Galę dedykuję wszystkim co nie śpią po nocach !!




 

PWD "Desant" - 09.02.2004 - Wrocław


== Wydarzenia przed galą (czyli video puszczone przed galą) ===


Jesteśmy w hali PWD tuż przed galą i jak zwykle zaglądamy w głąb korytarzy. Po środku jednego z nich widzimy Psycho ubranego na biało z złotym łańcuchem na szyi. Psycho głupio się śmiej opierając o ścianę. Nagle na plan wbiega Chris More Atittude krzycząc : Za fale, za morze, za Hawaje !! Zatrzymuje go jednak White Devil.

Psycho One
- Stop Policja !! (Psycho śmieje się sam z siebie) Got weed ?

Chris More Attitude -
Jesteś moją pierwszą przeszkodą do morza i fal ?

Psycho One -
Woooo.. widzę że kolega ma dobrą faze. Co palish ?

Chris More Attitude -
Jesteś ?

Psycho One -
ne , kurwa , odleciałem w przestworza promem kosmicznym <lol>

Chris długo nie czeka i ładuje Białemu .. Neck Breakera !!! Nawet szalony Psycho się tego nie spodziewał !! Chris łapie go za fraki i chce wykonać Wave Out (The Overdrive), jednak jego przeciwnik wyrywa się i ładuje potężne DDT !! Psycho jest oszołomiony szybkością akcji i szuka gdzieś krzesła. Chris wstaje i obrywa potężnego Chair Shota prosto w głowę !! Jednego !! Drugiego !! i Trzeciego !! Chris ląduje na jakiejś skrzyni, a Biały Diabeł rozkłada krzesło i rozpędza się !! i skacze na Chrisa... jednak tez zsuwa się z skrzyni przypadkiem i Psycho ląduje boleśnie na skrzyni !! Obydwaj wrestlerzy nie ruszają się przed dłuższy czas, aż dobiega do nich ochrona i obsługa PWD. Ktoś krzyczy że trzeba wezwać karetkę.


===== Desant - Część właściwa =======


Transmisja z drugiej gali PWD zaczyna się od przedstawienia panoramy Wrocławia oraz kilku ważniejszych budowli i miejsc związanych z naszą tym miastem (Rynek, Ogród japoński, Zoo itd). Prezentacji towarzyszy PWD Theme co wywołuje miłe wrażenie. Następnie pokazana jest hala w której odbywać się będzie zaraz Desant. Jak widać przed kasami jest jeszcze sporo kolejek gdyż sporo osób postanowiło wybrać się na galę w ostatnim momencie. Kibice mają ze sobą gadgety kojarzące się z ich ulubionymi wrestlerami, wszystko to jednak staje się mało ważne gdyż przenosimy się do wnętrza hali. Kamera pokazuje nam widownię która przybyła oglądać kolejny Desant. Hala wynajęta na tą okazję jest spora więc zapełniła się tylko 90 procentach. Fani jak zwykle przynieśli ze sobą ciekawe transparenty, oto kilka z nich :
"Kto prowadzi PWD?", "Dlaczego tu są same gnomy z PCW?", "Nie lubie japończyków, wole PWD !", "PWD to jedyna POLSKA federacja", "PWD!! PWD!!", "Nie byłem na Paloozie", "Blade zostanie PWD World Champem", "DeMarco to baba", "Wolf ? Co ty tu robisz?", "PWD rozwali EWF!!", "Polska centrala zapewni wam sukces!", "Polska dla Polaków <lol>", "Mnich i Mandala to stanowią religijne zaplecze PWD", "Psycho One", "Psycho Two", "Psycho Three", "TuanX sprzedaje się za pieniądze", "TuanX jest jak Frytka z Baru", "Mieliśmy Bar we Wrocławiu!!", "Przez 3 miesiący był u nas Ibisz!!", "Dlaczego nikt nie ma themu z Tatu?", "Tatu też było w Barze", "Wrocław jest z PWD!", "EWF wyjechało za morze, za fale !!", "Sprzedam szalik Avengera!", "Sprzedam pamiątki po PCW lub wymienie na pamiątki PWD"... Nie ma czasu na odczytywanie kolejnych napisów bo oto przy stoliku komentatorskim pojawiają się : Paweł Kurpiewski i Robet Sawicki.

Paweł Kurpiewski - Nareszcie możemy powitać państwa na kolejnym Desancie ! Przed wami Robert "Sława" Sawicki...

Robert Sawicki - .
. i Paweł Kurpiewski. Dobrze znów państwa widzieć.

Paweł Kurpiewski -
Cieszysz się z kolejnego spotkania ? Przecież ostatnio siałeś pesymizmem i nie spodziewałem się że zależy ci na PWD.

Robert Sawicki -
Nie zależy, ale małe Roberciki Sawickie muszą coś jeść.

Paweł Kurpiewski -
Przecież ty nie masz dzieci.

Robert Sawicki -
No ale mógłbym mieć.

Paweł Kurpiewski -
No dobra.. Jak wiecie państwo dziś czeka nas wiele atrakcji związanych z turniejem o PWD World Title, ale zanim to nastąpi przemówi do nas człowiek który nadzoruje aktualnie PWD. Prosimy o brawa.

======

Na PWDTronie pojawia się następujący zapis video :

Widzimy jedno z skromnie urządzonych biur PWD. Wystrój wnętrza nie powala na kolana lecz także nie wywołuje odruchów wymiotnych. W centralnym postawione jest czarne biurko a za nim na wygodnym fotelu dyrektorskim siedzi znany nam już z pierwszego Desantu człowiek który jest ponoć desygnowany do prowadzenia tej federacji przez jej tajemniczych założycieli. Człowiek ów sam nazywa się Enforcerem w PWD choć bardziej z postury podobny jest do zwykłego ochroniarza.

Enforcer -
Witam państwa na drugiej gali w historii PWD ! na poniedziałkowym Desancie (cheer) !! Myślę że będzie to kolejny wielki krok w przyszłość dla Polskiego Wrestlingu i PWD zagości w państwa domach już na stałe. Informuje także że jako wyznaczony przedstawiciel założycieli PWD stanowie tutaj władzę wykonawczą i wszelkie nie jasności proszę zgłaszać do mnie osobiście. Jestem do dyspozji w czasie gali. Dziękuje za uwagę i życze miłej zabawy.

Transmisja pusczana na PWDTronie kończy się.

======

Robert Sawicki -
Strasznie wiele to wyjaśniło. Kto do cholery prowadzi tą Federacje !! Przecież nie jakiś Enforcer.

Paweł Kurpiewski -
To chyba nie nasza sprawa. Wróćmy do pracy, a więc przed nami wreszcie pierwszy pojedynek tego wieczoru który w sumie będzie dopiero drugą walką w historii PWD. W wielkich konkurencyjnych federacjach pewnie powiedzieliby że teraz czeka nas kilka minut totalnej nudy, ale u nas stosujemy propagandę sukcesu. A więc to będzie wielka walka : Monk występował już na Jesiennym Desancie i prezentował się bardzo dobrze, a Wolf to legenda polskiego wrestlingu, no i nie możemy zapomnieć o zagadkowym TuanX'sie.

Robert Sawicki - hmm wiesz że jak odwrócisz Wolf to dostaniesz Flow ?

Paweł Kurpiewski - eee no i co z tego ?

Robert Sawicki - No nie wiem to i tak ciekawsze od tego twojego bełkotu informacyjnego.


========  Monk vs TuanX vs Wolf  (Elimination) ===========


Światła gasną, a następnie z głośników zaczyna grać „Ameno” Ery. Po chwili spod PWDtronu wyłania nam się postać Monka. Monk tradycyjnie podąża na ring z krzyżem. Publiczność wita go lekkim cheerem. Monk po chwili wchodzi na ring, a światła ponownie się zapalają. Mnich ściąga habit i jest gotowy do walki. Po chwili następuje konsternacja, na rampie pojawia się TuanX. Jego wyjściu nie towarzyszy żadna muzyka. Publiczność wita go różnie, jedni wrzeszczą, drudzy buczą. TuanX spogląda na publiczność, a następnie szybkim krokiem zmierza w kierunku ringu i wślizguje się na niego. Monk kurczowo trzymając swój krzyż odsuwa się nieco. Kilka sekund później zaczynają wybuchać sztuczne ognie, a spod metalowej konstrukcji PWDtronu przy dźwiękach Republiki wyłania się Wolf. Zapasnik tradycyjnie ubrany w obdarte ubrania. Na ring zmierza w ciemnych okularach, które jednak ściąga tuż przed wejściem na ring i zostawia któremuś z kamerzystów. Następnie Wolf wskakuje na ring, zbiera przy tym spory heat. 

