20 czerwca 2010 roku odbyła się 106 Wrestlepalooza. Tym razem EWF odwiedziło stolicę Republiki Chińskiej (Tajwanu), cudne miasto Tajpej. Podczas gali Tony “Toster” Hogański, bohater trzech kontynentów i kawaler wielu orderów przeżył osobisty dramat.
Gala zebrala niezle komentarze w prasie specjalistycznej:
Wrócił! Najbardziej wyczekiwana persona e-fedów powraca. Końcówka Main Eventu wspaniała! Reszta walk również na odpowiednim poziomie. Cieszy mnie zarówno obrona pasa, wystąpienie w kilku segmentach na backu oraz przede wszystkim to, że Aero w końcu zawitał do transparentów. Brak Tony’ego starali się nam wynagrodzić różni znamienici gości jednak osobiście ciągle tęskniłem za Tosterem i jego osobowością. Gratulacje dla Toola który w końcu dopiął swego i wygrał pas. Ciekawie zapowiada się też EICTYA dodatkową motywacje daje mi możliwość straty pasa. Świetna gala i oby następna ukazała się nieco szybciej.Ciężko byłoby pobić Main Event ostatniej Paloozy i rzeczywiście, jeszcze tym razem się nie udało. Za to backstage widzi mi się lepszy niż poprzednio – motywy ze “ścieżką zdrowia”, utylizacją odpadów, czy chociażby kolejne perypetie Jacobsena w szpitalu, takich rzeczy nie zapomina się szybko. Odsunięcie od komentarzy Hogańskiego to ciekawy zabieg. Goście na pewno dodali gali kolorytu, ale chyba widać wyraźnie, że bez “Tostera” jego partner blednie. Niby oczywista sprawa, ale dobrze się o takich oczywistościach przekonać na nowo, raz na jakiś czas. Większość walk wygrali ci, na których liczyłem, co sprawia mi całkiem sporą satysfakcję.Ponury Grabarz zdecydowanie za bardzo panoszy się w dark division. Nie wiem dlaczego z niego taki pazerny skurwiel, ale swoim zachowaniem odbiera push młodym gwiazdom. Myślę, że to jest powodem, dla którego tak wiele z nich rezygnuje z pisania już przed oddaniem pierwszego rpa. Kolejna kwestia (choć może nie dotyczy ona gali) strasznie trudno mi kupić Bidama jako heela, szczególnie w parze z Crashem gdzie ten drugi jest zdecydowanie większym skurwielem. Dla mnie Bidam to typowo przyjazny duszek w stylu SR Crazy’ego i zawsze kiedy czytam segi z udziałem podopiecznych Sandmana wydaje mi się, że zacznie on stopować Crasha w jego brutalnych poczynaniach.Kolejna gala odbedzie sie w Tarnowie (25.07.2010). Bilety do nabycia juz wkrotce.


Leave a Reply