Wrestlepalooza 130 - Łódź

Wrestlepalooza CXXX

Łódź została wybrana na gospodarza Wrestlepaloozy numer 130 jeszcze w 2015 roku. Musiało upłynąć długich jedenaście lat nim ta gala została w końcu zorganizowana. Obietnica sprzed lat też została dotrzymana – zgodnie z zapowiedzią EWF gościło w Łodzi. Po wystrzałowej Krwawej Majówce, gdzie poznaliśmy nowego EWF World Champa czas na zmagania drużynowe! Stawką miały być EWF Tag Team titles, a na przeciwko Bidama i Franko mieli stanąć Psycho i Hania! Oprócz tego w programie zapowiedziano pojawienie się Vaclava, Yoshihito Nabeshimy, nasa, Sergiusza oraz młodych talentów. Tego nie można było przegapić!

Raport z gali dostępny jest tutaj tutaj.

Jej skrót można przeczytać na EWFWiki.

Po gali pojawiły się m.in. następujące komentarze:

Kilka razy ta gala bardzo dobrze zagrała na emocjach. Bardzo dobrze zagrał na emocjach też segment z ostatecznym wyborem komisarza, postać Bereniki jest wybitna i wzbudza autentyczną niechęć (może dlatego, że jest bardzo życiowa?). Szczególne wyróżnienie dla hołdu oddanego noblistkom i paprotkowej terapii Maksymiliana. Brawa też dla nasa i WAMP za rozkminę nad swoją własną orkiestrą kameralną, po mojemu prywatnych live bandów nigdy za wiele. Gala była bardzo ciekawa, dość spora ilość segmentów pomiędzy walkami ale zawsze w EWF mieliśmy sporo akcji poza ringiem, co ważne tych segmentów jest idealna ilość, ani nie za dużo ani nie za mało. Dramat Lecha Grudzińskiego sprawił, że Vaclav stał się centralną częścią gali – spisał się po swojemu. Jego walka z Honzą była ozdobą wieczoru.
Yuko Komisarzem EWF. No i w porządku. Nie można dziewczynie odmówić rozmachu działań, to na pewno. Podobało mi się to, jak po jej wyborze kolejne elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce: Ponury Grabarz jako szef ochrony, Czesław jako sekretarz. Nie czarujmy się, Czesław ma potencjał na maksymalnie asystenta i w tej roli sprawdzi się idealnie. Yūko za to wprowadza mnóstwo świeżości i kreatywnego EWF. Dla mnie zdecydowanie jest to obecnie najciekawsza postać Podoba mi się również nowa odsłona Księcia Nabeshimy. Zrobił się jakiś taki… „bardziej”. Bo wcześniej był raczej „mniej”. Mam wrażenie, że narzucił sobie też ciekawą rolę w federacji. A teraz ma kurs kolizyjny z Vaclavem, co widzi mi się rzeczą bardzo intrygującą.
Byłem ciekaw, w której walce ostatecznie pojawi się Vaclav, a on pojawił się absolutnie wszędzie. Bardzo fajny przebieg wydarzeń, bo był w tym i humor, i suspens. Zajebisty motyw z klepaniem własnego pinu będąc tym przypinanym przez przeciwnika. Drugą gwiazdą epizodu okazał się natomiast Dobry Czech Honza, co za pokaz serca i charakteru! Trzecią – paprotka. Gratulacje dla wszystkich którzy wygrali swoje pojedynki w szczególności Franko w main evencie. Bidam i Franko to maszyna, którą ciężko zatrzymać. Brawa dla Yuko, ale podejrzewam, że Gen Z zaprowadzi nas do wrestlingowego piekła.