Robert Sawicki - Feel the Flow !

Paweł Kurpiewski - Dobrze się czujesz ?

Robert Sawicki - Wspaniale czuje Flow teraz.

Zapaśnicy pchają się na siebie, rozdziela ich jednak sędzia, który chwilę później daje znak do rozpoczęcia walki. Słyszymy gong. Pierwsi atakują się Wolf i TuanX. Następuje Lock-Up. Zapaśnicy przepychają się, Monk stoi w narożniku i sprawia wrażenie jakby ciągle się modlił. W końcu Wolf wydostaje się z Lock-Upu, odpycha przeciwnika na liny, ale ten po odbiciu powala go Clotheslinem. TuanX odbija się od liny i chce załadować na Wolfie kolejną akcję, jednak we wszystko właśnie wplątuje się Monk, który łapie odbitego od lin Tuana i wykonuje Powerslam. Wolf wolno podnosi się przy narożniku. Monk wchodzi na narożnik i chce dobić zbierającego się TuanX. Wtedy ten niespodziewanie wstaje i zrzuca Monka na ring. Wolf tymczasem zdążył się już podbierać... podchodzi do odwróconego tyłem TuanX’a i poklepuje go po ramieniu. Ten się odwraca, a Wolf ładuje mu Sit Down Powerbomb. Wolf probuje odliczać... 1... 2... zrzuca go Monk. Monk zaczyna okładać swojego rywala. Popycha go na liny, a następnie DDT. Monk szybko myśląc podnosi drugiego przeciwnika i wykonuje Front Russian Leg Sweep. Mnich całkowicie zdominował ring. Próbuje odliczyć Wolfa... 1... 2... Kick Out. Monk nie może uwierzyć, że sędzia tak wolno liczył. Próbuje szczęścia raz jeszcze... 1... 2... Shoulder Up. Monk podnosi się i myśli co dalej. Jednak zanim zdążył cokolwiek wymyślić został powalony przez Tuana, który wykonał The X. Tuan próbuje odliczyć Monka... 1... zrzuca go Wolf. Wolf patrzy się bezwzględnie na TuanX’a. Ten jak gdyby wpadł w panikę, zaczyna krążyć po ringu w kółko.

Paweł Kupiewski - Wolf jest mocno zdeterminowany chyba chce szybko wygrać tą walkę.

Robert Sawicki - Pewnie poczuł Flow !

TuanX chce zaatakować Punchem, jednak Wolf blokuje go, TuanX próbuje ponownie i znów zostaje zablokowany. Wolf chciał już wykonać na Tuanie jakąś firmową akcje jednak spojrzał tylko na Monka nacierającego z krzyżem, a następnie uchylił się, przez co ten znokautował TuanX’a. Monk spogląda bezradnie na krzyż i na leżącego TuanX. Następnie powoli obraca się, gdzie czeka już na niego Wolf. Monka w pierwszej chwili odrzuciło. Wolf jednak łapie go za rękę, a następnie ciska do narożnika. Monk odbija się i łapie za plecy. Chwilę leży na ringu i jęczy. Wolf tymczasem pokazuje w stronę publiki triumfalne gesty, a następnie mierzy wzrokiem leżącego TuanX’a i zwijającego się Monka. W pierwszej kolejności rusza w stronę TuanX’a, jednak zmienia kierunek i szybko doskakuje do Monka. Podnosi go i chce wykonać Lawinę Agonii, Monk jednak kontruje, po czym daje przeciwnikowi Toe Kick i podnosi go do Cradle Piledriver. Publiczność skanduje głośno „Monk!!! Monk!!! Monk!!!”. Monk krąży wokół własnej osi trzymając w pozycji do finishera Wolfa. Już chce dokończyć dzieła kiedy Wolf niespodziewanie obraca się, trzymając Monka zrzuca jego nogi na ring, następnie przyjmuje pozycję do Powerbomb, podnosi mniha, zaczyna biec i Rinning Powerbomb za ring!!! Monk leży za ringiem tuż przy stoliku komentatorskim. Nie zwracając na nic uwagi Wolf wchodzi na narożnik i zaczyna tauntować do publiczności. Sędzia tymczasem liczy... 1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... 8... 9... 10 i ogłasza wyeliminowanie Monka przez Count Out.

Paweł Kupiewski - No i Monk znów przegrywa, jego bilans w PWD jest fatalny.

Robert Sawicki - On nie ma Flow !

Paweł Kupiewski - Przestań już z tym Flow !!!

Robert Sawicki (niepewnie) - ee.. Flow ?

Wolf stoi jeszcze kilka chwil na narożniku po czym zeskakuje z niego. W tym czasie TuanX zdążył się pozbierać i w biegu atakuje Wolfa krzyżem Monka. Wolf robi unik, jednak TuanX okazuje się sprytniejszy i wykonuje Spinebuster. TuanX z uśmiechem na twarzy chodzi po ringu i triumfuje mimo iż do zwycięstwa pozostało mu jeszcze wyeliminowanie Wolfa. Powoli wchodzi na najwyższą linę i szykuje się do wykonania Shooting X Press. Podnoszący się jednak Wolf rzuca się na liny, przez co TuanX traci równowagę i boleśnie upada pewną częścią ciała na narożnik. Wolf podnosi się powoli... pokazuje znak, że walka dobiega końca. Zrzuca z narożnika obolałego TuanX’a, a następnie wykonuje Lawinę Agonii!!!... 1.... 2... 3. Z głośników zaczyna grać ponownie Republika i „Biała Flaga”. Wolf zbiera duży heat.

Robert Sawicki - Tak !! Flow triumfuje !!

Paweł Kupiewski - Mój partner chciał zasygnalizować że Wolf zwycieza w tej walce i awansuje do półfinału turnieju o PWD World Title.

Robert Sawicki - A powiedziałem coś innego ?

Wolf schodzi spokojnie z ringu, a w tym czasie Anna Dymek podaje czas walki.

Anna Dymek - Walka trwała dokładnie 8 minut i 24 sekundy.

Wolf jeszcze pod PWDTronem pokazuje że jest zadowolony z osiągniętego wyniku i znika na zapleczu.



======


Jesteśmy w jakiejś bliżej nie określonej biednej dzielnicy miasta. Przed naszymi oczami maluje się obraz nędzy i zniszczonych budynków w których o dziwo mieszkają jeszcze ludzie. Po chwili spędzonej na oglądaniu tych przykrych widoków kamera robi nam zbliżenie na człowieka stojącego w jednej z bram. Jest on ubrany podartą nieco w koszulkę ze znaczkiem Anarchii, przetarte dzinsy, a na jego nogach zauważamy zniszczone glany. Obok jego nóg stoi pusta butelka po tanim winie "Byk". Po chwili napięcia człowiek ów odzywa się w kierunku kamery.

??? - Podoba się wam to co widzicie ? To jest wynik działania waszego ukochanego państwa, które obiecuje dach nad głową i ochronę. Tylko że ten dach jest dziurawy, a ochronę stanowi Policja. Pewnie was to gówno obchodzi, pewnie zastana wiacie się tylko kim jestem. To ja Dezerter, a to jest mój manifest :

Dezerter zaczyna deklamować w punkowym stylu :

"...Jesteśmy dziećmi epoki,
epoka jest polityczna.
 
Wszystkie twoje, nasze, wasze
dzienne sprawy, nocne sprawy
to są sprawy polityczne
 
Chcesz czy nie chcesz,
twoje geny maja przeszlosc polityczna,
skora odcien polityczny,
oczy aspekt polityczny
 
O czym mowisz, ma rezonans,
o czym milczysz, ma wymowe
tak czy owak polityczna 
 
Nawet idac borem lasem
stawiasz kroki polityczne
na podlozu politycznym
 
Wiersze apolityczne tez sa polityczne,
a w gorze swieci ksiezyc,
obiekt juz nie ksiezycowy.
Byc albo nie byc, oto jest pytanie.
Jakie pytanie, odpowiedz kochanie.
Pytanie polityczne.
 
