Po ponad dekadzie zawieszenia EWF wreszcie powróciło! 30 maja odbyło się EWF PPV – Krwawa Majówka, gala jakiej polski wrestling jeszcze nie widział. Pierwszą Krwawą Majówkę zapowiadano jeszcze na rok 2001, ale nigdy nie doszła ona do skutku. Teraz, 25 lat później, historia zatoczyła kołem i oto jest. Ku radości miejscowych kibiców EWF odwiedziło Poznań i tym sposobem historia Extreme Wrestling Federation rozpoczyna się na nowo!
Raport z gali dostępny jest tutaj tutaj.
Jej skrót można przeczytać na EWFWiki.
Po gali pojawiły się m.in. następujące komentarze:
Bardzo udany powrót. Battle Royale świetne, fajnie ubarwione udziałem weteranów, cygańską kapelą i całym tym zamieszaniem z Nabeshimą. Jestem zdecydowanie team #TikTokEWF, natomiast nie miałbym też nic przeciwko diarchii dwóch komisarzy o zupełnie sprzecznych wizjach rozwoju federacji.
Chylę czoła, fajna gala. Fajne wstawki z klasyki, Szakal w formie, sporo Psycho co zawsze cieszy. „Krwawa Majówka” to cholernie udana gala. To spięcie pomiędzy pretendentami tuż przed Main Eventem było cudne; pięknie „nakręciło” mnie przed walką. Jeśli chodzi o same wydarzenia, to bardzo kibicuję żeby Czesław Kowalski przepadł wraz ze swoją wizją federacji. To nie jest mój kandydat.
Jakby spin-off jakiś, czy coś. Zupełnie inna atmosfera, niż w poprzednich inkarnacjach EWF. Walki są krótsze, ale jednak fajne (szczególnie Battle Royal mi przypasował), i takie jakby… bardziej treściwe? Komentarz jest na poziomie (chociaż bywało lepiej), segmenty mniej liczne, ale nieodmiennie ciekawe.

