EWF w Lublinie!

EWF Wrestlepalooza CXXII

Ostatnie gale to przede wszystkim wypady poza Polskę. Najpierw Kuba i Kostaryka, później Felki w Rosji, czas wreszcie ustatkować się i powrócić na Ojczyzny łono. Wrestlepalooza o numerze 122 została więc zorganizowana w Lublinie. Przyniosła wiele emocji, a przede wszystkim tuż po niej odbył się uroczysty bal pretendentów.

Reakcje opinii publicznej jak zawsze były różnorakie:

Gala zaiste jest piękna i godnie wprowadza EWF w nowy rok. Uwagę przykuły trzy walki: ta o Puchar Szczęściarza która jest naprawdę radosną rozpierduchą, Escape The Pit która jest pięknym pokazem brutalności do której tylko zawodnicy EWF są zdolni, i epicki Browar Match który jest chyba najlepszy z wyróżnionej trójki. Poza tym świetnie spisał się Toster, po którym zawsze spodziewamy się wiele (i zazwyczaj nie jesteśmy zawiedzeni). Cóż jeszcze? Bal był niezwykle sympatyczny i dekadencki Konflikt pomiędzy Nasem i Franko pięknie nam rozkwita, a Vaclav w “raju” był przezacnym motywem.
Oj piękna gala to trzeba przyznać. Walki na standardowym dla EWF poziomie czyli bardzo wysokim. Myślę że dobrym pomysłem byłoby nadanie Vaclavovi gimmicku kozaka Gala ta stanowi znakomite otwarcie nowego roku w EWF. Segmenty jak zwykle ciekawe, a czasami i trzymające w napięciu oraz nasuwające więcej pytań niż mamy do dyspozycji odpowiedzi. Przebieg wydarzeń na balu pretendentów to wciągająca lektura. Pochwalić należy jasny i klarowny podział na tych dobrych, niezdecydowanych i złych. Bal pretendentów był wręcz zachwycający. Każdy, kto się liczy w polskiej śmietance towarzyskiej musiał tam być, to z pewnością było wydarzenie roku.
Słów pochwały nie może zabraknąć dla zaprezentowanych walk. Cieszyć powinno to, że walka w ringu bez dodatkowych atrakcji (przynajmniej w większym wymiarze) może przykuwać uwagę tak, jak gimmick matche. Ową walką była oczywiście batalia o Puchar Szczęściarza. Zaś wspomniane walki okraszone dawką hardcoreru – Escape from the pit oraz Browar match w pełni ukazały czar EWF. Gala była przyjemnym otwarciem roku. Z walk najlepszy Escape the Pit match, czuć było wielką złość i napięcie między zawodnikami. Browar match był świetnym dopełnieniem gali i trzymał wysoki poziom main-eventów EWF. W segmentach niezastąpiona była WAMP, a Tony Hogański jest wciąż w wysokiej formie.

Raport z gali dostępny jest tutaj. Kolejny przystanek – Rzeszów! Bilety są już do nabycia!