Nie musisz nawet byc istota ludzka,
by zyskać na znaczeniu politycznym.
Wystarczy, zebys byl ropa naftowa
pasza tresciwa czy surowcem wtornym
 
Albo i stolem obrad, o ktorego ksztalt
spierano sie miesiacami :
przy jakim pertraktowac o zyciu i smierci,
okraglym czy kwadratowym.
 
Tymczasem gineli ludzie,
zdychaly zwierzeta,
plonely domy
i dziczaly pola
jak w epokach zamierzchlych
i mniej politycznych..."

Po tej prezentacji, Dezerter kopie butelkę stojącą koło niego i znika w ciemnościach bramy.


======

Jesteśmy na parkingu przed halą i widzimy jak do karetek pakowani są : Psycho One i Chris More Attitude. Kamera robi zbliżenie na surfera który z usztywnioną szyją jedzie na noszach i coś tam mamrocze.

Chris More Attitude - Nie to będzie kontuzja.. nie niech mnie ktoś obudzi.. z kontuzją nie pojadę na Hawaje.

Psycho jest chyba w gorszym stanie bo nic nie mówi.

Karetki odjeżdżają z parkingu, a my przenosimy się znów na halę.


======


Robert Sawicki - No to chyba nie zobaczymy ich już dzisiaj na Desancie.

Paweł Kurpiewski - Chyba ?? Widziałeś ich ?? Zmasakrowali się wzajemnie, więc na 100% nie zobaczymy ich dziś.

Robert Sawicki - Eee tam ja kiedyś uciekłem z takiej karetki i wróciłem na galę.

Paweł Kurpiewski - Taaa jasne..  Okej, a więc przed nami druga walka wieczoru. Miałbyć to three way dance ale wnioskując z obrazka który widzieliśmy przed chwilą, będzie to pojedynek one on one.


=========  Chris "More"Attitude vs Ruthless Scyther vs Dezerter (Three way dance) =======


Jako pierwsza uderza znana piosenka Zbigniewa Wodeckiego jednak z znanych już nam powodów nikt nie wychodzi spod PWDTronu, więc muza szybko zmienia się na Rage Against The Machine - "Bullet in the head". Po chwili oczekiwania pojawia się witany heel-heatem Ruthless Scyther. Murzyn prezentuje się w czarnych gatkach z czerwonym napisem z tyłu "Fuck Off", a z przodu "Suck It" i w takim stroju spokojnie zmierza w stronę ringu.

Paweł Kurpiewski - Oto i Ruthless Scyther który chyba zaliczył większość ważniejszych federacji w tym biznesie, jednak jego ciężki charakter na zapleczu nigdy nie przysparzał mu wielu przyjaciół.

Robert Sawicki - I dobrze prawdziwym przyjacielem wrestlera powinien być tylko ring i World Title. Zresztą popatrz na niego przy takich predyspozycjach może spokojnie rozjechać tego pijaka czy tam punka. To chyba jedno i to samo zresztą.

Następnie zaczyna grać Dezerter - "Szara rzeczywistość” i spod PWDTronu wyłania się wspomniany Dezerter (mieszana reakcja publiki). Dezerter ubrany jest tak jak wcześniej w podartą nieco w koszulkę ze znaczkiem Anarchii oraz przetarte dzinsy. Punk lekkimi zakosami idzie w stronę ringu.

Robert Sawicki - Zobacz jak się wlecze, zero poszanowania dla przeciwnika.

Dezerter wchodzi na ring i rozsiada się w narożniku ignorując swojego przeciwnika. Sędzia daje znak do rozpoczęcia walki. (Gong!) Walka rozpoczyna się i The Scy podchodzi do swojego przeciwnika pokazując mu żeby wstał do niej. Dezerter patrzy na niego blędnym wzrokiem i nie zamierza wstać. Scyther denerwuje się i zaczyna okopywać przeciwnika w narożniku. Punk przyjmuje ciosy bez żadnej odpowiedzi i po kilku kopniakach widać że zaczyna sprawiać mu to sporawy ból.  The Scy nie może zrozumieć pasywności jego przeciwnika i podnosi go z ring ustawiając do Blunt Bomb (Power bomb). Chwila zastanowienia i....  Blunt Bomb !! Dezerter zwija się w bólu lecz po chwili lekko zamroczony wstaje.. Murzyn jest chyba pewny że ta walka to będzie tylko formalność i leci na przeciwnika z zamiarem wykonania Clothesline'a, ale Dezerter nagle odzyskuje chyba ochotę do walki i atakuję potężnym Spear'em !! (Publika reaguje heat'em) Obaj wrestlerzy leża na ringu.. jednak pierwszy podnosi się Punk i szybko wykonuje serię Elbow Dropów na przeciwniku. Po czym znów kładzie się w narożniku.

Robert Sawicki - Ten Dezerter jest jakiś upośledzony, co on sobie ten narożnik tak upodobał.

Paweł Kurpiewski - Jednak jak tylko chciał to powalił Scythera bez problemu.

The Scy wstaje i zauważa znów swego przeciwnika siedzącego w narożniku. Scyther nie wie zbytnio co zrobić i krzyczy do przeciwnika : "No chodź tu dziwko! Ja i moje rymy kontra wy fałszywe skurwysyny !!" (heel-heat). Nagle Dezerter zrywa się na słowo "fałszywe" i bez ostrzeżenia robi szybki Dropkick na kolano po czym na ziemi podcina The Scy i nieprzygotowany na tak szybką akcje murzyn zwala się na ring. Dezerter szybko wchodzi na narożnik i ... F5 ... ale Scyther się odsuwa !! (Jęk zawodu Publiki) Murzyn zaś wstaje.. podnosi Punka i ... Murder DDT (DDT ala Rock) !! Po tym rozpędza się.. odbija o lini i brutalnie kopie przeciwnika w twarz. (heel-heat, sędzia zwraca uwagę że to niedozwolone) Dezerter zwija się z bólu na ringu. The Scy jest zadowolony z siebie mocno i znów podnosi swojego przeciwnika.. chwila.. i Fireman's Neckbreaker !! Scyther rozpędza się i wysoki Leg Drop. Pin !! 1... 2... kick out !! Murzyn kontynuje swoją ofensywę i łapie przeciwnika w jakiś Submission... krzczy przy tym : "No more peace for bitchez" (heel-heat) Dezerter widocznie traci siły. Sędzia podnosi jedną rękę punka i puszcza ją a ta spokojnie opada. Robi to drugi raz z podobnym skutkiem.

Robert Sawicki - Kończ z tym śmieciem !

Paweł Kurpiewski - I kto tu nie ma poszanowania dla innych.

Robert Sawicki - Punk to śmieć po angielsku. Języki to się zna !

Paweł Kurpiewski tylko kręci głową.

Sędzia podnosi rękę trzeci raz... jednak tym razem ręka zostaje w powietrzu !! Publika zaczyna lekko dopingować Dezerterowi i ten jakby odzyskiwał siły... zaczyna się szarpać i... Jawbreaker !! (lekki cheer) Dezerter ma szanse na podjęcie walki i zaczyna od DDT. Następnym krokiem punka jest wykonanie perfekcyjnie MeltDown !! Pin !! 1... 2... kick out!! Obaj wrestlerzy wstają i zaczyna się brawl w którym przeważa Dezerter. Punk zostawia na chwile murzyna.. rozpędza się i The Scy go łapie .. i .. Back Breaker !! Murzyn zostawia jeszcze przez chwile przeciwnika na kolanie i przyciska robiąc z tego submission move. Wreszcie po chwili puszcza przeciwnika i pokazuje że będzie The Bad Way (Pedigree) !! Jednak Dezerter znów zyskuje jakieś siły i wyrywa się .. produkując kilka Europejskich Upercut'ów. Znów odbija się od lin i...  Ruthless Scyther łapie go w... Death Around The Corner (Rock Bottom) !!! Pin !! 1..... 2..... 3 !! Zaczyna znów grać Rage Against The Machine - "Bullet in the head" i The Scy świętuje wygraną okopując jeszcze leżącego Dezertera.

Anna Dymek - Walka trwała dokładnie 7 minut i 38 sekund !

Robert Sawicki - Ale Flow.. teraz to Scyther będzie wybierał rodzaj walki dla półfinalistów.

Paweł Kurpiewski - Na to wygląda.


======

Znajdujemy się w korytarzu hali PWD gdzie zauważamy Blade'a (sporawy cheer) który właśnie przybył do hali, ubrany szarą bluzę z kapturem i krótkie jeansowe spodnie. Blade przemierza korytarze szybko z sportową torbą na ramieniu, lecz w pewnym momencie mija Scythera który właśnie wraca po swojej walce do szatni. Blade chce się zatrzymać jednak murzyn się nie zatrzymuje i tylko obdarza byłego przeciewnika z PCW wrogim spojrzeniem.

