192 cm wzrostu, 103 kg wagi
Heel
Entrance theme: „Dead Silence” – AD
W EWF w 2015 roku
Sukcesy w EWF:
Brak
Miejsce i data urodzenia:: 13 Września 1985r. (piątek) – Bristol, Anglia
Opis:
Dylan Robinson był normalnym dzieckiem, zawsze był “liderem” dzieciaków na osiedlu. Był pewny siebie, zawsze i wszędzie akceptowany, lubiany. Pamiętam, że wszystkie najlepsze dupeczki dawały się naciąć na jego gierki. Jego starzy mieli siano, trochę więcej siana niż inni. Miał możliwości, świetnie się uczył, dusza towarzystwa. Idealne dziecko dla rodziców, idealny koleś dla przyjaciół. Nigdy nikomu nie odmówił pomocy, wzorowy człowiek. Mega przystojny facet. Zawsze miał świetną sylwetkę, uwielbiał ćwiczyć na siłowni. Czas jednak pokazał co było jego słabą stroną. Ten chłopak zaczął wykazywać skłonności do uzależnień. Zaczęło się od fajek, a on zaczął się psuć tak, jak psuje się większość młodzieży w dzisiejszych czasach. Z miesiąca na miesiąc Dylan przestawał być sobą, zaczął być indywidualistą. Muzyka jakiej słuchał była przepeniona darksidem. Powoli wyłamywał się od swoich ludzi. Wtedy wyprowadził się od swoich rodziców. Z czasem nawet przestał ich już odwiedzać, zero telefonów. Przestał się kontaktować z kimkolwiek. Był to rok 2005…
A chwilę wcześniej, w 2003 roku Dylan mając 18 lat po raz pierwszy spróbował trawki. Kilka miesięcy później o mały włos nie skończył szkoły średniej. Studiów już się nie podjął. Potem chłopak zaczął eksperymentować na imprezach. Pod koniec 2005 roku urywa się rozdział psucia się idealnego dziecka, a zaczyna istny koszmar, kiedy zaniepokojeni rodzice będąc u syna w odwiedziny znajdują go bladego, spoconego, z ręką pasem obwiązaną. Obok niego leżała strzykawka i jakaś dziwka. Wtedy Dylan trafił na odwyk.
Dziesięć lat później – 2015 rok, dzień dzisiejszy. Nekrophage – bo taki zyskał przydomek w środowisku handlarskim – być może już mniej ćpa. Nadal jednak jego zachowanie zależy tylko od substancji którą zażył. Nieprzewidywalność i bogaty wahlarz zachowań to jego najbardziej wyraziste cechy. Poprawił się trochę jego wygląd, stan zdrowia. Aż ciężko uwierzyć, że 10 lat w odizolowanym od świata mieszkaniu może zmienić człowieka nawet trochę na lepsze. Nikt nie wiedział co się z nim dzieje, nikt go nie znał, nikt nie chciał znać.
Wiadomo tylko, że około roku 2012 postanowił zacząć robić w swoim życiu coś co pokocha tak bardzo jak dragi, coś co będzie równie niebezpieczne, a może nawet bardziej. Dlatego zaczął uprawiać podziemny pro wrestling. Nie, nie Hulk Hogan, nie John Cena. Robił zupełnie coś innego. Tam było ważne jak dużo krwi przeleje się w walce i jak bardzo chory będzie bump. Nie cofał się przed niczym, nie miał skrupółów, chwil zawahania, nie potrafił sobie odmówić, żeby nie wyżyć się na kimś w kwadratowym pierścieniu. Dlatego właśnie odnosił sukcesy… A teraz podpisuje kontrakt z EWF. A Wy nawet nie zdajecie sobie jeszcze sprawy co Was teraz czeka.
Pozdrawiam,
Billy Robinson – starszy brat Dylana.
Wejście na ring:
Robi się bardzo ciemno, stonowane światła przy FeliXtronie i rampie spokojnie pulsują w rytm basu. Delikatny spotlight podąża za cierpliwie (ew. zastymulowany jakąś substancją) idącym na ring Nekrophagem.
Finisher:
– Defective Trip [Powerbomb Lungblower]
Ulubione ciosy:
– Superkick
– Bicycle Kick
– Cradle DDT
– Torture Rack
– Running Elbow
– Backslide Driver
– German Suplex
– Double Pumphandle Powerbomb
– Running Lariat
