Ieshige
Opis:
-
Shige [używane przez Menagerkę],
-
Popierdolony psychol [przez losowe „ofiary”].
Status:
Ieshige
sam w sobie jest spokojny, zimny i mnóstwo podobnych i nie podobnych epitetów,
których mi się tutaj nie chce przytaczać. A tak, nawiasem mówiąc jest też
leniem
Miewa
on napady gniewu, agresji, nienawiści. Często wyżywa się na innych wrestlerach,
bądź ich namiastek lub na losowych ludziach. Czy to policji, babie sprzedającej
bułki itd.
Ieshige
ma poza tym problemy z pamięcią. Został znaleziony na ulicy, niedaleko domu
dziecka z rozbitą czaszką. Po dłuższym czasie udało mu się wrócić do zdrowia,
jednak z pewnymi powikłaniami psychicznymi, tudzież brakiem pamięci. Jego
oryginalne imię, zostało mu nadane przez Japońca, który opiekował się tym, że
domem dziecka.
Powikłania
psychiczne – Nadpobudliwość, ADHD, napady agresji, gniewu, nienawiść do ludzi
itd.
Heel.
Szczegóły:
Urodzony
chuj wie gdzie, chuj wie kiedy. Wie, że ma około 20 lat.
Wzrost
i waga:
190
cm i waga oscylująca w 85-90 kg. Zależy ile zje, co zje i czy w ogóle coś zje…
Menager:
Catherine
Angel imię iście „anielskie”, jednak w rzeczywistości nie pasuje do niej ani
trochę. Jest ona zUa do szpiku kości. Mściwa suka, kawał zdziry i cholerna
kurwa. Nie pije nic, jednak nie przeszkadza jej to w coraz to większej
agresywności. W przeszłości skazana za morderstwo na swoim byłym już mężu, ale
nie została uznana za winną [Dała dupy sędziemu]. Idąca po trupach, aby
osiągnąć swój cel. Nienawidzi samców, a szczególnie tych, którym się wydaje, że
kobiety są odrębnym gatunkiem, nie różniącym się wiele od zwierząt i ich
miejsce jest albo z pewnymi członkami w pewnych częściach ciała lub przy
garach. W sumie, feministka nie pasuje do niej. Ale już wredna feministka tak.
Jedynym „okazem”, płci męskiej, który jej nie irytuje jest właśnie Ieshige..
Jest w sumie jeszcze większym Heelem niż Ieshige.
Gimmick:
Zacznijmy
może od stroju i wyglądu. Wyobraź sobie spokojnego, 20 letniego mężczyznę,
ogolonego w garniturze i z uśmiechem na twarzy.. wyobraziłeś sobie?.. dobrze.
To ci powiem, że tak NIE wygląda Ieshige.
Ma
on długie czarne włosy. Nie muszę mówić, że są one przetłuszczone i brudne.
Jego twarz, a właściwie wiecznie nie ogolona twarz nigdy nie wykrzywia się w
uśmiechu. Nie tylko dlatego, że jest on takim cholernym smutasem, a raczej z
powodu, że przy grymasie pracuje więcej mięśni niż przy uśmiechu, a Ieshige
lubi trenować w każdej sytuacji. Dobra, bez żartów. Nie będę tutaj pisał jego
szczegółów anatomicznych bo to i tak sensu nie ma.
Na
jego ciele pozbawionym większego tłuszczu [gdzie niegdzie ma, nikt nie jest
idealny] nosi czarny t-shirt i równie czarny, mhroczny płaszcz. Spodnie, jak u
metala. Ciemne, grube i skurwysyńsko nie wygodne. A na nogach glany z
metalowymi podkuciami. Nice…
Poza
tym gimmick. Wydaje się, że jest osobą prawie konkretną i spokojną, jednak cała
prawda o nim jest całkowicie inna. Ignoruje on ludzi, traktując ich jak śmieci.
Nie lubi nikogo, poza swoją menagerką, chociaż nawet ją traktuje z pewną dozą
sceptyzmu. Poza tym jest kurewsko wręcz mściwy.
Podczas
wejścia, którego entrance theme jest Die, Die my Darling, by fameous Metallica,
ma na sobie swój nieskazitelnie czarny płaszcz, z czarnym t-shirtem, czarnymi
spodniami i czarnymi glanami. Na głowie ma maskę, na którą spadają w nieładzie
włosy. Zgaduj jakie? Czarne? No właśnie, brawo. Właśnie się wykazałeś zabójczą
wręcz inteligencją, godną Pitagorasa. Tak, to ten grecki filozof, matematyk i
chuj wie kto jeszcze.
Na
walkę zdejmuje płaszcz i T-Shirt ukazując wszystkim swój nieskazitelny
kaloryfer. Światła – Ciemnoniebieskie, dym unoszący się zewsząd. Fajerwerk nie
ma, gdyż Ieshige uważa je za przerost formy nad treścią. Po chuj fajerwerki
wrestlerom, którzy i tak dają dupy w każdej walce?...
Na
ring wchodzi średnim tempem, bez zbędnym gestów czy też reagowania na
publiczność. Byle by w niego nie rzucali, bo skończy się to cholernie
tragicznie. Ieshige jest w tym przypadku zdolny do złapania tego zapiździałego
skurwysyna w żelaznym uchwycie tudzież zagotować mu drastyczne spotkanie
trzeciego stopnia z jego pięścią lub glanem. Częściej to drugie.
Po
walce, często ma napady agresji. Wyżywa się na swoim przeciwniku. Nawala go
wszystkim. Rękami, nogami oraz rzeczami podsuniętymi mu przez Menagerkę, która
niestety powstrzymuje go w wielu przypadkach, poza przypadkami, gdy nienawidzi
jakiegoś skurwysyna. W takim wypadku często na ring trafia kawał 30 cm,
metalowej rury. Ulubiona broń Shige.
Catchphreases:
Ieshige
z natury nic nie mówi, tudzież – niema. Menager używa najczęściej przekleństw i
pojazdów. Najrozmaitszych. Wielu z nich nigdy nie słyszałeś i pewnie nie chcesz
słyszeć.
Mimo
to Ieshige lubuje się w przekleństwach. Jak już coś mówi, to w przynajmniej
jednym zdaniu musi się znaleźć wyraz, który uważany jest za wysoce
niekulturalny.
Finishery:
Shi
– Flying DDT
Big
Fucking Killer Finisher i chuj wie co. – Wybaczcie mi mój brak wiedzy z
zagadnień „ciosów wrs”, ale od pół roku nie oglądam. Łapie jak pedigree ale
skacze tak, by jegomość upadł na środek głowy.
Signature
moves:
Piledriver
DDT
Clothesliny..
różne
Inverted
Suplex
Leg
Drop
Frog
Splash
Running
Big Boot
Superkick
Powerbomby..
Spinebuster
Facebuster
Dropkick
Sharpshooter
Inverted
DDT
Stunner
Inverted
Stunner - ?? RKO Ortona, ale bez skoku.
Ulubiona
broń:
30
cm rura wykonana z żelaza
Taunty:
Nie
używa.
Sukcesy
w EWF:
brak