Blade (odwraca się i z pewną nutką ironii) - Nie przywitasz się ze starym kumplem ?

The Scy staje i odwraca się też w kierunku Blade'a. Chwila napięcia i odzywa Scyther.

Scyther - Możesz być pewny że się przywitam, to będzie powitanie którego nie zapomnisz. Who's next? Damn, you never know nigga...

Blade (zaklada kaptur) - Jak wolisz, autografy podpisuje po gali. Narazie.

Blade odwraca się i kontynuuje podróż do szatni, a The Scy łapie za jakieś krzesło i chce zaatakować odchodzącego jednak w ostatniej chwili powstrzymuje się.

======


Robert Sawicki - Chłopaki chyba się nie polubili. Dziwie się Blade'owi po tym jak The Scy zmiażdżył Dezertera to powinien otrzymać więcej szacunku do niego.  Ehh co mamy dalej na rozkładzie jazdy?

Paweł Kurpiewski - A teraz przed nami kolejny Three way dance który prawdopodobnie zamieni się w single match.

Robert Sawicki - Nie przesądzaj sprawy Psycho pewnie zaraz wpadnie w bandażach na halę.

Paweł Kurpiewski - Zaraz się tego dowiemy.


============= Don Juan DeMarco vs Mandala vs Psycho One (Three way) ===============


Z głośników uderza wpierw Pete Vicary - "D-Maddix'' i spod PWDtronu wyłania się Mandala. Wrestler ubrany jest w standardowy strój mnicha buddyjskiego. Mnich spokojnie wchodzi na ring i pozdrawia publiczność poprzez Hapczang (rytualny gest buddyjski polegajacy na zlozeniu
dloni na wysokosci serca, wyrazajacy szacunek) co powoduje lekki cheer.

Paweł Kurpiewski (mocno kalecząc i czytając z kartki) - Braaamapuuutranata Ranmanjandal ma chyba duże szanse zostać ulubieńcem publiczności.

Robert Sawicki - Co ty gadasz jak ulubieńcem publiczności może być ktoś kogo nazwiska i imienia połowa tych głupków nie potrafi wypowiedzieć. Ale to teraz jest mało ważne bo zaraz wpadnie tutaj Psycho w bandażach.

Następnie zaczyna grać NTM La Clash - "Ma Benz"... chwila napięcia.. i nikt nie wychodzi spod PWDTronu. Następnym themem który zostaje puszczony jest U2 - "Desire" i spod PWDTronu wychodzi  Don Juan DeMarco wraz ze swoją managerką Marleną Kiss. Don ubrany jest w obcisłe spodnie w biało czerwoną mozaikę oraz na kolanach ma czarne ochraniacze. DJDM wchodzi na ring, a jego managerka zostaje poza nim. Mandala na widok swojego przeciwnika pozdrawia go Hapczangiem, jednak DeMarco ignoruje ten gest.

Paweł Kurpiewski - DeMarco wyraźnie nie chce nawiązać przyjacielskiego dialogu przed walką.

Robert Sawicki - Pewnie nie chce sobie połamać języka na nazwisku swego przeciwnika.

Obaj wrestlerzy są już na ringu, sędzia daje znak do rozpoczęcia walki. Gong! Zaczyna się ostry brawl międzi wrestlerami, DeMarco ma przewagę i pcha przeciwnika w stronę lin. Gdy już Mandala oparty jest o liny, DJDM zaczyna go dusić. Sędzia liczy.. 1..2..3..4.. DeMarco puszna na chwilę przeciwnika jednak zaraz po tym łapie jego głowę i przesuwa jego twarzą po linach (heel-heat). Sędzia interweniuje !! Don przerywa by szybko uderzyć kilka razy w brzuch Mnich'a i whipować go o liny. Don chce uderzyć przeciwnika z Clotheslinem, ale nadziewa się na Sidewalk Slam! Mnich przechodzi do ofensywy, uderza punchami Wolfa doprowadzając go do narożnika. Mandala rozpędza się i próbuje splash'a... jednak jego przeciwnik w ostatniej chwili odsuwa się i mnich boleśnie uderza się o narożnik. Wtedy Don łapie go i wykonuje wymyślnego Tiger suplex'a !! Don wstaje i przy heel-heat'cie publiki dobija przeciwnika kilkoma Elbowdropami. Mandala mimo bólu z upartością powoli wstaje jednak Don pokazuje że będzie wykonywał coś specjalnego.. chwila niepewności i.. piękne Tornado DDT!! (spory heat) Pin !! 1... 2....... shoulder up !! DeMarco zdenerwowany podchodzi do sędziego i kłóci się z nim pokazując że za wolno liczył.

Paweł Kurpiewski - Na razie dużą przewagę zyskuje DeMarco, Mandala jakoś nie może się przebić ze swoim stylem walki.

Robert Sawicki - A jaki on ma styl walki, umie zrobić splash'a i legdropa. Cudowny styl.

Mandala korzysta z danego mu czasu i odpoczywa na ringu. Mnich wstaje i w tym momencie rzuca się na niego znów Don któr prokuruje ostry brawl.. Juan zamachuje się na Clotesline jednak jego przeciwnik schyla się.. zachodzi go od tyłu i... Aztec suplex !! (cheer) Mnich nadal w ofensywie i ładuje przeciwnikowi Spinebustera !! Mnich pozdrawia publiczność i szykuje się do Scorpion Deathlock.. jednak Don odkopuje go i wstaje lekko oszołomiony. Mandala chce zaatakować jednak dostaje kopniaka w brzuch i ta przygoda kończy się..  Running Powerslamem !! Juan jednak nie poprzestaje na tym i dopada przeciwnika na macie zakładając mu.. Figure Four Leg Lock !! Wyraźnie widać jak Ranmanjandal cierpi i próbuje dojść do lin, jednak DeMarco zaciska mocniej Leg Lock'a !! Mnich przez chwilę jakby tracił wiarę i siły, jednak po chwili zdobywa się na ostatni wysiłek i... jest !! lapie się za liny ! Sędzia przerywa (z kłopotami bo DeMarco nie chce puścić) ten submission move i odsuwa DeMarco.

Robert Sawicki - Patrz sędzia gra na czas ! Zobacz jak pozwala odpoczywać Mandali. To spisek !

Paweł Kurpiewski (ironicznie) - Tak to trzeba dopisać do sensacji 20stego wieku.

DeMarco jest już zdenerwowany mocno na to, że nie może skończyć szybko swojej walki jednak jest także już troszkę zmęczony. Mnich wstaje jednak szybko zostaje popchnęty przez swojego przeciwnika do narożnika i tam zostaje duszony butem. Sędzia znów przerywa.. Mandala wstaje i... Don atakuje splashem jednak nadziewa się na wystawioną nogę mnicha !! Mnich wykorzystuje sytuacje i Front Slam !! (cheer) Pin !! 1.... 2.... kick out !! Na twarzy zwykle spokojnego Mandali rysuje się nutka zawodu że się nie udało. Mimo to dalej próbuje i podnosi przeciwnika.. obija przeciwnika o lini i.. ładny Clothesline !! Działo się to wmiare blisko narożnika więc Mandala wchodzi na niego i skacze z Top Rop Leg Drop.. jednak nie trafia, bo jego przeciwnik odsuwa się w ostatnim momencie. DeMarco wstaje i mnicha w Texas Cloverleaf !! Mandala cierpi.

Paweł Kurpiewski - Zakładając kolejne submission moves DeMarco raczej nie zakończy szybko tej walki.

Robert Sawicki - Ale zobacz ile radości mu to sprawia.

Jednak założenie kolejnego submissiona było oczywistym blędem, bo akcja rozgrywała się blisko lin i znów Ranmanjandal zdołał złapać się za liny. Mnich jest wyraźnie wyczerpany.. wstaje i próbuje doprowadzić do obicia przeciwnika o liny jednak Don kontruje i zasadza ładnego Buldoga. DeMarco poprawia jeszcze Gorilla press slamem !! Następnie wchodzi na narożnik pokazując że walka dobiega końca... Don skacze i Elbow Drop of the Top Rope !! To chyba koniec dla Mandali... Juan zakłada Polish Mapleleaf !!! Chwila napięcia (heat) i.... Mandala poddaje się !! Zaczyna grać U2 - "Desire", a DeMarco patrzy z pogardą na przeciwnika.

