EWF w Rzeszowie!

EWF Wrestlepalooza CXXIII

Wizyta w Lublinie zakończona, ale objazd EWF po wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej nie. Po Lublinie czas na Rzeszów! Prawa strona sceny politycznej uważa, że to właśnie tu jest prawdziwa Polska. Nie będziemy wdawać się w takie dysputy. Ważne, że EWF po raz drugi trafiło do Rzeszowa. Gala była jak zawsze zachwycająca, bo EWF takie po prostu jest.

Przyjrzyjmy się niektórym komentarzom:

Najlepiej wypadły segmenty z Panem Senatorem, który jest po prostu nie do zastąpienia. Państwo Jazzowscy też świetnie się trzymają, wciąż dostarczając nam konkretnej porcji rozrywki. Gdzieś poza tym wszystkim czai się Vaclav mącąc i mieszając, a jego kolejny pojedynek z Crazym to coś, co bardzo wszystkich ciekawi. Porwanie Franka było przerażające. Naprawdę. Jego konflikt z Jazzowskim ładnie się rozwija, wbrew wątpliwościom niektórych z nas. Nagły koniec przyjaźni Nasa i Grabarza był dla mnie autentycznym zaskoczeniem. Trochę szkoda, bo to bardzo sympatyczny tandem był.
Kolejna świetna gala można z pewnością powiedzieć że było warto czekać ten czas. Ze wszystkich świetnych historii toczących się obecnie w EWF najbardziej wciągnął mnie feud Nassjasza z Franko oraz spór o posadę prezesa ZWP z Vaclavem. Walki standardowo na wysokim poziomie.Bardzo spodobał mi się main-event mimo takiego a nie innego wyniku. Z wiadomych względów podobała mi się również walka o pas Deamusin. Wątki rozwijają się bardzo ciekawie. Czy tylko mi Nas i Wamp zaczynają przypominać Jokera i Harley Queen?
Napisałbym, że gala jest świetna/mistrzowska/kozacka/epicka itp., ale myślę, że jest to oczywiste. Piękna gala. Serio, po takim okresie oczekiwania świetnie się czytało. Jeżeli idzie o storyliny, to wojna frakcyjna zapowiada się świetnie. Duża zasługa tu Nasa. Walki – nie brakło hardcoreu, ale cieszy fakt że to czysty pro wrestling był ozdobą gali. Podsumowując kolejna wspaniała gala. Już nie mogę się doczekać kolejnej. PS: SeBa i Mati przyjmują datki na to aby odzyskać swoją Armię.

Raport z gali dostępny jest tutaj. Teraz czeka nas wyprawa do Oceanii, Wyspy Cooka na sam początek!