śpiączce odzyskał przytomność.
Niestety zmiany jakie nastąpiły w jego psychice były nieodwracalne. Stał się
agresywnym, aroganckim, sadystycznym psychopatą, niezdolnym do funkcjonowania w
społeczeństwie. Zerwał wszelkie kontakty z rodziną i przyjaciółmi.
Poddano go leczeniu psychiatrycznemu. Terapia jednak
nie przynosiła żadnych skutków, a wręcz przeciwnie... Wszystkie negatywne cechy
tylko się potęgowały. Eryk Hundermann wciąż się wycofywał wgłąb swej
zniszczonej psychiki, już zupełnie przestając być tym, kim był dotychczas.
Pewnej nocy uciekł ze szpitala. Żadne późniejsze
poszukiwania nie odniosły rezultatu. Słuch zwyczajnie po nim zaginął...
Półtora roku później, wśród podziemnych kręgów
nielegalnych walk bez reguł, pojawił się nieznany dotychczas wojownik. Olbrzym,
mierzący grubo ponad dwa metry, niezwykle brutalny i dosłownie morderczo
skuteczny. Nikt wcześniej o nim nigdy nie słyszał - wiadomo było tylko, że
nazywa się Rottweiler.
Seria krwawych sukcesów Rottweilera była nagła i tak
jak pojawił się on wprost znikąd, tak pewnego dnia znów zniknął. Nikt do tej
pory nie zna okoliczności tych wydarzeń. Plotkowano o konflikcie z półświatkiem
przestępczym, w jaki popadł Rottweiler. Mówiono też, że zniknął, ponieważ nikt
nie chciał z nim walczyć. Prawda jednak pozostaje nieznana.
To co wiemy, to to, że Rottweiler pojawił się potem w
świecie profesjonalnego wrestlingu. Na przestrzeni lat występował naprzemiennie
na ringach takich federacji jak PWF, PCW, EWF... Jego karierę przerywały
zarówno upadki jednych federacji, jak i karne jego usuwanie z drugich,
spowodowane chaotycznym, destrukcyjnym zachowaniem.
Na tychże ringach, Rottweiler jednak nie odnosił
sukcesów. Zwycięstwa przychodziły rzadko. Jego działania zarówno w ringu, jak i
poza nim, były zawsze chaotyczne, nie poukładane. W jego szaleństwie nie było
metody.
Było tylko zniszczenie, które w końcu zniszczyło
także i jego samego - powodując jego wyrzucenie z federacji.
Historia toczyła się jednak dalej, przez kolejne
lata. Federacje wrestlingu powstawały i upadały. Również ta największa i chyba
najgłośniejsza - Extreme Wrestling Federation - w wyniku kolejnej burzy,
zamknęła na długi czas swe podwoje.
A pewnego dnia powróciła.
Nowy zarząd dał kolejną szansę Rottweilerowi, który
wcześniej z tej federacji został wyrzucony. Rottweiler wiedział, że nie może
zmarnować tej okazji. Powrócił na ring. Tym razem jednak był przygotowany...
Opracował nowe, niszczycielskie techniki walki.
Bezmyślna destrukcja i ślepy chaos, który cechował działania Rottweilera,
został zastąpiony przez wyrachowaną, zimną kalkulację. Gniew i nienawiść, które
do tej pory rządziły Rottweilerem, teraz stały się narzędziami jego pracy.
Wszystko co najgorsze, ponure, ohydne, bolesne, chaotyczne, nienawistne -
zostało skryte pod maską trupiej czaszki, której Rottweiler podobno nigdy nie
zdejmuje...
Okres, który nastąpił, był pierwszym, prawdziwym i
spójnym czasem w jego życiu. Rottweiler przeszedł długą drogę - usianą bólem i
krwią, zarówno jego przeciwników, jak i jego własną. Rottweiler przeszedł przez
ogień, lecz nie spłonął. Piął się w górę, stale się rozwijając i ewoluując w
coraz to nowe "formy". Doszedł na szczyt.
Od zera - od jobbera, od pośmiewiska, które było
chorą atrakcją dla tłumu, od nieudacznika przegrywającego w Dark Match'ach,
niewartych nawet pokazywania w telewizji... Przeszedł przez to wszystko.
Przeszedł długą, długą i bardzo bardzo wredną
drogę... Po kolei, po trochu przestawał być przegranym... przestawał być
pośmiewiskiem... Stawał się zwycięzcą i postrachem. Walczył o kolejne tytuły.
Walczył o nie... i je zdobywał. Walczył i wygrywał, płacąc za wszystko krwią.
I wtedy...
... nagle przestał iść dalej. Na początku roku 2005,
Rottweiler spojrzał za siebie i ujrzał z szerokiej perspektywy tę drogę którą
przeszedł. I zrozumiał, że dalej by tylko stał w miejscu. Nie ma nic dalej po
main-event'cie. Nie ma nic dalej po Tag-team Title, po Hardcore Title, po FTW
Title oraz po World Title - po tym wszystkim o co walczył tak długo nie było
już NIC... I wtedy zniknął. Zniknął na bardzo długo...
Nie było go...
...Aż do dziś...
Niespodziewanie, na początku 2009 roku Rottweiler
powraca. Nikt nie wie dlaczego, nikt nie wie co się z nim działo, nikt nie wie
gdzie był. Jak zawsze - "im mniej wiesz o Rottweilerze, tym lepiej dla
ciebie..."
Rottweiler wstępuje na nową drogę. Z jednej strony tę
samą, a z drugiej inną. Zawsze jednak ponurą, mroczną i bolesną – dla
wszystkich. Rottweiler nią kroczy...
A piekło podąża za nim.
Sukcesy w EWF:
1 x EWF FTW Champion
3 x EWF Tag Team Champion
Nagrody i wyróżnienia:
Felek dla najlepszego wrestlera 2004 roku
Felek za najbardziej oryginalny i kreatywny gimmick
2003 roku
Felek za najbardziej oryginalny i kreatywny gimmick
2004 roku
Felek za najlepszą akcję 2004 roku