Robert Sawicki - No wreszcie.. ależ on się z nim męczył.

Paweł Kurpiewski - Mandala to jedak twardy zawodnik.

Anna Dymek - Walka trwała dokładnie 13 minut i 17 sekund.

Paweł Kurpiewski - A więc na razie Don Juan DeMarco jest skazany na to co wybierze Scyther.


=========


Jesteśmy w biurze w którym urzęduje Enforcer, widzimy namiestnika PWD jak siedzi w fotelu i chyba się lekko nudzi. Nagle do pokoju wchodzi spokojnie The Scyther. Enforcer ożywia się natychmiastowo.

The Scyther - Prezesie ! Ponoć przyjmuje pan w tych godzinach.

Enforcer - Nie jestem prezesem, ale tak przyjmuje. Masz jakieś żale, problemy ?

The Scyther - Chodzi oto że w tej chwili zakończyłem najszybciej swoją walkę i w związku z tym zamiast wybierania rodzaju walki chciałbym wybrać sobie przeciwnika. Oczywiście jeśli następna walka nie zakończy się szybciej od mojej.

Enforcer - Nie chcesz walczyć z DeMarco ?

The Scyther - Dokładnie!

Enforcer - Hmm muszę się nad tym zastanowić, to wymaga czasu.. rozumiesz.. (Enforcer wpada w zadumę)

The Scyther - Radzę się zastanowić bo mogę rozwiązać ten problem w mnie pokojowy sposób. Szalejący Scyther.. hmm chyba tego nie chcecie..

Enforcer już chyba nie słucha The Scy tylko myśli..

The Scyther - Hallo !

Enforcer (odrywa się od myślenia) - Tak tak.. dobrze podejmę decyzję po ostatniej walce ćwierćfinałowej.

The Scyther - Okej.. jedną walkę mogę poczekać.

The Scy wychodzi z biura, a Enforcer momentalnie łapie za telefon i gdzieś dzwoni.


=========


Paweł Kurpiewski - A więc The Scyther nie chce walczyć z DeMarco... hmm ciekawe.

Robert Sawicki - hmm a więc chce walczyć z Wolfem albo z zwycięzcą następnej walki.

Paweł Kurpiewski - Jak na to wpadłeś ?

Robert Sawicki - Mam Flow :)

Paweł Kurpiewski - Uczepiłeś się jednego.. no dobra a przed nami walka która miała być pierwszą singlową walką tego wieczoru, a jest trzecią. Blade kontra Soldato.  Bardzo jestem ciekawy formy Blade'a który u bukmacherów był wysoko w notowaniach.


===========  Blade vs Soldato  =====================


Zaczyna grać John Williams "The Godfather Theme" i spod PWDTronu wychodzi Soldato (heel-heat) ubrany wysłużony już troche plaszcz z lat 30. Soldato wślizguje się na ring i pokazuje publice co o nich myśli. Następnie z głośników uderza P.O.D. - "Boom", gaśnie światło i zapala się reflektor skierowany pod PWDTron, gdzie pojawia się Blade z kapturem na głowie (duży cheer). Wrestler idzie szybkim krokiem do ringu witając się z fanami. W ringu wita się z ludźmi z każdego z narożników krzyżując ręce nad głową (cheer). 

Paweł Kurpiewski - To chyba najciekawszy z zapowiedzianych pojedynków.

Robert Sawicki - No nie wiem ten Blade jest jakiś dziwny.

Sędzia sprawdza obu wrestlerów czy gotowi są do walki i... GONG !! Walka się zaczyna !! Pierwszy lockup , żaden z wrestlerów nie może osiągnąć przewagi .. W końcu lekko poddenerwowany Soldato kopie rywala kolanem w brzuch , mocny whipin na liny , próba Hip Toss jednak Blade staje pewnie na nogach i uderza Swinging Neckbreakera ! Blade podnosi zamroczonego przeciwnika , uderza dwa Chopsy po czym whipin na naropżnik .. Soldi odbija się od poduszek po czym kopie nadbiegającego Bladea w brzuch i ładuje mu DDT ! Soldato kilka razy kopie rywala , podnosi go i Uppercutami zapędza w narożnik . Tam zaczyna dusić rywala nieprzepisowo nogą co zauważa sędzia i przerywa duszenie ... Soldato chwuta Bladea za włosy , zaprowadza na środek ringu i chwyta do German Suplexa .. Blade co prawda uderza rywala łokciem w twarz jednak Soldato jest na tyle mocny , że wykonuje ostaecznie German Suplexa . Sam wchodzi na narożnik io skacze z mocarnym Swanton Bombem !! Pinuje pewnie 1...2... kick out ! Soldatop jest raczej zdziwiony .. Podnosi rywala za włosy i wymierza mu kilka punchy po czym whipin na liny , Blade uchyla się przed Clotheslinem Soldato jednak po odbiciu od przeciwległej liny wpada w Dragon Sleeper'a !!

Paweł Kurpiewski - Znów submission move to chyba zła taktyka dziś liczy się szybkość.

Robert Sawicki - A nie mówiłem.. Blade jest dziwny.

Powoli opada z sił , publiczność dopinguje go do walki ... Sędzia unosi ręke Bladea do góry raz .. Ręka opada .. Drugi raz .. Ręka opada .. Trzeci raz .. Ręka utrzymuje się w górze i uderza Soldato w głowę ! I znowu ! I jeszcze raz ! Blade wyswobadza się z uchwytu kopie rywala w żołądek i wykonuje mocarnego T-Bone Suplexa !! Blade chwilke odpoczywa w narożniku jednak widzi , że Soldi zaczyna się podnosić .. Atakuje więc z kilkoma kickami w żebra , pomaga wstać rywalowi , whipuje go na liny po czym przyczaja się i chce wykonać Speara jednak Soldato uprzedza go wykonując Superkick !! Blade pod wpływem uderzenia wypada poza ring ! Soldato idzie za przeciwnikiem . Uderza głową rywala kilkakrotnie o barierkę po czym chwyta za jakieś krzesło , wymierza cios jednak Blade odskakuje w bok .. Soldi rusza na przeciwnika , Blade po raz kolejny unika ciosu krzesłem , chwyta rywala do German Suplexa .. Jednak Soldato wali krzesłem w głowe rywala ! Sędzia chce ogłosić dyskwalifikacje jednak Soldato posłusznie wyrzuca krzesło i robi mine aniołka ... Walka trwa dalej . Soldi podnosi Bladea , na którego głowie pojawia się krew i whipuje go na metalowe schodki na ring !! Soldi po raz kolejny podnosi rywala i wturluje go na ring . Sam wcteż wraca ale staje za linami , chwyta wstającego rywala za głowe i zeskakuje z ringu powodując Sling Shot !! Soldi wraca na ring , wchodzi od razu na narożnik i skacze na rywala z Diving Headbutt jednak Blade odskakuje w bok , Soldato rozbija sie na macie ! Blade ze zdenerwowaniem kopie rywala po głowie , po chwili podnosi go whipuje na liny i wykonuje Flapjack !!! Blade pokazuje , że czas na Blade Runner ! Kopie rywala w brzuch jednak ten przytrzymuje noge Blade'a .. Który sprytnie wykonuje Enzugiri !! Blade wskakuje na narożnik i zwinnie uderza Corscrew Monsault ! Pin 1...2.... kick out ! Było blisko jednak Blade nie rezygnuje . Podnosi Soldato , whipin na liny i morderczy Clothesline !

Paweł Kurpiewski - Blade jest w dobrej formie.

Robert Sawicki - No to co i tak jest dziwny, nie ma Flow :)

Kibice wznoszą cheer , Blade podnosi rywala , odwraca go tyłem .. Tauntuje do publiczności nie zauważając , że Soldato wyciąga kastet i zakłada go na ręke !! Sadza na ramionach .. I kiedy ma wykonywać Touch Down Soldi uderza rywala w głowe kastetem !! Blade zachwiewa się na nogach jednak wykonuje ostatecznie Touch Down i pada bez życia przy rywalu !! Sędzia jest troche zdezorientowany , również nie widział kastetu [ jak to zwykle bywa .... ] ! Zaczyna wyliczać obu panów ! W końcu Soldato zaczyna się podnosić za pomocą lin ... Blade , z całą zakrwawioną głową , także ! Obaj spoglądają na siebie , Soldato rusza na rywala jednak ten sprytnie przeżuca go ponad linami poza ring !! Blade schodzi z ringu , kilka razy kopie SOldiego w głowę po czym ustawia schodki [ 2 częściowe ] jedna część obok drugiej . Podnosi Soldato , wchodzi z nim na owe schodki ... Chwyta w pozycji do DDT jednak Soldato uderza plecami Blade'a o narożnik ... Po czym zrzuca rywala ze schodków . Blade jest troche niedysponowany , Soldato zaś chwyta za krzesło i ustawia je przed schodkami . Sam na nie wchodzi jednak w tej samej chwili na nogui zrywa się Blade , odbija się od rozstawionego krzesła , chwyta w locie Soldato i wykonuje mu Blade Runner na mate poza ringiem !!! [ cheer ] Obaj leżą i nie ruszają się ! Blade po chwilce wstaje ... I wrzuca na ring ledwo żywego Soldato ... Sam również wchodzi jednak dostaje kopniaka w żołądek po czym mocny Uppercut ! Soldato słaniając się na nogach wdrapuje się na narożnik ... Jednak Blade podnosi się , zachodzi trywala od tyłu i wykonuje Touch Down !! Pin 1...2...3 !!! Zaczyna grać P.O.D. - "Boom" !! Blade świętuje na jednym z narożników.. jednak co to, spod PWDTronu wybiega Scyther z krzesłem.. szybko wślizguje się na ring i częstuje Blade'a chair shotem w plecy !! (duży heel-heat!!) The Scy nie marnuje czasu kładzie krzesło na ring i... Death Around The Corner na Krzesło !!! (Rock Bottom) Publika reaguje ogromnym już heel-heatem, a Scyther pomaga wstać Soldato.

The Scyther krzyczy do Anny Dymek - Ile trwała walka suko !!

Anna Dymek - Walka trwała dokładnie 16 minut i 38 sekund.

The Scyther (już z dostarczonym mu mikrofonem) - Prezesie !!! Enforcerze czy jak ci tam.. : byłem najszybszy !! wygrałem swoją walkę w 7dem pierdolonych minut !!  (heel-heat) Cicho kurwy.. Czekam na kontakt z biurem.

Po chwili widzimy na PWDTronie spokojnego Enforcera PWD siedzącego za biurkiem.

Enforcer - Po kilku telefonach i konsultacjach zdecydowałem że w nagrodę możesz sobie wybrać przeciwnika, jednak rozdzaj tej i drugiej walki półfinałowej wybierze drugi w kolejności czyli Wolf który wygrał swoja walkę w nieco ponad 8 minut. Więc kogo wybierasz ?

The Scyther patrzy na zwijającego się Blade'a.

The Scyther - To chyba oczywiste.. wybieram tą tanią dziwke (pokazuje na Blade'a).

Enforcer - Tak myślałem.. a więc po konsultacji z Wolfem ustaliłem co następuje : za chwile na parkingu odbędzie się Walka Uliczna (Street Fight) pomiędzy Wolfem i Don Juanem DeMarco, a main-eventem dzisiejszej gali będzie pojedynek : Ruthless Scyther vs Blade i będzie to Hardcore match (NO DQ). Dziękuje za uwagę i życze miłego oglądania gali.

The Scyther jest wyraźnie zadowolony i podchodzi do Blade'a.

The Scyther - Do zobacznia w main-evencie cipo !!

The Scy schodzi do szatni pomagają obitemu Soldato. Blade robi to samo dopiero po dłuższym czasie i przy pomocy pracowników PWD.


Paweł Kurpiewski - Po tym brutalnym ataku Blade będzie chyba miał ze startu mniejsze szanse w main-evencie.

Robert Sawicki - Złej baletnicy to przeszkadza i rąbek u spódnicy.

Paweł Kurpiewski - Dobrze że nie mamy zbyt wiele czasu to nie będę z tobą dyskutował. Przenosimy się na parking PWD gdzie odbędzie się Parking Street Fight między Wolfem, a DeMarco.


===============  Don Juan DeMarco vs Wolf  (Parking Street Fight) ===============


Przenosimy się na parking gdzie widzimy czekającego już Wolfa który siedzi na jednym z samochodów. Po chwili pojawia się Don Juan DeMarco wraz z sędzią. Wolf schodzi z samochodu i sprawia wrażenie przygotowanego do walki. DeMarco nie jest zbytnio szczęśliwy z tej formy walki jednak stara się udawać skupionego. Sędzie daje znak do walki !! DeMarco chce się rzucić na przeciwnika jednak ten odsuwa się sprytnie. Wolf widać dobrze czuje się w tym środowisku i pokazuje żeby Don spróbował jeszcze raz. Don rzuca się ponownie i tym razem wrestlerzy zwierają się.. przeważa jednak Wolf który rzuca przeciwnika o pobliski samochód. Na twarzy DeMarco rysuje się ból jednak Wilk szybko łapie go za rękę i whipuje w kierunku następnego samochodu... jednak Juan wychamowuje przed samymi drzwiami.. odwraca się i... obrywa kicka od Wolfa !! (heat!) Wilk jest w ofensywie i wykonuje.. Swinging DDT !! Wolf rozgląda się i po chwili wchodzi na jeden z samochodów i skacze z Dropkickiem. DeMarco pada... pin .. 1.... 2.... kick out !! Obaj wrestlerzy wstają i zaczynają brawl który tym razem kończy się przewagą Don'a który serwuje Wolfowi... German suplex !! Sprawa jest o tyle bolesna że walka dzieje się na parkingu.

Robert Sawicki - uuuu.. to musiało boleć ! Mam nadzieje że Wolf nie zgubi Flow.

Paweł Kurpiewski - Taa.. ja też.

Pierwszy podnosi się Don który oczywiście poprawia jeszcze kilkoma kopniakami. DeMarco troszkę nie wie co zrobić ale zauważa gdzieś śmietnik.. łapie Wolfa i.. whipuje go na ten śmietnik !! Don znów idzie w strone Wolfa... podchodzi do niego.. jednak ten zrywa się i w ostatniej chwili częstuje go śmietnikiem. Wilk wykorzystuje sytuacje i ... Armbreaker.  Don łapie się za ramie.. a jego przeciwnik wraca z koszem na śmieci i.. uderza go nim w głowę !! Pin ! 1... 2... shoulder up ! Wolf troszke zdenerwowany chyba zaczyna rozumieć że musi podjąć nieco bardziej hardcorowe środki i łapie na jakiś kij. W tym czasie jednak DeMarco gdzieś znika z jego oczu.. Wilk drapie się po głowie i nagle z tyłu dostaje w plecy krzesłem !! Wolf pada, a jego przeciwnik wykorzystuje to zakładając... Ankle Lock !! Wolf cierpi... jednak w zasięgu jego ręki znajduje się znaleziony kij !! Wilk łapie za niego i.. uderza ostatkiem sił w Juan'a !! Don puszcza submission move i Wilk może wstać z bolącą nogą. Wolf musi chwile poskakać na jednej nodze i by rozruszać drugą co daje czas dla jego przeciwnika na regeneracje sił. Po chwili dochodzi do kolejnego zwarcia, a w konsekwencji brawlu. Zawodnicy obijają się o kolejne samochody i przechodzą w ten sposób w inną część parkingu.

Robert Sawicki - Hmm znam tą część.. tutaj parkują zawodnicy i pracownicy PWD.

Paweł Kurpiewski - Co ? A jest tam moja biedna Toyota ? Jezu.. a jak w nią uderzą.

Walka nadal trwa i tym razem DeMarco wali głową Wilka w maskę jakiegoś samochodu. Wolf kontruje waląc przeciwnika łokciem w brzuch i to teraz on nawala głową DeMarco o maske owego automobila. Obaj takimi akcjami rozwalają sobie lekko głowy. Gdy DeMarco zauważa że ma rozciętą lekko głowę wpada w wściekłość i przechodzi do ofensywy. Atakuje zajebistym.. Backspin DDT !! (publika generuje heat) Dopada Wilka na glebie i zakłada jakiś submission (dusi rywala).. Wilk jest w opałach, a krew spływa mu po czole. Po chwili braku siły.. Wilk jakimś tam sposobem uwalnia się i stara się przejąć inicjatywę. Chce złapać przeciwnika do... Tombstona (ohh my god!).. jednak temu udaje się wykonać Back Body Dropa. Don kopniakami ustawia na glebie przeciwnika i .. Corkscrew Elbowdrop !! Juan chce przejść do kolejnego submissiona jednak jego przeciwnik newet do tego dopuścić nie chce i zaczyna wstając przechodzi do kontrataku.

Robert Sawicki - Hmm nudna jednak ta walka, to pewnie przez tego DeMarco.

Paweł Kurpiewski - Bez komentarza.

Robert Sawicki - No co ty przecież za to nam płacą.

Wilk chce złapać przeciwnika do Chockeslam jednak dostaje kopniaka w brzuch od przeciwnika. Don chce wykonać Power Bomba jednak w Wolf będąc już w górze zaczyna walczyć i wyślizguje się tak że DeMarco jest obrócony do niego plecami. Wilk wykonuje szybko piękny... Scorpion Death Drop !! Wydaje się że będzie to koniec walki.. Wilk podnosi przeciwnika ustawia.. i... Running Powerbomb na jakiś samochód !! Don ląduje na masce wgniatając ją swoim ciałem !! Wilk jeszcze bardziej wgniata ją pinując... 1.... 2..... 3 !!! Wolf wygrywa !! Wilk schodzi z samochodu i patrzy czyje to cacko.. kamera robi zbliżenie na tablice rejestracyjną, a tam.. napis..  "Scyther". Wolf zauważa to i rzuca.. "Whatever!". My zaś wracamy na halę do naszych komentatorów.
 
Paweł Kurpiewski - A więc na następnej Paloozie to Wofl będzie walczył o PWD World Title, jego przeciwnika poznamy za kilka chwil.


=====


Jesteśmy na korytarzu PWD gdzie o dziwo spotykamy rozmawiających ze sobą Mandalę i Monka. Widać że żywo dyskutują na jakieś religijne tematy i dzielą się radośnie swoją wiedzą. Nagle obok nich przechodzi TuanX i przypadkiem słyszy fragment rozmowy. Wrestler postanawia wtrącić się do rozmowy. My jednak nie jesteśmy w stanie zobaczyć co się będzie działo bo zaczyna się już Main Event.

=====



===============  Blade vs Ruthless Scyther (Hardcore match - NO DQ) ===============


Jako pierwszy theme zaczyna grać Rage Against The Machine - "Bullet in the head". Po chwili oczekiwania pojawia się witany ogromnym heel-heatem Ruthless Scyther. Murzyn prezentuje się w czarnych gatkach z czerwonym napisem z tyłu "Fuck Off", a z przodu "Suck It" i w takim stroju spokojnie zmierza w stronę ringu. Następnie z głośników uderza P.O.D. - "Boom", gaśnie światło i zapala się reflektor skierowany pod PWDTron, gdzie pojawia się Blade z kapturem na głowie (duży cheer). Wrestler idzie szybkim krokiem do ringu witając się z fanami. W ringu wita się z ludźmi z każdego z narożników krzyżując ręce nad głową (cheer). Widać także jest on deczko poturbowany po ataku Scythera.

Paweł Kurpiewski - Blade nie wygląda na zdolnego do równej walki, ale może się mylę.

Robert Sawicki - Scyther to ma głowę teraz spokojnie pokona tego niby bohatera tłumów i zmierzy się w finale z Wolfem.

Paweł Kurpiewski - Dobrze że jeszcze nie widział co się stało z jego samochodem.

Na ringu mamy troszkę Hardcorowych przedmiotów takich jak kosze na śmieci, kije i znak drogowy, jednak obaj wrestlerzy chyba zbytnio nie gustują w tego typu walkach więc odkopują niepotrzebne im przedmioty. Panowie są gotowi do walki, więc sędzia daje znak i GONG!! Wrestlerzy rzucają się na siebie i dochodzi do zwarcia. The Scy jest wyraźnie silniejszy i dominuje.. jednak Blade kontruje wykręcając rękę przeciwnikowi. Blade szarpie za wykręconą rękę co powoduje brzydki grymas na twarzy Scythera. Po chwili jednak sytuacja się odwraca, Ruthless odkręca rękę i sam zaczyna wykręcać rękę przeciwnika.. a gdy ten cierpi z bólu.. powala go Clotheslinem, by po chwili wykonać kilka monumentalnych Legdropów. Murzyn podnosi przeciwnika i whipuje o liny.. i.. Buldog. The Scy jest w ofensywie i wykonuje Belly-to-back Suplex. Murzyn pragnie wykończyć przeciwnika i ustawia go do Tombstone Piledriver, jednak ten wyrywa się i sam doprowadza do podobnej sytuacji.. ale wykonuje.. Running Powerslam!! (Chant : PWD! PWD! + cheer) Pin! 1... 2... 2,5... kick out!! Blade jest zdenerwowany całą sytuacja i szybko łapie wstającego Scythera i...  Powerbomb To Face Buster!! Pin! 1... 2... i znów kick out (jęk zawodu publiki) !!

Paweł Kurpiewski - A jednak Blade jest wstanie nawiązać walkę i nawet wygrać ten pojedynek.

Robert Sawicki - To tylko chwilowy fart.

Blade nie może uwierzyć i kłuci się z sędzią. Całą akcje przerywa Scyther z Neckbreakerem! Blade łapie się za szczęke jednak nie trwa to długo gdyż dopada go jego przeciwnik i podnosi go... chce wykonać Choke Slam.. jednak po chwili decyduje się zakończyć akcje poprzez Choke Sweep! The Scy pokazuje że będzie kończył.. i chce złapać przeciwnika do  Death Around The Corner (Rock Bottom).. jednak ten wyrywa się i.. Fallaway Slam!! Blondyn jest w natarciu i wykonuje Shoulder Breaker. The Scy łapie się za ramie i turla z bulu po macie. Dopada go Blade i częstuje kopniakami, a później serią Elbowdropów. Blade rozgląda się po ringu i jednak postanawia wziąść jakiś z hardocorwych przedmiotów. The Scy wstaje i... nadziewa się na znak drogowy !! (heat!)

Robert Sawicki - Oszukaństwo !

Paweł Kurpiewski - To jest przecież Hardcore match.

Nastęnie zaczyna obrzucać go wszelkimi przedmiotami by wreszcie tak oszołomionego i wstającego Scythera poczęstować Stunnerem. Pin ! 1... 2.... kick out !! Blade pokazuje że będzie chciał zakończyć walkę (brakuje mu troszke sił z powodu wcześniejszego ataku Scythera) i ustawia przeciwnika do Blade Runner (Running Tornado DDT)... jednak ten wyrywa się i sam zarzuca ładnie Murder DDT (DDT ala Rock) ! (Heel-heat) The Scy łapie za jakiś kij i zaczyna nawalać w leżącego przeciwnika (szczególnie w kolano). Po chwili podnosi go i... Belly-to-Belly Suplex na stertę hardcorowych przedmiotów którymi rzucał w niego Blade. Jednak sam nie zauważa i też spada plecami na jeden ze śmietników. Obaj wrestlerzy leża bez żadnego ruchu... Sędzia liczy: 1...2...3...4...5...6...[ The Scy powoli zaczyna wstawać! ] 7.. 8.. [ Blade też zaczyna wstawać ].9.... Blade wstał w ostatnim momencie! The Scy jest zdenerwowany takim obrotem sprawy i chce szybko zwalić z nóg przeciwnika. Jednak ten także zaczyna atakować i... Double Clothesline! (Chant : PWD! + heat) Obaj wrestlerzy znów lezą: 1...2...3...4... Piewszy wstaje mający więcej sił The Scy, ale zaraz zanim podnosi się Blade. Scyther tylko na to czeka i chce wykonać jaką akcje.. jednak Blade blokuje i... wykonuje Pumphandle slam !!

Paweł Kurpiewski - Blade prezentuje się zadziwiająco dobrze jak na swój stan.

Robert Sawicki - Scyther nie daj się !!

Blade wykonuje majestatycznie T- Bone suplex !! Blondyn wygląda tak jakby dostał jakieś ekstra siły i jeszcze poprawia German Suplex'em ! Staje na narożniku i pokazuje publice że będzie kończył (ogromny cheer!!) !! Blade doskakuje do Scythera i łapie go w... Cobra Twist !! Scyther cierpi.. chce się poddać chyba.. ale... spod PWDTronu wybiega Soldato z krzesłem w ręku !! Soldato chce wejść na ring jednak sędzie mu nie pozwala..

Robert Sawicki - Co za debil przecież to NO DQ jest !!

... Sodato więc częstuje go chair shotem !! Sędzia pada.. The Scy nie może już wytrzymać.. ale.. Chair Shot w plecy Blade'a !! Blade puszcza submissiona i The Scy się uwalnia. Soldato nadal nawala w Blade'a, a The Scyther próbuje dojść do siebie. Blade jest już zmasakrowany przez Soldato więc murzyn kładzie się na nim. Nie ma jednak kto odliczyć Pinu !! Publika generuje mocny heel-heat !! Ale co to do ringu podąrza mocno obity DeMarco który trzyma coś w rękach. Podchodzi do sędziego.. zbliżenie kamery.. to sole trzeźwiące !! Sędzia budzi się ale jest jednak zamroczony bardzo.. zauważa sytuacje na ringu i .. ostatniem sił wylicza.. 1......... 2......... 3 !! Wygrywa Ruthless Scyther !! Na hali panuje ogromny heel-heat !! Soldato pomaga wstać Scytherowi i razem z DeMarco świętują zwycięstwo. Po chwili ktoś odpowiedni podaje im mikrofon.

The Scyther (zmęczony) - Cicho kurwiszony!! To co właśnie widzieliście to były narodziny nowej stajnii - The Psychopatics !! Ja, Soldato i DeMarco zdominujemy tą federacje !! Federacje bez prezesa.. z jakimś kurwa ciotowanym Enforcerem !! Nie no zobaczcie.. my już zdominowaliśmy ten kurwi dołek..  jest main event i jedyna kurwa co mogła się nam przeciwstawić leży i zdycha na ringu.

Soldato - Dokładnie Scyther teraz nikt nam nie przeszkodzi w rządzeniu tą federacyjką.

Nagle z głośników wydobywa się głośne - Nie za wiele wam się kurwa wydaje ??

Paweł Kurpiewski - Zaraz zaraz znam ten głos.. to...

Z głośników uderza... Offspring "Self Esteem" !! I spod PWDTronu wychodzi...... Szakal !!

Paweł Kurpiewski - Szakal !! Komisarz EWF !! Co on tutaj robi ??

Robert Sawicki nawet nie wie co powiedzieć.. Publiczność generuje zajebiście wielki heat !!

Szakal ma na swoim ramieniu jakiś duży pas i ubrany jest co dziwne w ładne spodnie i garnitur. Za Szakalem wchodzi spory odddział ochrony PWD.. Komisarz EWF rozkazuje im by zabrali Blade'a z ringu. The Psychopatics pozwalają na to bo zupełnie nie wiedzą co się dzieje !! Szakal dostaje mikrofon jednak to Scyther odzywa się pierwszy.

The Scyther - Co ty tu kurwa robisz ?

Szakal - Hej !! PWD !! Jak miło być w we własnym domu (publika nie wie co robić).. Ehh.. kurwa nie macie pojęcia co ja tutaj robie ? No to ja wam powiem krótko i na temat... EWF TO GÓWNO !! Sprzedane japońskim magnatom przez tego śmiecia Game'a !! Game pewnie to oglądasz kurwa.. i wiesz co ci powiem..  zniszcze twoje japońskie EWF !! Bo PWD.... Polish Wrestling Division należy do Szakala !!! (What? + ogromny heat!!) Tak tak.. ja jestem prezesem tej federacji.. i to mnie możesz się kurwa od dziś obawiać.. Zniszcze twoje EWF !! I jedynym zajęciem które ci zostanie to będzie oglądanie starych Wrestlepalooz na których japończycy wyskakują z szafy !! Zaczyna się era PWD !!

The Psychopatics stoją na ringu jak wryci... do Szakal zaś podchodzi Blade.

Szakal - A teraz do was Psychopaci.. zniszczyliście Main Event który miał pokazać naszą przewagę na EWF !! Ten oto człowiek (pokazuje na Blade'a) zasłużył na równą walkę, a móze nawet na zwycięstwo. (cheer)

The Scyther - Zasłużył na wpierdol i go dostał !!

Szakal - CO ? Scyther nie zapominaj go kogo mówisz.. Wydaje się wam że jesteście wielcy że będziecie rządzić tą federacją? O nie.. Szakal teraz stanowi to prawo !! Jeśli chcecie dostać to złoto (Szakal pokazuje na pas na swoim ramieniu).. jeśli chcecie dostać PWD World Title to musicie grać według moich reguł !! To tyle chłopaki..

Szakal rzuca mikrofon i udaje się z Blade'em do szatni. The Psychopatics stoją zaś na ringu i patrzą się na siebie z głupimi minami.

Paweł Kurpiewski - Szakal prezesem PWD !! OMG !! Ale szoker.. dobrze że transmisja już się kończy.. więcej niespodzianek nie wytrzymam.


====  Video pokazane po gali ====

Jesteśmy na korytarzu PWD w miejscu w który dyskutowali Mandala, Monk i TuanX. Widać wyraźne ślady walki (rozwalone stoły i ogólny burdel). Jednak nie jesteśmy wstanie powiedzieć co się stało.




Produkt PWD 2004
Wszystkie Prawa zastrzeżone.




=========== Posumowanie od Bookera  =========


1] Monk vs TuanX vs Wolf  -  Myśle że nie ma co wyjaśniać. Monk nie napisał (obiecał że będzie pisał od następnej gali.. trzymam za słowo) i TuanX to samo. Wolf bezapelacyjnie wygrywa.

2] Chris "More"Attitude vs Ruthless Scyther vs Dezerter (Three way) - Dezerter nie napisał (pogadamy na Gadu !!), Chris to ja więc olałem sprawe bo przecież nie napisze super RP i nie przyznam sobie World Title :D, więc Scyther wygrywa bezapelacynie.

3] Don Juan DeMarco vs Mandala vs Psycho One (Three way) - RP Mandali okej ale cholernie krótkie tak na poziom openerów lub low card'owców, więc DJDM wygrywa, a o jego RP nieco nizej. Aha.. Psycho nie napisał ale się wytłumaczył więc z uwagi na to że był pierwszym wrestlerem który uwierzył w PWD to dostaje ulgowe zwolnienie z walki (patrzy Regulamin).

4] Blade vs Soldato - Soldato nie napisał więc Blade wygrywa bezapelacyjnie. Soldato chyba miał przeprowadzkę w domu ale niestety nie poinformował że nie będzie w stanie napisać RP.

5] Don Juan DeMarco vs Wolf -  Ahh.. wygrywa Wolf gdzieś tak w stosunku 10/7 na jego korzyść. W sumie w RP DJDM nawalił początek i te nudne nie wnoszące nic rozmowy z Marleną. Aha.. w RP na konferencji pojawił się Prezes nie wiadomo skąd.. Gdybyś przeczytał Jesienny Desant to być wiedział że fed nadzoruje tylko figurant aktualnie czyli Enforcer PWD który teraz będzie moim ochroniarzem.  Co do RP Wolfa to niby też mało wnoszący początek ale za to zgrabnie napisany i ciekawie się czytało.. poźniej oklepany pomysł z kukłami zepsuł efekt jaki zostawił na mnie RP.

6] Blade vs Ruthless Scyther - Blade.. geeezas.. ten RP wygląda bardziej jak RP Heel'a.. to jest duży minus. Postaraj się bardziej wczuć w face'a bo brakuje mi wartościowych zawodników po tej stronie barykady. Za to RP Ruthless Scyther'a chyba najlepszy ze wszystkich napisanych na tą galę.. szczególnie początek bardzo dobry..  Niech no ja zacytuje mój ulubiony fragment :

"..Scyther staje koło swojego pojazdu, po czym wpatruje sie chwile na zniszczony samochód.

Scyther - Kurwa...znowu jakio pajac wytoczy mi sprawe w sądzie.....

Scyther oci1ga okulary przeciwsłoneczne, i zaczyna wpatrywac sie w dosya sporych rozmiarów hale, charakterystycznym ruchem poprawia czarn1 skórzaną kamizelke, która ma na sobie.."

Później speech już nie tak dobry ale powiedzmy że jest to spowodowane tym że nie wiedziałeś zbyt dużo o swych przeciwnikach.

No dobra.. to tyle .. odwołań co do moich decyzji nie przyjmuje.. narta :D ide spać :P

Podpisano Przezes Przesów czyli ... Szakal !!

ps : Specjalnie podziękowania dla Psycho i DeMarco za pomoc w pisaniu gali (napisanie walki).